Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 14.07.2026 w Odpowiedzi

  1. już dzisiaj a odkładam na jutro to co było do stracenia wczoraj
    10 punktów
  2. Pożeracz pierwszych słów. Piąty grzech w szeregu. Z pustego stołu jada. Prawda do góry nogami stoi chwiejnie na parapecie. Czy to widzicie? Czy wiecie? Jesteście w czerni i bieli. Jesteście w szarym świecie. Za rogiem pantomima. Niemy film dziś gramy. Podskocz trzy razy w dół. Nie moja wina. Nie twoja wina. Nie nasza bardzo wielka wina. Twarz rozbita na chodniku. Mokra plama na ścianie. Czerwień. Czerń. Młot niewinności. Jeden krok, dzielił mnie od dorosłej starości. Czy wy widzicie? Czy wiecie?
    10 punktów
  3. Jeśli świat zechce postawić cię na piedestale Stój! Stój na nim wytrwale! A jeśli zechce cię z niego zrzucić Daj! Daj się z tego amoku ocucić!
    10 punktów
  4. zmierzch rozpina mi żebra jedno po drugim powietrze wchodzi chłodne między oddechy zmierzch w oczach ma ton czyjegoś głosu w palcach zostaje echo klawiatury po środku jestem ja pół pusta pół pełna zmierzch nalewa do obu połówek na raz i czeka
    8 punktów
  5. poetyki czy najbliżej prawdy jestem przy Leśmianie a najbliżej chwili przy Gałczyńskim czy najbliżej miasta jestem przy Wierzyńskim najbliżej elokwencji przy Lechoniu najbliżej godności przy Miłoszu najbliżej historii przy Dyckim najbliżej niepoprawności przy Żeleńskim-Boyu najbliżej humoru przy Szymborskiej najbliżej precyzji przy Barańczaku najbliżej czego jestem żeby być przy samej sobie
    7 punktów
  6. - panie kiedyś było biedno ale było wesoło a teraz jest bogato i smutno przy chłopach pod sklepem co spijają z dziubków butelek złoto południa przycupnęły niemalże stuletnie słowa pana Jana i wznieśli pod niebo toasty za święty spokój spłoszony przejazdem radiowozu i drogocenne rękodzieło grawerowania powietrza bezczynnością a z chmur zeszły w piórach czerwonych obłędne wieczory i noce i załkały wykrzykniki wspomnień obciążone grawitacją o świcie eloi eloi lama sabachtami
    7 punktów
  7. Plac Marii Magdaleny W środku miasta jest placyk niewielki, fontanna bez wody. Odleciały gołębie. Stoi kościół Marii Magdaleny Grzesznej, a świętej. Wakacje. Kupcy zjeżdżają się, placyk ożywa, gwar jak przed laty, ludzi tłum leniwie przechadza się. Ktoś o Chrystusie zbyt frasobliwym opowiedzieć chce. Gdy rzeźba spada, pęka skorupa, leją się łzy. Dialog obcych ludzi wybrzmiewa historią serc. Melancholijny sfinks na stoliku obok bezwiednie przysłuchuje się. Odbył długą podróż w walizce bez cła. Zachwycić nie potrafi jeszcze. Ktoś o Horbowym opowiada, jakby wciąż z nami był. Żółty wazon zachód słońca przypomina. Nie pamiętam, skąd taki obraz znam. Tramwaje zwalniają bieg, jakby ludzie za szybą wiedzieli więcej. Największy smutek jaki widziałam i czyjś spokojny zachwyt xd-:) trzeba przyjść-:)
    7 punktów
  8. Na wykwintnych stołach waży się ludzki los, gdzie nie widać granicy ponad pępkiem. Na opuszczonej ziemi bezradność obnaża prawdę, gdzie przepych ograbia ludzką godność. za jedną garść ryżu uśmiech rozrzedza krew, tak między nami zionie przepaść. Otwarte, przebite serce, ugodzone niewiernością, w kokonie cierpliwości stwarza nowy świat.
    7 punktów
  9. ONA lubi maki ich piękno budzi nie tylko zachwyt marzenia drobne delikatne czerwone płatki nie dają się porwać wiatrowi wynoszą się nad terenem z tęsknotą patrzą wokół chciałyby się … unieść ponad zdobią przydrożne trawy wiodą życie rodzinne w licznych grupach wtedy najbardziej urokliwe śliczne ONA lubi maki 7.2026 andrew
    7 punktów
  10. "My i Oni" Przychodzą cicho w naszym śnie, jak srebrzysty cień, nikt nie wie, skąd przychodzą ani czymże są. A przecież od początku są blisko, dzień w dzień, od zawsze zamieszkują najgłębszą duszy toń. Nie szukają poklasku ni ludzkiego słowa, zostawiają jedynie subtelny światła ślad. W ciszy przemawiają, gdy milknie ludzka mowa, odsłaniając powoli nieodgadniony ład. Przychodzą z czystej miłości, gdy serce ból skula, gdy wiara gaśnie w mroku i brak już własnych sił. Wtedy ich dobra obecność nadzieją nas otula, by człowiek znowu powstał — ponownie sobą był. Gdy zwątpienie, jak burza, przesłania każdy brzask, a lęk zamyka drogę i odbiera jasny wzrok, oni cierpliwie niosą nadziei ciepły blask i prowadzą ku światłu przez każdy życia krok. Może są tylko mostem między tym, co tu i tam, między chwilą przemijania a wieczności tchnieniem, między oddechem ziemi i cichą nutką gwiazd, między ludzkim pytaniem a Bożym zamyśleniem. Dlatego „My i Oni” to tylko nazwa, znak, bo więcej jest jedności z bliskimi duszami. W ciężkich chwilach wiemy, czego najbardziej nam brak, czego z głębin serca pragniemy — my sami. Leszek Piotr Laskowski
    7 punktów
  11. Zabrakło wódki Ból już też zbyt lekki Ciało wciąż nie nazbyt udręczone przyjemnością Oczy widzą, uszy słyszą Smak pełza po języku Dłoń imituje dotyk dotyku Już nie ma dokąd uciec Pułapką okazało się wyjście z klatki Droga odcięta A z przodu mrok Walc na parapecie I głębokość peryskopowa Pocałunek Warsa I ulica Ogrodowa Garść pełna draży Ostrze, o którym się marzy Lina bądź pas Obejmą w sam raz A tu kolejny dzień zaplanował znów zadrwić z ciebie Trzeba mieć odwagę aby żyć I wystarczający lęk przed śmiercią
    7 punktów
  12. Nie będzie więcej. Rozumiesz? Nie dotkniesz mnie jeszcze raz. Nie wejdziesz pod skórę. Nie zostawisz swoich słów w moim gardle. Nie będzie „może”. Nie będzie „wróć”. Nie będzie kolejnej nocy, po której trzeba zbierać siebie z podłogi. Śmiej się No dalej. Śmiej się, skoro jeszcze nie rozumiesz. To nie jest przerwa. To nie jest strach. To nie jest kolejna pieprzona próba. To koniec. Drgasz pod słowem. Pod wspomnieniem. Pod ręką, której już nie będzie. Nie będzie, "kurwa" więcej. Nawet gdy przyjdziesz. Nawet gdy uklękniesz. Nawet gdy powiesz, że umierasz. Umieraj. Beze mnie.
    7 punktów
  13. przytulia oplotła dłonie Anny lekkim węzłem przywiązania jak Ty po kilku latach czułych gestów wiesz nie zawsze słowa potrzebuję cię znaczą tyle co jesteś potrzebna do? niby mała roślinki a piecze piorun przeszył granat nieba złotą strzałą znacząc twoje /moje dając czas grzmotowi na wrzaski lekki wiatr poruszył miętą posypując nasionami tuż obok melisa lekko przyżółkła czeka na deszcz jak Ty na słowo odejdź
    6 punktów
  14. siedzę w altance przy kawce i piwku myśląc czy kiedyś głód i wojny przestaną szpecić ziemie czy tak będzie aż do końca istnienia ludzkości bo przecież to człowiek ten i tamten temu winien że zamiast cieszyć innych budzi łzy smutek i żal wiem że czytający ten wiersz pomyśli autorze obudź się nie zawracaj sobie głowy przecież to nic nie da bo nie tacy mędrcy o tym co piszesz myśleli pisząc o tym książki kręcili poważne filmy lepiej napij się tej kawy łyknij sobie piwa ciesząc się swoim życiem a będzie ci lżej
    6 punktów
  15. jestem ale raz na jakiś czas zwykle rozproszony jestem ale za ścianą i tylko od święta każdego dnia przez kwestie niejasne odbijam się od przeciwległych granic szerokiej skali ze mną to tylko tak doraźnie może do kieliszka może omyłkowo może siłą rzeczy a potem sprawy istotne potem jestem spragniony i ludzie są spragnieni ale ja jestem octem 22 VIII 2025
    5 punktów
  16. Niech ktoś wytłumaczy mi, dlaczego latem piszę wiersze, a jesienią prozę. Niech ktoś wytłumaczy mi, dlaczego w upalne dni odczuwam natchnienie, a w chłodzie nostalgię. Może to przez ciepłe wieczory i rozgrzane powietrze. Może przez nie miewam oniryczne sny. Może przez nie śnię o tobie. Niech ktoś wytłumaczy mi, dlaczego w nieparzyste dni nie zamykam drzwi, a w parzyste zostawiam je otwarte. Przecież i tak wiem, że nie wrócisz. Więc po co zostawiam dla ciebie furtkę? Jesienią zapomnę. Napiszę nową powieść. Nie będzie ciebie w niej. Pozostanie tylko senna opowieść. Niech ktoś wytłumaczy mi, dlaczego latem piszę wiersze, a jesienią prozę.
    5 punktów
  17. Kwiczoł trze o kamień przed mostem zwodzonym walczącą ofiarę. Spłoszony z li — li — li Podrywa się w alkierz splątanej nad mury. Wspomni Białą Damę, panią do pomocy! Osiołek na baszcie, po gzymsiku chodzi. Czy pamiętasz swego? Saskię defloruje letni wieczór — Rembrandt. Nowy Wiśnicz, Lanckorona (ruiny zamku) - perły Małopolski
    4 punkty
  18. niech będą przeskalowane niczym marynarka z szeroką linią ramion i kosmicznie długimi rękawami z których wychodzi działanie
    4 punkty
  19. W korku z jednego hotelu do w taksówce papierosy zapierają dech pod mostem cień zamaskowani przechodnie opatuleni motocykliści chińskie litery grożą zagubieniem gdzieś się dojedzie upał wysusza myśli sieje zwątpienie nadzieja siedzi na tylnym siedzeniu jedzie
    4 punkty
  20. ciemność rozprasza się tuż nad konarami drzew pod stopami strzelają suche gałęzie dłonie pachną mchem między paprociami zalega mgła można ją kroić jak budyń to tu to tam niczym ciepły oddech paruje ściółka spójrz bluszcz oplata pędy jeżyny kłujące kolce ranią łydki krew rozpada się wzdłuż palców zliż
    4 punkty
  21. wiatr ją czesze tulą mgły kocha echo lubią sny tak moi mili to nie bajka lecz prawdy szczyt piękna brama za nią tylko zgrabne dni oraz nadzieja która nie boli
    3 punkty
  22. czy pamiętasz swego papierka on na ulicy śmieciem się stał odebrał tobie część słodkiej duszy swym odlepieniem nadzieję skradł wiatr nim szeleści na ciemnej ulicy wichura zniewala zimno i deszcz w pamięci kryje wspólne lepkości kokardki na bokach wspomina też zmęczony smutkiem czeka wytrwale słodkość przetrwała przez wiele lat papierek wrócił by znowu przylgnąć lecz człowiek właśnie cukierka zjadł
    3 punkty
  23. moje kochanie ma kolor niebieski nie odpowiada na pytania jest proste jak modlitwa gdy zapominam o sobie
    3 punkty
  24. pod kinem zmierzch zapinał niebo na pierwszy guzik ona niosła w oczach nieśmiałość on w uśmiechu ukrywał zmieszanie światło latarni nie umiało zdecydować kogo dotknąć najpierw więc objęło ich oboje i już nic nie było tak samo obce tylko serca nie umiały iść spokojnie
    3 punkty
  25. Gdy idziesz skrajem szerokiego lasu chcesz pożegnać wszelkie skrajności wyrzucasz z myśli te wszelkie miastowości Idziesz łąką, kłanaisz się drzewom, trwasz tkwiąc Gdy chcesz mieć taką idealną oną nie zaśmiecaj głowy idealizmami ideałek gdzieś żyjącymi na świecie aż aż takim że go nie ma, że nienamacalny, że utracony, że bezpowrotny Gdy myślisz kategoriami, drogami i asumptami gdy etap chciałbyś mety podsumowaniem uśmiechnij się do własnych małych dążności życia nie zamkniesz w grający i buczący plan Gdy piosnka ma być piękną pieśnią a wers osiągnąć głośnikowe wybrzeże pożegnaj się z ułudy baczności rozkazem i nie miej wcale awersji do wersowania Gsy siebie pokonać wielce zapragniesz i gdy doskonałość wyda się kojąca dostrzeż jego rację po racji najrację że jak dotąd nikt ze sobą nie wygrał Gdy życie zabrzmi równią pochyłą miej świadomość że los zmiennym jest że ze szczytu zejść trzeba niekiedy a opadając z sił można wznieść się w przestworza Gdy zwątpisz w sens towarzyskości wiedz że bywają przyjaźnie a jakże że razem może przebiec bez komplikacji że złe emocje choć też dobre wcale nie są dużym osiągnięciem. Seranon, 12.07.2026r.
    3 punkty
  26. chodzi o miłość lęk i stratę chodzi o trwanie stoję nagi odarty z godności bo możesz ze mną wszystko nie będę już udawał to jest ważne bo jesteśmy widmem bardziej realnym niż treść zdarzeń
    3 punkty
  27. dużo mam czułości dla ciebie bracie jak do ludzi którzy trwają pomimo jak do drzew co nie wyrosły silne rzadko się rozumiemy ale to nieważne widziałem cię upokorzonego tyle razy nie potrafię ci pomóc ale wiedz jestem przy tobie nawet gdy o tym nie wiesz
    3 punkty
  28. Chciał wyrosnąć w światła ostrze - słońca lub latarni snop wbity po rękojeść w morze, fałdowany w szeptach wód. Nocą, zdzierać kry czy strupy skrzepłych na jeziorach trwóg, przewróconym skośnie snopem, mazać ślady jasnych smug. Chciał wyrosnąć w światła ostrze, blasku ściegiem zeszyć mgły, palić wiatrem jak pochodnią, w tafle zatok wbijać kły. Ale znów się rodzi w ciemność, w rzek srebrzysty rozjazd, kroczy czernią jak upiory pośród złotej trzody gwiazd.
    3 punkty
  29. @wiedźma Bardzo dziękuję! :) Dokładnie tak było, leżałam sobie pod sosną w upalny dzień , zrobiłam zdjęcie (jest pod wierszem Mira -zdjęcie powinno być w pionie) i wymyślałam teksty. :) Nawet szyszki spadły przy podmuchu wiatru, jakby z nieba. :))) Serdecznie pozdrawiam. :)) @jan_komułzykant Bardzo dziękuję za podzielenie się wspomnieniem. :))) Ciekawa jestem jak długo ta dziewczyna musiała z tej słodkiej bieli się rozplatywać. :) Ale rzeczywiście, ten biały obłok jest jak wata cukrowa. :) Serdecznie pozdrawiam. :) @Gosława Bardzo dziękuję! Tak, już pisałaś. A ja Ci odpisałam, abyś też spróbowała, bo nie ma czego zazdrościć. :))) Serdecznie Cię za to pozdrawiam. :) @Poet Ka Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
    3 punkty
  30. @hehehehe Trzyma w dłoniach swych miernik Jan z Jasła Cóż mam robić? Gdyż lampa mi zgasła Gdzie ten miernik się wtyka,? Czy to świeci, czy bzyka? I jakiego tu użyć mam hasła?
    3 punkty
  31. Idę przed siebie. Tchu mi brakuje. Zostawiam nieskończone sprawy — ciągną się za mną. Im dalej, tym mniej czuję. Mgła. Zapomnienie. Moje myśli milkną. Szara codzienność. Troski. Kłopoty. Splątane we mnie — serce ciężkie. Odchodzę szybciej. Żeby poczuć cokolwiek. Nie oglądam się. Za mną — nie moje życie. Cudze pragnienia. Cudze żądania. Idę. Szukam siły. Marzenia — prawie ich nie ma. Moje drogowskazy zniknęły. Idę dalej. Bo zatrzymać się to zniknąć.
    3 punkty
  32. Wiatr we włosach I powiew wolności Powiew miłości Czuję całym sobą Ciała drżenie I to nieskazitelne istnienie To właśnie my Budujemy swój własny świat Ulepiony z okruchów nadziei
    3 punkty
  33. Opadając z sił wzniósł się hen, hen, bardzo wysoko w podniebne, czym niejedno udowodnił i poproszę zastanów się jaki tu dowód istotnie miał miejsce. Seranon, 12.07.2026r.
    2 punkty
  34. twoje piękno nie zna granic choć tak pięknie granice potrafisz postawić
    2 punkty
  35. Pewna członkini z ministrą w Nysie zgodnie twierdziły, że nie pali się. Cóż, taki wymóg - działać bez dymu lub dobrze zalać, gdy już coś tli się.
    2 punkty
  36. @hollow man wychodzę niepostrzeżenie do łazienki i krzyczę: Ku*wa! ku*wa! Ku*wa!... tak z 34 razy.
    2 punkty
  37. pisany los człowieczy życie wędrowaniem zbyt ciemne drogowskazy kamień do kamienia kamień
    2 punkty
  38. Przyroda tak wszystko skonstruowała że zainfekowane organizmy żywe świetnie sobie radzą z bakcylami wytwarzają przeciwciała oraz podnoszą temperaturę po to aby się pozbyć śmiertelnej zarazy. Czy nasza Ziemia nie robi tego samego? Nasyła epidemię covidu oraz inny syf na dwunożny patogen który rozmnożył się w sposób zagrażający jej zdrowiu i życiu. Zalewa się potami oceanów i ciągle gorączkuje aby pozbyć się wirusa. Przerażone bakcyle szukaj następnego żywiciela. Czeka Mars i inne planety dawno zabite cholera wie przez kogo.
    2 punkty
  39. Na Grochowie mieszkał sobie Roch Miał on prasę, którą łuskał groch Aż tu prasa się zepsuła Grochem Rocha w twarz opluła No mój Rochu! Przy robocie nie bądź śpioch! @Annie @jan_komułzykant koszerne teraz? ;)
    2 punkty
  40. @Berenika97wy kobiety wiecie jakich słów użyć, by czarować. Dziękuje za piękny wiersz :)) @Leszczym Dziękuję za wsparcie :))
    2 punkty
  41. Uwielbiałam Janosika. Zdarzyło mi się zobaczyć kwiczoła, ptaszka, który dokładnie tak się zachowywał jak opisałam. Tak niewiarygodne, a może właśnie dokładnie - imię tego szacownego rozbójnika.właśnie pochodzi od zachowania się tych ptaków. Na osiołku według legendy jeździła królowa Bona na gzymsie na baszcie znajdującej się blisko sali balowej zamku w Nowym Wiśniczu. "Wybrańcom" nakazywała zrobić to samo na znacznie płochliwszym koniach i w ten sposób pozbawiała się niewygodnych dla niej ludzi. W tymże zamku jest obraz przedstawiający gęsiareczkę (właściwie - jest tylko dodatkiem do zamku), która została uwieczniona, a więc na zawsze pozostała na zewnątrz murów, nie jak w baśni braci Grimm, gdzie tryumfalnie powróciła jako żona i władcczyni. Przepraszam za małą czytelność tekstu i dziękuję ;-)) Życzę udanych wakacji :-) Może po prostu napisane nieco za bardzo "tylko dla siebie". Bardzo dziękuję :-) Również udanych wakacji @Poet Ka @karenka :-)
    2 punkty
  42. Do prądnicy mierniczy Jan z Jasła wpisał błędne kolejno trzy hasła. Lepiej w haśle jest czwartym zostać przy u otwartym? No i wtedy przytomność mu zgasła.
    2 punkty
  43. 2 punkty
  44. piękny, subtelny wiersz z twórczym polotem ukazany...czasem najważniejsze obecności pozostają ciche, ale zostawiają ślad w sercu...pozdrawiam serdecznie*)
    2 punkty
  45. Nie spotkałam Cię nigdzie jeszcze. Myślisz pewnie, że nie patrzyłam, że jestem jak te srogie zimy, „co były kiedyś", a serce mi zamroziła Królowa Śniegu. Chodź wiesz, że bardziej Skaza. Czy wiesz, że Disney był moim wychowawcą moralnym ? Zła jestem na siebie, że tęsknię za Tobą. Nie widziałaś mnie. Miałaś, używałaś, korzystałaś - nie byłam na nie. Byłaś całym moim światem. Jestem usługą. Jestem kucharką w ambitnej knajpie, która bez klienteli traci sens. Byłaś moją stałą klientką; na śniadanie, obiad i kolację. Nawet czasem późnym wieczorem zostawałam z Tobą do rana. Pewnego dnia , po wielu latach zamknęłam restauracje. Splajtowałam. Widziałaś, że nie jest mi łatwo. I gdy ja głodna chodziłam jak pies z książeczek dla dzieci - od drzwi do drzwi. Ty już mnie nie chciałaś. W sekrecie zawsze trzymałaś Naszą relację. Nie byłam żywą ikoną. Brak mi ogłady, klasy. Nie powinnam lubić krakusów. Lecz jak lubiłaś przekornie mówić, tak jednak. To moje rybki i moje akwarium, a ja chodź wciąż trochę jeszcze głodna to już nie prowadzę restauracji.
    2 punkty
  46. Takie długie słowo w vtytule, że ostatnie a przenosi mi samo do drugiej linijki. Pzdr ;)
    2 punkty
  47. Pewien góral spod Zakopanego wiatru bał się panicznie halnego. Kiedy wicher buszował, on do szafy się chował; ludzie w śmiech – a on: „Nic wam do tego!”
    2 punkty
  48. piękny, nastrojowy utwór.... zwykłe miejsce zamienia się tu w przestrzeń pełną wspomnień, symboli i cichych spotkań z historią oraz ludźmi...pozdrawiam serdecznie*)
    2 punkty
  49. Uuu myślę że tak nie będzie Mam przypuszczenia graniczące z pewnością że za tak silnymi emocjami kryje się wielkie uczucie Im wiekszy (przepraszam za słowo) wkurw tym silniejsza potrzeba bliskości Ale może ja się nie znam 🙂
    2 punkty
  50. @Mel666 Brutalnie prawdziwy wiersz. Nasuwa cytat z Pisma "Kłamca jest równy zabójcy", z Apokalipsy św. Jana.
    2 punkty
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...