Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Deonix_

Mecenasi
  • Postów

    4 352
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    21

Treść opublikowana przez Deonix_

  1. No tak. Dzięki za wizytę i interesujący wpis. D.
  2. Dziękuję Czarku :) Wiem, że masz umiłowanie do niego :) A Twój wiersz, tak po prawdzie - nie pamiętam, czy czytałam, jak będę miała więcej czasu to zerknę :) Wielkie dzięki raz jeszcze :)))))))))))))))))
  3. Nie powiedziałabym, żeby to był utwór typowo dla dzieci, chociaż nie zabroniłabym dziecku do niego zajrzeć. Masz prawo nie chcieć, szanuję to.
  4. Cudny :))) Z przyjemnością największą :) Kłaniam się nisko :)
  5. Najwyraźniej inaczej tę młodość rozumiemy. W odniesieniu do cyklu zmiany faz księżyca oczywiście masz rację, ale jeśli przyjąć za cykl życiowy księżyca jego widoczność na niebie w ciągu doby, to młody jest, kiedy wzejdzie. I może być wtedy w pełni (stąd porównanie do balonu). Może to nie jest merytorycznie właściwe i zwykle na takie "hopsasa" sobie nie pozwalam, ale w bajkach i baśniach można sobie na pewne odstępstwa pozwolić, moim zdaniem. Co nie znaczy, że każdy czytelnik musi na to przystać :)
  6. Serce poleciało za pomysł :) Aczkolwiek rymy jakieś nie moje. I nie jestem przekonana co do tego "chcenia" ze strony słońca, bo nie ma ono specjalnego wyboru :) Pozdrawiam :)
  7. Dziękuję bardzo :) Fajnie, że dostrzegłaś dwuznaczność :) Kłaniam się :)
  8. Czytam sobie Twój wiersz powoli, niecierpliwie przechodzę przez te wszystkie "gdy", zirytowana już trochę chcę wiedzieć, co ten Peel w końcu oznajmi docieram do końca i... jestem bardzo miło zaskoczona :)))))))))))) Z przyjemnością :) Pozdrawiam :)
  9. Zawsze to jakiś powód, jak nie ma sensu, to go trzeba nadać :) Pisywałam kiedyś w podobnym stylu, teraz już chyba tak nie umiem, zabiłam w sobie prozatorską poetyckość, może niepotrzebnie. Wciągająca fabuła, dużo fajnych, przykuwających uwagę punktów nakręcają akcję. Środkowy fragment przypadł mi najbardziej. Ale mam jedno zastrzeżenie - wolę czytać teksty w jakikolwiek sposób pozwrotkowane. Pozdrawiam :)
  10. :)))))))))))))))))
  11. Dziękuję. W istocie, ciekawe. Jeszcze do niego powrócę :)
  12. Oj, a ja zwykle jestem na tyle przejęta publikacją wiersza, że mnie to uznanie ciągle zadziwia :)
  13. Nie wiem dlaczego stary Ci pasuje jako balon, a młody nie. Dla mnie tuż po zmierzchu księżyc jest młody i jego wygląd w pełni skojarzył mi się jakoś tak balonowo :) A co do inwersji - może i poprawniej językowo byłoby po Twojemu, ale wtedy albo rym albo rytm utracę. Nie mniej dziękuję za uwagi, zawsze poważnie się nad nimi zastanawiam. Nie zmuszam do kupowania moich umyśleń/upodobań. Miło mi, że reszta się podobała :) Pozdrawiam :)
  14. Janko, dziękuję przeserdecznie, nie spodziewałam się, że aż tak :)) Będę sobie chyba czytać ten komentarz po kilka razy :)) Pozdrawiam ciepło ;)
  15. Dobry wiersz, poza tą wytkniętą już złą odmianą rzeczownika "los", podoba mi się, nietypowe podejście do tematu. Ale ten końcowy wers z końcem świata sobie obrywam w czytaniu, bo mi jakoś nie pasuje. I nie wierzę w to, że nastąpi. Tosiepośmiałam :)) Pozdrowienia ;))
  16. Ogonka zabrakło w "ę". Krety o ile mi wiadomo nie widzą najlepiej, poza tym, jeśli to murowana piwnica to współczuję kretowi konfrontacji z jej ścianami :) Łącznie się pisze. "której" bym dała; A tak poza tym wszystkim - interesujący wiersz, pośmiałam się nawet :))) Fajnie było, że się tak kolokwialnie wyrażę :) Pozdrawiam :)
  17. To super, naprawdę się cieszę :) Bo zawsze w początkowych etapach przelewania poezji na papier mam wrażenie, że nie dość odczuwalnie coś opisuję :) Dziękuję za wizytę :)) D.
  18. To się bardzo cieszę :) I dziękuję :) D.
  19. Luuluś, nawet nie wiesz, jak szalenie miło zrobiło mi się, gdy przeczytałam Twój komentarz! Dziękuję serdecznie :) Pozdrawiam :))))))))
  20. W takim razie mi miło :)) Dziękuję Betko :) D.
  21. Dziękuję Mario :) Nie miałam innego pomysłu na tytuł, a elementy fantastyczne przywiodły mi na myśl bajkę :) Bardzo się cieszę, że Ci się tak spodobał :)) Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam również :)
  22. po krwawym końcu płowym balonem księżyc nieśmiało wzniósł się nad pole i w cierpkiej wstędze ametystowej pęczniał ku górze dalej i gorzej czarne gałęzie drzew zimnomartwych kłuły i darły stanem zapalnym w bruzdy i wrzody zdobny na stałe piął się ku górze wędrował dalej i kiedy doszedł na nieba sam szczyt bóle odeszły nastały gwiazdy
  23. Świetny, przemyślany wiersz. Mimo swojej lekkości niezwykle smutny. I bardzo mi się podoba. Pozdrawiam z uznaniem ;)
  24. Powtórzenia mnie osobiście w tym przypadku nie drażnią, co nie znaczy, że nie można pobawić się z synonimami. Te słowa niepotrzebnie patetyzują ten utwór, przez co w moim odczuciu tekst staje się pretensjonalny. Rym czas-nas jest potwornie oklepany, ja mam wręcz na niego alergię. Tyle marudzenia :) A za co Cię mogę pochwalić? - za próbę stworzenia klimatu i opisowość, próbujesz rozmawiać z czytelnikiem i zarysować cokolwiek w jego wyobraźni. I nie zwichnęłaś rytmu, nic tu nie odstaje brzmieniowo. Pozdrawiam i do poczytania ;)
  25. Rozumiem Peelkę, aż nadto. Trochę naklepała, ale w "emocjonalnym cugu" trudno inaczej, też mi się zdarza :) Pozdrowienia :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...