Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 26.11.2024 w Odpowiedzi

  1. gdy płyną strofy pani wiersza późną jesienią z pani ust znowu się cały rozszeleszczam choć wiatr już wszystkie liście zmiótł a kiedy pani cicho spyta skąd ów znajomo brzmiący szmer szeptem przypomnę się w jej rymach aby usłyszeć och już wiem to przecież zieleń nie tak dawna w letnim poszumie pól i łąk czy jest możliwe byś w tych barwach mnie na przedzimiu zabrał stąd
    13 punktów
  2. Pozbierać się jest dziesięć razy trudniej niż rozsypać więc poczekaj bo w niedziele zawieje nadzieja i choć wtorek jest dzisiaj dopiero to przeczekaj te dni do niedzieli co wyzwoli od wszelkiego złego Uspokoi się burza w niedzielę chociaż dzisiaj Cię targa na strzępy wyjdzie słońce i lekki wiaterek będzie dobrze nie wpadaj w odmęty Czasem w życiu wystarczy poczekać popracować nad porządkiem w głowie nie wariować i nie umierać stać przy sobie i robić swoje.
    10 punktów
  3. nie lada z ciebie sztukmistrz sześćdziesiąt lat życia udało ci się upchnąć w dwie reklamówki w oczach czarnych kotów rozmiar cienia wiele nam zdradza mogłem go przekroczyć w jedną stronę to koniec na który zabrakło mi sił mimo wszystko jego oczy zawierały w sobie jakiś kosmiczny sekret i dialog dokończyliśmy w niesłyszalnym języku
    7 punktów
  4. Ta fabryka dyszy i rzęzi, szumi, prycha, dudni i bucha. Ty nie spadłeś tutaj z gałęzi, nie urwałeś się przecież z łańcucha. Pokończyłeś szkoły i kursy, studiowałeś w piątki, w niedziele, chyba przyznasz, z trudem, lecz musisz: Ta fabryka na proszek cię miele. W tryby wzięty, jesteś jej częścią, schemat działań już cię zamroczył, opór mięknie w tobie z nadzieją, kiedy kulę kolejną dziś toczysz.
    4 punkty
  5. człowieku musisz kochać śmiać się żyć z podniesioną głową do przodu iść nie narzekać na przeszkody robić przy nich duże kroki bo gdy przestaniesz to robić zaczniesz życie trwonić więc proszę nie rób tego nie zamazuj dobra jego ono najczystszą jest poezją w twoim szeregu pierwszą drugiej takiej nie napiszesz nie pomoże to żeś rycerz rób to od rana do wieczora na to każda dobra pora kochaj śmiej się mocno żyj gdy zechcesz do księżyca wyj
    4 punkty
  6. Tomek Wiśniewski miał chore serce Zajęcia indywidualne Nie przychodził na lekcje. Znalazłam dziś nekrolog Imię i nazwisko, wiek i miasto Może to przypadek lecz myślę Że zasnął Spoczął jak to mówią w Panu na wieki Zatem pytam Pana Panie Gdzie są niegdysiejsze śniegi? Gdzie jest Tomek Wiśniewski? Są tamte chodniki Niemiecka robota Przeżyją nas wszystkich jak przeżyły Tomka Stoi bura szkoła tysiacdwiescielatka A w niej biuro matki Ale gdzie jest matka? Gdzie jest ojciec, babka, wujki i pan Jurek, Pan Seta, Pan Stefan, Czesia listonoszka Pan Piotrek co potrafił zjeść na raz gar zupy? Gdzie zabrałeś Panie wszystkie moje trupy?
    4 punkty
  7. Łkasz… Tak cicho, a jednak Cię słyszę. Popatrz — znów zabiłem tę ciszę. Mędrzec nie poucza, a pomaga zrozumieć. Dlaczego więc pychą swe dzieło malujesz? Łkasz… W ukryciu, a jednak Cię widzę. Samotność dobija? Wiesz, kiedyś to minie. Mędrzec nie tępi, a wskazuje drogę. Dlaczego więc tak bardzo chcesz stawiać na swoje? Łkasz… Wiesz dobrze, że stanę na drodze. W końcu jesteś wszędzie — tylko brakuje Cię w Tobie. Mędrzec zrozumie, głupiec poczuje urazę. Czemu stałeś się zimny, jak zimowy poranek?
    3 punkty
  8. ja pójdę na spacer w ogródku wąchać będę kwiatki z wiaterkiem we włosach słoneczko opromieni całe moje ciało siądę sobie pod jabłonką i słodkie rumiane jabłuszko zjem
    3 punkty
  9. Poprosiłem do tańca kilka osób biegłych w sztuce (kobiety i mężczyźni i dzieci) Zatańczyliśmy wierszem wsypaliśmy do wspólnego worka kilka ponoć niezwiązanych wersów Zdarzył się zbłysk zbieżnosci wynikła wspólnota weny martwić się tym faktem czy cieszyć? Najostrożniejsi jak to najostrożniejsi głównie boją się związkiem powyższych... Warszawa – Stegny, 25.11.2024r. Inspiracja – Poetka Lena2_(poezja.org).
    3 punkty
  10. srebrzysta ścieżka w cieniu zielonych traw wędruje ślimak
    3 punkty
  11. Czy pośród błyskotek ruszysz w tany Czy twe serce od zmartwień boleje Dzień w dzień nowy cud będzie ci dany Gdy płomień życia w tobie jaśnieje. Jedni pozwolą by się wypalił, Upojeni chwilą przyjemności, Inni zaś będą troskliwie dbali I dzieciom przekażą swe zdolności. Lecz swoje dni ten tylko utraci, Kto idzie mglistą krainą cienia, Kto w utrapieniach dnia się zatraci I w życiu swym nie czuje płomienia. I Hermann: Ob du tanzen gehst in Tand und Plunder, Ob dein Herz sich wund in Sorgen müht, Täglich neu erfährst du doch das Wunder, Dass des Lebens Flamme in dir glüht. Mancher lässt sie lodern und verprassen, Trunken im verzückten Augenblick, Andre geben sorglich und gelassen Kind und Enkeln weiter ihr Geschick. Doch verloren sind nur dessen Tage, Den sein Weg durch dumpfe Dämmrung führt, Der sich sättigt in des Tages Plage Und des Lebens Flamme niemals spürt.
    3 punkty
  12. Srebrne nitki zaplótł księżyc na ciemnych dachówkach. Spadły gwiazdy, by z tej przędzy garstkę mrzonek utkać. Cienie się powydłużały, rozlały w kałużach, zakołysał się świat cały, bokiem przeszła burza. Deszczu spadło parę kropel, wiatr znienacka ucichł, furkot skrzydeł i nietoperz ciszę ciut zakłócił. Kocur który miał się z pyszna jest gamoń i gapa, bo gdy myszka hasać wyszła, ten już dawno chrapał. W leśnej kniei kilka debat, bo trzeba coś czynić, lecz istota się rozmyła o wdzięki Maryny. Niedostępny kwiat paproci, lecz garść słów wśród książek. Gdyby nawet je pozłocić nic to nie rozwiąże. Więc już możesz słodko zasnąć - niczym pszczółka Majka. Do poduchy gołosłowna mała lulubajka.
    3 punkty
  13. ~~ Ogólnie znany Felek ze Szczecinka wstąpił do baru, by wypić tam drinka. Na jednym się nie skończyło - kolejne - tym bardziej miło .. Do domu wróciła.. błotna pacynka :-))) ~~
    3 punkty
  14. Porzucona panna z Opaczy nie oddaje się już rozpaczy, bo znalazła sposób na poprawę losu, zatrudniła dwóch przytulaczy. przytulacz – nowy ,obiecujący fach
    3 punkty
  15. Powinni łączyć się w pary ludzie o niebieskich oczach z ludźmi o oczach niebieskich powinni łączyć się w pary ludzie z tych samych krajów plemion, miast i podwórek powinni łączyć się w pary z rzetelnymi rzetelni z poważnymi poważni winni mijać się w rzędach sal tych samych teatrów brawo bić wspólnym rytmem jak pod batutą klakiera winni w tych samych alejach gubić się w bibliotece wzruszać tą samą książką rozumieć lub nie poezje w przeciwnym razie kogo kogo można obwiniać spójrz, runął nasz domek z dwóch różnych talii kart ułożony
    3 punkty
  16. jestem ciszą wypełnioną po brzegi twoimi słowami i wciąż słucham jak modli się nadzieja może to nie koniec choć zima ostrzy pazury czeka na moment by zaatakować
    2 punkty
  17. Rachael * Znalazłam w niepamięci mały okruch czasu, Lecz boję się go dotknąć i dokładnie zbadać. Zrobiłeś to specjalnie? Powiedz mi od razu… Dlaczego wątpliwości mam odczuwać nadal? Wiesz dobrze, czemu światłem skrzy się bursztynowym, Bo przecież, tak naprawdę wiemy to oboje. Uciekłam - będą szukać. Co mam teraz zrobić? Powtarzasz, że wspomnienia nie są nawet moje. Widziałeś je, nieprawdaż? Mów, i nie udawaj, Jak gdybyś miał tajemnic nie zobaczyć nigdy. Czy teraz, gdy przed tobą stoję całkiem naga, Wciąż pragniesz, bez wahania, ścigać mnie, jak inni? Chcesz milczeć? Więc dlaczego, gdy rozpinam włosy, Odczuwasz, na nadgarstkach, sto tysięcy muśnięć? Przemienię cię za chwilę w najprawdziwszy dotyk, A kiedy będziesz gotów, zmienię siebie również. I będę, wręcz na przekór, delikatne dłonie, Przeplatać przez rozgrzane opuszkami ciało. Impulsy, tuż pod skórą, iskrzą pobudzone; Nie znałam tego wcześniej. Powiedz, co się stało? Zaufać mam wspomnieniom? Wybacz, nie potrafię, I coraz bardziej przez to siebie nie rozumiem. Ciekawość tak bezczelnie sny obraca w jawę; “Pocałuj mnie” - do ucha ciągle podszeptuje… I działa, jakby była nieskończoną siłą, Na którą całe życie, dotąd miałam czekać. Pod skórą, jakże blisko - pozwól - niechaj płyną! Pocałuj mnie, dotykaj. Zrób to proszę, Deckard. --- * - replikantka, w której zakochuje się, z wzajemnością, główny bohater filmu Blade Runner, Rick Deckard.
    2 punkty
  18. chociaż pod skórą kotłuje lawa pięknem wstrzymała zegary
    2 punkty
  19. nim przyjdzie odwilż w skrzydłach okna kuli się pająk
    2 punkty
  20. Jesteś wszystkim..... Kochany cóż chcieć od życia gdy solą jego jest nasza miłość.. Rozkwita niczym pąki białych róż, czysta niewinna i utęskniona ... Czy ja na nią zasłużyłam, czy jestem jej godna , ja ukryta w kokonie niczym poczwarka która nie może wydobyć się z ciasnego kokonu.. Niewidzidziana , niedoceniana, wykorzystywana ... Ja ?! Ty.. My tak teraz już my Najdroższy przy tobie rozkwitam!!! Mój kokon pęka a za chwilę zobaczysz we mnie pięknego motyla. Moje skrzydła to delikatność i siła, czułość i namiętność, odwaga i waleczność... Chcę być wszystkim kogo pragniesz , kimś kto cię zachwyca , Chcę byś każdego dnia odkrywał mnie na nowo taka samą a wciąż inną... Do tej pory wolałam żyć w ukryciu teraz Chcę żeby skrzydła motyla niosły nas przez świat cały ... bo jesteś dla mnie wszystkim co mam najcenniejszego Kochany!!! 🩵💛
    2 punkty
  21. twoje oczy w moich myślach twoje słowa w suchych liściach gdy wiatr nimi gra tęsknię
    2 punkty
  22. a kiedy przechodzę obok matowe morze ścieli się do snu w niekończącej się wędrówce słońce gaśnie kolejny raz dokucza mi jedynie cień przemijania
    2 punkty
  23. z faktami się nie dyskutuje nawet gdy ogon obróci kota
    2 punkty
  24. Bezchmielowe alkoholowe Stach się barmance żali w Oliwie że nie ma chmielu już w ósmym piwie chciał być lekko podchmielony a zawiany jest w trzy strony tak jakby rzucał nim sztorm w porywie Pozdro.
    2 punkty
  25. patrzę w dal dam coś więcej z siebie zanim skruszeją pomniki spojrzenia będą się mijały bezowocnie podaruję uśmiech może nawet coś powiem zrobię dobrą minę witryny sklepów niemo zapraszają do środka samochody malują obrazy abstrakcje jak ze snu bez wizji idę chodnikiem czas próbuje czarować biegnie szybszym rytmem nie gonię go czekam idąc spokojnie może dziś ... 11.2024 andrew
    2 punkty
  26. Najlepiej jeśli nic się nie dzieje. Nie ma wzlotów, upadków. Droga taka sama, ale przynajmniej bez zakrętów, dziur i kamieni. Po prostu prosta. Ani w górę, ani w dół, a jednak do przodu. Bez uśmiechu, lecz to nic, łez też nie ma. Jest tak zwyczajnie - nijako. Nie ma czerni i bieli, jedynie szarość - niczym nie wyróżniająca się, codziennie taka sama. Przewidywalna i bezpieczna... Taka bylejakość, która choć byle jaka to jednak ma swoje uroki.
    1 punkt
  27. coraz bardziej coraz prędzej noc roztacza słodką woń cicho cicho już nic więcej już wypuszczam twoją dłoń kocham
    1 punkt
  28. Wspólnota W.E.N.Y. (inaczej Weny). Ps. Żart słowny, proszę nie mylić z ordynarnym podlizywaniem. Warszawa – Stegny, 26.11.2024r.
    1 punkt
  29. w bajkowym ogrodzie kwitną marzenia legendy i sny w tym ogrodzie piękne kwiaty nadzieja są drzwi drzwi pełne magii za nimi nie ma żalu są tęcze trzy w bajkowym ogrodzie chcę się żyć a nie płakać
    1 punkt
  30. Widziałem to bardziej metaforycznie, ale taka interpretacja też może być. Pytanie: Kula przeznaczona jest dla strzelającego czy ostrzeliwanego? Pozdrawiam. Bardzo dobrze to ująłeś. Są ludzie, którym zmiany w życiu przychodzą z bardzo dużym trudem. Czasami zmierzenie się z takim wyzwaniem, to niemal koniec świata. Pozdrawiam.
    1 punkt
  31. Gdzie po wsze czasy lśni Albertina, Lecąc jak mewa, Jawi się znikąd bywalcom blond dziewa. Zarka na płótno ta śliczna mina, Komu jak komu – mnie cieknie ślina! 4.07.2024
    1 punkt
  32. och nawet nie wiesz jakie to łatwe wystarczy przecież zimę przeczekać a wtedy wiosną pierwszym dmuchawcem odlecisz sobie hen i cię nie ma z cienką łodyżką ledwie w dwóch palcach bo się poczułaś też dziwnie lekka jak jeszcze nigdy całkiem nieważka szybując z wiatrem przez ptasi bezmiar tylko ty sama jedna jedyna z zachwytu nie śmiesz w te cuda wierzyć i o tym także pewnie nie śniłaś że zaistniejesz wśród moich wierszy a ja po kilka puszków zdmuchuję już nad ostatnim rymem się biedząc byś powróciła zmierzchem nie później wprost mi na ręce tuż tuż nad ziemią
    1 punkt
  33. pan taki mądry pan pisze wiersze aby zachwycać mnie szarą mysz nieraz i widzę w nich samą siebie a tam tak pięknie aż chce się żyć bywa też słówko niezrozumiałe cóż biedna pocznę że brak mi szkół ale ogólnie to sobie radzę lecz chciałam prosić gdyby pan mógł wysłać mi tomik jak ten u państwa co to go czytam niemal co dzień on tak mnie dziwnie jakoś rozjaśnia że gdy im sprzątam na jawie śnię choć w pocie czoła wciąż się uwijam to zatrzymuje się dla mnie czas i tak nieskromnie myślę że chyba świat w podarunku od pana mam moim marzeniem ten pański zbiorek wraz z dedykacją i kilka słów wiem że na panu się nie zawiodę będę szczęśliwa na zawsze już a na kopercie dopisać proszę że to dla Hani tu znają mnie pan to na pewno ma serce złote lecz czegoś więcej nie śmiem już chcieć
    1 punkt
  34. Tak, zaczytać się bez pamięci. Wpaść na dobre w odmęty poezji, i zgłębić każdy jeden wers, by znaleźć w nim ukryty sens. Można rozczulić się do łez, smakować słowa jak deser na srebrnej tacy podany. Rozgrzać myśli skostniałe, przytulić jak do mamy. Bo w poezji jest siła wielka, w niej tajemnica zaklęta, przed którą nawet serce klęka.
    1 punkt
  35. @UtratabezStratyPrawie 16 lat minęło od czasu, gdy zadałem to pytanie: "Czy łatwo jest pisać poezję?" Wiele osób zareagowało swoimi wypowiedziami co myślą na tem temat i za to im bardzo dziękuję. Przychodzi mi taka refleksja i niegdyś wspomniałem już o tym, że poezja ( proza również ) to samo życie utrwalone w pamięci wszechświata w takiej czy innej formie. Najpierw przychodzi myśl, która jest natchnieniem, indywidualnym doświadczeniem, a także społecznym, poetyckim. Oczywiście, zależnie od doświadczenia piszącego taka twórczość jest na różnym poziomie i sama w sobie jako taka ciągle się przeobraża w swojej formie, stylu itp. Poezja to streszczenie tego co proza potrafi w niezliczonych tomach opisać, czyli się uzupełniają. Taka strona jak poezja.org jest wspaniałym internetowym wydawnictwem, dostępnym dla szerokiego kręgu odbiorców i twórców, tych zaawansowanych jak i początkujących. Wolność wypowiedzi i krytyki jest dostępna dla każdego, dbajmy o to aby były konstruktywne. Dziękuję! ****************
    1 punkt
  36. @Rafael Marius ;) dzięki @Sylwester_Lasota :) zgadzam się! Również pozdrawiam i dziękuję @Wędrowiec.1984 albo 'Ida' czy 'Zimna wojna' Dzięki za polubienie
    1 punkt
  37. I wiesz,że już nie musisz się z tym zmagać, lub jak Ci się spodoba, to wiesz już jak to drugi, czy kolejny raz zrobić...
    1 punkt
  38. @Somalija Dziękuję za serduszko i wizytę.
    1 punkt
  39. Na melodię przeznaczenia.
    1 punkt
  40. @Natuskaa Unosi atmosferą spokoju, aż do momentu pojawienia się nieproszonego gościa, potrzeby domagającej się swego.
    1 punkt
  41. już właśnie miałem umierać z głodu i otwarły się drzwi do boskiego ustronia... ...wystrzelony w modlitwie jak kamień z procy wątłej materii uderzam w splot słoneczny nieba i ruszam dalej po świetlistych lianach splątanych dusz tam gdzie ludzka wyobraźnia nawet nie musnęła tajemnicy twojego oblicza *Maksymilian Maria Kolbe 14.08.1941
    1 punkt
  42. Stwierdziłem pewnego chmurnego wieczoru, gdzieś w sytuacji gdy niebo zgubiło słońca, a księżyca odnaleźć wcale nie chciało i nawet chyba nie zamierzało w ogóle tak czynić, że być może i ja powinienem koniec cywilizacji wziąć na serio. Ot, usiąść i napisać jak najwięcej, jak najlepszych, jak najbardziej wszechstronnych i widzących najdalej słów, co trwale zapiszą się w historii jak grawer w złocie lub srebrze lub zabrzmijmy twardziej zatem w żelazie. I nawet usiadłem nad tym zagadnieniem i nawet padły jakieś strofy, akapity, rozdziały, a słów naliczyć by można było w tysiące. A potem się ocknąłem. Hej, bratku, to na marne, to nieważne, to bezowocne, albowiem tego tekstu i tak prawie nikt już nie przeczyta. Nie zostaniesz Sokratesem, już ty się o to nie martw. Współcześni zajmą się czymś innym niż czytanie, wiadomo, że część będzie planowało ucieczkę, część przetrwanie, część dojdzie do wniosku, że bawić się trzeba w ostatnie pięć minut w sposób bliski pokokardy. Zapaleńcy zapewne postanowią świat uratować, co być może zabrzmieć podobną daremnością jak cały mój tekst od początku do końca. A z kolei następnych, zwanych przodkami, cóż tych już nie będzie. Postanowiłem więc zakończyć pisanie kolokwialnie i pójść na któreś z ostatnich piw, na któreś z ostatnich dań i pomarzyć, tak zwyczajnie pomarzyć o pojawieniu się następnej cywilizacji, która mogłaby nasze przeczytać, choć zapewne nie będzie wiedzieć o nas wcale a wcale. Mówią nam przecież nieustannie, że o poprzedniej cywilizacji my również nic nie wiemy, a przecież historia z cywilizacjami może powtórzyć się jota w jotę. Dobra, już kończę, bo to bez sensu. Najmniejszego nawet. Warszawa – Stegny, 22.11.2024r. Inspiracja – Poeta Łukasz Jasiński (poezja.org).
    1 punkt
  43. poezja wierszy nie musi pisać a ty nią jesteś czy chcesz czy nie wieczorem zjawiasz się cała w rymach abym pochłonął cię jednym tchem ja jednak wersy rozsmakowuję każdy z osobna nie raz nie dwa i jakbyś biegle władała piórem gdy tak cichutko tuż przy mnie trwasz wciąż masz pomysły na metafory choć nie wiesz o nich zapewne nic liryczne strofy bezwiednie tworzysz na zawsze muzą zechciej mi być
    1 punkt
  44. @Wiesław J.K. Mam brata i siostrę.Reszta niech tajemnicą zostanie-:)Drugiego jeszcze nie złożyłam ale gotowy czeka…póki co „ Ludzie w biegu”podbijają rynek -:)-:)Oczywiście z przymrużeniem oka ostatnie zdanie potraktuj..dziękuję za wizytę.
    1 punkt
  45. ciągle szumisz młodym winem choć z butelki już omszałej co dzień czekam kiedy spłyniesz smakiem znanym mi na pamięć jak tamtego października gdy dojrzały w krąg winnice każdym łykiem się zachwycam żeby poczuć żeby słyszeć że znów krążysz gdzieś w krwiobiegu dawnym rytmem wciąż tym samym och nie piję ci na przekór lubię tobą być zawiany Andrzej Kędzierski
    1 punkt
  46. Powielacz spec kserografii widząc w Brukseli przecudną postać klientki Heli popadł w zachwyt nad zachwyty a że nie był w ciemię bity przeczuł że także i ją powieli Gruszki lepsze gdy Frank sprowadził się pod Brukselę zaczął uprawiać z zyskiem morele po spotkanie wszakże z Elką nabył gruszek ilość wielką by nie zasypiać ich z nią w popiele ”Osiołkowi w żłoby dano” hodowca bydło wiózł pod Brukselę bo tam zakupił cztery parcele a na każdej trawa zioła czuł że wybrać sam nie zdoła więc tak z krowami stał jak to cielę W technologii cyfrowej nieśmiały fotograf z Brukseli zobaczyć chciał cosik u Eli błysk w oczach niezguły gdy ujrzał szczegóły nie liczył na tyle pikseli Ambiwalencja uczuć miał obiecane aktor z Brukseli że się w Mefista wkrótce już wcieli a że nikt go nie docenia czuł reżyser przedstawienia że on diabelnie się rozanieli Nowoczesny Wilhelm Tell szwajcarski migrant strzelał w Brukseli rzecz osobliwa bo do koszteli rzekł sadownik chłop morowy zbiory będę miał już z głowy niech sobie biedak powilhelmtelli
    1 punkt
  47. Miłośniczka figur stylistycznych? poezją uwiódł Zośkę Jan w Krośnie gdy mówił o niej jako o wiośnie i na ręce brał jak lalkę aby przenieść na wersalkę wprost zachwycały ją te przenośnie Nie ma jak zieleń ponoć w tych sprawach Ewka z Mogilna całkiem zielona a wręcz debilna lecz gdy Janka wiosną w trawie zabawiała dość ciekawie wcale nie była tak chlorofilna Troskliwy rolnik do miss-natury rolnik spod Środy rzekł że uwielbia łono przyrody więc na glebie legli zgodnie ale gdy już wciągał spodnie zaczął się martwić o ziemiopłody Rozdwojenie podwojenie gdy schizofrenik chciał pomóc w Tczewie dwóm cud-rolniczkom w wiosennym siewie poczuł wnet stan rozdwojenia i podwójną moc nasienia więc korzystały zeń chętnie we dwie Samoleczenie rolnik z przymusu Grześ w Terespolu przed orką pije łyk nervosolu choć robota dość parszywa psychotropów nie używa wciąż jest z depresją daleko w polu Ech te dzisiejsze dziewczyny Zdzich wiózł stóg siana z Jeleniej Góry na wierzchu Jadźka po same chmury jej o żwawszą jazdę szło chłop i koń słyszeli wio lubiła panów i szybkie fury Nie tylko w Arizonie rzekł pierwszy pokos traw Arizony lubię być taki świeżo skoszony już się cieszy drugim rżnięciem a że chłopcem nie dziewczęciem chce by w obroty wziął go znów Johnny Ech ta wiosna w marcu słyszała brzoza z Milwaukee jak Franek Zośce szeptał w blond loki gdy do pnia ją przyparł troszkę sunąc ręką pod pończoszkę rzekła ja chyba też puszczę soki Golec Uorkiestra trafił się Golcom siew w San Francisco bo także miało chęć dziewuszysko lecz uorkiestra w strachu cała czy ta czynność plony dała i zamiast miasta będzie ściernisko Nie ma jak gnój z rolniczej szkoły docent z Hanoi sztucznych nawozów strasznie się boi a gdy student to neguje w indeks wstawia słabą tróję ale się zdarza że go i zgnoi Ekologicznie eko-fanatyk farmer w Teksasie siał pędny rzepak z modą na czasie do żniw wołał grubą Mary i częstował mocną cherry lubił pomłócić w świeżej biomasie
    1 punkt
  48. gdy stajesz w oknie zimą przy pełni jakbyś zmieniała noc w letni dzień a blask księżyca nie śmie już ziębić bo jakże ciepło uśmiechasz się i o niebieskich migdałach marzysz które być może zrywasz wśród gwiazd później je niesiesz na srebrnej tacy kusząc jak Ewa bym z tobą jadł bez tych bakalii w kolorze nieba nie warto przecież byłoby żyć więc ucztujemy choć czasem ziewasz najpewniej przez te na jawie sny
    1 punkt
  49. -Mistrzu, ona mnie nie chce, czy można to zmienić? -Nad tym ciągle pracują najwięksi uczeni. Jedni myślą, że można, tylko czasu trzeba, inni, że jak uparta, nigdy nie ulega.
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...