Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Deonix_

Mecenasi
  • Postów

    4 357
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    21

Treść opublikowana przez Deonix_

  1. Dla mnie ten wiersz mógłby się albo skończyć na "a były", albo istnieć w całości z wyłączeniem tego właśnie wersu. Ale to tylko moje prywatne widzimisię :) Ciekawe przemyślenia :) Pozdrawiam :)
  2. Nie wiem, do czego ten opis odnieść, do życia w akwarium, zachodu słońca, cudu Bożonarodzeniowego? Wszystkiego po trochu? Bardzo mistyczna, hermetyczna relacja podmiotu, chyba nie mam dostępu do przekazu bezpośredniego. Ale i tak mi się podobało i miło czytało :)) Pozdrawiam :)
  3. A no właśnie :)))
  4. śmieżką, Maryś :)))
  5. Dobre, nawet bardzo :) Aż się zastanawiam, czy to nie o Poezji.org ... Pozdrawiam :)
  6. Prosto i ładnie :) Styl nie mój, ale tematyka mi nieobca. Przy czym "niemojość" nie jest wcale dla mnie wadą, ma się rozumieć :)) Pozdrawiam :)
  7. Dziękuję serdecznie :) Ot, i cała uroda turpizmu :))) Cieszy mnie, że wiersz wywołuje emocje i skłania do zastanawiań :))) Pozdrawiam ciepło :)
  8. W pierwszej chwili skojarzyło mi się z barwionym denaturatem, później wpadłam na to, że to może być kolor cienia. Interesujący wiersz, czytam go jako relację osoby, która doznała jakichś bardzo przykrych wydarzeń, może przemocy seksualnej i żywi nadzieję na szczęśliwe życie na poziomie fizycznym i duchowym z adresatem. Dla mnie to specyficzny, oryginalny quasi-erotyk. Ale to tylko moja interpretacja, nie wiem na ile zgodna z autorską ideą :) Podoba się :) Pozdrawiam ciepło :)
  9. Ładny wiersz, obrazek również :) Podoba mi się także postawa Peelki, jej pogoda ducha i pokora. Wiersz intymny, raczej nie zdobyłabym się na napisanie podobnego. Może też przez to podziwiam, że zdobyłaś się na jego publikację :) Pozdrawiam :)
  10. Super wiersz :) Chociaż nie wiem, czy podzielam Twoją postawę (pozwalam sobie Cię zrównać z Peelem, boś się podpisał :)), bo też nie wiem, jak ten raj wygląda. Może każdy dzień jest tam przyjemną niespodzianką? Może stąd to stałe szczęście? Można by jeszcze się zastanowić, jak tu każdemu zapewnić szczęście w raju, ludzie przecież różnie gustują :) Ale w tej kwestii to sobie można tylko pogdybać :) Pozdrawiam :)
  11. @beta_b Dziękuję pięknie :)
  12. Ciekawe przemyślenia, mam podobne niekiedy :) Njabardziej przemówiła do mnie pierwsza zwrotka i autoironiczna puenta. Jednakże całość jest w moim odczuciu bardziej prozatorska niż poetycka. Pozdrawiam :)
  13. Jak dla mnie ładny, płynny i ciepły (mimo pozornej surowości) wiersz. Podoba mi się :) Pozdrawiam :)
  14. Hej Oxy, jak Ty to robisz, że się załapujesz przede wszystkim na moje paskudne wiersze, tak jak bym innych nie pisała? Takie luźne przemyślenia mnie w tej chwili naszły :) Z komentarzy Marii też się pośmiałam. Ale mój wiersz mi się nie zdawał zbyt zabawny, przynajmniej do tej pory :) Dzięki za wizytę :) Pozdrawiam :)
  15. Literówka; Może "nie stanie" ? "wkłucia" - ort; A tak poza tym, to nawet ciekawe obrazki, ale za dużo chlapnięć enterem, ciężko się czyta takie coś. Narazie tyle ode mnie :) Pozdrawiam :)
  16. Czarowny klimat, wciągająca narracja i nietypowe zakończenie, ale jestem też troszkę zawiedziona, bowiem spodziewałam się jakiejś ostrej szpilki puentowej, czegoś, co by dziabnęło i doprowadziło do zachwytu, wzruszenia albo i niesmaku. A tego zakończenia tak nie odczuwam. Może przez to, że osłabiasz jego wydźwięk aż trzema zaimkami, co brzmi jednocześnie groteskowo, pretensjonalnie i miałko. Ale to tylko moje zdanie :) Pozdrawiam :)
  17. Wersja biurowa 2 posadził ją na biurku przyszłej sekretarki bez krzty zażenowania ściągnęła z tyłka majtki lecz ciasno było w kącie i pełno jakichś sprzętów nie sposób się wykręcić a co dopiero wierzgać nie spotrzegł się ten amant ach nasz amant biedny że spód od marynarki miał od niszczarki frędzle
  18. A ja, ja, ja :) Haha :)
  19. Piękny, morskoowocowy, organoleptycznie odczuwalny :) Te meduzy to taka alegoria bezsmaku albo i niesmaku jak dla mnie. Uwielbiam takie klimaty :) Pozdrawiam i zabieram go sobie :)
  20. Wersja biurowa pieczątki jej wstawiał w różne zakamarki lecz nie chciał by ona je skopiowała na nim
  21. Wersja hydrologiczna mieli się kochać spontanem w jeziorze lecz fala porwała ją na dno - on w rowie
  22. Wersja katastroficzna chociaż żadne nie miało pod sobą ani w sobie mieszanki łatwopalnej czy też wybuchowej oboje doświadczyli doświadczyli ciężko rozległych efektów eksplozji supernowej
  23. Wersja kolejowa choć brał ją na ostro w tunelu przedziwnym tor suwu rozgrzany rozdzielił jej szyny
  24. Wersja remontowa choć resztki tapety ze ściany się zdarły zwiądł mu pędzel przed końcem bez krzty białej farby
  25. Wersja bankowa 2 chciał brać ją na kredyt gdy szło podniecenie lecz ona odeszła stwierdzając - Zboczeniec !
×
×
  • Dodaj nową pozycję...