Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 24.03.2025 w Odpowiedzi
-
świadomość niewypowiedziane zamglone w sferze nieistnienia w snach ożywają myśli nieprzemyślane osnute enigmatycznym tłem przędą nową treść niedoceniane na jawie zwyczajnie iskrzą byt8 punktów
-
Dopóki rudzik goni za dżdżownicą, a lis się czai przy króliczej norze, dopóki wiosną przebiśniegi kwitną, dopóty przecież nie jest tak najgorzej. Wracają wilki do pradawnych borów, budują bobry tamy na strumieniach, modraszek leci spragniony nektaru, oddycha życiem jeszcze nasza Ziemia. Dopóki demon nie wyłączy światła, dopóki zrywa się do lotu orzeł, dopóki ścieżek ktoś nam nie pogmatwa, dopóty wszystko się wydarzyć może.8 punktów
-
odbijam się echem a niosę wciąż dalej choć jutro upadnę to dziś znowu wstaję tak ciężko oddychać grać słowem jak w karty nie ufać nikomu gdy los na wpół zdarty lecz skrzydła co ciągnę znów w niebo się wzbiją bym mogła pozostać poezją niczyją *Kochani, w sprzedaży ukazał się mój drugi tomik pt."Róże I błękity". Obecnie w księgarni Ridero a już wkrótce będzie dostępny w Bonito I innych księgarniach, oczywiście w wersji papierowej i e-book. Zachęcam do odwiedzin i czytania 🙂 Poniżej linki do obu ksiazek: https://ridero.eu/pl/books/roze_i_blekity/ https://ridero.eu/pl/books/przystanek_pod_wierszem/7 punktów
-
kiedy będzie wojna to wejdę pod stół w kuchni i przeczekam albo im powiem że mama ma inne ważniejsze sprawy no i musi wyprasować tacie mundur a w szkole lepiej jak nikt się nie dowie bo nie będzie wuefu dla krzysia to obojętne ma pełno gier w komputerze i wciąż wygrywa7 punktów
-
O niego, co twą strunę trącił obcą, To serce dbać już przestało, jak tuszę; Jakże więc możesz poruszać tak mocno Stara gitaro, moją smutną duszę? To tak, jakby słonecznych promieni moc Gdzieś w dolinie głębokiej się ostała, Gdy ciemna chmura, wichura i noc Ich macierzystą kulę omotała. To tak, jakby wśród potoku szklistych fal Obraz wierzb cudnych zachował się ściśle, Choć przed wielu laty swym toporem drwal Powalił był w kurz ich błyszczące liście. A jednak gitaro, magiczny dźwięk twój Wywołał łzy i westchnienia stłumione, Na nowo wytrysnął starożytny zdrój, Choć jego źródło było wysuszone! I Emily: For him who struck thy foreign string I ween this heart hath ceased to care; Then why dost thou such feelings bring To my sad spirit, old guitar? It is as if the warm sunlight In some deep glen should lingering stay, When clouds of tempest and of night Had wrapt the parent orb away. It is as if the glassy brook Should image still its willows fair, Though years ago the woodman’s stroke Laid low in dust their gleaming hair. Even so, guitar thy magic tone Has moved the tear and waked the sigh, Has bid the ancient torrent flow Although its very source is dry!6 punktów
-
stary zegar w małym pokoju wybił kolejną godzinę, niezmordowany, od lat, bez przerwy, choćby na chwilę strony kolejnego kalendarza, nieznośnie pozakreślane, przewróciły się ponownie, choć ich tytuły wszystkim znane, na ławce usiadł stary człowiek, i patrzył bystrym okiem, na grupę nastolatków, idących szybkim krokiem, nie krzyknął za nimi, nie powstał, i tak by go pogonili, a tak bardzo chciał im przekazać, by tylko trochę zwolnili6 punktów
-
Kiedy w południe zasiadł do stołu, Gar zjadł bigosu – i gar rosołu, Potem poprawił – drożdżowym ciastem, Hojnie przybranym – świeżutkim masłem. Wieczorem spożył pęto kiełbasy Razem z cebulą (jest na nią łasy) Na deser zjadł zaś dziesięć wafelków, Torbę pękatą – słodkich karmelków. To wszystko popił kieliszkiem wódki, A potem drugim – choć dzień to krótki, Wieczór zaś spędził – kuzyna wzorem Przed wielkim siedząc telewizorem. A następnego dnia o poranku, Po kawy czarnej dwóch dużych szklankach, Mówił jak ważne jest zdrowe życie, A niebezpieczny zaś – tłuszcz i picie…6 punktów
-
Niedziela ze snu wybudził mnie wiatr pokazał że wiosną też potrafi być może to dopiero początek tygodni bez chmur w których ziemia wołać będzie o krople życia też zawołam we dwójkę raźniej dwa głosy na chórek to za mało ta ziemia od lat prosi o deszcz nie nawałnice po nich gniją słowa w bagnach obietnic nic innego jak fetor z pokrzykujących ust niesiony czasem ponad dachami ale głowy ciągle zatrzaśnięte marzec, 20255 punktów
-
przychodzi baba do lekarza, panie doktorze, tak mi sucho w gębie i język mi się klei może to koniec, życia kruchość jest może na to jakaś rada? jakieś lekarstwo pan zapisze, ja tak bym jeszcze pożyć chciała od trumny dalej być, nie bliżej a ile pani dziennie pije? -niech no pomyślę, to i powiem wódeczkę, winko, no i piwko i z przekonaniem, że na zdrowie a ile wody proszę pani? żeby nie chodzić po doktorach, trzeba dwa litry- mój ty smutku, nigdy nie byłam aż tak chora5 punktów
-
narodziny cierpienie śmierć mamy tylko delikatne ciała i niedoskonałe zmysły w pierwszej chwili największa rana nie boli starożytna metalurgia pobudziła życie ostrzono nożyce i topory żelazo zdystansowało brąz krzem zmienił rzeczywistość politykę wierzenia rozwinął ruchomość kciuków tytan dziś wzmaga gorączkę w teatrze ludzkiego zachowania4 punkty
-
* * * smukłość żurawi na bagnach pióropusze krzyki w duetach * * * starczy co łaska głowa na wysięgniku tysiąc - Bóg zapłać marzec, 20254 punkty
-
Przenigdy nie znajdę już wielkiej radości w teorii i praktyce najbardziej wydajności i jej komputerowych i statystycznych pomiarów już wieki temu poróżniłem się z systematycznością (zresztą za stery i odpowiedzialność płacą najwięcej) Ref. Ole oł je jestem majtkiem, który pokłócił się ze sternikiem ojej ojej ojej zaraz przeciągną mnie pod kilem nie spotkam już na brzegu swojej dziewczyny Jestem wyznawcą pojedynczego projektu jednego wiersza jednej piosenki i dwóch koncertów wykonanych za znacznie dużo dużo więcej niż ten cholerny dusigrosz pan bezczelny antybezcen (innymi słowy zaskarbiłem wynagrodzeniem intencje) Ref.: Ole oł je jestem majtkiem, który pokłócił się ze sternikiem ojej ojej ojej zaraz przeciągną mnie pod kilem nie spotkam już na brzegu swojej dziewczyny Codziennie z rana szykuję w kilka minut skok na bank mając świadomość że bank trzeba wybrać odpowiednio i tylko się sobie dziwię że wybieram skarbiec poezji... sądząc że w ogóle cenne są moje nie najbardziej wersy (nikt nie myli się bardziej i częściej od autora wierszy). Ref.: Ole oł je jestem majtkiem, który pokłócił się ze sternikiem ojej ojej ojej zaraz przeciągną mnie pod kilem nie spotkam już na brzegu swojej dziewczyny Warszawa - Stegny, 24.03.2025r.4 punkty
-
jesteś tak nagle nie prosiłem głębiej teraz leżę w łóżku czuję że omija mnie świt odjeżdżają z przystanku następne autobusy które normalnie odmierzają rytm chcę uciec wyrwać się tak mi teraz gorąco do tego popijam herbatą gorzkie myśli chwilami cieszę się że we mnie jest Ci dobrze nie wracaj krzyczę spocony łudzę się że odchodzisz że nie wychodzisz tylko po poranną prasę świeze rogaliki to znów nasłuchuje mozesz wejść bez kluczy no cóż ja mówię żegnaj chociaż wiem że jesteś głucha4 punkty
-
przyzwolenia pozwólmy umarłym żyć we wspomnieniach pozwólmy żywym być w urojeniach marzenia kluczem do tworzenia marzenia źródłem ożywienia marzenia to istnienia bez marzeń nie ma zdarzeń po prostu4 punkty
-
ładne a nawet gdyby przekazał czy by go posłuchali oj dziadku krzywa twa jazda a my pędzimy dalej świat zawojować my chcemy wydrzeć jakieś profity mieć dom samochód tantiemy żyć i nie myśleć o niczym wartości kościół nie dla nas gdy napełniona micha myślenie - pijmy szampana ważne jest tylko dzisiaj :)4 punkty
-
Ona tak była zuchwale piękna, ruda, wysmukła, bezczelnie młoda. Z tej pary piegów co motyl strącił hipnotyzuje dzika uroda. Jej się należą pokłony świata, atencję zjada już na śniadanie. Niesprawiedliwe, ale prawdziwe, genialny widok stworzyłeś Panie. Jej się należą najlepsze kąski, chociaż zasługi w tym nie ma wcale. Jeśli na starcie masz słabe karty, nie licz na żadne już wyrównanie.3 punkty
-
bo to przeżył ktoś coś widział może widział a może mu się przywidziało ktoś coś słyszał może słyszał a może mu się przesłyszało ktoś coś czytał może uwierzył a może nie kto to wie między mną a rzeczywistością ściany przeliczne burzę je oddechem pneu-matycznym oddycham mój oddech prze póki się nie wedrze do życia3 punkty
-
@mariusz ziółkowski ciekawy wiersz, napisany z perspektywy dziecka, które nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji, kiedy wybuchnie wojna. Nieświadome, myśli, że przeczeka ten stan pod stołem lub skupiając się na grze. To myślenie dziecka zestawione z zagrożeniem wojny, ten kontrast doskonale podkreśla dramatyzm sytuacji. Wiersz dający do myślenia, czuć w tych wersach pewnego rodzaju napięcie i niepokój.3 punkty
-
W tym labiryncie bez wyjścia jest li tylko kolejny level. Przemierzasz alejki i łapiesz trójkąty. Stajesz przed takim i nie wiesz czy zjesz go zaraz, czy to kolejna wypowiedź. Najesz się lub nagadasz w liczbie odpowiedniej i przechodzisz do następnego poziomu. Poziomów zresztą jest podobno nieskończona ilość, co notabene zadania nie ułatwia. I wcale nie sądź, że chodzi o jakość, bo liczy się tylko ilość. Jakieś krwiożercze potworki ciągle ganiają za tobą i jest ich zawsze więcej od ciebie. Są silniejsze. Domorosły i samozwańczy poeta innym pacmanom może tylko doradzić, żeby najedli się po kokardę lub nagadali jak najwięcej bzdur wszelakich. Im (nie wiem twórcom gry?). Im więcej tym lepiej. Im głupiej tym właściwiej. Tutaj nie chodzi ani o ideologię, ani o zasadność, ani o przekonanie. Zresztą nawet nie wiadomo czego i kogo. I czy w ogóle, czego nie ma jak sprawdzić. Kłamstwo jest smaczniejsze niż prawda, a zło ciekawsze od dobra. Już nawet niemiłość kocha i ubóstwia bardziej od miłości. Przelotna miłostka jest trwalsza od problematyczności przewlekłości miłości (jeny co za trud). Zresztą ja naprawdę wolę zapominać, aniżeli przypominać. Chętniej wprowadzę w błąd aniżeli uświadomię. Właściwie nawet (podobno liczy się szczerość w tym jednym, największym nakłamaniu) wolałbym nawet, żeby niniejszy tekst nie przypadł ci do gustu, aniżeli się spodobał. Pyk, pyk, gra taka, tak się ma pacman, zresztą w drodze do społecznie upragnionej AI, którą notabene Amerykanie znów wykorzystają Polaków i nie tylko ich. Warszawa – Stegny, 22.03.2025r.3 punkty
-
wiosna ożywia mnie martwą ze snu bezsennego budzi oddaje słońcu za darmo smutek zcisza w miękkiej duszy3 punkty
-
Od każdego należy wymagać tylko tego, co może dać. Autorytet opiera się przede wszystkim na rozsądku - cytat z Małego Księcia inspiracja też. zerkał na nią wrastała w noc jak pęknięta gwiazda nikomu niepisana przywodziła na myśl bezradne parzyło pod ciemnym księżycem była nie tylko tęsknotą ptakiem kwiatem na odległość wiatru — zakwitała pierwszym nasyceniem nie umiał odejść mówił że świat mieści się w zagięciu nocy tęczówce oka i w wierszach które opowiadał przypadkiem na granicy cienia był mężczyzną opierał brodę o niespełnione i patrzył w sam środek nocy bez reszty zanurzony w liryce Stary wiersz, który wpadł mi dzisiaj w ręce. Mam do niego ogromny sentyment, dlatego się nim podzielę. Miłej niedzieli wszystkim.2 punkty
-
powietrze wokół ciebie staje się zaczarowane pachnie rozkoszą delikatnych muśnięć wypełniasz mnie zaklęta pocałunkiem w głębokim stanie zmienionej obecności zanurzyłam się w tobie rozmyte granice ciał dotykamy swoich myśli poprzez równonoc północy czuję obrzmiałymi sutkami twój gorący sen w nadświadomym istnieniu niełatwo zerwać synergię dusz w słońcu srebrzysty polew na szkło lśni2 punkty
-
2 punkty
-
zbudować dom na tęczy móc dotykać chmur być bliżej prawdy głoszonej przez krzyż zbudować dom na tęczy przykryć płachtą świat jego nienawiść i wojny dopuścić do głosu sens tak tak moi drodzy to nie są słowa na wiatr można je spełnić gdy bardzo się tego chce budując dom na tęczy w wierszu lub we śnie2 punkty
-
za dnia wędrował górskimi ścieżkami upajając się wolnością którą upiększał białego orła lot zaś nocą przy ognisku zapatrzony w gwiazdy na gitarze grał balladę do której słowa pisały echo i wiatr2 punkty
-
wnosi energię toleruje gości w samych slipkach przegląda pod kątem zawszenia wskazuje miejsce do spania uczy sortować rzeczy zmieszane pozbawia lokum* tych których nie lubi alkomat powtarza jedno i to samo sprawdza ciśnienie o ile to możliwe to i ile niemożliwe tamto nieustannie kieruje pod prysznic opakowuje w coś czystego nie przywiązuje się tamten... dom między nami dopinasz plecak strażnik mosiężny w okop szacunku pewny i znając siłę wyspania dzień się rozkręci jak śrubka w tynku deszczem najlepiej przejmie się czapka godziny same cicho spadają dopóki żyjesz nic nie jest smutne banknoty szumią jak młody zając w potrzask hierarchii każdy rytuał swój sobie ceni zbiorowo chwilę nim zastrzyk wzmoże młodej zieleni dotyk na sierści i przejdzie w płuca * lepiej uprzejmie poprosić - inspiracja Spierdolenie Przez Duch7millenium *** to zamknięte to otwarte krokusikowe pola przetarte2 punkty
-
najmilszym stworzeniem przynoszącym rozkosz uchwyć zapach pięknych bzów na wietrze z nieokiełznaniem płatków szepcz delikatnie przyjdź i poczuj się swobodnie obok mnie2 punkty
-
2 punkty
-
@Rafael Marius "podmiocik" ma 7 lat, jakby ktoś pytał, a ja na siłę też bym się zmieścił. Może pamiętasz jak wyglądały stoły kuchenne z wycięciami na miski, takie z wysuwanymi nogami.2 punkty
-
2 punkty
-
@viola arvensis Hej, jak Kolega mi pomoże jest na to nawet szansa ;)2 punkty
-
@Nefretete Nie bardzo rozumiem komentarz ale czuję że mi się podoba :)) Również pozdrawiam. @aff Dzięki za ciekawy komentarz tej niebywałej prozy nad prozami :))2 punkty
-
2 punkty
-
@lena2_ Kochana dziękuję! Wydanie książki, każdej bez wyjątku, to mozolna i czasochlonna praca ale warto. Osobiście bardzo cenię Twoją twórczość i chciałabym kiedyś czytać Twój tomik. Życie jest krótkie, warto działa. Też kiedyś nie mialam tej odwagi i ani kszty wiary w siebie ale dzięki wsparciu i dobrej energii innych ludzi, zrobilam to i na pewno, jak Bóg pozwoli, będę pisać dalej. Wysyłam Ci mnostwo dobrej energii, uwiez w siebie i do góry skrzydła ! Piszesz wspaniale i tylko o tym pamiętaj ❣️ @beta_b cudownie, serdecznie gratuluję! Ja celebruję dziękujac nieustannie za wszystko Panu Bogu i w zasadzie tylko /aż tyle 🙂 A tak przyziemnie, to dostaje zaproszenia na wieczorki poetyckie, gdzie czyta sie moja poezję. To jest mile. Sama nigdzie sie nie wpycham, bo nie lubię zamętu wokół swojej osoby. Pozdrawiam serdecznie.2 punkty
-
@rusłan ... @violetta :) dzięki @malwinawina :) Dziękuję @Nata_Kruk :) Słusznie, jedno wystarczy Dzięki:) @Duch7millenium ciekawe ciekawe @Domysły Monika :) dziękuję2 punkty
-
2 punkty
-
@iwonaroma ... z moim próbuję tak samo... :) Z wieloma ludźmi tak jest... może coś słyszał, a może się przesłyszał, lub... coś mu się przywidziało... trafnie. Dla mnie, wystarczyłoby jedno słowo.. oddycham.. to nawet nie sugestia... :) Pozdrawiam.2 punkty
-
zostały pierwsze pocałunki jak w trakcie tańca -chyba let's kiss zleciało życie i frasunki jak jeden dzień po prostu w mig :)2 punkty
-
@Poezja to życie ....My co za Młodych odpowiadamy piszmy'' piosenki''.......MIŁOŚĆ powróci z wiosną znów.Sypnijmy dobrym słowem a potem z wiarą obserwujmy nasze dzieło...z pozdrowieniem dziękuję Ci Poezjo...2 punkty
-
tym dotkliwsze nieporozumienia nikt tak nie rani jak bliźni i nikt tak mocno nie kocha aż rana się zabliźni1 punkt
-
rudzik - on stale za czymś goni ale uwielbia ten czar mamony za to tygrysek prawi od rzeczy gdy prawdę powie łeb mu poleci :))1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Konie biegną galopem piasek sypie się spod ich kopyt. Jeździec konia dosiada, potem jedzie wzdłuż brzegu żeby zniknąć za wzgórzem. Te które pozostały biegną samotnie plażą nie wiedząc gdzie dalej. Czerwień nieba przeszywa morze, jego woda zabarwia się na kolor czerwony. Jutro znowu wzejdzie słońce tabun koni pobiegnie młodych i starych i zupełnie wolnych. Słońce okno przeszywa blaskiem otacza wnętrze pokoju i mężczyznę który tam leży. Wszedł młody człowiek, pocałował go w czoło potem powiedział żegnaj. Silny wiatr powiewa nad plażą roznosząc piasek i ograniczając widoczność. Samotne konie znowu biegną a wśród nich jeździec który wraca chłodnym porankiem.1 punkt
-
@iwonaroma Nostalgicznie. Jakby istota mała do życia pobudzona...Już tuż, tuż... Tak mi się pokojarzyło nieśmiało. rusłan.1 punkt
-
1 punkt
-
Bardzo ładny, nastrojowy wiersz. Prosty, prawdziwy, naturalny i pełen uroku. Dobrze się czyta. Tytuł koreluje z treścią, spina całość. Ciekawe rymy. Wszystko tutaj na miejscu. Podoba się. Pozdrawiam.1 punkt
-
Wydeptywanie ścieżki po pierwsze nie chodź obok mnie nikt nie może iść tak ze mną ja pierwszy źdźbła trawy łamię stopą po drugie tylko ja mogę tworzyć na podobieństwo każdej rzeczy którą widzisz i chcesz wyobrazić sobie po trzecie gdybyś jednak stworzył stałoby się to dla ciebie z radością nie zapomnę ukarać za to twoich dzieci po czwarte ulegaj moim kaprysom a pozwolę ci żyć w słodkiej nadziei że moja wdzięczność pozostanie wieczna po piąte chwal moim imieniem wszystko co może być dobre dla ciebie i nie oczekuj że odpowiem na twe wołanie po szóste co siódmy dzień jest mój po to byś nie zapomniał komu służysz oraz byś miał siłę pracować następne sześć po siódme masz prawo być dzieckiem matki i ojca pomocą w dniu codziennym nawet jeżeli kijem obiją twoje nerki i głowę po ósme dlaczego baranek skazany i po co ofiara z życia i krwi mi potrzebna nie pytaj nigdy skazańców ani ich skazujących po dziewiąte nie czyń tego o czym myślę póty ci nie pozwolę czynić w moim imieniu a nie ma w tym żadnego sensu prócz prokreacji po dziesiąte jeśli nie swoje odbierzesz to tak jak byś moje zabrał imię i boskość nie chcę byś bezkarny pozostał gdy już się stanie po jedenaste prawda jest wyobrażeniem jednak naprawdę można jej nie rozumieć gdy nie chcesz wierzyć w to co mogłem powiedzieć po dwunaste jednak gdybyś wątpił przeczytaj jeszcze raz1 punkt
-
na potem już ci nic nie zostanie zabawki z czasem znudziły się gonisz za nowym a tu rozstanie brak wszelkich uczuć to już adieu :)1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne