Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 07.03.2025 w Odpowiedzi
-
Nic tak nie ciąży w życiu jak wszystko, Więc wszystko na nic warto zamienić, Nosić przy sobie - w sercu, w kieszeni, Cenić tę lekkość i przezroczystość. Nic się nie stało, nic nie skutkuje, Nic się zawdzięcza zwykle nikomu, Więc nic nie szkodzi, a może pomóc Tym, którym zawsze coś nie pasuje. Nic ci nie grozi, nic jest bezpieczne, Straty za sobą żadnej nie niesie. Dałbym mu mocne dziesięć na dziesięć, Gdyby nie wada: nic nie trwa wiecznie.8 punktów
-
Na białej karcie cyrklem ukradkiem| fortuna kołem dzieje obraca łącząc tak zwięźle życie ze śmiercią krążeniem ziemi odmierza lata Historia przecież lubi powtarzać się i nie tylko lecz również wiosnę gdy świat zakwita i dalej więdnie cyklem natury smutnym radosnym Za widnokręgiem z kuli wyciętym jest kołowrotek przędący nitkę nie wiesz gdzie koniec ani początek lecz możesz kręcić przez miłą chwilkę7 punktów
-
przyjemnie pobłądzić we własnym wnętrzu mroczne korytarze kolorowe witraże doliny i szczyty zdobyte trofea spokój i afera zgubione zakochania niedokończone zadania miłości niezdobyte odkryte prawdy brzegi samotne chwile ulotne melancholie dzikie zabawy a to początek wyprawy i łzy są niepozbierane i rany kłute, szarpane i sztylety i kosy i znaki z niebiosów ach te wewnętrzne stany wszystkie do wymiany nigdy niezjednoczone to miałkie to szalone bagna, błota i łąki różane stany niepojęte niepokonane7 punktów
-
też mi zajęcie strugać wariata, kto chce niech patrzy jak rżnie się głupa. zaproponuję biznes rozkręcić, przyjdą klienci i będzie ubaw. będzie atrakcja, będą plakaty zrobię reklamę, pajac i błazen. darmo bilety, więc przyjdą tłumy brawa, owacje, bis raz za razem. tylko uważaj, gdy łeb zakuty na dobre rady nawet, w dwóch słowach mimo szczelności drogę odnajdzie, bo ma bąbelki woda sodowa.5 punktów
-
5 punktów
-
twoje ramiona są dłuższe niż myślałem las wciąż milczy jeszcze nigdy nie zawiódł od południa do południa twoje włosy tylko o północy przebijam wzrokiem drogę do siebie jutro zmienimy poduszki5 punktów
-
5 punktów
-
gdy odejdę oni dalej w martwym punkcie fantazjować będą co się gdzieś nie zdarzy nie zawierzcie więcej słowom pozom mędrca tylko z daszkiem co wystuka dziuplę własną przed szczebiotem zwinnej kuny lub watahy stadka wróbląt *** ciepły prąd — przy drodze żegna się ze mną kraczący przyjaciel5 punktów
-
ptaszyno moja najdroższa sercu tak bliska uparłaś się na tę gałąź że będzie twoim domem nikt tobie nie powiedział mnie nikt szkiełkiem nie przekonał razem czujem, iż nagość tego drzewa życiem napełniona nawet potem, gdy przeprowadzi mnie na tę drugą stronę4 punkty
-
Czerwona flago, znikaj mi z oczu, po co się pojawiasz? Żeby mieć ze mnie ubaw, przecież nie jesteśmy w cyrku. Gdzie jest ta biała? Zjadłaś ją? Dobra była? Nie będę życzyć smacznego.4 punkty
-
dziś milczę głośniej niż zwykle skończy się bo kiedyś się skończy widzisz? nie jeszcze nie widzisz a dworzec z nieubłagalnością właściwą zjawisku oddala się i coraz mniej na nim ludzi słońce jednak miarowo jak stukot kół pociągu zasłaniają kontury pary dzieci na huśtawce i topnieją w złocie zostały esencje rozrzucone na wietrze twojego oddechu bo nie ma nie ma nie istnieje dobrze znane odpycha wiecznie zaskakuje przecież wsiadając nie wiesz że kierunek jest jeden a to czeka tam zawsze z mordą rozwartą szeroko jak tunel4 punkty
-
Nagle każdy z nas wybuchnął śpiewem; A ja radością byłem przepełniony Jaką czuje ptak wypuszczony z klatki, Gdy trzepotem skrzydeł niesiony Przez białe sady i pola zielone; Odlatuje w dalekie strony. Wszystkich głosy nagle się uniosły; I piękno przyszło jak zachód słońca: Me serce zadrżało od łez; a strach Zniknął... zabrała go pieśń kojąca Każdy był ptakiem, a pieśń nie miała słów; Będziemy ją śpiewać bez końca. I Siegfried (Listopad 1918): Everyone suddenly burst out singing; And I was filled with such delight As prisoned birds must find in freedom, Winging wildly across the white Orchards and dark-green fields; on – on – and out of sight. Everyone's voice was suddenly lifted; And beauty came like the setting sun: My heart was shaken with tears; and horror Drifted away ... O, but Everyone Was a bird; and the song was wordless; the singing will never be done.4 punkty
-
nie tęsknię za sobą sprzed lat może i byłam szczęśliwa ale potem nieszczęśliwa może i byłam zdrowa ale potem chora może i byłam zakochana ale potem odkochana... a przyszłość? przecież wyzdrowieję rozszczęśliwię się i stanę miłością... koniec zaczepi początek (w) teraz!3 punkty
-
3 punkty
-
Przyjdziesz do mnie dziwną porą. Porą dziwną jak ten świat. Ścieżką której nie wybiorą, gdyż ją znamy Ty i ja. Przyjdziesz do mnie dziwną porą. Pozamieniasz pustkę w smak. Będziesz sobą i ja sobą. Trochę miejsca — da nam czas. Przyjdziesz do mnie dziwną porą. Poprzestawiasz mi wskazówki. Pozasłaniasz, poodsłaniasz, nowe wkręcisz "serc żarówki". Przyjdziesz do mnie dziwną porą. Czas nadejdzie: każda dziwna. Gdy nie będzie Ciebie obok, każdy obłok straci skrzydła.3 punkty
-
Leje się woda na głowy, leje się z prawa i z lewa. Chlapią po oczach e-krany, obraz utopia zalewa. Miękkie umysły, jak gąbki, chłoną bezmiary wilgoci. Prawdy bezsprzeczne już wsiąkły, znów hydraulik coś sknocił. Ciurkiem się sączy nienawiść, wielu niezbędna do życia. Przeciw niejeden niej prawi, gdy jednocześnie podsyca. W rurach coś dzwoni i rzęzi, jakby się miały rozlecieć, albo demony uwięził w nich ten, co rządzi na świecie. Strumieniem woda obmywa łby coraz bardziej ponure, lecz może taka przyjść chwila, że ktoś zakręci im kurek.3 punkty
-
,, Pokój zakwitnie, kiedy Pan przybędzie,, Ps. 72 dziecko włoży rękę do gniazda żmii... my my lubimy mądrość doświadczenie przeszłości zastąpić klaskaniem kolejnemu… guru kurtyna pokoju powoli opada Jezu ufam Tobie pokazujesz drogę bez wojen nigdy nie jest za późno 3.2025 andrew Piątek, dzień wspomnienia męki i śmierci Jezusa3 punkty
-
czy te stany do wymiany taki plik niepoukładany a tu pracy jest niewiele i stany ustawić w szereg po lewej będą te bliższe co serce uczynią czystsze a potem dalsze najdalsze co same przyłażą uparcie stanami trzeba zarządzać niech same nigdy nie rządzą bo stworzą znów armagedon będziesz się pytać - dlaczego :)))3 punkty
-
Widzę kolory Codziennie podkulam skrzydła, jakbym bała się lotu przez dolinę, a tu wiosna kroczy wiewem natury, choć dżdżysto i mgły nad ziemią. W zakamarkach przysnęło wczoraj, rzędy kamieni na drodze, więc... bajkę opowiem strachom - z mchu i paproci - do miękkości przylgnę całą sobą , myśli zanurzę w dobru, które tuż, tuż - za zakrętem - spójrz, rozlewa się w pąki na drzewach, kiełkuje w tobie, i w tobie, i we mnie. luty, 20252 punkty
-
Jaga* I wtedy zszedł anioł: zagubiona dusza na ten padół ziemski, straciła raz na zawsze: niebiańskie - o zapachu różanych fiołków pióropusze, czasami: przychodzą - głębokie sny jak otwarte serce - to: krwawo krwawiące kolce - ludzi nie rozumiem już... *więcej informacji Państwo znajdą w następujących esejach: "Komentarz - komentarz odautorski" i "Mój drogi świecie" - Autor: Łukasz Jasiński (marzec 2025)2 punkty
-
Mogę Ci pośpiewać przez kilka chwil Że słońce wpływa na mnie korzystnie Czy wiatr moje włosy potargał Albo, że deszcz tylko na mnie leci Jakby na innych nie leciał... Że stoję Tu przed Tobą spójrz... I śpiewam właśnie Ci jakbym Tobie już nie mogła Mogłabym wykonać szybki ruch Byś zobaczył moją ekspresję, emocje, czy szczerość Że jestem, żeby podkreślić, że tu stoję Bo nigdzie indziej mnie teraz nie ma I Ty czekasz na coś na produkt i na swoją emocję czy się ruszy, czy nie - czy się sprzeda Więc skoro stoję już TU I nie ma mnie nigdzie indziej A Ty jesteś TAM, to Ci zaśpiewam... "Proszę... Dziękuję... Przepraszam.. Bądź, niech Ciebie czuję Chcę być dla Ciebie, by być i trwać Bądź dla mnie, bo też chcę byś był i trwał" *** Mogłabym...2 punkty
-
Przy drodze Żegna się ze mną Kraczący przyjaciel *** w ciepłym podmuchu w całej okazałości kraczący kamrat2 punkty
-
Chwila powagi Gwiazda mówi że Jest tą jedyną gwiazdą Wiwaty oklaski i uśmiechy A każdy tak naprawdę Karmi swoje własne grzechy I swojego ego W sztucznym świecie Wykreowanym przez własne ''ja''2 punkty
-
fakt że bąbelki w wodzie sodowej znajdą nieszczelność w zakutym łbie który oświecić - tyle wam powiem czasami da się jeśli łeb chce lecz pragmatyka mi podpowiada że to zjawisko utopią jest i nie dostrzegać nieszczęścia brata trzeba mu pomóc - co to to nie Pozdrawiam2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Ty A i ja to symbioza współczucia oraz kilku innych nieco mniejszych spraw (sprawinek) Warszawa – Stegny, 06.03.2025r.2 punkty
-
@Rafael Marius Faktycznie. Rzeczywiście tak jest. W sumie norma. @andreas Ale to już coś bo jajecznica to fantastyczne jest danie :)2 punkty
-
2 punkty
-
Las to skóra Ziemi. W znanym mi lesie znalazłem już piękne, stare drzewo, gdzie będą rozsypane moje prochy.Oczywiście jeszcze trochę pociągnę, bo czuję się znakomicie. Zacząłem nawet myśleć o wierszyku na ten temat. Pierwszą zwrotkę już mam: a gdy rozsypiesz mnie już pod dębem tym z którym rosłem tak wiele lat całym listowiem w niebo odetchnę że znów w zielone będziemy grać Pozdrawiam.2 punkty
-
Ja też. Pewnie trochę jeszcze spadnie, ale raczej w kwietniu dopiero. Miłej pracy i udanych plonów. Dziękuję za serduszko i zainteresowanie.2 punkty
-
2 punkty
-
jedni potrafią splatać wianki inni koszyki lub warkocze a ja uwielbiam pleść trzy po trzy i czasem wyjdzie mi bełkoczek z pestkami łykam bez gryzienia jak świeże wiśnie dyrdymały najlepsze własnej są roboty i prosto z mostów bardzo śmiałych wiesz że zapasik miewam spory jeszcze się weźmie i zepsuje od surowości można umrzeć a niekoniecznie chcę na smutek2 punkty
-
@Rafael Marius @Waldemar_Talar_Talar @Nata_Kruk Bardzo się cieszę z różnych spojrzeń na wiersz, każde z nich odkrywa coś innego. Dziękuję serdecznie i pozdrawiam.2 punkty
-
Woda księżycowa Odkąd Cię zobaczyłem, świat zamarł w pół kroku, czas zatrzymał się w kadrze, jakby bał się amoku. Kwiaty, choć szczere, choć piękne bez końca, Moje myśli potrzebują garstkę Ciebie, nie promieni słońca. Rozmyślam w ciszy, słowa gubią swój rytm, jak odnaleźć drogę, byś był jedyny? Nie mówię nic, bo każde zdanie wydaje się zbyt małe, zbyt puste, zbyt słabe. Powiedz mi, proszę, co robić, jak być? Jak nauczyć się Ciebie, by miało to byt? Dwie dłonie-pragnę ich światła, to w nich kryje się ratunek dla świata. Jesteś jak woda, co blaskiem księżyca przepływa cicho przez moje sny. Ocal mnie-tylko Ty prawdziwy, Twoje ręce są moim kluczem do życia. Moon Water From the moment I saw your face, The world stood still in time and space. The clock froze tight, afraid to spin, As if it feared what burned within. The flowers bloom, so pure, so bright, Yet still they lack your gentle light. My thoughts don’t need the sun’s warm glow, Just you—no more, that much I know. I sit in silence, lost, confused, Each word I find feels worn, misused. How do I learn? What should I say, To make you mine and find a way? Your hands hold light, so soft, so true, Within them lies the world’s own hue. Like water bathed in moonbeam’s gleam, You drift so gently through my dream. So save me now, my heart you keep, Your touch’s warmth runs soft and deep. You are the key, the light, the air— With you, life’s meaning lingers there.2 punkty
-
Jak wiele w nas mieści się zawiści pomyśleć tylko ile cierpienia ile w zdaniach słów nienawiści ile nas kolców w język uwiera Człowiek od wieków człowiekowi wilkiem a wilk tymczasem nauczył się śpiewać i wyć z zachwytu lecz gdy trzeba milknie człowiek nie milczy woli żal rozsiewać I usiadł w końcu chłopiec obok wilka w takiej sytuacji nic już go nie czeka zamienili razem może ze słów kilka Oswoił chłopiec wilka a wilk człowieka1 punkt
-
Łzy spłynęły powoli Po jej policzkach A potem nie było nic Poza wiosennym deszczem I złamaną i zepsutą duszą W alkoholowych oparach Obudź ją w końcu!1 punkt
-
Viola... moje zdanie, bez urazy.. pisałaś lepsze. Jesteś wrażliwą dziewczyną, tak Ciebie odbieram, po lekturze Twoich wcześniejszych. Na pewno nie wszystkie 'zaliczyłam'. Tutaj, początek i dwa wersy końcowe, ok. ale 'reszta'... to lista, tzw. wyliczanka.. brakuje pomiędzy czegoś... co mogłoby ubarwić treść. No i.. bardzo proszę sprawdź jeszcze, ale wg mnie, masz trzy 'błądki' ortograficzne... ukośniki (wg mnie, łącznie). Zasiedziałam się, bo myślałam dłuższą chwilę co Ci napisać, żebyś się nie obraziła na 'amen'. Zostawiam serdeczne pozdrowienie.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
To jeszcze ładniej. Będzie ciekawie i piękne widoki. To szybciutko się zdecydował. Szczęśliwych lotów i pozytywnych wrażeń. I nie zapomnij o nas. Polecamy się uwadze.1 punkt
-
@Klip Bardzo mi miło, dziękuję! Rozumiem, że podzielasz mój punkt widzenia, że motyw papierosa ma nieprzebrany potencjał poetycki ;D Możliwe, aczkolwiek czuję, że w wierszu dałbym radę wydobyć niebezpieczeństwo nawet i z niezapalonego ;D Dzięki! Dziękuję! Twoja jawna aprobata pod moim wierszem to rzadkość, więc cieszę się podwójnie! Ogień jest równie niebezpieczny, jak jego brak. W poezji da się udowodnić wszystko ;> Pięknie dziękuję!1 punkt
-
1 punkt
-
Z konserwatora zabytków z Wiskitek marny ma panna miejscowa pożytek. W kręgach zbliżonych huczy od wieści, że nawet ciut jej nie chciał zbeszcześcić, bowiem uznawał i ją za zabytek.1 punkt
-
~~ Podrywacz Felek z miasteczka Wronki chciał zyskać względy małej Japonki. Ta znała judo, karate - rzuciła Felkiem o matę .. No i tak weszła w .. rolę małżonki. ~~1 punkt
-
1 punkt
-
@Łukasz Jasiński Myślę, że najpiękniejsze dziewczyny trzeba sobie odpuścić, warto szukać czegoś pomiędzy i postawić na cechy charakteru...1 punkt
-
niebo pełne poczętych piorunów w dali Salvador obejmuje księżyc nie płacz drzwi otworzą się pierwsze z ukłonem diabeł zatańczy rock and rolla podróżujemy w snach śnimy o podróżach całkiem samotnie i bez nikogo obok1 punkt
-
Nie rumień się tak! O nie rumień się tak! Bo pomyślę, że wiesz niemało; A jeśli się śmiejesz, gdy pąsowiejesz, Mnóstwo wianków tak pospadało. Jest pąs na chcę i jest pąs na nie I pąs na raz się zdarzyło; Jest pąs na myśl i pąs na nie dziś, I pąs na miło by było. O nie wzdychaj tak! O nie wzdychaj tak! Bo tak brzmiały słodkie Ewy życzenia; Usta rozchylone znają jabłko czerwone I zmagania zmysłowego gryzienia, Co powiesz na granie w jabłka-drylowanie, Grać w to można tylko w czas młodości, A całowania czas najwyższy jest w nas I nie przeszła nam chęć na słodkości. Na tak się wzdycha i na nie się wzdycha; I na - już nie mogę powstrzymać się! - I co mam tu rzec, mamy zostać czy biec? Och bierz słodkie jabłko i podziel je! I John, huncwot i szelma - ten wiersz na motywach biblijnych (he, he) powstał w 1818 roku, ale po raz pierwszy został oficjalnie wydany w 1881. Przypadek? Nie. Zbędny trud bo i tak był już w każdym pensjonarskim zeszycie. Znany jest też pod tytułem Sharing Eve's Apple - Dzielenie Jabłka Ewy.: O blush not so! O blush not so! Or I shall think you knowing; And if you smile the blushing while, Then maidenheads are going. There's a blush for want, and a blush for shan't, And a blush for having done it; There's a blush for thought, and a blush for nought, And a blush for just begun it. O sigh not so! O sigh not so! For it sounds of Eve's sweet pippin; By these loosen'd lips you have tasted the pips And fought in an amorous nipping. Will you play once more at nice-cut-core, For it only will last our youth out, And we have the prime of the kissing time, We have not one sweet tooth out. There's a sigh for aye, and a sigh for nay, And a sigh for "I can't bear it!" O what can be done, shall we stay or run? O cut the sweet apple and share it!1 punkt
-
@Monia Ileż to człowiek z tymi myślami bitew stoczy. Odpycha, przyciąga, tuli i na mróz wyciąga. Takie trochę włoskie małżeństwo. Podoba mi się ta łagodna wersja. Pozdrawiam 😉1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne