Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Luule

Użytkownicy
  • Postów

    1 591
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    12

Treść opublikowana przez Luule

  1. To napisz 'Erotyk jak marzenie' . oj, to by był wiersz z dużym futerkiem:):D
  2. Co do skrzydeł, to mimo, że nie siedzę w tej teorii, wydaje mi się, że to zarezerwowane dla czyściuteńkich duszyczek, albo w metaforyce uwiedzionych mężczyzn - kobiet, co potem i tak z anielicy w diablicę, z rybki w flądrę z upływem czasu się zmieniają. Do tego wielu 'świętych' w naszej kościelnej stylistyce, na miano 'dobrych' i być może nie zasługuje w pełni. No ale, to taki subiektyw, może ma teoria wypaczona, w poezji przyjmuję wiele metafor, w życiu mniej:) pzdr
  3. :( 'dziś jestem, choć nadal przegrywam z przeszłością- to brzemię, jakby sto wagonów ciągnął pociąg'... Wariacji jest wiele, można mieć dobre, lekkie dzieciństwo, ale w dorosłości zauważać malutkie błędy, które nas wypaczyły, w kształtowaniu. Albo mieć nieciekawie i powielać albo negować znane schematy. Mam nadzieję, że jesteś w drugiej opcji, życia w kontraście, choć nic nie zwróci tamtych lat, to Ty masz dłuto w rękach i swój jedyny czas. Drugi raz mówisz o sobie, Marcie, (tak mniemam), w 3 osobie, nie jestem pewna jak to odczytywać. Czy jako dobry czy zły symptom. wybacz za takie rozmyślania, ale to coś wskazuje, ale nie chcę drążyć. Twoje wiersze mają coś w sobie, jak dla mnie. Pozdrawiam
  4. W punkt:) pozdro
  5. Jesteś Reżyserze scenariusza Nieznanego nawet tobie Aktorze jednej roli W scenerii wybranej przez los Bez dubli i dubblerów W ciągłej transmisji na żywo Ujęcia, objęcia, kostiumy Przerwy na reklamę snu Wyścig z czasem Start! Akcja! Cięcie! Cięcie... Powiekami jak klapsem Bez powtórek Ściemnienie i napisy końcowe Na ekranie Z marmuru A jeśli to tylko serial Dla widza patrzącego Z 'ptasiej perspektywy'? Dla kogo gramy i po co? Nie wiesz Czy to ważne? Aktor przejęty rolą Gra, nie pytając o gażę Gra, jakby to było na prawdę W tej anonimowej produkcji Na skalę wszechgalaktyk Dziękując za jedną z miliona Głównych ról
  6. Był kiedyś taki jasnoszary kocur, w pręgi, jak z reklamy, piękny, ulicznik, charakterny, bywalec Mok-u i pobocznego baru, ulubieniec, maskotka. To nie metafora, tylko tak było. Mokot mu było na imię. Długo nie dawał się głaskać niezaprzyjaźnionym, kiedyś po mojej próbie: wstał z ławki, poszedł na jej drugi koniec, usiadł odwrócony plecami i tylko zerknął spode łba. (potem na starość udało się go potrzymać na nogach nawet, ale to tak w dopowiedzi) I to mi się przypomniało właśnie. Nie odwracaj się Kocie od nas :) No chyba, że bardzo tego chcesz Powodzenia. One life, nawet dla kotów:)
  7. Też kiedyś byłam bardzo czepliwa w temacie nałogu, wyczerpywało nas to na maxa, rozchodzenia i schodzenia chyba ze 20razy! Więc dobrze znam te rozterki. Najgorsze jest to, że wg sentencji: ''Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka''. 100procent racji:/ No i w tym ambaras, gdy dwoje nie chce naraz. Ciężko powiedzieć, czy się czepiasz - kierujesz się zdrowiem i rozsądkiem, Kot wygodą i swobodą, i rozumiem oboje, bo nikt nie lubi, gdy się go ogranicza, osacza czy olewa rzeczy dla niego ważne, tym bardziej, że logika i racja jest po Twojej stronie. Co jeszcze bardziej nakręca spór. U nas wyszło samo, w końcu, ja odpuściłam, znaczy mój mózg, u niego ciutkę zelżało i jakoś balansujemy. Także wiem, że nadzieja, że ktoś się zmieni, jest złudna i tylko sprawia ból i rozgoryczenie. A jakikolwiek kompromis jest w sumie i tak ugięciem się. Szkoda siebie tracić z takiego powodu, ale wiem, ile trzeba przepracować, gdy trwa walka rozumu z nałogiem... (Może kuchnio-palarnia, przy otwartym okienku?) No bo... kto nam tu będzie pisał takie ładne wiersze o spełnionej miłości, hę? :) A już wiersz o kocie w pustym mieszkaniu napisano, także nie ma co:) Powodzenia!!!
  8. Niby 'nie pierwszyzna' , ale indywidualnie to ''zrodziliśmy się bez wprawy i pomrzemy bez rutyny''. A wesołości jak najwięcej. PS. 'jo, jo, jo' - pomyślałam w pierwszych sekundach, że to luzackie joł, joł, joł :P A to takie chyba ogólnie jakieś pomorskie, kaszubskie? Bo na samym cypelku, wszystkie Heloki tak jojują i ja akurat stamtąd to znam. Pozdrawiam
  9. Całkiem fajny. Spodobało mi się to mydło. I przypomniało 'W zatrzęsieniu' W.Sz. (kostium) ''noszony jest posłusznieaż do zdarcia''. Pzdr
  10. Fajny. Skoro data 18.01, to czy prognoza dwóch ostatnich wersów się sprawdziła? pozdrawiam :)
  11. Zgadzam się. Odczytałam tamten komentarz, sugerując się tym 'piękne to było życie-spokojnie mogę kończyć' i brak sił - bo prawdę mówiąc, w pierwszej chwili tak odebrałam ten wiersz, że PL poddaje się ciemnym myślom i już mu się nie chce żyć. A co do wieku - nie wiem co będę czuć mając np. 70 lat, czy dosyt czy niedosyt, ale dekady mijają coraz szybciej, za szybko. Pozdrawiam:)
  12. Pierwsza zwrotka najfajniejsza dla mnie. I wiem, że chodzi aby ukazać cały obieg, to Twój wiersz, ale mi by wystarczyła taka miniatura, te 4 wersy plus jakieś jedno, dwuwersowe podsumowanie. Pozdrawiam:)
  13. Tak, smaki mamy różne, szczególnie, gdy o czymś czytamy, bo w mowie zapewne bywamy nawet i wulgarniejsi :P A wiersz i tak piękny jak dla mnie. Pozdrawiam
  14. Wiesz co, to ja nie nadaję się na polemikę z Tobą. Niech każdy robi ze swoim ego co chce, jest świadomy czegoś lub nie, będzie zakonnikiem którejś drogi lub małym szarym człowieczkiem który w jakiś sposób chce przeżyć swój czas lub żyje sobie bez refleksji - byle jak.
  15. O, widzisz, teraz jest to intrygujące w tej metaforze. chcieć i nie by umarło wyzbyć się wizji siebie...? siebie już polubionego nie wiem nie trudno cel - jasność i snu rozszyfrowanie to labirynt ścian blokad powiedziałam 'pas' nie doznam błysku ale serce poduczone którą drogą kroczyć winno i chce a ego z autoironią analizuję jak sprytnie kieruje myślami
  16. W punkt, dosłownie, przynajmniej mój. Szczególnie 1, 2, 3 i 4 wers... :D pozdrawiam
  17. Moim zdaniem granice są cienkie i bardzo subiektywne. Jestem za kosmetyką wierszy po uwagach, ale nie zakazem używania jakichś sformułowań, póki poezja jest wolna. A nam jako czytającym może się coś podobać lub nie, obrzydzać, pociągać, każdego co innego. Wszystko jest subiektywne i można o tym dyskutować, jak i o tym, czy dzidziusiowi nie za zimno z tymi gołymi stopkami latem, ale jestem za tym, żeby każdy miał prawo pisać co chce. A my mamy wybór czy to czytamy czy nie. Na pewno jest wiele tradycjonalistów, którzy nie nazwą wierszem tworu nierymowanego, ale nie znaczy, że nie ma dla takowych miejsca w poezji. Pozdrawiam
  18. 'poeta nie widzi tego co inny chce mu sprzedac' Przepraszam, ale po prostu nie sprzedałeś mi tamtym wpisem nic nowego, parę lat temu nazbyt często sama rzucałam takimi hasłami o świetle, chcąc 'uświadamiać' innych. Tobie azixxxie też jeszcze nie do końca umarło ego, tak sądzę po tym wpisie. A 'rycerz' podniósł miecz na tamte intrygujące słowa, bo chyba nikt, póki co nie będzie zabraniał mu patrzeć na świat wokół i myśleć o nim, nie kierując się tylko wymyślonymi teoriami:) wybacz, nie jestem Jezusem nadstawiającym drugi policzek. pozdrawiam
  19. Niestety... Jak robię sobie taki nibybilans, co on daje a co niszczy, to wolałabym, żeby go nie było, zbyt wiele krzywd...
  20. Bardziej chodzi mi przy tworzeniu nowych, ten wiersz jest widzę sprzed 8 lat. Nie lubię zbytnio zmieniania na siłę wierszy i narzucania stylu, bo ktoś tak mówi - owszem, czasem ktoś ma rację a czasem jest to jego subiektywne widzimisię. I staram się też nie dłubać komuś. Przebudowałam na inną 'modę' swóje starsze wiersze dwa razy - jeden urósł mocno, przemyślałam go w sumie na nowo,drugi poskracany - jakby nie jest już mój. Więc też nie chodzi o to, żeby stworzyć coś sztucznego tylko pod publikę, nadal musi to być część nas. Ale warto starać się wykrzesać z siebie jakby więcej poezji, iskierek, szczególnie gdy jest to wiersz rymowany. Zrobiłaś to w początku tego wiersza. Co do wiersza ripostowego, to możnaby mu poświęcić jeszcze parę chwil uwagi - kwestia układu, brzmienia, ale jak dla mnie fajniej ujmuje temat. Wiesz, ja też się dopiero uczę:)
  21. Właśnie nie. To nie jest wiersz o spokojnym i zasłużonym latami odchodzeniu, a ostatnia strofa nie jest tylko impulsem, żeby jeszcze troszkę popatrzeć. To jest walka młodego człowieka z nagłą sytuacją, która go zbyt wcześnie doprowadziła przed bramę, nogi, a nawet twarz Stwórcy... Pozdrawiam
  22. Ja częściowo:P W zaciszu tygodnia i owszem, wolę już spokój, ale wiadomo czasem coś, ktoś... to chyba nie aż taki grzech. Tak czy siak, coraz bardziej doceniam trzeźwość umysłu, ale lubię też tą ułańską fantazję, raz na jakiś czas, co by nie zesztywnieć zbytnio:) Umiar i okazyjność, a nie rytuał, tak to widzę.
  23. Kiedy poruszamy w wierszu 'zwykłe' tematy, (apropo Waszych wcześniejszych sloganowych komentarzy) które są już objechane po tysiąckroć, to żeby to mogło zwrócić uwagę potrzebny jest patent, nietypowy szczegół lub nietuzinkowe połączenie słów, które stworzą klimat, poetykę, obraz - tak wg mnie. Moje pierwsze wrażenie też było takie jak Kota szaroburego, znacznie lepiej i przyjemniej przeczytało mi się ten wiersz. Ale moim zdaniem tylko 1wsza strofa ma tą poetykę, kolejne już ją tracą. Bajago, potrafisz zaskoczyć patentem i metaforą - szczególnie w pierwszych publikacjach, jeszcze dobrze by było dopieścić poetykę, której wciąż mi brakuje. A, i bardziej zwrócił moją uwagę Twój ripostowy wiersz o przemijaniu w komentarzach u poprzednika :) Pozdrawiam
  24. Spodobały mi się dwie rzeczy. Niedźwiedzie co wspinają się do nieba i data - dwa dni przed wigilią i śnieg, który wtedy zapewne do niej dotrwał:)
  25. Zgodzę się, choć przy zmianie bez 'je' mi nie pasowało. A teraz tak czytam swój komentarz: i brzmi to dwojako heh ale nie chodziło mi o takie dłubanie w nosie, jakby co:P
×
×
  • Dodaj nową pozycję...