Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 05.04.2025 w Odpowiedzi
-
już pobudka a tak mi się spało jeszcze ciemno i zimno na dworze o parapet deszcz szepcze szeleści a sen pachnie lawendą hyzopem jeszcze nie budź bo trawy kołyszą jasną łąkę co kąpie się w słońcach jakby szczęście i lśnienie złociste ktoś na rzęsach rozsypał zaplątał nie mów szeptem bo ćmy bladolice rozbłysk światła i cisza na smugach muszę dośnić raz drugi nie trafię ktoś z księżyca znów rożek odłupał8 punktów
-
Co za stany, co za stany, człowiek cały czas pijany. Jak na statku – to raz w jedną, to raz w drugą burtę wali. Raz upada gębą w ziemię, raz chce krzyczeć: wszystko zmienię. Góra – dół, Jak karuzela, jak na fali. Tracę oddech, gdy na dole, Tracę oddech, gdy na górze. W głowie myśli wciąż się gonią, tak jak w psiarni. Gdy euforia – kocham wszystko. Gdy tragedia – już nie żyję. Usiądź chwilę na rozdrożu i ogarnij. Myśli ubierz w proste frazy, poodczytuj drogowskazy. Strzepnij z butów kurz, a potem… Chwyć za balans znaleziony w polu kijem i podeprzyj serce, które krzyczy: żyjesz. Swoją równowagę znajdź z powrotem.7 punktów
-
bez-miar chociaż para staruszek na ławce i kilka bezdomnych kotów pewnej nocy z trzaskiem rozklejam usta i cytuję nasze odejścia fale rzeki a na nich osiedla bloki i wieczory jak zapalały się latarnie ja na głębokim wdechu i jeszcze więcej okiem a później te chwile gdy nie czekało się na nic firankę falującą w drzwiach otwartego balkonu piski ganiajacych się za nim jaskółek pohukiwanie cukrówki i tę wiarę że się jest że będzie nie zniknie4 punkty
-
Z cyklu: Inni wrzucają, my wyławiamy Niechaj płonie Gracja zaczęła się umawiać ze Szczerością Nie przejmowała się wszędobylską ilością Miała gdzieś jej nadzieje i grzechy Mówi cześć, od dechy do dechy I się zdarza, i powtarza Szczerość kolejne okoliczności stwarza Gracja nie wie co powiedzieć Przecież chciała w ciszy siedzieć A ta szczerość dokazuje I na film jakiś, Grację szykuję Musisz to zobaczyć mała Nie ważne, że Gracja nie chciała I tak dzień za dniem ten mijał I się natłok szybko zwijał Aż tu nagle, nie do wiary Z innej strony, szczerości zamiary Przyszła Szczerość raz z kwiatami Z całym naręczem, bukietami Gracja się zarumieniła I od pomysłu Szczerości już nie stroniła Aby podpalić cały świat Zaoferować kwiatowy mat Gracja nie dopytywała po co Stronniczość, wychodzi spać tu nocą I w miłosnym uścisku deptali pożogę Szczerość z Gracją, i dalej w drogę Udeptaną ścieżką, spalone dziedziny Zostali razem, i zdziwione kwiatów miny //Marcin z Frysztaka Piszę opowiadania, sztuki teatralne, dialogi kabaretowe i wiersze Wszystkie moje książki Za darmo Znajdziesz na stronie: wilusz.org4 punkty
-
wiatr liściem zatańczył echo coś powiedziało góry lasy sady parki z mgłą się skumały ptaki w gniazdach drzemią słońce ciepła skąpi kwiaty się poddały gwiazdy już zimniejsze w kącie pająk kombinuje jak ostatnią muchę zwabić cień po ścianie spaceruje próbuje coś dogonić przy kominku miłość swoje rany leczy płomień na to patrząc ciągle w nią wierzy4 punkty
-
@Jacek_Suchowicz kokietuję, uwodzę i mamię takie słowa spotyka po drodze moje pióro, więc biorę je sobie wszystkie chronię i chowam w tłumoczek potem myślę, gdzie, które nanizać na sznureczki i żyłki wersowe i zakładam zwroteczkom na szyję, żeby mogły wyglądać na drogie Dziękuję Jacku :) @violetta Ej Ty Fiołku, takie jest znaczenie Twojego imienia, dziękuję i pozdrawiam :) @Rafael Marius Budzikom śmierć :)4 punkty
-
4 punkty
-
z ciszy cisz z kontemplacji pustki pamięć powraca na bieli kartki dotykam głaskam smakuję pierwsze uderzenie serca co brodzi w ciepłej świętej wodzie i srebrny promień pępowiny gdy staje się przezroczysty w świetle dziennym aż w cieniu tajemnic miłosne chwile pierwszej sylaby szczęścia oszalały życiem dziękuję3 punkty
-
Więc dałeś mi mój Panie prosty świat Prosty stół mi dałeś i krzesło proste Do śniadania lęku kropel parę By się rzeką wielką rwał gdy dorosnę Doglądałeś jak się we mnie mieszał Codzień ojca chłód i matki mojej gniew Jak kiełkuje z wolna chłopiec mały W zimnej ziemi ziarno marne, przebiśnieg W kruche dłonie me wciskałeś ciągle W mroku ledwo się tlące dwie iskierki Każda świadkiem, bez głosu i prawa Niewinne źródła dziecięcej pamięci I pchasz mnie teraz Panie bez serca Z ciałem dorosłym przez łąki wciąż kwietne Nie czuję zapachu, nie widzę barw Wciąż jestem tym dzieckiem, wciąż jestem ślepcem Któż miał mi powiedzieć, że nie wszystko Jest czarne, białe, jest proste lub trudne Wlej we mnie nocą kolor niebieski Bym się urodził nim zwatpię, nim umrę3 punkty
-
3 punkty
-
Nie dotykasz mnie, a jednak drżę, nie patrzysz w oczy, lecz widzę cię. Nie mówisz słowa, a słyszę dźwięk, który rozrywa noc jak płomień. Nie jesteś blisko, a czuję ciepło, nie zostajesz, a wciąż tu jesteś. Nie obiecałeś, lecz wciąż ci wierzę, nie kochasz mnie... a jednak serce. Nie chcę cię znać, a znam na pamięć, nie chcę ci ufać, a wciąż cię śledzę. Nie chcę tej miłości – lecz ona trwa, nie ma jej przecież, a jednak... jest.3 punkty
-
Czasem za przytulenie Do głębi kości Które trwa Niespiesznie i czule Ciepłem Rozpuszcza pancerz W milczeniu koi Dałabym wiele Za męskie ramiona W których mogłabym Wszystko odpuścić Rozpaść się I poskładać na nowo2 punkty
-
Umówieni byliśmy na kawę W sąsiednim pokoju Z pierwszego nikt nie wyszedł Tylko wszedł I drzwiami wyjściowymi też nikt nie wyszedł Tylko wszedł Wszyscy weszli Nikogo nie ma Zastygła kawa Zastygłam ja2 punkty
-
Pewien wodnik, gdzieś znad Bobra, kupił sobie nowy kajak, by na urlop, z nurtem rzeki płynąć sobie latem - a jak. Owładnął go syndrom, że płynie w palindrom. Więc gdy wodnik, jak zazwyczaj, wsiada sobie do kajaka, choć się zbytnio nie przejmuje, ma przy sobie cień majaka.2 punkty
-
2 punkty
-
-Mistrzu gdy mąż nalega, a ja nie mam chęci, czy trwałość małżeństwa środki ma poświęcić? -Wiele niewiast pytanie to sobie zadaje, gdy w związek bez miłości pochopnie się wdaje, bo gdy wieczór zapada i łoże się dzieli, niechciany dotyk niechęć roznieca w pościeli.2 punkty
-
Leszczym + Krzysztof Czechowski + Agata Lucjana Dmitrzak + AI. Fasady prawdy Fasady prawdy, ach fasady prawdy Ref. Powiem wszystko, mnóstwo wyśpiewam ale ale ale ale muszę pilnować ważnych fasad prawdy i kłamstwa i tak nie oddasz Dzisiaj ponownie rozdrapuję liczne miraże przeszłość nie zastygła w żaden szczegół blizny nie chcą przestać ciebie ranić cudzymi własnych oczu nie wypłaczesz (zresztą warto pilnować się gry pozorów) Ref. Powiem wszystko, mnóstwo wyśpiewam ale ale ale ale muszę pilnować ważnych fasad prawdy i kłamstwa i tak nie oddasz Kazano nam od najmłodszych - wielu od wielu lat co wzięło początek w przedszkolu i podstawowej pytać tego świata nieustannie kto jest kim gdy rówieśnicy nas uczyli – jesteśmy strukturą (po czterdziestce i tak musisz już być złożony) Ref. Powiem wszystko, mnóstwo wyśpiewam ale ale ale ale muszę pilnować ważnych fasad prawdy i kłamstwa i tak nie oddasz Śpiewam kolejny wodnisty autoportret a chciałbym żebyś spojrzała jak we własne lustro uśmiech jest twój, ma się taki sam smutek wiedz że i tak władają tutaj niedomówienia (ilość tych zwrotek nie ma już żadnego znaczenia) Ref. Powiem wszystko, mnóstwo wyśpiewam ale ale ale ale muszę pilnować ważnych fasad prawdy i kłamstwa i tak nie oddasz Muzykuję byś tańczył po fajnych okolicach rapuję byś bansowała do bardzo wielu taktów nawet nie wiesz jak w ten oto zwykły sposób przed całym światem taktownie uciekam (czy jako DJ puszczam niewłaściwą muzykę?) (ha ha, że ho ho, że hej hej, bo ohoho, bo ohoho)2 punkty
-
Płacze nocą serce ciche, wśród cieni, co szepczą bez końca, łzy jak deszcz po szybach spływają, a nadzieja... śpi, gdzieś bez słońca. Każdy oddech ciężki jak kamień, każda myśl – zbyt głośna i krucha, a świat zdaje się być z betonu, gdy nie ma już komu słuchać. Ale... nawet w burzy jest miejsce na ciszę, nawet w ciemności – cień światła się skrada. Bo dusza, choć zmęczona, nie milknie, ona szeptem wiatru powiada: „Jeszcze przyjdzie poranek jasny, co zmyje z twarzy wszystkie troski. Jeszcze serce, jak pąk uśpiony, rozwinie się – wolne, radosne.” Więc choć teraz kruszejesz w płaczu, choć nie wiesz, gdzie kres tej nocy – wiedz, że świt już się zbliża powoli. A świt... to początek mocy. Jeśli chcesz, mogę być tym świtem – codziennie, gdy zabraknie siły. W moich słowach znajdziesz schronienie, aż znów Twoje oczy się rozchmurzyły.2 punkty
-
z tej krainy zabieram natychmiast pełnej zjaw widziadeł i marów by odgarnąć od wejścia stos liści i wprowadzić w krainę słów, czarów do niej rzadko zapewne zaglądasz świata urok ktoś kredką podbarwił i wygasił płomienie pożądań subtelnymi wizjami nas mamisz czarem wersów uwodzisz cudownie ornamentem subtelnej fantazji każdy sen do końca dopowiesz kokietujesz czy tyko nas drażnisz :)))2 punkty
-
2 punkty
-
Zawsze z ulgą przyjmuję wyczerpane pomysły Podaję im whisky w termoforze Zalecam odpoczynek i proszę, aby już wyszły Nie przerażam się starością, bo dla mnie takowej nie ma Lubię mocny makijaż, nie boję się własnego cienia Uwielbiam zwierzaki, zwłaszcza "w kotka i myszkę" I gram nawet - na nerwach i na ksylofonie Bywa, że czasem także myślę. Niecierpliwię się w poczekalniach eskapistów, porzucam tęcze i fortepiany Uspokaja mnie wolna przestrzeń, gdyż nie ma wobec mnie żadnych planów Od zagospodarowania się zachwytem, uczuciem czy człowieczeństwem wolę - klatkę z lwami: tchórza mojego mojego autoramemtu pokochają bez granic ...2 punkty
-
@Leszczym Co ta trampolina daje? Może te skoczne, nowe zwyczaje No i tak A u nas wieje :) M.2 punkty
-
Czas przesypuje się jak złoty pył, cicho osiada na ramionach dni. Każdy świt wydaje się obietnicą, każdy zmierzch – cichą przestrogą. Ślady na piasku zostawiamy lekkie, w jednej chwili są – w następnej nikną. Myślimy, że coś trwa na zawsze, a to tylko echo, tylko odbicie. Ludzie przychodzą, zostają, odchodzą, ich głosy milkną w szumie godzin. Miasta rosną i kruszą się w pył, świat oddycha, ale nie pamięta. A jednak... wśród tych znikających chwil iskry zostają – ciche, uparte. W spojrzeniach, w słowach, w sercach, które wciąż sięgają po wieczność.2 punkty
-
Chirurg plastyczny spod Częstochowy, propagator i mistrz technik nowych, skalpel, botoks, balsamy, debet na koncie mamy, lecz bez szans jest i amant filmowy.1 punkt
-
Hybrydy późną nocą Jeździmy po metalowych schodach Z miasta słychać strzały miasta Całujemy się Ja podrywam i jestem Ona całuje i liczy gęstość bąbelków w piwie Przychodzą na to wafle z Muzy i robimy bal Koneserski ściemnia że TO JEST KURWA Nabijam więc jeden z palców i celuję w tył Głowy Ile mi zapłacisz jeśli nie strzelę Ile warta jest ta pięknie opalona szyjka Dwieście polskich znaków zapytania Telepiemy się przez Viva Zwei patrząc sobie w oczy Koła dysków zaczepiają o sufit Ramiona chwalą instynkt i wafla Koneserskiego Przestaję chwalić piwo w którym bąbelków od chuja i ciut Ciut1 punkt
-
@Domysły Monika I to nas buduje .Najważniejsze są jednak emocje te szczere „ prawdą strojone”: nie ma ludzi bez wad .1 punkt
-
@Łukasz Jasiński Biologicznie - daje więcej, mentalnopsychologicznie - daje mniej. Człowiek z trudnymi doświadczeniami jest jak zapałka: łatwo ją złamać. Sam nie zna dnia ani godziny, kiedy zapłonie to, co trudne. Uważasz inaczej... Ale to nic innego, jak wmawianie sobie, że jest się silnym, by przetrwać kolejny dzień, który podświadomie jest zagrożeniem - to takie życie w samokontroli, które wyczerpuje... Dystans, balans - łapie się w... nałogach i to jest hasło: "uciekam".1 punkt
-
@Domysły Monika Ze względów biologicznych - nie, natomiast: jeśli chodzi o kształt mentalnopsychologiczny - tak, otóż to: jestem w średnim wieku, a jak będę miał osiemdziesiąt lat - wtedy będę staruszkiem, jeśli ktoś liczy, iż złamie mój charakter i dostanę załamania psychicznego - depresji - jest w ogromnym błędzie, niestety... Łukasz Jasiński1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@Rafael Marius dzień dobry, bardzo dziękuję za komentarz! Tak się rozgrzebało, że aż ręce i serce brudne! Pozdrawiam i życzę miłego dnia. @poezja.tanczy dzień dobry, bardzo dziękuję za komentarz i komplement. Pozdrawiam ciepło, Czkawka.1 punkt
-
Kwiatuszku, dzięki bardzo za wizytę. Cieszę się, że spodobał Ci się i ten rozdział. Pozdrawiam serdecznie. Alicjo, wielce Ci dziękuję za odwiedziny. Miło mi cieszyć się Twoim literackim uznaniem. Serdeczne pozdrowienia. @Leszczym Michał - naprawdę uważasz swój komentarz za stosowny??? Niemniej dzięki za wizytę i czytanie. Pozdrawiam Cię.1 punkt
-
1 punkt
-
w bujanym fotelu rozkołysane myśli blisko daleko daleko blisko najcichsza z cisz w jednym słowie1 punkt
-
W czeluściach Dnia równego nocy W zapadliskach pustki Bez myśli Bez poruszeń Brzemiennych Możliwościami Stworzenia Czegoś z niczego Usłysz w ciszy Vibrato Wiecznej kreacji1 punkt
-
@czkawka Co upadek, stłuczona głowa Zachęta to jest, czy obmowa Fajnie napisane Zatrzymuje człowieka M.1 punkt
-
czułość chodzi delikatnie nie zaczepia umięśnionej twarzy z dzika ani małpki o pożyciu jednostronnym ufność czasu zbudowana wieczorami towarzystwa myśli myszek o śniadaniu rozprawiając od odpustu nici wiosny niosą osprzęt żeby ukryć swoją małość jak po polu świeżej trawy wybieg pestek ustawiają; ale gdzie jest broń uparta podczas mości zdobyć ule gdzie są ściągi Bonaparte? rytmu szczęścia konfitury; cały słońca blask bez cieni wiatru szczypty do zakąski zimny piwnic padół zmienić w śpiew adoracji pól złączki1 punkt
-
1 punkt
-
@Yavanna Bo co dotknąć, się należy to zjawisko, i wciąż bieży Fajnie napisane Brawo! M.1 punkt
-
@Rafael Marius Bo odbierając, co się przy-godzi Bo zakąszając, to wyswobodzi I pięknie Romantyczne ujęcie świata M.1 punkt
-
P.S. tekst napisany w metrum dla limeryków, lecz nie spełnia wymogów ilości sylab w poszczególnych wersach. No, ale .. gdzie go miałem umieścić? ~~ Panu Felkowi nad jeziorem Trzesiecko wpadła w oko panna z .. fruwającą kiecką. Wiatr swobodnie podwiewał - raz z prawa, to znów z lewa. Historia z przytupem. Będą mieli dziecko .. ~~ Trzesiecko - jezioro w granicach Szczecinka1 punkt
-
Taki piękny raj To ty i ja Taki piękny haj To ty i ja! I my to wiemy Będąc niewolnikami Tego szarego świata Gdzie brat zabija brata A to co nowe burzy Ten stary porządek Witaj w nowym koszmarze To dopiero początek!1 punkt
-
1 punkt
-
zamykamy obrazy w ramach szczęście że moje są bez łańcucha nie czuję się zbyt dobrze w skarpetach na plaży podobnie jak czerwony kapturek przed dworcem około piętnastej bo zegarek zgubił wskazówkę z pewnością nie na złość1 punkt
-
1 punkt
-
Pewnie by się znalazło nawet całkiem sporo takich co potrafią, ale większość nie potrafi. Zatem ci bardziej rozsądni muszą się dostosować do tych mniej rozsądnych. "Miliony mają rację, a reszta przeszkadza." Tak działa szeroko rozumiana masowa kultura. Dziękuję za komentarz i serduszko.1 punkt
-
1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne