Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 14.03.2024 w Odpowiedzi

  1. tęsknię piórami rzęs opuszkami palców zalotnym spojrzeniem ze złota... a czasem najzwyklej milczę - gęsto obficie namacalnie otulona mrokiem i między nami żal się rozrasta jak grad z impetem spada pod linijkę splątania układam... już się nie podźwignę ugrzęzłam na twoich kolanach wokół wieczna ciemność jak lilii zapach kochania
    5 punktów
  2. kochałam ale pogrążył mnie w nocy bez snu białe piwo wino biały rum człowiek od zawsze stawia kręgi gorący orgazm przeplata zimny to nie wystarczy zaciąga mrok siadam na nim i myślę o tobie pieprzysz mocniej jesteś naprawdę obecny wewnętrzny płomień podniecenia lubię cię w ustach on jest taki mono dryfująca w samotności dusza to łatwy cel teraz już uwielbiam ten ból całe życie mam żal że go nie mam idę na dno może cię okłamię ale pocałuję głęboko i szczerze bo lubię z tobą spędzać czas
    3 punkty
  3. Wieszanie mostu ponad przepaścią To gwałt przeciwko natury prawu - Zbyt gęsto sieci szlaków się jawią Tym, co się godzą z naturą własną. Ona im każe błądzić na pamięć, W potknięciach kroki naprzód sposobić, By pokłonili się instynktowi, Gdy na swej drodze spotkają krawędź. I płacą wtedy za garść nicości Rwącym do tańca krótkim momentem, W dół prostującym wszelkie zakręty. Pospacerujmy jeszcze po moście.
    3 punkty
  4. na dnie szuflady stygną wiersze niedokończone, niedojedzone kotlety niestety nie wyjdą same nie trafią do nikogo prędzej je coś trafi nic nie mogą zżółkną papiery wyblakną litery czasem szmery poczynią i przeminą żałosne i zapomniane nawet przez wieczne pióro na dnie szuflady jak w grobie z aurą ponurą a przecież mogły być pokochane autorze - skuś się na zmianę sięgnij głęboko przymruż oko na niedoskonałości przepędź słabości i daj im szanse na życie ukrycie niech się schowa do góry głowa! Na dnie szuflady niech kurz pozostanie a każdy wiersz niech co dzień sycącym daniem się stanie.
    3 punkty
  5. kiwi już nie dziwi banan potas da nam a gruszki na wierzbie wciąż udają choć my już siwi że ciągle są
    3 punkty
  6. ziemi garść na odchodne i amen dla mnie to zbyt mało ja nie chcę być tylko wędrowcem między umarłymi gwiazdami będę chciał dalej być sobą uśmiechać się i grzeszyć z niepewnym grać w karty w świecie który ktoś stworzył w którym uczę się bać ziemi garść oraz amen to naprawdę zbyt mało za to że byłem że żyłem wierny swym poglądom w których potrafiłem być sobą
    3 punkty
  7. Umrę w samotności Lecz to dobrze Nie będę musiał wysłuchiwać jęków i narzekań Tych, co jeszcze żyją Nie będę widzieć ich spojrzeń Pełnych ubolewania Nad moim losem Umrę w spokoju, w ciszy Tak, jak się powinno umierać Z godnością.
    3 punkty
  8. Wielki znawca kotów z Wałcza miał kota co głośno miauczał, gdy mu to dopiekło, wtedy z miną wściekłą na kota szczekał i warczał.
    3 punkty
  9. „Wędrówką jedną życie jest człowieka” biegniesz wciąż, wciąż pod prąd mówią - tak trzeba mijasz po drodze ogrody wspomnień nie wiesz że jesteś tylko przechodniem dziś nie ma nieba w genach spisany kierunek marzeń chcesz ich spełnienia duszę napędza magia zwycięstwa gdy miniesz metę wspomnisz poetę życie to pic "to nic, to nic, to nic" twój bieg to klęska
    2 punkty
  10. Z cyklu: Inni wrzucają, my wyławiamy Wizażystka (falujące piersi) Ach, co za piersi, czy je dostanę Sterczące sutki, widzę nad ranem Deszczem zmoczone, ten podkoszulek Nie rozeźlone, weź moją koszulę Ale daj mi je w dłoni potrzymać Chcę uruchomić, to jest maszyna Chcę je całować, pieścić i trwonić Nie musisz od razu po policję dzwonić Ja tu zostanę, z tymi piersiami A Ty rób swoje, między gazetami Ja udowodnię, że dobrze dobrałem Że świat swój piersiami tak zasłaniałem Nie byle jakie, i jest Twój ruch Rozbierasz się, nie w partiach dwóch Pokazujesz, zachęcasz, włosy na boku Aż dziwne, że do takich piersi nie ma tu tłoku Łapię i całuję, jakie zdziwienie Czy dobrze widzę, czuję, westchnienie Piersi całe pluszem wypchane I tyle zachodu, a oszukane //Marcin z Frysztaka Piszę opowieści, dialogi i wiersze Wszystkie moje książki Za darmo Znajdziesz na stronie: wilusz.org
    2 punkty
  11. cierpienie kształci i wypala ślady na ściennej tapecie tu światło nie ma się od czego odbić w szklanych pantofelkach (co sprawia kłopot pejzażystom) kolejka po pesel namacalny dowód istnienia pod najwyższym kościelnym stropem pokotem leżą anioły a w zaciemnionych kątach pokoju szczerniałe Madonny z ustami otwartymi do krzyku przecinają niebo fałszywym akordem
    2 punkty
  12. W bezruchu tkwię, w milczeniu tonę, Dziecięcych lat nie wspominam, w cieniu pozostaną, Nikt opowie historię mego istnienia, Jestem tylko ja i ta pustka nieustająca. Choćby cień kogoś przemknął przez życie me, To przynajmniej tkwił w nim ślad historii, Cokolwiek to byłoby, a ja tu pozostaję, Samotna wśród martwej ciszy, wciąż nieświadoma. Jedyne, co wartem na tej ziemi, to relacje, Więzy z innymi, to jedyne co cenne, Nic nie zastąpi człowieka, bo w nim tkwi istota, Tylko ja i ta wieczna pustka, bezbrzeżna i głucha
    2 punkty
  13. @Klip Dzięki za świetną ripostę. Pies damy z okolic Redy przysporzył jej wielkiej biedy, był rasy chow-chow, nie szczekał, miauczał, choć szczek ćwiczył u logopedy. Pozdrawiam. @Klip Ostatni wers trzeba zmienić na: choć ćwiczył u logopedy.
    2 punkty
  14. w szary deszczowy dzień wirując wśród słodkiej kamelii jak z czarodziejskiego pucharu założyłam nową sukienkę koloru truskawkowego podtrzymaj wiosenną atmosferę chodź za rękę
    2 punkty
  15. w kwiecie wieku lwia paszcza szeroko fijołki w makówce jak kwiatki do kożucha przekwitną a goździkiem do trumny nemezja zamiast pamięci i już ostatni dzwonek na ścięcie (26.3.20)
    2 punkty
  16. Skoro owocowe jesz ze smakiem resztki wiedz, że cherymoya ma trujące pestki.
    2 punkty
  17. wszystko u mnie gra i Buczy tylko czasem wybucha granat martwych oczu przedwcześnie osiwiałego wyrzutka sumienia 05.04.2022
    2 punkty
  18. w obiektywie — szekspirowski sen nocy letniej na fotografiach pamięci już tylko wspomnienie dobrze wracać tam, gdzie zostawiłam część siebie narysować perspektywę i widzieć znacznie więcej
    2 punkty
  19. Sen to jedyne Czego pragnę Tak po prostu Utonąć w objęciach Morfeusza I odpocząć Od trosk tego świata I nie pytać Po co i dlaczego Tylko zasnąć Choć na chwilę
    2 punkty
  20. milczałam w gorączce chora z niepocałowania uśmiech rozbity na obrączce zdjęłam z twarzy jak ślepiec podarowałam ci palce ................... usta moje nie mówią uszy słyszeć nie chcą oczy niewidome ................... palce ci podarowałam milczenie na wieki ból i zwątpienie pochyliłam sumienie nad wątłym słowem niewypowiedzianym .................... ciało moje - nie ciało dłonie moje - nie dłonie stopy moje - nie stopy .................... jest cicho ciszej jeszcze kiedy mówić zaczynasz ................... jest ciepło cieplej jeszcze kiedy milczysz
    2 punkty
  21. Pod błękitnym niebem, pod dachem szerokim, pod kwitnącą śliwą, pod białym obłokiem... Z rękoma pod głową, z książką u boku, z wiernym psem przy nodze, z bystrą myślą w oku... Wiatr muska mą skórę, słońce gładzi włosy, wszystko nazbyt piękne: - Ach, te wstrętne osy! Poleżeć nie dadzą wśród świeżutkiej trawy. Zburzą chwile piękne - żywot mój niemrawy! Przymknięta powieka szerzej się otwiera, drzemki dziś nie będzie - A niech to ch...a!
    1 punkt
  22. ten człowiek mówi ludziom w głowach się przewraca wojna jest potrzebna ten ksiądz powtarza boskie słowa czyńcie sobie ziemię poddaną ten naukowiec krzyczy zostało niewiele czasu tan dietetyk stwierdza sól i cukier to mordercy ten dyktator oznajmia demokracja to przeżytek nie wiem co się ze mną dzieje moja twarz w kałuży drży i faluje na wszystkie strony rozchodzi się obraz rzeczywisty
    1 punkt
  23. nagle ktoś zmarł nagle mówią 'umarł w butach ' bo właśnie szedł biegł stał i przemawiał jadł pił i rozmawiał czy to źle? umierać powoli w ciężkiej chorobie w szpitalu przy rurkach wężykach monitorze siostro! Boże... niech mu ktoś pomoże bo tak strasznie cierpi a może ani nagle ani powoli lecz normalnie na ławeczce pod brzózką w słoneczku a z dala szum topoli i gwizd srebrnego pociągu
    1 punkt
  24. 1 punkt
  25. @Ajar41 Dystyngowana matrona z Wałcza chciała pieseczka mieć rasy chow chow. Wmawiał jej sąsiad: "To piękny szpic", aliści chyba brał ją pod pic, bo chow chow z Wałcza czarownie miauczał. Pozdrawiam
    1 punkt
  26. Witaj - kiedyś dawno temu też chowałem wiersze w szufladzie - lecz się odważyłem by ujrzały światło dzienne - nie żałuje tego - niech oddychają - niech cieszą albo nie bo tak to działa - Pzdr.serdecznie.
    1 punkt
  27. Witam - podoba się - Pzdr.serdecznie.
    1 punkt
  28. zapytałem aniołów czy śmierć boli czy mam się bać lecz nic prócz ciszy nie słyszę mimo że słuch mam dobry więc myślę sobie chyba jednak nie boli i nie jest smutna gdyby prawdą było - by mnie ostrzegli bym nie umierał więc dalej upajam się swoim życiem nie bojąc się ciszy
    1 punkt
  29. nie inwestuje w swoje przyszłe nie ma pewności że doczekam wolę dziś żyć bogatszy o to co mam odłożyć na jutro i broń Boże nie chodzi mi o pieniądze - lecz o stracone chwile których niestety nie upiększyłem bo chciałem to zrobić później czyli w czasie którego na sto procent nie mogę być pewny Cytuj
    1 punkt
  30. Nie wstydźmy się łez pomagają zrozumieć trudne chwile Nie wstydzimy się łez bo mimo że słone smakują jak lek To one uczą jak żyć budzą marzenia oraz sens Tak moi mili łzy to prawda która uczy pokory Pokazuję że życie to piękna gra nie tylko sen Nie wstydźmy się łez łzy to nie koniec za którym śpi nic
    1 punkt
  31. Płynie A lekko wśród alejek poznania i marzy że kiedyś szczęśliwa dopłynie nie ustaje sądząc że piekła tutaj nie ma jest tylko za plecami duża spalona ziemia która we wspomnieniach miesza się z rajem (gasi wodą przeszłość co pali jak gorący węgiel) Zwolni A na chwilę i spojrzy na ciebie i przez chwilę pomyśli tyś moim portem albo przyspieszy kroku w słusznej obawie iż widzi żeś portem wcale a wcale nie jest bez słów zawsze jest przeto niedogadanie (na spojrzenie nawet nie miałeś jak zareagować) Rejs A to sprawa idąca w długie lata mija więc co krok samotne żeglarki niektórym zazdrości lub nie chce podobieństw lśnią odbicia fal na mijanych twarzach mówią same za siebie te sole na rękach (zabiłyśmy ich - mężczyzn - bo byli bydlakami). Warszawa – Stegny, 29.02.2024r.
    1 punkt
  32. Promień słońca na twarzy Rozświetla mi oczy pod kolor nieba Nadejdą: wiosna i moje piegi Znów będę mogła sobie pomarzyć Twarz znajoma na dworcu Przebija się w wielkim tłumie Tak jak pierwszy kwiat wiosenny W zielonym, słonecznym marcu Otwarte okno zostawię na noc Świeże powietrze wpuszczę do środka Ciepłe wieczory i dnia początki Śpiew ptaków mnie będzie budził co rano Cisza przestanie być taka głośna Razem z wiosny rychłym przybyciem Ziemia do życia powróci na nowo I ta samotność stanie się znośna Wszystko zakwitnie nim spojrzę na to I moje serce, jak mi go żal Jednak na szczęście to szybko minie Bo tuż po wiośnie nadejdzie lato...
    1 punkt
  33. tych miejsc zwiedzić się nie da nawet w tygodniu zamknięte kustosz z kluczem zaginął nikt tu już dziś nie zagląda zaszły tam nieład panuje smętnych myśli skrzepy zakurzone strupy i strzępy bez światła powietrza zatęchłe czy ktoś tam kiedyś się włamie chwyci za miotłę wysprząta tak abym zajrzał w głąb siebie na razie gniję od środka
    1 punkt
  34. jednak nie przechodzi może nie znajduje przejścia a może wcale nie chce a może to ja nie chcę dlatego szukam podobnie i bez żadnego powodu podchodzę z uśmiechem odpowiada mi tym samym w końcu stoimy wspólnie po jednej stronie będąc ruchliwej autostrady nie przytłaczając się my teraz i tu potrafiący zrozumieć że właśnie kończy się świat zwyczajny a zaczyna kosmiczny stan nie przechodzący
    1 punkt
  35. @Łukasz Jasiński proszę Pana, dziękuję za opinię, refleksje i całkiem obszerne wyznanie, niestety jednak nie sposób mi tego ocenić, bo nie znam Pana sytuacji, za to intryguje mnie, nie powiem, całkiem zaskakujące nawiązanie do narodu wybranego. Chciałby Pan jakoś o tym szerzej? Jutro w synagodze mógłbym poruszyć pańskie rozterki z braćmi w wierze. Shalom, Panie Łukaszu.
    1 punkt
  36. O, to mi bardzo miło :)))))) Podobny obraz miałam w głowie, gdy to pisałam :) Pięknie dziękuję :) Pozdrawiam :) Deo
    1 punkt
  37. @agfka Dzięki, pozdrawiam :) Po magu łysa łuna, panu łasy ług. - A mop?
    1 punkt
  38. Myśli moje płyną z falami, odbijają się od siebie tworząc sztorm mały. Niby lato nastało, A nadal tkwię w zimie. Niechętnie wstaję, zmieszana, samotna, Całe morze do stóp mi się kłania. Rutyna problemy sprawia, Pływam, by zapomnieć te lata. Wracam do wody, Już nic nie boli - odpływam. Na niej unoszę się bezpieczna, Staram się nie myśleć - od teraz. Widzę brzeg, Nie poddam się. Teraz już droga prosta, Naprawdę tego chcę. Lecz cóż to? Wnet z wody wynurza się potwór. Panika, smutek, niechęć podpływa, To uczucia skrywane od dawna. Potwór ten topi, Bez uczuć wszystko robi. Ciągnie do dna, Wiem że to strach. Już wynurzać się nie chcę, Odpuszczam tę walkę bezpiecznie. Zamykam oczy, I płynę głębiej. Dotyk czyjeś ręki wyrywa mnie z transu, Patrzę w górę. Nadchodzi pomoc! Czy to naprawdę konieczne? Chwytam ją mocno, Duszę się wodą. To ciężka bitwa, Bitwa z samym sobą. Coraz wyżej jestem, Widzę światło. Czy wpłynęłam do tunelu? Czy może ratunek nadszedł po latach tylu? Budzę się ze snu, Wokół ludzi tłum. Ratownik opatruje rany, Chyba nie dam rady. Wyścig z czasem zaraz się zacznie, Rodzina już nie zaśnie. Przyjaciele nie pomogą raczej, Psychiatra leki przekaże. Teraz będzie już z górki, Wszystko się wydało. Będzie już dobrze, Prawda? - czas pokaże...
    1 punkt
  39. Kolejna myśl błądzi w mej głowie, Czy zdążę przed sobą i Panem Bogiem? Ciągłe rozterki i stany lękowe, Dla mnie to norma, czy ktoś mi pomoże? Wróciła codzienna niechęć do życia, Nie umiem sama tego powstrzymać. Gorycz, rozpacz, czarna chwila, Życie to ciągła sinusoida. Nie chcę znów utknąć przy Mrocznej Pani, Błagam niech życie teraz się nie wali! W Miłości jest siła Nic mnie nie powstrzyma. Ta kula u nogi To TYLKO jedna chwila... Odskoczę od dna We wspomnieniach zatonę, Odwrócę się taktownie Przecież nie spłonę. Maraton zwycięstwem muszę zakończyć, Na ostatniej prostej już nie ma przeszkody. Dobiegłam, z Miłością udać się musiało. Już teraz zakończenie ma jeden scenariusz...
    1 punkt
  40. @Andrzej_Wojnowski Stworzone z miłości, miłością zostanie Chyba że wybierzemy, dobrowolne oddanie Fajnie piszesz. Mądrze Pozdrawiam miło, M.
    1 punkt
  41. W moim domu zamieszkają inni Pewnie nigdy ich nie poznam Mam nadzieję że będą szczęśliwi W ścianach zagości śmiech Mam też nadzieję że nie zrobią krzywdy Moim drzewom w ogrodzie A zresztą każdy lubi posadzić swoje To w pełni zrozumiałe Przeobrażą też pewnie pokoje Tak że bym ich nie poznała Gdybym jakimś cudem zadzwoniła do drzwi A oni by otworzyli stałabym w nich zupełnie zbita z tropu powiedziałabym że się pomyliłam i odeszłabym w zapomnienie
    1 punkt
  42. @Kwiatuszek Na tę osę, darowano Żywot piękny, jej skracano Fajnie, bo z uśmiechem :) Lubię uśmiechnięte wiersze A Twój jest w dodatku dobrze napisany Pozdrawiam miło, M.
    1 punkt
  43. nie nakarmię się cudzym słowem owiniętym w barwny papierek głód powróci żądając więcej muszę wejrzeć w siebie odkrywając źródło które nasyci
    1 punkt
  44. Czas. Jest tylko iluzją. Czas. A może aluzją? Czas. Ucieka, goni, jak rzeka płynie. Czas. Niszczy, zabija, jak pętla na linie. Niektórzy mówią, że czas leczy rany, Wystarczy poczekać, a może wygramy. Lecz po co to wszystko, gdzieś jest tu luka Czy po jakimś czasie człowiek znów ufa? Czas tworzy strupy i ludzi łapie Po co mi to, i tak je rozdrapie. Na co to wszystko, na co starania? Wokół mnie cisza, a ja słyszę hałas. Czy człowiek przebacza? Co za pytanie! Człowiek przebacza cokolwiek się stanie. Człowiek przebaczy żywemu I w grobie Co jeśli jednak nie przebaczy sobie? Rozum powiada - zamknij tę sprawę Czy rozum bez serca da sobie radę? Serce rani i wbija igły Kiedy odpuści? Coś czuję że nigdy. Zniszczyłeś? Napraw, poczujesz błogość Co jak zniszczyła to ma osobowość? Głupi błąd? Pestka do naprawienia. Charakter? Gorzej, trzeba się zmieniać. Tylko gdzie leży problem? Co do wyzbycia? Przyrzekłem nie zostawię cię do końca życia. Słowa te - patyk rzucony do rzeki Odpłynął daleko, zniknął na wieki.
    1 punkt
  45. Angielski Języku współczesnych Łączniku narodów Kreatorze wszelkiej mody Nie cenią cię tylko niewykształceni Bo nie znają twej niezwykłej urody Robisz to Czego nie potrafią Żadne inne języki I bez względu na poglądy Stałeś się najistotniejszym elementem Naszej kinematografii i muzyki Twa boskość Wynosi cię na piedestał Lecz to nikogo nie dziwi Nie jest żadną tajemnicą Że jesteś najwspanialszym językiem Jakim posługują się ludzie uczciwi Tak oto Podbiłeś cały świat A przede wszystkim nasze serca I w całym tym chaosie Jesteś jedynną niezmienną Dającą nam poczucie bezpieczeństwa.
    1 punkt
  46. Oczywiście: zdania nie zmienię i wszyscy o tym wiedzą, iż Służba Bezpieczeństwa i Wojskowe Służby Informacyjne zostały przejęte przez CIA - Centralną Agencję Wywiadowczą, cel był podobny jak teraz wobec Ukrainy (patrz: "Tajne Specjalnego Znaczenia" - można tutaj znaleźć) - sprowokować Polskę do wojny z Rosją, otóż to: Komisja Śledcza do sprawy smoleńskiej pod przewodnictwem Antoniego Macierewicza miała osiem lat na zbadanie sprawy i co? Nic a nic nie zrobiła, a dlaczego? Musiałaby przyznać prawdę, iż dwa "materiały wybuchowe" zostały podłożone w kabinie pilotów i na lewym skrzydle w Warszawie (wojskowe lotnisko - Okęcie), jasne: otrzymała dowody rzeczowe - fragmenty samolotu Tupolewa (zostały już jej odebrane, a sama została - zlikwidowana), proste i logiczne? Przecież myślenie naprawdę nie boli... Łukasz Jasiński
    1 punkt
  47. @viola arvensis Ja nie potrafię pisać erotyków, wszystko zamieniam w groteskę :)
    1 punkt
  48. w co wierzyli syberyjscy łowcy mierząc stopami ziemię pełną zdradliwych korzeni i głazów ukrytych pod śniegiem mamut był bogiem czy rzeka matka biorąca początek w zamglonych górach Etiopii gdy trzy miesiące achet żywiło wodą i mułem piach pustyni wypełniając doły ziemne potłuczonymi naczyniami i kośćmi z prostych chat nim pielgrzymki grzebalne wyniosły w górę piramidy sokołów Horusa słoje i miazgi odliczały czas przedwiecznych lasów życie było przestrzenią pomiędzy żądzą polowań a strachem opuszczania legowiska bez zasłony depresji i złego samopoczucia jestem antysystemowy na przeciwlękowych
    1 punkt
  49. wtedy się problem zrobić może gdy w Czarnobylu - nie daj Boże - myśl o schłodzeniu reaktora będzie ci milczeć do wieczora po tym jak przeoczysz ją skromnie; a nazajutrz lądujesz w trumnie z wzajemnością ;)
    1 punkt
  50. Dziekuję Mamo, że mnie urodziłaś nauczyłaś mówić, chodzić nauczyłaś. Dziękuję Mamo, że byłaś przy mnie przytulałaś do siebie wyczekiwałaś w oknie. Dziękuję, że w tak niedługim czasie i przy nie lada wysiłku zrobiłaś z małej córeczki człowieka światłego umysłu. Dziękuję, że pozwoliłas mi się uczyć, zdobywać wiedzę chodzić spać wieczorami umacniałaś w Boga wierze. Dziękuję, że mnie ochrzciłaś i dałaś mi me imię i, że jestem strzelcem także dziękuję. Dziękuję, że pytasz czy dobrze się czuję, że dajesz pięć złoty, gdy Malarzy kupuję. Dziękuję, że dałaś mi dwóch braci wspaniałych bez nich by życie było zbyt szare. Dziękuję, że mnie kochasz i jesteś wciąż przy mnie, że z Tatą i braćmi jesteśmy rodziną. (21.05.2000r.)
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...