Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Czarek Płatak

Użytkownicy
  • Postów

    6 089
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    55

Treść opublikowana przez Czarek Płatak

  1. refleksja plącze szyki noga raz noga dwa noga lewa noga prawa ręka raz ręka dwa wstawanie każdego ranka przebudzanie żeby pozwolić słońcu oślepić się blaskiem żeby trochę tego pohukiwania wlała w uszy sierpówka żeby przemywanie twarzy spożywanie wy/chodzenie oddychanie umieranie gdzie jest istota rzeczy kiedy nie ma istoty jest masa rzeczy a brak wyjścia to najważniejsza wskazówka? i co zrobić z takim fantem? patrząc na swojego kota stwierdzam że szekspir miał jednak słabe pytania ostateczne
  2. Też lubię. Szczególnie, że od lat niemal wcale nie doświadczam, albo w stopniu hmmm mizernym
  3. Heheh, prawdaż
  4. Bardzo skojarzył mi się ten wiersz z cytatem - 'Obraz był ładny - kałuża krwi, coraz więcej jej było i ciągły syk ulatniającego się gazu '. Czytałem z niekłamaną przyjemnością. Pozdrawiam
  5. Zupełnie przeoczyłem, że tutaj trafiłaś. Potwór - pierwotnie tak zacząłem wiersz. Późnej był jeszcze 'morderca', 'bandyta' i 'ubijca' - nad tym słowem długo się zastanawiałem.
  6. @Tyrs, @Magda1973, @ais @Tectosmith, @MIROSŁAW C. @sisy89, @Leadeer Dzięki Pozdrawiam serdecznie
  7. Te punkty styku ziemi i nieba tylko w głowach są, prawda? W Mieście Aniołów z samej nazwy powinno być o to łatwiej, ale dziesiątki o ile nie więcej bezdomnych, mieszkańcy Downtown, Compton, Skid Row i innych pewnie w większości nie mają nadziei na skrzydła.
  8. Samo, samo, a nie życie za każdym rogiem się czai.
  9. Dzięki. Jakbyś wiedziała - to takie chwile właśnie za cel postawiłem sobie tutaj utrwalić.
  10. Dziękuję Pozdrawiam
  11. To jest dożywocie ;) Dzięki i pozdro
  12. Za drzwiami bez klamek częstują takimi cukierkami, po których można czytać w całkowitej ciemności, ale chyba nie robi się jaśniej. Salut!
  13. @kwintesencja Dziękuję Czy cyrograf - tak. Jeśli patrzeć przez pryzmat nieodwracalności
  14. Mógłby, ale w sumie to dopiero bifor. Dzieny
  15. Powiedzmy, że tylko uchylam drzwi bunkra. Serdeczności
  16. @A-typowa-b nie to miałem na myśli. Jeśli ktoś głupi to ja, że jej nie uściśliłem pozwalając na tego rodzaju dywagacje. Bardziej, że człowiek jest nieograniczony w wymyślaniu sposobów na ścieranie drugiego.
  17. postapo bifor wszyscy jesteśmy pracownikami tej samej kostnicy bez dodatku za pracę w trudnych warunkach za stalowymi drzwiami licząc że nic nie pierdolnie na naszej zmianie jedni zbieramy zapasy inni zmieniamy się w karaluchy bo te mają najwyższe notowania kwaśniejemy z deszczem niespokojnym w potarganym sadzie wszystkie grzechy już popełniliśmy dzisiaj ty przybijasz mnie jutro ja przybijam ciebie i jakoś kręci się kręci dzień się uświęci oni muszą się zatrzymać ale to do nas należy decyzja wybór rzucony jak psu ochłap twoje kroki to twoje kroki twoje słowa to twoje słowa tutaj podpisz
  18. Oj, można ścierać jeszcze więcej
  19. Haha, zazdro! Chociaż, hmm chyba często doświadczam podobnych stanów. Wydaje się jakby pozwalały nie zwariować do cna i z kretesem.
  20. @A-typowa-b, @Leszczym, @Michał78, @jag, @aff, @staszeko Dzięki, że przespacerowaliście się ze mną w moje zalasy. Pozdrawiam
  21. z gwinta, słomką faustowską asfaltówka stanowiła granicę. najpierw niebieski pies i wejście do lasu koło murka. jim śpiewał bird of prey, flying high, gently pass on by, drzewo puste, dom najmanki, lisie doły i zalasy. tam gdzie dąb, na skraju szczeka traktor w pola. rosną stogi. siadając na leżaku nasypu czuliśmy, że nas zmierzch otorbi bursztynem jak robaka czasu. sens bytu stał się kamieniem. galionem z końskiego łba we mgle. wygrażał nam poniedziałek. spijałem amber. olałem
  22. @error_erros To żaden diss. No, takiego z polotem, jak Starszych Panów, albo Potem.
  23. I pies z nią tańcował. Puenta nie jest niezbędna, ale szafę (choć szuranie monet, wycie i szum) wziąłbym za taką na ciuchy gdyby nie wyjaśnienie. Wyczuwam nutę fristajlu Mademoiselle :))
  24. Osobiście lubię ten brud w polskim kinie. W ogóle lubię polskie kino. Jeśli chodzi o współczesność, to zdecydowanie to dramatyczne. Jakoś mnie toż nie odrzuca. Grunt żeby obraz był ciekawy i dobrze zrealizowany. Czuć te bagnisko (w tym to w odniesieniu do kina, które jak wzmiankowałem mi nie przeszkadza) w tym tekście dobitnie. Gud szit
  25. Hehehe, byłby z tego dobry song do repertuaru jakiegoś kabaretu. Puenta, mniut
×
×
  • Dodaj nową pozycję...