Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 12.04.2025 w Odpowiedzi

  1. Jesteś stojącym lustrem z drewnianą rzeźbioną ramą. Przeglądam się w nim często, wieczorami i rano. Poprawiam swoje myśli co rozsypały się burzą, związuję je spokojem i przystrajam różą. Usta barwię karminem żeby kobiecość odnaleźć, uśmiecham się do lustra i przeglądam się dalej. Co pokaże odbicie w tej nowej, zwiewnej sukience ? Nawet mi w niej do twarzy. Czuję, że pragnę więcej.
    12 punktów
  2. rankiem najdelikatniejsza w sennym stanie między moimi snami a jawą otulasz kwiatami tarniny rozpoznaję cię po listkach Dostałam kwiaty i pomarańczowe ciasto:)
    8 punktów
  3. drzewo które mijam od lat przełamało się wpół nie było burzy pewnego dnia w geście wyzwolenia odrzuciło swą zeschłą część stoi teraz nieproporcjonalne na swoim odzyskuje
    7 punktów
  4. ojciec czyta gazetę matka rozkłada rybie łuski na parapecie na szczęście drobnymi dłońmi złożonymi w skrzydła żurawia zbiera z podłogi okruszki chleba w kącie fruwa niedoczytany list wygląda jak origami składane milion razy z gazety wypadła czarna wstążka – znak, że zapomnieli zgasić światła na noc
    7 punktów
  5. zbyt długie rękawy czasem przeszkadzają jak nazwy miast których nie znam zaczekam pod zielonym bzem na dojrzewanie dobrze że spojrzenia nie pytają o twarz gdybym przypadkiem zmądrzał przypomnij mi dlaczego noszę za duże buty i obiad zostawiam na jutro przed progiem pasowało wszystko nawet las za drzwiami
    7 punktów
  6. Znalazł na ziemi John ptaka, klęknął nad ptakiem, zapłakał. Wyjął telefon z kieszeni, cyk - zdjęcie ptaka na ziemi. Już je wysyła do sieci, zdjęcie po sieci już leci. Zaprzęga cuda techniki, serwery i satelity. Po chwili dodał pytanie: Dlaczego w takim ptak stanie? Stwierdził, że przecież nie co dzień znajduje ptaki w ogrodzie. I że nie żadne to żarty, bo ptak zupełnie jest martwy, i się nie rusza, nie śpiewa. Wygląda jakby spadł z drzewa. Biegnie pytanie po świecie, padło gdzie trzeba nareszcie. Pisze Japonka mu szczera: Wszystko, co żyje umiera, więc się nie przejmuj tym ptakiem, wszystkich nas losy jednakie, więc póki sprzyjają ci Nieba, to sam się ruszaj i śpiewaj.
    5 punktów
  7. Chłód na dworze da się znieść, ale w domu to już nie.
    4 punkty
  8. nie bój sie marzeń smutku ani nadziei nie bój się myśleć że jutro bedzie lepiej nie bój się grzechu oraz nocy i jej cieni nie bój się siebie jesteś tylko sobą nie bój sie płakać łzy to uczucie nie bój się bać tego co nie ma racji nie bój się świata to on twoim sensem który wie że to ty jego spełnieniem
    4 punkty
  9. @Ewelina A tak coś mnie napadło :) @Bożena De-Tre Władza to pewien twór nie dla każdego, no i trzeba mieć swoich ludzi :) Ale dziękuję i również pozdrawiam. @Domysły Monika Tak i niektóre frazy nie takie, ale zostawiam, bo to robota więcej niż jednej osoby... @Alicja_Wysocka Mój jest tylko tekst. Chylińska to też pisarka, a nie każdy o tym wie :) Miłego dnia :))
    4 punkty
  10. jeden krzyk budzi śmiech inny jeden maluje białe bałwany na różowo ten głęboki zwiastuje nowe życie przeraźliwy gasi światło w tunelu za chwilę jest cichy jeden krzyk pełny łez w głębokich dolinach wołała echo wygina się ponad szczyty jeden z nich jest prawdziwy kolejny jest następny słyszysz? rozchodzi się mnogość we mgle
    4 punkty
  11. umierają Wszechświaty we mnie rodzi się bunt i rozdziwienie Jestem w tamasowym śnie - nie nie myśl że świat się zmieni walczysz z jaskinią cieni… tyle ksiąg wiedzy tajemnej zogniskowanej w stwierdzenie: wiem, że nic nie wiem, ta ignorancja rodzi cierpienie
    3 punkty
  12. @FaLcorN Miło mi bardzo:-) Pozdrawiam serdecznie! @Mitylene Tak jest, ciężko dostrzec te wszystkie ważne szczegóły. Dziękuję i pozdrawiam! @Alicja_Wysocka Taka jest złota zasada tego świata, a tak ciężka do wykonania wbrew pozorom. Dziękuję i pozdrawiam! @Waldemar_Talar_Talar Bardzo się cieszę, że spodobał się mój wiersz. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie:-) @andreas Bardzo fajne! Dziękuję i pozdrawiam serdecznie! @Rafael Marius Mi też się udaje co dziesiąta, ale super byłoby choć co siódmą;-) Dziękuję bardzo i pozdrawiam! @violetta Gratuluję:-) Dziękuję za serduszko i odwiedziny:-) Pozdrawiam!
    3 punkty
  13. Ten tekst nie jest tylko wierszem. To głos duszy, która ma dość świata pełnego iluzji, pogoni za pieniądzem, wojen, granic i religijnych kłamstw. To manifest duchowej rewolucji — dla tych, którzy czują, że obecny system nie ma już sensu. Dla tych, którzy wiedzą, że czas się obudzić. Jeśli czujesz podobnie — nie jesteś sam. MANIFEST DUCHOWEJ REWOLUCJI do tych, którzy czują, że świat zwariował Nie jesteśmy tu, by się poddać. Nie przyszliśmy na ten świat, by milczeć, gdy ku*%y są na piedestale, a świętość duszy zakopana w błocie złota. Dość. Koniec iluzji. Koniec pogoni za pieniądzem, który nie nakarmi duszy. Koniec władzy, która łamie kręgosłupy i sprzedaje sumienia. Koniec siły, która bije z lęku. Koniec dumy, która przykrywa pustkę. Koniec materializmu, który czyni z człowieka przedmiot. Koniec wojen. Koniec granic. Koniec narodów, które uczą nienawiści pod flagą pokoju. Państwa? Systemy? To tylko złote klatki. Nie ma “mojego” i “twojego” — jest wspólna ziemia. Planeta — matka, nie towar. Nie kop jej wnętrza, nie truj jej nieba, nie pal jej lasów. To żywa istota. Czuje. Woła. Słyszysz? Nie jesteśmy ciałem bez znaczenia. Nie jesteśmy robotami na kredyt. Mamy dusze. Każdy czyn, każda myśl — wraca. Prawo karmy jest starsze niż religie. Reinkarnacja to nie bajka — to przypomnienie. To światło, które prowadzi przez ciemność. To wiedza, która przetrwa wszystko. To droga, która nie kończy się w trumnie. Religie? Zostały wypaczone. Zamiast łączyć — dzieliły. Zamiast dawać światło — straszyły ogniem. Zamiast prowadzić — ogłupiały. Czas zakończyć spustoszenie świętości. Nie jesteśmy przeciwko ludziom — jesteśmy przeciwko iluzji, która ich więzi. Nasza rewolucja nie ma karabinów. Nasza rewolucja nie ma prezydentów. Nasza rewolucja ma serca, które nie chcą już kłamać. Mamy oczy otwarte. Mamy sny, których nie da się sprzedać. Wzywamy tych, którzy czują, że coś jest nie tak. Tych, którzy widzą przez szkło ekranów prawdziwe twarze kłamstwa. Dość snu. Dość ciszy. Czas obudzić się i zacząć żyć naprawdę. Rozwój duchowy. Świadomość. Empatia. Miłość. Planeta jako świętość. Człowiek jako istota światła. Reinkarnacja jako wieczne przypomnienie, że wszystko, co czynisz — czynisz sobie. To jest nasza droga. To jest początek. Nie jesteś sam.
    2 punkty
  14. - Palma Wielkanocna: - Pan... co naklei wam? - Lap?
    2 punkty
  15. Alicji_Wysockiej a następnym razem nad ranem nim pobudka cię spotka znienacka opuszkami dotknij szczęścia niteczek niech spierścienią się złotem na palcach za dnia mogą ci potem magicznie swoim blaskiem przenikać do pióra i rozbłyskać rymami gwiaździście całe forum do snu utulać
    2 punkty
  16. Po śniegu szłam przez długi czas, A nie jestem silna ani postawna. Me ubranie przemoknięte, a zęby zaciśnięte, Szłam z trudem z daleka i od dawna. Wędrowałam przez urodzajne ziemie, Lecz wcześniej nie przyszłam do tego zakątka Och, przenieś mnie przez próg i wpuść do środka! W zimnym podmuchu lękam się stać. Ten tnący wiatr jest okrutnym wrogiem. Nie czuję ręki, w mym głosie słychać jęki I minęło już, co w śmierci srogie, Bolą mnie bardzo me białe stópki, Wciąż jest ze mnie panna wiotka. Och, przenieś mnie przez próg i wpuść do środka! Głos jej był głosem jaki mają kobiety, Gdy wyjawiają swych serc pragnienie. Weszła--weszła--i przez ogień fala przeszła Zgasły drżące płomienie. Nie zapłonęły już więcej w mym kominku Odkąd pobiegłem by ją spotkać, Przenieść przez próg i wpuścić do środka! od tłumacza: Przypomina się Samuel Taylor Coleridge, ta sama rodzina, tylko epokę później. I Mary: I have walked a great while over the snow, And I am not tall nor strong. My clothes are wet, and my teeth are set, And the way was hard and long. I have wandered over the fruitful earth, But I never came here before. Oh, lift me over the threshold, and let me in at the door! The cutting wind is a cruel foe. I dare not stand in the blast. My hands are stone, and my voice a groan, And the worst of death is past. I am but a little maiden still, My little white feet are sore. Oh, lift me over the threshold, and let me in at the door! Her voice was the voice that women have, Who plead for their heart's desire. She came--she came--and the quivering flame Sunk and died in the fire. It never was lit again on my hearth Since I hurried across the floor, To lift her over the threshold, and let her in at the door.
    2 punkty
  17. dom to nie puste słowo w nim mieszka sens który ozdabia jego zacne ściany meble okna i drzwi miłym westchnieniem dom to nie grzech który wieczorem boli dokucza to ciepłe słowo pełne nadziei umiejące przytulić dom to zwycięstwo które się uśmiecha jest cierpliwe
    2 punkty
  18. Leszczym + Krzysztof Czechowski + AI = Słowa: Autor Leszczym. Lokals St. Ref.: Ach Ach gdyby na życie spojrzeć przedszkolnie ucieszyłaby ciebie szkoła imienia Sobieskiego ale jednak ale jednak możesz liczyć tylko na jakiś nowy etap i że nic już nie zgubi w myślowych alejkach jesteś podobno na własnym miejscu ala Montmartre Cholerne Stegny twą ostatnią deską ratunku na większą sympatię z adm oraz sąsiadką gdzie indziej antysłużbowi bywają passe twoje życie to był niesamowity paradoks Wśród ambasad i mocno osobliwych miejsc z w błysk dojazdem nawet na belweder kilka przystanków od placu trzech krzyży tkwisz, bo gdzie indziej ciebie już nie chcą Chodzisz jako osiedlowy mega giga freak co niebezpiecznym się wcale nie kłania którzy wiedzą o tobie o wiele za najwięcej są drzewa, ale za nimi się nie schowasz, bo jak? Ref.: Ach Ach gdyby na życie spojrzeć przedszkolnie ucieszyłaby ciebie szkoła imienia Sobieskiego ale jednak ale jednak możesz liczyć tylko na jakiś nowy etap i że nic już nie zgubi w myślowych alejkach jesteś podobno na własnym miejscu ala Montmartre Spotkasz mnie w barze na lokalnym koncercie przytańczę tam niekiedy z niedopitym półpiwkiem nie zasłonię się nawet za dymem ósmego papierosa kto ma coś o czymś wiedzieć ten to coś wie i hej Mamy już tu tramwaj i miasteczko Wilanów z buta trafisz jak chcesz nawet nad płytką Wisłę latem możesz wykąpać się w czystawym jeziorku widocznym jest serio ciężko o brak podglądu Tutaj masz urobione przyjaźnie na pizzę chińczyk okazuje się być wietnamczykiem blok stoi jak stał niczym wielki pekińczyk kebs, wiosennie wiosną, a nawet zimowo latem Ref.: Ach Ach gdyby na życie spojrzeć przedszkolnie ucieszyłaby ciebie szkoła imienia Sobieskiego ale jednak ale jednak możesz liczyć tylko na jakiś nowy etap i że nic już nie zgubi w myślowych alejkach jesteś podobno na własnym miejscu ala Montmartre Historia osiedla bogata w liczne wydarzenia wiesz że bywało tu person o i jeszcze trochę jako dziecko nie wiedziałeś gdzie mieszkasz jako dorosły stąd nie uciekniesz, bo gdzie, bo za co? W realu jest jak w piosence, nie martw się najciekawsze pada co najwyżej między słowami skłaniam się ku tezie, że w ogóle nie jest powiedziane czego nie zaprezentuję i nie obejmę żadnym refrenem Miejsca jak miejsca mają własne tajemnice wypadałoby uszanować tutejsze zwyczaje nawet jak wiem nie bój nic bo nie zaśpiewam za bardzo lubię tą moją mini prywatną okolicę Ach Ach gdyby na życie spojrzeć przedszkolnie ucieszyłaby ciebie szkoła imienia Sobieskiego ale jednak ale jednak możesz liczyć tylko na jakiś nowy etap i że nic już nie zgubi w myślowych alejkach jesteś podobno na własnym miejscu ala Montmartre
    2 punkty
  19. lubię podsłuchać ciszę w ogrodzie gdy się z ptakami droczy na co dzień z wiatrem flirtuje niby przypadkiem a wieczorami z świerszczem ma schadzkę gniewa się spokój trwa spór zawzięty czy ona łatwa czy on za święty?
    2 punkty
  20. Z twej czaszki sączy się szkarłatna krew Spijam ją, sunąc wśród krwinek zgrabnie W szyję się wbijam, sztyletami bladymi Bursztynem spowite, wartością podniosłą Ongiś z lustrem spękanym się poznałem Miła mi wtem, sekret wiekowy zaznała W noc smolistą, światła gwiazd pękły Z wrzaskiem spadły w grzęzne moczary Strachem opięta, do drzwi przyległa Czerwień w ślepiach mych rozpłonęła Tępo opadła na posadzkę chłodną W posoce leżę, ze snu ją wzbudzając
    2 punkty
  21. @Rafael Marius to masz obserwacje:) @Ewelina dziękuję bardzo:)
    2 punkty
  22. Figa – Szacun
    2 punkty
  23. Jestem winny morderstwa Duszę się szkarłatną cieczą Uśmiech z mego lica nie znika To dla mnie nierzadka praktyka Jestem winny morderstwa Morderstwa samego siebie Został mi tylko ból Ból po stracie samego siebie.
    2 punkty
  24. Wielokropki, choć nie/modne, czasem w zdaniu są wygodne. Tu namysłu trzeba chwilę: czy dwóch wersji nie pomylę. Zagrożenia zaś nie stwarza: tak też zdanie się wyraża. Czytaj; rola wielokropka w zdaniu.
    2 punkty
  25. podkreślę rzęsy jeszcze policzki w róż omolam* szpilki i włosy zepnę przyszła dla niego pora omolam* - gwara omaścić
    2 punkty
  26. Witam - miło że zobaczyłaś w tym wierszu tatusia - cieszę się - Pzdr.serdecznie. Witam - cieszy mnie że się podoba - dziękuje - Pzdr. Witam - dziękuje za przeczytanie - pisząc wiersz staram się by był czytelny i zrozumiały by nie nudził - Pzdr.uśmiechem.
    2 punkty
  27. On miał usta karminowe I co powie i co powie On ma usta karminowe co jest naprawdę? że wstajesz z rana? na wierzchu mleka pływa śmietana? że chmury niebem płyną prawdziwe bez przechylania kto przeciwnikiem że chwast pierwiosnek ma wbudowany instruktaż wiosny? że jabłkiem rajski niesiony zapach w świecy przebije i śmierci plany? że kogoś oczy a gdy ich nie ma nie chcesz w to wierzyć bo przecież ufasz, a nawet kochasz cybernetyczny ukłon molocha
    2 punkty
  28. Szczęście mieszka w garnku, dobrej gospodyni, kiedy swoją łyżką coś z niczego czyni. W zdrojowej fontannie, gdzie stos lśniących groszy, odwiedzają szczęście zakochani w nocy. Gdy zmęczony jedziesz wpół do pierwszej metrem, a szczęście już czeka, gdzieś na drugim piętrze. Wszędobylskie szczęście, mieszka w każdym kącie. Chcesz się z nim zobaczyć? Każdą chwilę doceń.
    1 punkt
  29. Pospacerowy wieczór upłynął nam bardzo miło: na lekkiej, owocowej kolacji - dla Milanka truskawkach ze śmietaną, a dla nas plastrach ananasa do kawy - i rozmowie. Moja mama towarzyszyła nam i pomimo mojej obawy, że Jerzy będzie miał coś przeciw temu, albo że z powodu obecności synka rozmowa nie do końca będzie swobodna - cała potoczyła się naturalnym torem. Chwilami mój synek, najwidoczniej przysłuchując się, włączał się w jej tok - ku mojemu i swojej babci zdziwieniu - jak dorosły. Cóż - pomyślałam już przy drugim jego wtrąceniu - wygląda na to, że przez całą tę sytuację z nieobecnym ojcem stał się dojrzalszy, niż myślałam. A teraz, przy Jerzym, ten jego szybszy rozwój po prostu uzewnętrznił się. Uśmiechnęłam się do swoich odczuć: zdaje się, że podjęłam właściwą decyzję. Chyba faktycznie coś - jakaś duchowa siła - pokierowało mną wtedy... I chyba spotkaliśmy się nie przez przypadek. Zaraz, przecież Jerzy już kiedyś powiedział, że przypadków nie ma! Czyżby to wszystko przewidział? - znów się zaniepokoiłam. - To w gruncie rzeczy nieważne - odparłam sobie po chwili. - Bo nawet gdyby, to co z tego? Obejrzeliśmy potem film. Trafem tego wieczoru Polsat wyemitował "Birds", jeden z bardziej lubianych przez Milanka obrazów. Jerzy przez większość tego czasu milczał, zerkając na niego od czasu do czasu i uśmiechając się. Na mnie, co też zauważyłam - i po kobiecemu przemilczałam - zerkał niby mimochodem trochę częściej. Naprawdę mu się podobam, uśmiechnęłam się do siebie raz i drugi. Ciekawe, czy zauważył i te moje uśmiechy? Pewnie tak... Jerzy odczekał do końca wspólnego oglądania. Gdy film dobiegł końca, podniósł się razem z nami z kanapy. - Dziękuję za przemiły czas - powiedział, wyraźnie kierując te słowa jednocześnie do wszystkich nas współobecnych w pokoju. - Na mnie już powoli pora, a i wam - szczególnie tobie, Milanie - czas spać. Dotknęło mnie - rzec, iż uderzyło, byłoby za dużo - że Jerzy znów zwrócił się do mojego synka jak do dorosłego. Mam tu na myśli także ton. Zauważył coś, co mi jako matce umknęło? - zadałam sobie kolejne tego wieczoru pytanie. - Bo czyżby była to tylko maniera? - Milanku, pożegnaj się... z Jerzym - zawahałam się, apewna, czy nie powiedzieć "z panem Jerzym". Od razu jednak zmieniłam zamiar: nie pora na wprowadzanie dystansu tam, gdzie przyszedł czas na budowanie rodzinnych więzi. - Dobranoc, Jerzy - mój synek najwyraźniej nie miał tych co ja wątpliwości. - Dobranoc, Milanie - odparł Jerzy, przykucając. Reakcja synka zaskoczyła mnie kolejny raz. Bo oto, najzwyczajniej w świecie i znów jak dorosły, odrzekł: - Dziękuję ci. Miło mi było cię poznać - po czym wyciągnął do Jerzego rękę, którą ten uścisnął w odpowiedzi. Gdy Jerzy wyprostował się, wymieniłam z nim szybkie spojrzenie. - Zaczekaj na mnie, aż Milanek zaśnie - rzuciłam, biorąc synka na ręce i wchodząc z nim do jego pokoju. - Odprowadzę cię. Zaczekał. Voorhout, 6. Kwietnia 2025
    1 punkt
  30. Dobra godzina jest jasna i barwna Jak tęcza 🌈 i jak ona zachwyca Chcesz by trwała jak najdłużej Kojarzy się z miłym zapachem Nie z rozstaniem pożegnaniem Płaczem Lecz przeciwnie ze spotkaniem przytulaniem zaskoczeniem że aż tak tak mi było tego brak Zła godzina czarna jest i wszystko w niej na wspak Boję się jej i czuję jak się skrada Podchodzi do gardła zdradziecko I gasi oczu światło Odejść jest nierada odwrócić los Niełatwo A przecież,,nikt nie zna ścieżek gwiazd" Nie można przewidzieć jak potoczy się to czy tamto Choć plan był jasno określony Więc czy w niewiadomej w tym że los nieodgadniony jest szukać pociechy? Może tak i może wcale nie niestety tylko mieć odpowiednie nastawienie spojrzenie w dobrą stronę I niczego już nie rozważaj Bo to co nadejdzie stanie się wiadomym
    1 punkt
  31. @Rafael Marius przyjemna sprawa, człowiek uwrażliwia się:)
    1 punkt
  32. Mnie chyba one nie lubią. Zatem życzę ładnej pogody na święta. A wróbelki wyśpiewują. Ten który najładniej zdobędzie najpiękniejszą. Dla mnie to one wszystkie takie same, ale pewnie się nie znam na tych niuansach ptasiej urody,
    1 punkt
  33. @m1234 Ciekawe co bardziej: natarczywe wspomnienie czy wyrzuty sumienia. Smutno u Ciebie, ale ładnie. Pozdrawiam.
    1 punkt
  34. 1 punkt
  35. @violetta ciepłe wersy. Lubię w poezji przenikanie uczuć w świat przyrody. Taki splot ma w sobie coś z tajemnicy i tworzy swiat magii. .
    1 punkt
  36. @mariusz ziółkowski oj to żeś przywalił treścią 👌 Ps. Dobre ma tu loty 🤭
    1 punkt
  37. @Wochen krzyk jak widać z powyższych wersów może mieć różne oblicza. Ten najbardziej "rozdzierajacy duszę" i bolesny, to ten który wyartykułowany jest w milczeniu, a usłyszeć go można tylko sercem...
    1 punkt
  38. Moja wizja świata jest prosta jak drut za każdym zakrętem widać prawdy próg Moja wizja świata to ciągły uśmiech brak smutku i łez na kamieniu mech Moja wizja świata to drogi do radości pełne drogowskazów w stronę miłości Moja wizja świata narodziny i śmierć łąka pełna kwiatów to miasto i wieś
    1 punkt
  39. Ładnie skomponowana alegoria. Opowiedz mi o swoich planach, a się pośmieję - rzekł Bóg.
    1 punkt
  40. Jedno pytanie mam tylko, czy nie powinno być przypadkiem... Ale i tak wiersz piękny :) Deo
    1 punkt
  41. @Leszczym Dobre na dwa głosy...👌 teraz to ja tu Bisz dam do porównania. Kwestia dla mnie refrenu: gdyby nie tekst pod spodem, to bym miała lekki problem, co ona śpiewa - chyba lekko za szybko. ..."Ucieszyłaby ciebie szkoła"...
    1 punkt
  42. pragniemy żyć na swoim w obejściu w kawałku ziemi swe krowy codziennie doić z nadzieją że się nic nie zmieni i dzieci z radością rodzić myśląc że będą szczęśliwe rodziców kiedyś pochować i nam tu umrzeć przyjdzie pozdrawiam
    1 punkt
  43. @kasiaponiatowska miłość jest trudna do zdefiniowania. A nawet nie wiem czy to możliwe. Wszelkie próby włożenia jej w jakieś ramy może zakończyć się niepowodzeniem. Oczywiście, warto i tak próbować tak jak Ty próbujesz. Pozdrawiam 🌞
    1 punkt
  44. Witam - podoba się - Pzdr.uśmiechem.
    1 punkt
  45. @Starzec takiego finału się nie spodziewałam. Fajnie wyszło:)
    1 punkt
  46. Życie posiada wiele : kolorów, zapachów, dużo światłocieni. Bywa synestezją. Uczy wiele cudnych porównań, metafor… Życie rzuca w wir, krzyczy, woła, grozi. Zbiera się rodzina muz, żywiołów, mocy… Historia jest matką. Często wsiadamy do białego wehikułu.
    1 punkt
  47. 1 punkt
  48. @Alicja_Wysocka ... jesteś jak sen nie zabierasz świata nie zasłaniasz czystości myśli dodajesz im koloru ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia
    1 punkt
  49. Czasami rozłąka to najlepszy nawóz miłości... Bo codzienność sprawić może, że rozpuszcza się ona w małych sprawach i wielkich niesnaskach. Pozdrawiam.
    1 punkt
  50. deszcz pada krople dzwonią o ziemię ptaki zamilkły jakby snem otulone pod lipą na trawie wilgotne powietrze płynie do głębi serca się przedostaje deszczowy krajobraz kawałek słońca okruchy nieba zamknę w swych dłoniach zabiorę światu w myślach ukryję deszcz nic nie powie.
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...