Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 20.07.2026 w Odpowiedzi
-
ona chowa twarz przed światłem on wymyka się przez niedomkniętą ciszę zostały klucze przy drzwiach i nic więcej w powietrzu wciąż wiszą tamte słowa choć skóra dawno odwykła od dotyku a przecież rzucali jeden cień na ścianę nim czas przepisał imiona do cudzych snów16 punktów
-
nie pytaj czy możesz - płonę zawstydzeniem spójrz - tkliwie się tulą dwa nasze cienie. czy to może miraż, półjawa czy sny? to niesamowite one wpierw niż my?10 punktów
-
na krawędzi płaczu uparcie trzymał się życia gdzieś na pustyni prześcieradła głosy morfiny echo tych obcych nieznajomych ciał słowa jak drobinki piasku z wydechem wzniosły się w powietrze i dalej w pustkę jak to jest nie być? rozrzedzanie i gęstnienie rozrzedzanie i ... światło jaśniejące w ciemności niewiarygodnie zwyczajnie10 punktów
-
czuję, że dziś stoję w miejscu, do wczoraj jeszcze dzban wodę nosił. rozkudłana chwila umknęła, gdy stawałam na palcach, aby zajrzeć przez dziurkę od klucza, jak mają się inni. a oni ze zmęczenia usnęli, po schodach trudu się wlekli, wtedy, kiedy ja uciszałam wewnętrzny głos, by pójść razem z nimi na pole. chciałam tylko, choć trochę swobody, zerwać garść słodkich jeżyn z krzaka, boso po trawie biegać. teraz mam w sobie wyrzut, bo myślę jak królik w klatce, który patrzy na mnie oczyma wiary. więc uchyliłam dla niego furtkę…9 punktów
-
W Krakowie rzekł hrabia do żony Ma droga już jestem zmęczony Wybacz, nie zrobię Ci dobrze w alkowie Na samą myśl jestem spocony Zakrzyknął w Krakowie sam hrabia Co tu się do licha wyprawia? Biegają zwierzaki Fruwają też ptaki W dodatku ktoś puścił tu pawia7 punktów
-
patrzymy na dostające zadyszki relacje oczywiście wiemy gdzie leży wina ale ale to co kiedyś tylko dziwiło u partnera wywoływało uśmieszek dziś ... razi więc … kto jest bez winy... 7.2025 andrew7 punktów
-
Elka z Ełku kolarstwo kochała, ale z Michałem jeździć nie chciała, bo gdy miał na rower wsiadać, wtedy deszcz zaczynał padać. Cóż taki pechowiec był z Michała.6 punktów
-
Nie pytało mnie życie o zgodę, nie ugięło pod moim naporem, ale cierpliwie przez wszystkie lata, wyrzeźbiło w spojrzeniu pokorę. Chociaż przede mną przyszłość nieznana, a prognozy znów ślą niepogodę, otwierając każdy dzień na oścież, w kropli rosy dostrzegam urodę.6 punktów
-
Życie jest piękne mówią rodzisz się poznajesz ludzi kochasz zakładasz rodzinę śmiejesz się płaczesz zostawiasz po sobie kilka zdjęć trochę wspomnień parę słów jesteś szczęśliwy chyba a potem zatrzymujesz się na chwilę i pytasz kim właściwie jestem? czego naprawdę pragnę? bo może dla świata jesteś nikim imieniem które kiedyś nikt nie wypowie ale może właśnie dlatego warto być nikim nie udawać nie gonić za cudzymi oczekiwaniami być sobą kimkolwiek byłeś zanim świat powiedział Ci kim powinieneś zostać dla świata możesz być nikim kim jesteś dla siebie?6 punktów
-
Spalone schody Chciałaś być: Baletnicą Śpiewaczką Pielęgniarką Jesteś artystką W białym turbanie Ze spalonego cyrku Z oczkiem w pończosze Po schabowym z mizerią Na policzkach "Polskie drogi" Koniec schodów zaciągasz kurtynę. Kiedy będąc dziewczynką przygotowałaś Lalkom kawę taką z piaseczkiem do smaku Czy myślałaś, że kiedyś przestaniesz być? Nierozsądna?6 punktów
-
Gniazda słowicze są dziś niczyje, Mróz kwiaty szronem w powietrzu szyje, Lis zmarznięty ze swej nory wyje: Ukochana ma przepadła gdzieś tam, Jestem sam: Jest zima. Kiedyś róż rozrzucił winne wonie, W hiacyntach pszczoły nurzały skronie, Pięknem błyszczał światła promień: Jestem sam: Jest zima. Ma świeca cichym ogniem trawiona, Nade mną łów gwiezdnego Oriona; Przyjdź ćmo, przyjdź cieniu, świat skonał: Ukochana ma przepadła gdzieś tam, Jestem sam: Jest zima. I Walter: The abode of the nightingale is bare, Flowered frost congeals in the gelid air, The fox howls from his frozen lair: Alas, my loved one is gone, I am alone: It is winter. Once the pink cast a winy smell, The wild bee hung in the hyacinth bell, Light in effulgence of beauty fell: I am alone: It is winter. My candle a silent fire doth shed, Starry Orion hunts o'erhead; Come moth, come shadow, the world is dead: Alas, my loved one is gone, I am alone; It is winter.5 punktów
-
Stary monitor Szklista konfitura na misce dzielonej z egipskim kotem. Stary telewizor odżył, zamienił się nagle w ducha. Promieniowanie z monitora, który rezonował konikiem polnym nad stawem. Potwierdzał czysty kolor owocowych liści. Miałam poprosić, żebyś zrobiła mi tort i zakręciła loki.5 punktów
-
Może jestem już za stary na miłości się nie znam ale widząc jak niektórzy z miłości biją w twarz To w kieszeni otwiera mi się strach że owe kochanie na pierwszym zakręcie będzie pełne łez A przecież miłość to miłego i ciepłego ma być kram mamy ją podziwiać a nie smutni obok stać Może jestem już za stary ale serce mam otwarte które wstydzi się miłości bać5 punktów
-
Niech pani nie mówi swojego imienia Proszę sobie wymyślić jakieś Ja na użytek naszego spotkania Będę dziś powiedzmy - Rafał Naturalnie panie Rafale nie pytam Skąd pan przybywa i dokąd zdąża Dziś jestem Roksana miło Mi pana poznać Myślę że nie przypadkiem się tu spotykamy Nie byłem tutaj nigdy wcześniej I pewnie już tutaj nie wrócę Myśli pan że miejsce i czas Nie mają zupełnie znaczenia Względem tego co nas spotyka? Nie interesuje mnie skąd pani Jest ile ma lat i czy lubi kwiaty I ja nie pytam pana o wykształcenie Stanowisko żonę i dzieci Nasza historia dzieje się dziś pani Roksano I dziś ona się skończy panie Rafale5 punktów
-
Skręcając z Krakowskiej w odciętą Beera Meiselsa otwiera się Drzwi do serca Kazimierza Wieczór ciepły wysysa ludzi Do stolików na ulicach Czuć przyspieszone bicie Serca nie tylko miasta Spragnione oczy pięknych Kobiet czające się za drinkami I pewne ramiona mężczyzn Zawieszone przęsłami za ich plecami Jakby zamknięci w tym Nowoczesnym getcie wolności W nadziei na miłość Szukamy człowieka Aby potwierdził nam, że żyjemy Brnę przez ten zgiełk Z różą w ręku i uśmiechem Na ustach budząc tęsknotę Pań i niepokój panów A przecież jesteśmy czymś Więcej niż tylko tym co widać5 punktów
-
odrzucam po tobie święte prawdy puste słowa i ciepłe dłonie dopiero gdy zmarzniesz do szpiku i nikt nie przyjdzie ogrzać cię kłamstwem zrozumiesz że człowiek nie zaczyna się od lustra a od pękniętej pięty soli na koszuli — strachu z posmakiem octu bez wszystkich masek o cudzych oczach poczujesz właściwy ciężar i zrodzi się cisza z której znowu będzie można ulepić człowieka5 punktów
-
Wczoraj pochowano śmierć były kwiaty oraz znicze był uśmiech tych którzy jej się bali Wczoraj pochowano śmierć niebo było łaskawsze były gwiazdy i tęcza słońce się śmiało Wczoraj pochowano śmierć cieszył się wiatr i deszcz była czulsza mgła nie było łez Człowiek zapomniał co to jest ból co to ciemne tło które czasem znienacka otwierało drzwi4 punkty
-
Scherzo W natłoku myśli, jak struna pęka, już wiesz, życie to scherzo. Nawet nie śmieszy cię. Dało ci rolę. Wzięłaś? Graj! Nocą krzyczę przez sen, że świat nie jest poezją. Stracone złudzenia bolą. Obieram je jak cebulę - wtedy płaczę bez łez. Rankiem, kiedy wraca świadomy czas, między jawą a snem, próbuję powiedzieć ci - karmiłeś mnie ułudą. Na dnie szklanki, jak osad, zostawiam żal. Nie widzisz? Śpieszę się. Jaką siłę młodość ma, że tak oczaruje świat. Potem znika już na zawsze zostawiając czaru żar. Nie…, nie żałuję. Pierwsza młodość krojona na miarę, a dojrzałość w zawieszeniu nie czekała na mój rozmiar świata. Dziś zmieszana z zapachem komunikatorów, elektronicznych aut wciąż pachnie nostalgią jakby z czasów zaprzeszłych utkany, rozciągnięty sweter, pruty, przerabiany, rozmiar nie ten. Zmęczone, zmięte oczy zza estetycznych okularów obce, odległe, jak kartka papieru zapisana, a pusta. Nic nie pasuje. Odciśnięty na nosie ślad szpeci, nie boli. Obraz za mgłą drażni. Na wszelki wypadek godzę się na kompromis.4 punkty
-
Droga do wieczności Prosto w ramiona Tej jedynej miłości A potem powrót I nagłe zderzenie Z rzeczywistością I dlaczego mówienie "tak" Mylisz z litością? To taki piękny świat...4 punkty
-
Gdy u innych widzisz błąd - masz wszakże powieki. Przecież od własnych potknięć nie jesteś daleki. insp. Mt 7,3.3 punkty
-
Już mnie zapomnij, nie patrz wstecz wiecej, wszystko spowite mgłą bezradności. Szklą mi się oczy- kieliszki zbite, w nich winny owoc mej nieufności. Krążysz dokoła raz wąż, raz anioł bywa, że kąsasz, czasem ochraniasz. I dzikość serca łapać chcesz w dłonie każesz mi kochać a żyć zabraniasz. Tak mi jest duszno kiedy znów pragnę, czerpać ci z wnętrza, jak z własnej studni. Ty moich myśli nigdy nie zgadniesz, gęsteniejesz gniewem, zazdrością dudnisz. Pieścisz mnie myślą, czynem, spojrzeniem, wchodzisz- pochłaniasz, wychodzisz - znikam. Dokąd mam uciec, jesteś marzeniem a ja nędzarzem w twoich śmietnikach. Jeszcze dzień oddam, jeszcze godzinę, chcę ciebie mocniej, ty pragniesz więcej. Potem jak lato, cicho przeminę, ty pójdziesz dalej- w kieszeniach ręce...3 punkty
-
3 punkty
-
Nikt nie przewidzi zdarzeń ani dróg niechcianych, na kamieniach się ostrzą zimne losu kosy, a gdy przejście, to wyrok na życie spisany, droga się kończy choćby na początku trasy. Była młoda i cicha, jak letni poranek, czerwieniła się jeszcze od myśli nieskromnej. Chociaż serce i ręce już miała związane, uśmiechała życzliwie czasami się do mnie. Nie widziałem w niej złości, ani złośliwości, emanowała ciepłem i prostą pokorą i nikt wtedy nie myślał, że wkrótce nie będzie niczyją matką, żoną, tym bardziej teściową. Czy być mogła zjawiskiem i różą bez kolców? Odpowiedzieć niestety nie mogę, bo nie wiem. Czy może jednak była jednym z tych wyjątków? Zapłakałem, pamiętam, na pięknym pogrzebie.3 punkty
-
Miłość to piękne słowo w nim nie ma miejsca na byle co jest słowem pachnącym majem Miłość to świat w którym króluje kochanie oraz kwitnący sad pełen marzeń i nadziei Miłość to wczoraj i dziś to okna i drzwi za nimi czekają uśmiech i łzy czeka spełnienie3 punkty
-
Zawołaj mnie lecz nie po imieniu żebym usłyszał nawet milczenie zawołaj mnie szeptem sensu ciszą która ma głośne znaczenie pragnę usłyszeć barwność głosu przeplataną pragnień kolorami zaśpiewaj siebie bez pośpiechu w duecie z moimi marzeniami grają na pianinie duszy dźwięki jeśli choć nutkę serca pokochasz zawołaj mnie lecz nie słowami będę czekać aż mnie zawołasz3 punkty
-
Michał pechowiec dostał po głowie gdy z drzew jesienią spadło listowie. Gadała gmina, że jego wina... No i dziewczyna też jest z nim w zmowie.3 punkty
-
@Berenika97 tak to mniej więcej się odbywało, jak napisałaś ;) Postanowiłem częściej czynić moje miasto tłem dla opowiadanych historii. Samo w sobie jest ogromną niezgłębioną wciąż jeszcze w pełni historią. Ale takie małe smaczki topograficzne i mnie samego osadzają w jakimś miejscu na ziemi. Kazimierz... tak, mam swoje ulubione miejsca, a historia tej róży może jeszcze powróci... Tym razem puenta jest dwukierunkowa równoległa ;)3 punkty
-
Do tego trzeba jesieni Albo góralskiego wesela Tak mężczyźni piszę z wycieńczenia Ja twarz przy szybie bez oddechu Stoi siłą impetu dnia Ja naprzeciw ludzi starszych o trzy dekady Ja wzruszone i bliskie ludziom południa Prostym kanciastym gniewnym I ciepłym ciepłym ciepłym3 punkty
-
3 punkty
-
piękna, subtelna poezja... jest w niej cisza, tęsknota i nutka melancholii...pozdrawiam serdecznie*)3 punkty
-
3 punkty
-
Hrabia Alfred ze Szklarskiej Poręby na poślubną noc już ostrzy zęby. Z łoża zerka Irenka. Wtem wypada mu szczęka! Stoi więc nagi tak i bezzębny.3 punkty
-
@wiedźma bardzo dziękuję za dobre słowa pozdrawiam;) @Christine aż mi wstyd pisać banały pod Twoim komentarzem bo ja przecież tylko...... bardzo Chris dziękuję:) @Poet Ka dziękuję pięknie @Berenika97 to prawdziwa historia zapis prawie dokładny tylko gdzieniegdzie ubarwiłem dziękuję Nika pięknie3 punkty
-
@Berenika97 Ten wiersz zostaje w człowieku na dłużej. Poruszył mnie obraz jednego cienia na ścianie – to genialna metafora bliskości, która minęła. Cienie są przecież trochę prawdziwe, a jednak to mniej niż odbicie w lustrze, bo nie mają barw. Istnieją na granicy światła (świadka) i mroku. Kiedyś w swoim wierszu zauważyłam, że cienie potrafią całować się szybciej niż ludzie – i Twój utwór przypomniał mi tamtą intuicję. Smutne, ale jakże prawdziwe i piękne studium odchodzenia i odwykania od siebie. Dobrego dnia :)3 punkty
-
3 punkty
-
Piękny, dojrzały wiersz z wymownym zakończeniem, które przypomina, że łatwo oceniać innych, a trudniej spojrzeć we własne odbicie...pozdrawiam słonecznie*)3 punkty
-
cóż można zrobić złośliwej rzeczy czapce gdy gryzie i ze mną sprzecza? och, głupi ciuchu, co drapiesz metką, i drażnisz ciągle, spokój przepędzasz, albo poduszce, kiedy cię gniecie zamiast miękkości, staje kamieniem wstręciuchy jedne, a jeszcze buty też czasem bolą, gorzki cukierek wychodzę z siebie - trzeba powietrza idę poszukać opanowania, jakby za mało było wszystkiego słońce wprost w oczy – muszę zasłaniać2 punkty
-
mogłabyś być moją córką tymczasem z niedbałą gracją poprawiasz włosy i patrzysz z dobrze udawaną pewnością na człowieka który nic ci nie da2 punkty
-
@Charismafilos Bez pani, bardzo proszę. Jesteśmy rodziną, poetycką, ale to zawsze coś. U mnie w kuchni dzisiaj króluje chemia. Wszystkie zapachy przyleciały na sabat :)2 punkty
-
Piękny poetycko, ujmujący wiersz...porozumienie rodzi się w tym, czego nie da się wypowiedzieć...pozdrawiam serdecznie*2 punkty
-
Urokliwy wiersz i super, że wychodzisz naprzeciw życiu, dostrzegając jego obfite piękno w małych rzeczach...pozdrawiam słonecznie*)2 punkty
-
@Berenika97 o rozstaniu- właściwie czasie po nim- z niezwykłą wrażliwością rozumiem to i czuję najwyższa próba ...2 punkty
-
~~ wciąż tu jestem i nadal być zamierzam dopóki żyję . chcę bowiem wypowiedzieć to wszystko co czuję całym swoim jestestwem w danym momencie swojej ścieżki przez życie . niezbyt obchodzą mnie opinie dotyczące moich przemyśleń czy trafności sformułowań . niech będą one traktowane jedynie, jako moje osobiste znaki dzisiejszych dni czasu budowaniu przyszłości dla kolejnych pokoleń . inni niech sobie oceniają inaczej - wolno im - ja natomiast pozostanę przy swojej opinii która to wielokroć już była opluwana, obrazem właścicieli tejże jadowitej śliny - plują na siebie samych - ~~2 punkty
-
@Berenika97 ....nie szukasz winnego tylko pokazujesz moment w którym nie ma już powrotu najbardziej wybrzmiała dla mnie opowiesć o nieodwracalności bo czas nie tyle odbiera ludzi sobie nawzajem ile przepisuje ich do innych historii i może właśnie na tym polega jego największa siła świetny wiersz świetna poezja świetne uchwycenie ludzkiego doswiadczenia2 punkty
-
@Berenika97 ... nowoczesność jest wspaniała ale ale dajemy się jej zjeść bez przypraw nawali telewizor nowy nawali mikrofala nowa relacje podobnie może warto się chociaż przyjrzeć a może nawet dać drugie życie nawet jak się okaże że ... trud był daremny ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia2 punkty
-
@Charismafilos bardzo;) pobudził szare komórki do myślenia jednocześnie ocierając się o strefę duchowości. Spełnił swoją funkcję.Dziękuję2 punkty
-
@MIROSŁAW C. z tym tytułem to przesadziłeś :) podziwiam ten Twój styl... i on jest jak dla mnie ogromnie liryczny i poetycki!2 punkty
-
bardzo poruszający utwór... najbardziej przemówiło do mnie przesłanie, że warto być sobą, zamiast żyć według oczekiwań innych... to mądre i potrzebne słowa...pozdrawiam serdecznie*2 punkty
-
@hollow man dyptyk a ja? a ja ich mogę znać z roześmianego „Guten Appetit” dla „Jedzących kiełbasę" na parkingu przy zamku w Malborku przydałyby się jeszcze kartofle ...2 punkty
-
chodzi o miłość lęk i stratę chodzi o trwanie stoję nagi odarty z godności bo możesz ze mną wszystko nie będę już udawał to jest ważne bo jesteśmy widmem bardziej realnym niż treść zdarzeń2 punkty
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne