Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 14.07.2023 w Odpowiedzi
-
Kiedy noc gorzka napływa w oczy Palce - bękarty dłoni - na spuście Skwierczą, aż nerwom wytopią ujście. Wśród próżnej lufy rodzi się pocisk. A czasem w mroku gęstwiny leśne Do światła tęsknią tak zapalczywie, Że same w iskrę sypią igliwiem, Którą spod powiek w amoku krzeszę. Ty się z popiołów dźwigasz po wszystkim, Z dziurą na przestrzał w czaszce spalonej, Mówisz, gitarę mi kładąc w dłonie: Śpiewajmy, skoro płonie ognisko.8 punktów
-
Spakował zapałki w kilka pudełek z draską. I natenczas poszedł do domu skądinąd jeszcze własnego. A tam – cóż nie było czego podpalać zresztą i żona i synek strażacy. Zapałki przysłużyły się więc kuchni gazowej oraz kilku podwórkowym papierosom. Poza tym przemieniły się w symbol a także całkiem nieźle pomogły chwilowemu natchnieniu. Żona i synek krzyknęli niekiedy głośno i donośnie: wracaj, wracaj do nas. Przecież masz nam się przydać. Słowem ognisko domowe. On tymczasem wcale nie zawsze chciał do nich wracać. Czasem wybierał płomienie ognisk na mieście. Warszawa – Stegny, 14.07.2023r.7 punktów
-
Krótki wiersz wypadkowy Jestem już plamą na jezdni. Jednak jeśli będzie mi wolno zauważyć, słyszę w tobie zachody słońca i wołanie z pół, trzask ognia, wchodzący pod skórę tak głęboko, że każdy obcy dotyk wydaje się być znajomym. Jak czereśnie wprost z drzewa, zapach w metrze, rozchybotany krok pijaka. Jak gdyby niebo miało się oberwać i spaść nam na głowy. Przyznaję - pod stopami wyczuwam bloki startowe. Muszka i szczerbinka w linii. Pauza. Dłoń w pół ruchu zastygła przy ustach. Oczy zwierzęcia fosforyzujące w świetle reflektorów. Nie hamuj5 punktów
-
-Mistrzu, bardzo żałuję, że się z nią zadałem. -Niejednego takiego już w życiu widziałem, i możesz mi uwierzyć, ten bardziej żałuje, który z braku odwagi nigdy nie spróbuje.5 punktów
-
usiądę z książką do ziemi zatopiona w myślach cudzych i własnych z odbiciem światła w twoich oczach... tak bym chciała na zawsze zabłysnąć! być wyżej niż gwiazdy4 punkty
-
Wybiegł jak oparzony poparzony gorącymi wierszami. Warszawa – Stegny, 14.07.2023r.4 punkty
-
Musnęło mnie słońce w południe w zenicie i skórę zmieniło w słonecznym prześwicie Złocistym promieniem gorliwie przygrzało i skórę zmieniło lecz jednak nie całą Tu gdzie wzrok nie sięga i słońce nie muska - choć bardzo żałuję - to ciągle mam białą4 punkty
-
na schodach zaprószona samotność w końcu wiersz otworzy drzwi ma muskuły i dwie kobiece dłonie siedzę na kartce papieru porażony piorunem niespokojnej nocy4 punkty
-
bo jeśli nawet jest... to i owszem... jest! choć nie zawsze tak jak chcemy w gruncie rzeczy jednak jest - coś zawsze coś z czego możemy się cieszyć jak dorośli - na poważnie albo tak jak dzieci na wariacko po omacku radość... między kącikami ust się mieści3 punkty
-
na Be zawsze było Buenos boskie jak Bogini Kora albo Brazylia gdzie Bóg - Pele krzyżował plany napastnikom na Be podchodziła Bz(d)ura i Babka wyłączała dziadkowi światło że ma dość tego kopania bo leżącemu trzeba pomóc wstać od stołu było ciężko po Bourbonie dziadek wymyślał babce że nawet bzdurzyć nie potrafi i że na Gie powinno być łatwiej bo gospodyni z niej pełną gębą i do gospody blisko3 punkty
-
3 punkty
-
zerknij w siebie najlepiej jak potrafisz wsłuchaj się w tę ciszę a może zrozumiesz choć na małą chwilę siebie poczujesz utul w swych dłoniach ten mały skrawek czasu wypij go do dna i skosztuj jak kielich najlepszego wina bez lęku rozpaczy potem otwórz oczy na nowo może to też zobaczysz3 punkty
-
Pamiętam dzień, w którym poznałem twoje serce Pierwsze kwiaty, uściski, buziaki i kolacja pragnąc być blisko ciebie, bo jesteś najpiękniejszą różą Wniosłaś dar miłości do mojego serca Nasz świat jest w kolorze czerwonych róż Miłość sprawia, że nasze życie rozkwita jak kolorowe motyle tańczące na łące Piękne życie, jak piękne kwiaty na łące i otaczająca nas przyroda Lovej . 2023-07-143 punkty
-
Na szczycie siedział człowiek poznałem go , to nie byłem ja przysiadłem się, nie spojrzał jego oczy były wpatrzone gdzieś tam… pomyślałem, że to dziwny gość zapytałem czy wie, że jestem z nim popatrzył dookoła i więcej nawet, jego wzrok przeszył mnie jak mgłę tak ty jesteś – odpowiedział (ucieszyłem się ) - bo myślałem ,że … palec jego spoczął na mych ustach - nie używaj wielkich słów! nie zrozumiałem wtedy co chciał przez to powiedzieć - ty jesteś jednym z nich nikogo jednak nie widziałem jego wzrok wpatrzony był gdzieś tam… w cmentarzysko, gdzie nie było mogił. A jednak czułem ,że prawdę rzekł człek.2 punkty
-
/ rzeźba Michała Anioła/ miłość miłość ponad wszystko ponad całe zło świata ponad utratę człowieczeństwa przez ludzi mimo ogromnej straty jakim była śmierć jedynego Syna patrzy na Niego z taką samą miłością jak za życia przeżywa ból i cierpienie nie widać jednak na Jej twarzy nienawiści pogardy mściwości dla oprawców ,, nie wiedzą co czynią,, mówił Jezus jest spokojna ufa Bogu do końca Jezu ufam Tobie 7.2023 Piątek dzień wspomnienia męki i śmierci Jezusa2 punkty
-
Między ludźmi zwykle jest więcej zachodów niż wschodów. Wspólnie nieczęsto doświadcza się zjawisk w których zasłane różem słońce wydostaje się z cukrowej waty świtu, by ociekając drobinkami wilgoci rozpocząć wspinaczkę ku zenitowi. Przed porankiem człowiek bywa zbyt zaspany, żeby brać udział w tej ceremonii. Lewa mu powieka opada, prawa nie podtrzymywana traci wolę, wreszcie obie zjeżdżają bez specjalnej ku temu zachęty, bo serce zaspanego umysłu bije zbyt wolno, a krew krąży niemrawo. Zaś zachody słońca to autobusy pełne ludzi, czas rozciąga się w nich jak guma, a przetrawiony dzień i odwiedzone miejsca odcina się jak kupony. Człowiek spokojnym wzrokiem goni żółtą kulę chowającą się za coraz to inną chmurką. Jednocześnie jego emocje siedzą grzecznie przy nodze jak pies, bo albo się wyszalały, albo maksymalnie nasycone uznały bladość własną w obliczu tak spektakularnego, jednocześnie powtarzalnego choć zawsze oryginalnego, cowieczornego pożegnania dnia. A zakochane pary trzymając się za dłonie - spacerują. Ona wolna od gotowania, on od kosiarki. W taki właśnie sposób zdradzają swoje porzucone zajęcia, z wolną od tychże atmosferą wakacji. To nic złego - odnaleźć coś, co kiedyś już dobrze im się skomponowało, gdy horyzont szykował się, by przywdziać ciemne ubranka nocy wyszywanej gwiazdami. Zakochani najprawdopodobniej prześpią świt: zmęczeni ale ukołysani sobą. Nie zauważą początku dnia, nie będą asekurować przy jego narodzinach, ale wieczorem chętnie zobaczą jego kres, kolejny kres. Znów zapatrzeni w konające promienie słoneczne, przez kilka minut będą próbowali przypomnieć sobie minione zachody słońca, swoje pierwsze wspólne wakacje.2 punkty
-
Budowałem na skale Budowałem na ogniu A teraz nie buduję już na niczym I czekam na powrót do tych lat dziewiczych Gdzie byłaś dla mnie opoką2 punkty
-
Spoglądam na łyse niebo wyczesuję klauzulę z układu średnią z równania kosmosu w paragrafach przyczyn i odpowiedzi życia pod maską pigułek wyrażnego bycia w łykaniu potrzeb cięty bliznami bez skaz w słońcu maszczący truciznę obżartą w ego gdzie raz masz czas żyjąc w okopach pod odzieżą ochronną z paliwem w masce co ma twardą głowę ułożony potulnie bez kasku widząc blask w ciemnych okularach w popękanej galaktyce odbitej w gazie żegnam po omacku centralne lico chowając w warstwach barwioną przestrzeń.2 punkty
-
jest słuszna racja w tych wersach złożonych najgorsze - żałować grzechów - niepopełnionych :)2 punkty
-
białymi powabnymi motyla skrzydłami delikatnie wachluję nad lawendą a ty wąchasz zdejmuję ubranie i bieliznę z rozkoszy wskocz w strumień2 punkty
-
Okrzyknięta Chrystusem Narodów, Ty się znowu układasz na krzyżu interesów Wschodu i Zachodu? Właśnie teraz, gdy jesteś na prostej linii pomiędzy nimi, w mirażu złotym powozem jedziesz po moście. Pamiętasz, jak sypiałaś pod mostem?2 punkty
-
Ujęły mnie te fragmenty, a i ich zestwienie wzmacnia dodatkowo wypowiedź... Dla mnie wystarczyłoby za cały wiersz. Pozdrawiam :)2 punkty
-
@duszka Być może nie od razu trzeba sięgać po sam potencjometr zła, a przyjrzeć się samej liczbie motywacji i sposobnościom. Ot prosty przykładzik: dzisiaj możemy wyrządzić zło drugiej osobie nie znając jej, nie rozumiejąc jej języka nawet nie widząc i nie wiedząc kim jest (kradzież danych osobowych) @Somalija Zło dobrem zwyciężaj, wychodzi na to, że prędzej przezwyciężaj albo jeszcze bliżej udobruchaj. Zło dobrem udobruchaj :) @poezja.tanczy Zło krótsze w zapisie szybsze w działaniu piękniej kusi trzyma w potrzasku na dłużej; z pewnością wypiera i zerka z pogardą na swoje przeciwieństwo. ps. jeszcze jedna myśl, być może nie kluczowy jest Judasz a centralana postać tj. Poncjusz Piłat, reasumując: świat zejdzie na pchły no bo przecież nie na psy :) gdy już tylko zapełni się w większości Poncjuszami Piłatami którzy umywają ręce, są zobajętniali na czyjąś krzywdę i w kółko powtarzają nie znam tego człowieka Pozdrawiam Poetów pan ropuszy2 punkty
-
uniwersytet mężczyźni od wieków kobiety od lat sześćdziesiątych rodzicielstwo kobiety od wieków mężczyźni od lat sześćdziesiątych1 punkt
-
Jak to możliwe, że z takiej miłości taka zrobiła się kupa, tak było dobrze, niewiele zostało, kto kogo w tym wszystkim oszukał? Jak to możliwe, że święte słowa siane na polu o świcie - na miedzy w bluzgach kłótnie zbierały. A miała być miłość w rozkwicie. I patrzą w oczy z niedowierzaniem, że ktoś im podmienił partnera i reklamacje: wybrakowany(!) składają prosto do nieba.1 punkt
-
Jesteśmy gwiazdami niczyjego nieba. Pariasami kosmosów, którym kłaniamy się w pas wiedząc, że zbawienia nie ma w żadnej z religijnych iluzji. Nakarm mnie czymś równie uspokajającym jak Ciało Chrystusa, tylko żeby nie trzeba było aż tak bardzo żałować za ten grzech! Odbijamy się kauczukiem od powierzchni nadziei. Przeglądamy - w wiatach bursztynowych słońc. Czy czas nie żyje?! Dlaczego nic nie nadjeżdża?! Patrzę bezradnie po twarzach zegarów: zatrzymaliśmy mechanizm - zasmuconą radością życia. Wykonalne 'pod dedlajn' marzenia i linoleum euforii na Mlecznej Drodze ... Już Marszałkowska. Chodźmy! Bo nam odjedzie! Wtopmy się w wertepy grobowców na cmentarzach. "Nie wszystek umrę!" Tylko dokończę lizaka. Ostatnia, droga? "Nie potknij się!" Na pewno ostatnia?! Prosta.1 punkt
-
@violetta od innych także :) Choć od siebie faktycznie najwięcej. Jutro jadę nad morze. Zdjęcia będą :)1 punkt
-
1 punkt
-
@Ewelina A czasem zapada w nas głębiej i zamienia się we wdzięczność... To cudowne uczucie :) A wiersz dosięga serca :) Pozdrawiam.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@poezja.tanczy ja się nie poświęcam, czysta przyjemność :) pozdrawiam Cię i innych, którzy polubili mój wiersz:) mi się bardzo podoba:)1 punkt
-
Tekst ciekawy. Przepracowałbym końcowe wersy na mniej dosłowny sposób, ale ja ostatnio lubię nużać się w abstrakcjach. Pozdro1 punkt
-
Kąpielisko to to jest teraz. Jak byłem mały, to były praktycznie dzikie jeziorka. Ryby pływały między nogami, jak się stało w wodzie. Nawet raki były! Teraz pływają butelki, bo cywilizacja tam dojechała na peron ;>1 punkt
-
Och, dziękuję! Zatem jest to wierszyk przez duże "W" ;P Jest dokładnie tak, jak piszesz. Miałem kiedyś przyjaźń, a z niej tyle, że zamiast pchać kogoś w górę, sam dałem się ciągnąć ku dołowi. Dziś już bardziej krytycznie patrzę na tego typu więzi. Nawet napisałem kiedyś taki wierszyk pt. "Nie potrzebuję przyjaciół, jestem już dorosły", czy jakoś tak :P Zjadłbym takiego ziemniaka!1 punkt
-
Zaczekaj proszę - nie odchodź pozwól że wytłumaczę czemu raz jestem a raz mnie nie ma i nie nazywaj latawcem Znasz przecież moje uczucia wolność jest tylko kochanką więc nie mów żegnaj to koniec nie jesteś tylko zabawką Ja na pewno jeszcze tu wrócę składając u twych stóp kwiaty od niej podarowane pachnące wiatrem łąką i lasem1 punkt
-
...wyjść przed mur, albo powoli go rozbierać - żeby móc w świecie prawdziwie zaistnieć. Tak rozumiem Twoją odpowiedź. Dziękuję Ci i pozdrawiam :)1 punkt
-
z lękami trzeba się zaprzyjaźniać, ujeżdżać jak dzikie konie - oswojone mogą przeradzać się w motywatory do wszelkiego działania... zbyt dużo nadano nam ich z urzędu żali - nie cierpię nie rozumiem kategorycznie opuszczam ;)1 punkt
-
Mumifikacja idei Spada z wodospadem moralność W obślizgłych kanałach Watykanu Sodomickiego nurtu wiedzie złość Do zniszczenia wiekuistego Kanaanu Tu w domku na prerii, w domu Europie Szatana nie ma, choć każdy się kłania Już jutro każdy krzyż i biblię zakopie Po słowach lucyferiańskiego kazania Tutaj "nie wierzę" podparte jest orgiami Gdzie Nowy Porządek Świata to narkotyk Bawią się niewierne świnie całymi dniami Pisze Paryż ubogacenia wirusem tryptyk Myślę, że spadłem z wieczornej gwiazdy Wśród róż zostałem boleśnie ukoronowany Teraz w panice szuka trucizn w lesie każdy A nocą bolesne krzyczały pachnące rany Tylko autostrad modlitwom nie krzyżujcie I nie prostujcie tylko krzyża nowomową Niech prawdy rzeka zachowa blade ujście Choć już budują Trojańską wiarę nową Nie kąsają już węże w kieszeniach nocy Gwiazdy sypią świetlistą walutą istnienia Nadchodzą z wieścią i zadaniem prorocy Czas trwa a szlaki idą przez dolinę cienia Autor: Dawid Daniel Rzeszutek1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@Pan Ropuch Dobro nie wypiera się zła To zła strona człowieka udaje, że dobrej nie poznaje1 punkt
-
@violetta Ile człowiek musi poświęcić dla tych książek :) ...cierpliwości Przyjemny wiersz Z lawendą w tle :)1 punkt
-
Nikomu niepotrzebne księgi smażone w głębokim tłuszczu najlepiej smakują gdy spada drapieżny zmrok. Do popicia wino, które zwykł wieczorami pijać Poncjusz Piłat ze strachem zerkając na murszejący krzyż. Z ogarków i świec spływa wosk, nie wróżymy, zupełnie pewni braku skutku i przyczyny. Pozostają tylko szalone tany, nagość i seks zanim wybrzmi zegar i zgasną światła miast. Wśród rozbitego szkła złożymy rozpalone głowy, może ochłoną nim zrozumiemy – ciąg dalszy nie nastąpi. Nawet w najbardziej bluźnierczych snach.1 punkt
-
@Starzec W ten sposób "głupi" staje się mądrzejszy od "mądrego"... Wiersz zatrzymał mnie na dłużej. Pozdrawiam :)1 punkt
-
Na naszych ścieżkach Wąskich jak kreski Zarastających Tętnic ogniskach Na rozkrzyczanych Sztucznych boiskach Namalowanych Farbami liniach Wyrosną kiedyś Nowe osiedla Na trzęsawiskach W których ugrzęzną Wyjdą istoty Do nas podobne Na wyrzeźbiony Od nowa chodnik Ktoś z nas dożyje Pójdzie na spacer Numer odnajdzie Góry i lasy1 punkt
-
On dopiero gdy zadał metaforyczną śmierć potencjalnym czytelnikom (nieważne które chcieliby przeczytać) (różnie chcą a sondaże są niemiarodajne) zaczął pisać I dopiero wtedy między jego wersy wkradło się co jest grane Warto niekiedy tutaj wiedzieć co w trawie piszczy i jak naplątane jest życie. Warszawa – Stegny, 07.07.2023r. Inspiracja - poeta poezja.tańczy1 punkt
-
Lidio, mam kilka pytań 🙂 . Czy potrzebne jest drugie z kolei "i"? Może jednak "tramwaj"? I "depce", czy zostaniesz przy "drepce"? A przed "zasnąć" wydaje się potrzebnym "Chcę", "Pragnę", lub "Marzę, aby". Z przyjemnością zaserduszkuję Twoje"Tylko" 🙂 . Serdeczne pozdrowienia 🙂 .1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne