Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Czarek Płatak

Użytkownicy
  • Postów

    6 089
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    55

Treść opublikowana przez Czarek Płatak

  1. @poranki o, czasami chyba szczególnie nam - piszącym udaje się taka umiejętność. Masz słuszność co do - przenoszenia. Dzięki @janofor dziękuję @miauczenie owies, @Rafael Marius, @iwonaroma, @Łukasz Jasiński Dziękuję serdecznie
  2. @Nata_Kruk bosze, patrzysz, nie grzmisz. Jakąś zaćmę mam ostatnio, albo wtórny analfabetyzm. Dzięki :)
  3. Przenoszenie Z wcześniejszego haju wspominam pewne frazy. Na przedprożu lata moje myśli zwykle buzują pod prąd. Dźwigam się z łóżka. W lustrze przez chwilę obserwuję ból osuwającej się twarzy, błękit blaknących oczu albo morską pianę gryzącą piach plaż. Kawę piję duszkiem, myśląc o tym jak cię to odrzuca. Zęby robię nad socjal mediami, bo trzeba się zbierać tam, gdzie dzieci noszą kości w kieszeniach, gdzie anioły mają poroże mózgowe i ssie się zdania jak cukierki. Ciebie chowam w kieszeni na piersi - to światy które powinnaś zobaczyć. Bez tego jest tylko biały szum, niebieskie światło
  4. dodałbym tylko małe 'tu' przed Pozdrowienia
  5. @Nata_Kruk dzięki za słowa Nat. Wydaje mi się, że niemożliwym jest zupełny brak spalania. Byle się nie dać tak do końca. @Rafael Marius Dziękuję i pozdrawiam
  6. @Waldemar_Talar_Talar super. Dzięki @Asia Rukmini masz w tym jakąś rację. Nie zapominajmy jednak, że strony są dwie - wąchająca i wąchana. No i jest jeszcze sentyment jakiś. Tamlk sobie myślę
  7. Nieznana narracja A zatem znowu wiosna. Jest raczej chłodny maj i jeszcze zimniejszy poranek wypełniony warkotem samochodów. Uwielbiam te wschody słońca, kiedy zapach twojej skóry to miszmasz aromatu kawy, mleczka dla niemowląt i snu. Rozogniam cię i sztywnieję napięciem twoich przerzutni. Płochliwa jak uczennica, która wylatuje z lekcji przez okno na złamanej stopie metrum. To wszystko, co krzyczy, aż drży materia widnokręgu u wylotu ulicy, w bursztynowej poświacie promieni i zrzuca nakrycia z głów przechodniów, lekkie skrytością. Werony głodnej nas bardziej od rodzinnych stron, z całodniowym biletem miejskiego transportu i mapą miasta w plecaku. Gdzie wmasowujesz mnie w siebie jak krem z filtrem. Gdzie nic z wyjątkiem odgłosu naszych kroków nie stuka o bruk codzienności. Daleko poza zasięgiem telefonów, tych, którzy chcą do nas mówić, ale nas nie słyszą, tych, którzy czytają te wersy, zagłębiając w nich ręce po łokcie. I wiesz, to mogłoby nawet wypalić. A jednak wypalamy się my. W muśnięciu czubka języka, w przedmowie i w posłowiu, w przypisach u dołu podbrzuszy.
  8. Bardzo mironowy wiersz. Czytałem z czystą przyjemnością
  9. Dzięki! Dzięki. Lubię tam wracać. lChyba6l w sumie nigdy do końca nie wyjechałem. Oczywiście Wielu rozrzuca i zostawia. Wiec, wiesz Troszkę ;) Dzięki @Ewelina Dziękuję
  10. @Nata_Kruk Pochmurnieje się, bo to mi lepiej pasowało do pchnurnienia na zewnątrz i wewnątrz.
  11. Sprzątnij zabawki Będziemy mieć worek do kota, albowiem rysuję od spodu postarzałe pracą dłonie, brzemienne jabłonie i bociany na słupie ponad kapliczką w tle. Pocztówka z wakacji. Podnoszę do oczu, odgaszam jaskrawość, prze-pełnia. Wieczór ściskam w pięści, na plecach mam prze-świt. W dzień nie byłem w sobie, ale o tym powinieniem milczeć. Wiele powinienem, ile jestem winien tyle zjadłem zębów, przewiń to na wolno, bo mam wiele przewin i wypluwam sińce. Biegną jak uchodźcy w ziemię obiecaną
  12. Podoba mi się przesłanie Tego należy się trzymać
  13. Ostatnio w jednym filmie słyszałem taki cytat, że najwięcej marzeń jest na cmentarzu
  14. @kwintesencja jak zgrzyt paznokci na ceglanym murze ;) pozdro @Waldemar_Talar_Talar dzięki Waldek. Pogodnego tygodnia o, no może, albo patrol sąsiedzki w oknie, wsparty łokciaciami o poduszkę rozwój ducha. niby postępuje, ale wielu przypadkach jakby był w regresie serdecznie odpozdrawiam no i git @Nata_Kruk A tak jakoś :)) @Tectosmith, @[email protected] Dziękuję
  15. kosteczki kamyczki szumi dokoła chrzęści wszerz brzóz krzyk drobi pod nasypem kolejowym ponad parą z odbiornikem na kocu łamie tory pełznąc na posesję między nogami zwierzęta kładą uszy i warczą jak samochody głowa o wielu twarzach widzi wszystko spytana nabierze wody pił ale zawsze się ukłonił przez powielone brzuchy podwórek tylko rynsztok płynie jak płynął
  16. @Waldemar_Talar_Talar też się kłaniam drzewom, ale nie, że w Parczewie ;)
  17. @Waldemar_Talar_Talar dzięki pozdrawiam @lirycznytraktorzysta @kwintesencja @Asia Rukmini @Rafael Marius dzięki z pozdrowieniem
  18. Brzęczysz naczyniami, piszę pod ten rytm Anturaż: kubek po kawie, blant. Trochę sierści, sos z muzyki - piętro wyżej jak dzieci w ekranach, wśród następstw, ze światła z zewnątrz. Cień kota nad parapetem, w podsłowiu. Dosięganie. Mam skórę na lewą stronę. Wkrótce córka Niny w tanich liniach. Odkrztuszam popołudnie. Pochmurnieje się. To powieki czy story na oczach?
  19. Za @iwonaroma Pozdrawiam
  20. Szacun dla Ciebie. W opisanym przypadku to ten jegomość był 'przybyły' a mnie takie żarciki osobiście rażą. Znajduję je bardzo typowo polskimi i jest na to niestety olbrzymie przyzwolenie. Nie znajduję tego ani jako dobre, ani bezpieczne, bo na klapsy np też jest u nas przyzwolenie, a później są pogrzeby dzieci... @iwonaroma @Sennek Dzięki Niewiele to by zmieniło. Takim go natura stworzyła, a nasz krajan był po prostu pasywnym rasistą.
  21. od słów jak wiśnie wolę czereśnie, ale doceniam metaforę, która bardzo, bardzo
  22. o jak fajnie, ornitologicznie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...