Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Czarek Płatak

Użytkownicy
  • Postów

    5 935
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    55

Treść opublikowana przez Czarek Płatak

  1. Wiem, to jest straszne.... Co to za weekend?!
  2. A tu się ciekawie wyprawia. Intrygują mnie marzenia peela. Nie lubi zwierząt? Bo śmierci własnym starym chyba każdy przynajmniej jako nastolatek w złości życzył.
  3. Każdy kiedyś musi, ale nie każdy tyle wnosi w życie innych. Pozdrawiam
  4. To ja też z nie wiem :D ale dziękuję za wizytę!
  5. Do mnie wraca jak bumerang.
  6. *** ściemnia się ściemnia nad Polską dźwięczą niebieskie przestrzenie poprzez wiatr głos do nas woła z chórem cykad co szeptem brzęczą — Kora Kora Kora
  7. Smakuje wyśmienicie. O każdej porze :)
  8. Też właśnie. Inaczej dusi :)
  9. @Stary_Kredens Również dziękuję za wizytę :)
  10. Już kiedyś w innej nieco odsłonie przedstawiłem miasto jako bestię: to betonowe monstrum, umrzyj lub się dostosuj, jeśli chcesz tutaj przeżyć musisz znać na to sposób. W labiryncie ulic, pośród szarawych bloków czekają setki pokus, czyhają niebezpieczeństwa. Tu musisz zapłacić okup za odrobinę szczęścia'. A tutaj rzeczywiście chodziło mi nie tyle o jakąś bestię co o smoka konkretnie, któren to bestią jest wiadomo, ale też zwierzem mitycznym, magicznym, mądrym i pięknym jednak potrafiącym być też śmiertelnie niebezpiecznym.
  11. @madamegloriose, @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję pięknie za odwiedziny :)
  12. Cykały piosenkę świerszcze Cykały piosenkę świerszcze, kiedy noc pochłonęła i wypluła jak pestkę wielką, na obrus nieba księżycową morelę.
  13. @Alicja_Wysocka Podziękowania za wpadnięcie z wizytą :)
  14. Pięknie dziękuję :)
  15. Dziękuję, dziękuję. Pozdrawiam również
  16. @madamegloriose Niezmiernie mi miło :) @JaKuba Dzięki Kuba. Z pozdrowieniem!
  17. Na pewnego zwierza Cegły się rudzą zachodem, jak węgiel żarzy się miasto, i mruczy to duże zwierzę, wciąż niebezpieczne, choć senne, i ziewa zębatą paszczą. W niej kły wież, trzonowce bloków krwisto się błyszczą zmierzchaniem, a lśniące tysiące ślepi, w których przegląda się księżyc mrugają okien szybami. Bucha z kominów jak z nozdrzy dymem, co miesza się z nocą, otula w opary skrzydeł mostów ramiona złociste, sznur ulic zwija jak ogon. Chodnikiem, tym w gadzie łuski na spacer, na spacer pójdźmy.
  18. Twój wiersz przypomniał mi Bobika, kundelka, który zawsze będzie w mojej pamięci związany z domem dziadków. Bobik był kudłatym, czarnym kundelkiem. Latem zawsze zaplątywały mu się sierści rzepy, które potem mu wycinałem. Był bohaterem i przyjacielem z moich chłopięcych lat. Nigdy nie zapomnę tego obrazka: kuźnia, dziadek przy kowadle, Bobik odpoczywający gdzieś w kącie, i polujący na przygodnie zabłąkane osy. Czasem, któraś go ucięła, ale niewiele sobie z tego robił... Dziękuję :)
  19. Właśnie zacząłem się zastanawiać w jakich sytuacjach jestem wszystek, tak do końca. Nie jest ich wiele, miłość, książka, hmm, chyba oj :)
  20. Niezamaco to taka głupawka od nie ma za co. Dawno temu tak zwykłem mówić. Staram się nie odchodzić od poezji, choć śmierć w rodzinie, wypadek i operacja na kilka tygodni skutecznie mnie od niej odciągnęły... Ale póki co jestem, nie poddaję się, piszę. Pozdrawiam
  21. Wiersz podoba mi się bardzo, bardzo. Szczególnie koncepcja kontynuacji, niejako kolejnych części opisujących świat w następujących po sobie fazach. Jednak nie to, że się czepię, a zwrócę uwagę - słowo pielesze wg SJP to: znajome, dobrze znane okolice, najczęściej w odniesieniu do własnego domu, mieszkania. Nie można zatem wracać na nie, wraca się do nich, jak do domu, czy do znajomych stron :) Ślę pozdrowienia w ten upalny poranek.
  22. Niezamaco :) Podoba mi się i temat i wolna konstrukcja wiersza. Mało się ostatnio udzielam, s tym jeśli chodzi o komentarze, bo strasznie dużo się u mnie dzieje / działo mam nadzieję, bo niekoniecznie fajne to było...
  23. Dzięki wielkie! Przyznaję, nie widziałem tej reklamy. Od lat nie oglądam telewizji jako takiej, może dlatego :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...