Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 09.03.2023 w Odpowiedzi
-
Na skraju łąki drogich marzeń wyrasta klejnot dumą świeży nadmierną troską uwiązany na głowie mamy żywy diadem Utkwiony w chorej wyobraźni rodziców zimnych i karcących oziębła pustką rozgadanych frazesem w kazaniach ujętym Z sztywności ruchów wyzwolony na luzie mknący ku zagadce krainy pięknej choć zasnutej radami toksycznej miłości6 punktów
-
najadłam się cukierków ze smutku po tobie to jedyna słodycz którą mam na wyciągnięcie ręki jedyna którą nasycić się mogę ... teraz mi niedobrze ze smutku jeszcze gorzej4 punkty
-
pogrzebałam nas wraz z nadejściem wiosny było słońce kwitły przebiśniegi na drzewach nabrzmiewały pąki tak jak kiedyś my gdy wzrastaliśmy dla siebie wilgotni jak górskie potoki pozrywałam liski z naszych łodyg połamałam karłowate gałązki zakopałam w ogrodzie jak nawóz może gleba za rok żyźniejsza będzie pogrzebałam nas zasmucona twoim wraz z wiosną odejściem4 punkty
-
Hej Wszystkim, W końcu, po dwóch latach, udało mi się wyszykować nowy tomik poetycko - prozatorski pt. No jasne. Udało się to przedsięwzięcie dzięki wydawnictwu WFW. Oto link https://wfw.com.pl/ksiazki/no-jasne/ Natomiast te osoby, które może by chciały ten tomik z dedykacją, czy jakby inaczej, a zwłaszcza te, z którymi mam kontakt na tym forum i te teksty również Im zawdzięczam, poproszę o prywatną wiadomość, bo mam trochę autorskich egzemplarzy :) Ponadto - z największą przyjemnością - wymienię się na tomiki :) Leszczym - Daniel Forsit3 punkty
-
ojej kobieta powinna jeść mężczyźnie z dłoni powtarzał aż spotkał tę której na dłoni ofiarował serce przyjęła zjadła3 punkty
-
3 punkty
-
Jakaś ty piękna, milcząca, nie ukłujesz już "bezkolca". Delikatnością zachwycasz. Cóż z tego, jeśliś bez życia? Nacieszyć dasz sobą chwilę, dwie lub cztery, tylko tyle. Zapachem nie chcesz uraczyć. Co tak naprawdę dziś znaczysz? Statuetka, symbol bycia czy obietnic bez pokrycia? Jednak jesteś dla mnie ważna, jak figurka z półki każda.3 punkty
-
ludzie mówią że wiersz ze zwykłych rzeczy robi niezwykle że ten prawdziwy banałem nie trąca a jak trzeba potrafi zadrę z duszy wydobyć czasem wydrylować człowieka jak wiśnie ścieżki poplątać - te znane takie są wiersze jak nasze emocje - giętkie i podatne na zmianę wiersz nazywa nienazwane czasem nie wyrażając niczego dosadnie nawet odrobinę opisuje wszystko w każdym szczególe przez duszę poety przepływa zanim w gładkości papieru się nie rozpłynie3 punkty
-
znajomy magister psychologii wracał co wieczór tą samą osikaną i zasmrodzoną wąską uliczką do domu z popołudniowej zmiany w hurtowni papieru toaletowego na jednym odrapanym domu przy ścianie wisiał publiczny telefon przy nim każdej nocy ten sam człowiek mówił co parę sekund do słuchawki to samo zdanie głosem szarym bezbarwnym i pozbawionym emocji „takie jest życie” I za chwilę znów „takie jest życie”, „takie jest życie” „takie jest życie” „takie jest życie” „takie jest życie” tylko tyle i nic więcej ten sam tekst powtarzany setki razy codziennie gdy mijał go tylko się upewniał, że nic nie zmieniło się w libretto szeptanym do automatu z którego dzwoniła wcześniej cała niedomyta ulica po roku tych spotkań coś w nim zebrało dojrzało aby przemówić, ogłosić coś, dowiedzieć się, czemu mówi to, a nie coś innego powiedzieć może, że to wcale nieprawda że życie to jeszcze coś, a nie tylko tyle zebrał się na odwagę przystanął i rzekł „wcale nie jest takie” głośno i wyraźnie prawie że do jego ucha tamten odwiesił tylko słuchawkę, spuścił wzrok wzruszył ramionami, odwrócił się na pięcie i odszedł od tego czasu gdy tylko szary człowiek go zauważał milczał tak długo aż ten oddalił się na tyle aby nie słyszał co mówi po jakimś czasie podczas powrotów ze swojej fabryki która dawała mu środki na życie i rozpustę przy tanim piwie zauważył że coś się zmieniło już nie co dzień spotykał pana w lichym ubiorze wiszącego na słuchawce właściwie pojawiał się coraz rzadziej by po paru miesiącach zniknąć zupełnie wryty w mózg obraz mizernego mężczyzny przy cuchnącym petami telefonie mówił w jego głowie za każdym razem gdy mijał aparat „takie jest życie” czas szybko mijał a on przyłapał sam siebie na dodawaniu na końcu czyichś wypowiedzi tych trzech słów najpierw w myślach a potem już głośno i wyraźnie jednych to denerwowało inni nie reagowali zupełnie skonstatował też, że tak samo kwitował swoje niepowodzenia życiowe te słowa towarzyszyły mu podczas pogrzebu homoseksualnego kota przyłapania żony in flagranti z transseksualnym listonoszem, jego psem oraz jakimś trudnym do rozpoznania egzotycznym zwierzęciem również rozwodu, pożaru hurtowni podobno największej w kraju no i co z tego, jaka jest pointa tej historii? nie ma pointy czasami jej zwyczajnie nie ma takie jest życie3 punkty
-
Dzięki Tobie odżyło to, co zdążyłam w sobie pochować. Do tej pory szłam na dno, dziś chcę świat z Tobą smakować. Życiu w którym jeszcze tkwię, mówię stanowcze veto. Przy Tobie poczułam, że... że wciąż, jestem kobietą!2 punkty
-
spoglądam na chmury są takie piękne jak wata puszyste wilgotne a lekkie piórka i płyną z wiatrem przez błękitne niebo swobodnie płyną w nieznane ten kojący widok łzy mi wysusza przynosi spokój więc patrzę na nie z zachwytem patrzymy razem choć ja już sama bez ciebie kochanie wzrok trudno oderwać lekkość ich doskonała aż chciałoby się wzbić w górę by dotknąć je palcem albo zawinąć się w ten puch niczym w miękką kołdrę i z uśmiechem zasnąć jak pod skrzydłami anioła na bezpieczne zawsze2 punkty
-
przyszła wiosna a wraz z nią winna przyjść miłość a nie przyszła tylko odeszła i co teraz2 punkty
-
W mieście się zagubił odnalazł za miastem w nim nie był sobą czuł że buty ciasne Teraz boso chodzi pieści stopy trawą czuje zapach wiatru który życiem pachnie Tylko raz w tygodniu odwiedza owe miasto do niego się uśmiecha choć czuje się ciasno2 punkty
-
w dniu twych narodzin przyrzekłem Ci że zapamiętasz na przyszłość po jakiej ziemi stąpasz i z jakiej gliny ulepiony zostałeś abyś uniknął wypalenia dopóki nie dostąpisz zaszczytu stwórz własną historię zanim w proch się obrócę chętnie do niej powrócę między wierszami gdy będziesz bił się z myślami2 punkty
-
.. piątek, 10 marca Międzynarodowy Dzień Mężczyzn 2023 ~~ Być mężczyzną .. być mężczyzną jest dziś zgoła niebezpieczne - bo kobiety na nas dybią; dylematy to odwieczne .. Jak ocenią, żeś bogaty; to uważaj ze swą cnotą; - wejdą wnet do twojej chaty, nie wywiniesz się kłopotom. Tydzień .. dwa - najwyżej miesiąc będziesz Waść zadowolonym - lecz już później z ową Wiesią (?) gorzej niż .. u byłej żony!! Gdy mężczyzna chce być chłopem - czyli mieć władzę nad babą; to najlepiej przyznać rację muzułmanom (tu: Arabom) .. ~~ (na melodię skitraną* od bab ..)2 punkty
-
Nie użyłbym słowa „cenię”. Po prostu pisanie sprawia mi przyjemność, ale nie jestem humanistą, piszę instynktownie, a detale sztuki pisarskiej mnie nudzą. Sądzę, że nie jestem pod tym względem odosobniony. 🧑🤝🧑🧑🤝🧑🧑🤝🧑2 punkty
-
27.12.2082 Jestem dwa dni do tyłu. Ale tak z opóźnieniem opisuję, te zdarzenia. Dużo ostatnio się dzieje, to dlatego. Chip miałem ustawiony na “The most important” (muszę sobie wgrać polskie menu), który zabrzęczał łagodnie i po mojej zgodzie, odtworzył tą najważniejszą wiadomość od chyba 50 lat. “ Bill Gates nie żyje”. Najpierw nie mogłem w to uwierzyć. Kazałem puścić sobie newsa jeszcze raz. Ale nie było wątpliwości. “Jak informuje biuro prasowe korporacji, Bill Gates odszedł od nas w nocy 24.12.2082. Mimo wysiłków podczas nieplanowanego przeszczepu mózgu na gotowe, zapasowe ciało, operacja się nie udała. Śmierć mózgowa nastąpiła o 21.27. Do ostatnich chwil, była z nim żona Belinda i szesnaścioro jego dzieci ” A więc jednak “Przywódca Ludzkości, Inżynier Marzeń, Krzewiciel Ludzkiej Dobroci, który był mądry i prosty jak prawda, umarł. Gmachy instytucji państwowych i miejskich, korporacje, wyższe uczelnie, szkoły i domy mieszkalne na całym świecie są dekorowane olbrzymimi portretami i transparentami, abyśmy mogli w uroczystej żałobie i zadumie uczcić odejście Słońca Nowego Świata.” Byłem w toalecie, musiałem podeprzeć się o umywalkę, bo w oczach mi pociemniało. Jak wyglądał będzie teraz nasz świat? Czy upadnie? Czy inni aśmiertelni przejmą to ciężkie jarzmo, które niósł B.G. przez 127 lat? Wyszedłem z toalety. Usiadłem przy naszym, roześmianym stole. Rodzic nr 2, bawił się świetnie ze swoim rodzinnym kolektywem. Nie wiem dlaczego, ale Serena śmiała się do łez. Nagle popatrzyła na mnie i zamilkła. Musiałem wyglądać jak mumia. - Co ci się stało? Jesteś taki blady… Dobrze się czujesz? - Zyga i Rodzic nr 2 zwrócili zaniepokojone twarze na mnie. - W porządku. Ale na świecie, nie w porządku - odparłem. - Co się stało? Podczas Przerwy w Pracy, włączyłeś chipa? O co chodzi - dopytywał się Zyga. I wtedy im powiedziałem. Jak w oka mgnieniu ich wesołość uleciała jak powietrze z dziurawej piłki. Wydało mi się, że usłyszałem nawet syk. - Ale, jak to się stało? Przecież należy, sorki, należał do aśmiertelnych - powiedział Rodzic nr 2. - No właśnie, przy takiej opiece bioinfo? Coś musiało pójść nie tak - odparła Serena i pociągnęła duży łyk żukosoku. - To był zamach - stwierdził Zyga. Ostatnio sporo się mówi o faszystowskich organizacjach, które powstały na bazie wyznawców jakiegoś Chrestosa. Chciałem go poprawić, że chodzi o Chrystusa. Ale jakie to ma właściwie znaczenie? Mamy przecież ugruntowany Charrarizm. Mamy żyjących innych aśmiertelnych. Sorosa, Muska i Zuckerberga, ba nawet wielkiego mufti Charrariego, Belindę i wielu innych. Ich korporacje nigdy nie dopuszczą do jakiś społecznych zmian. A jeśli to był zamach, to na pewno wszystko zostanie wyjaśnione i zbadane przez korporacyjnych, niezawisłych ministrów sprawiedliwości . Wierzę w to głęboko. Gdy im to powiedziałem, głos zabrał Rodzic nr 2. - Wiele wiemy z historii. Pandemia umożliwiła przeprowadzenie wielu zmian. Tych zmian nie przeprowadziłaby ludzkość. Bill Gates, jak wiecie, przewidział to już w 2015 roku. I w końcu, odrzuciliśmy zabobony w duchowości, sztuczne ograniczenia w rodzinach i zabijanie naszej Planety. To nasz dorobek. Nie pozwolimy go sobie odebrać. - Nigdy do tego nie dojdzie. Dla tych którzy się nie zgadzają z naszym porządkiem są rezerwaty a nawet kolonie karne - dopełnił Zyga. Tymczasem w “Zapomnianej Ostoi”, zrobiło się cicho. Wyłączono te “kolędy”. Gwar ucichł. Podeszła do nas ta śmieszna kelnerka. Prawdziwa “kobieta”, ale już mnie to nie bawiło. - Podać coś jeszcze? - zapytała. - Deser z wodorostów razy cztery i rachunek - odpowiedział Rodzic nr 2. W minorowych nastrojach podzióbaliśmy nasze porcje i zabraliśmy się do auta, by wrócić do Warszawy. Pogoda była piękna. Słońce grudniowe, przebijało się przez chmury. W oddali rysowały się już wieżowce naszego miasta. Na połowie ich wysokości zaległa biała mgiełka, która na obrzeżach połyskiwała. Jazda samochodem współdzielonym daje dużo frajdy. Szkoda, że tak rzadko, można sobie na nią pozwolić. No cóż, chętnie zaczekam rok a nawet dwa na kolejną wycieczkę. Warto!1 punkt
-
Ładnie napisane. Pozostaje się tylko zgodzić. Jak się uda autorowi, a to sztuka trudna. Trzeba umieć je najpierw zobaczyć samemu. Wyjść poza nazwy, schematy.. A potem dopiero próbować przelać to co odkryliśmy na papier. Dla mnie to zbyt trudne, póki co.1 punkt
-
Przepięknie powiedziane. A dziewiętnastowieczny romantyzm to dla mnie epoka świątyń.1 punkt
-
@Ewelina Poezja = emocje. Inaczej tego nie widzę. Poezja to piękna grająca lira, której nie można zbrukać niczym, zwłaszcza przekleństwami.1 punkt
-
człowiek już tak ma, że szuka czegoś w zastępstwie, co podniesie stężenie endorfin: słodycze, alkohol, narkotyk czy przygoda miłosna niech będzie, że na krótko tylko, żeby po tym "krótko" nie było gorzej niż przed1 punkt
-
Tak by to wychodziło na zdrowy rozum, ale mam też taką obawę, czy ktoś oprócz mnie by je potrafił odczytać? Bo mnie zależy, żeby czytelnicy wiedzieli o czym piszę. Dziękuję za uznanie.1 punkt
-
@Elephant @Elephant nie przejmuj się. Nie warto. Nie daj podciąć sobie skrzydeł. Ja na tym forum przeczytałam o swoim wierszu, że to grafomania. Nie powiem - zabolało. Ale skrzydeł sobie podciąć nie dałam. Ty też sobie nie daj. Rozwijaj się, czerp z konstruktywnych uwag, bo one są cenne. Całą resztą się nie przejmuj. Pozdrawiam serdecznie1 punkt
-
Z moich obserwacji wynika, że u większości jest tak, jak u Ciebie. Ja lubię czytać wiersze innych i próbować je zrozumieć. A jak nie napiszę w komentarzu, co pojąłem to się nie dowiem, czy trafnie odczytałem myśl autora. Poza tym tu jest dużo ciekawych ludzi, z którymi można sobie pogadać.1 punkt
-
1 punkt
-
Rozumiem. To tak się sprawy mają. Może z czasem się przekonasz. U mnie to różnie bywa raz się uda, a raz nie jak to w życiu. Ja tutaj na początku to tylko komentowałem przez 2-3 miesiące, ale potem jedna forumowa koleżanka zachęciła mnie, żebym też coś swojego umieścił i tak już zostało.1 punkt
-
@Ewelina Statystycznie rzecz ujmując kobiety pocieszają się słodyczami, a mężczyźni czymś mocniejszym. Ale to takie środki na krótki dystans. Tak zwany eskapizm. Ale czasem on jest potrzebny i robi dobrą robotę, Szczególnie, gdy jednorazowy.1 punkt
-
Gotuję dusze (w liczbie mnogie) w sosie z błękitów. Obiad godny pana i władcy dziurawych spodni. Oraz anielskich skrzydełek wiszących w piwnicy na kołku tuż obok powideł. Z robaczywych myśli, zapasteryzowane przydadzą się na czarną godzinę, tuż przed świtaniem. Kiedy ranne wstają zorze i rozpraszają dymy papierosowe. Jeszcze tylko kawa poparzy przełyk i można wychodzić, aby iść w prawo, lewo oraz prosto, nie całkiem wiadomo po co. Ale podobno liczy się droga i powroty w objęcia barłogu, w którym sny o kiszeniu kapusty oraz ciągłym spadaniu, szczególnie na podłogę. Brudną aby zachować ślady stóp. Dla potomnych czyli dzieci sąsiadów. A tak zupełnie szczerze to pełen niewiary, jednak wierzę, że życie jest tylko odrobinkę przereklamowane.1 punkt
-
Chyba zbyt skromnie. Pewnie by Ci się udało całkiem dobrze. Szczególnie, że moje wiersze nie są na ogół jakieś szczególnie zawiłe. I piszę je na podstawie autentycznych wydarzeń. Tutaj akurat inspiracją jest pewna znana mi dobrze osoba. Można powiedzieć, nawet dość bliska.1 punkt
-
1 punkt
-
@violetta Podobno to są wiersze ;)) @Rafael Marius Dzięki. Tak, to moja druga książka w pewien sposób i na ogół pilnuję objętości żeby coś tego tam jednak było ;))1 punkt
-
Twój dotyk Działa na mnie Jak narkotyk I wprowadza W odmienny stan świadomości I nie mam nigdy dość Twojej miłości I na błękitnych falach oceanu Unoszę się Kocham Cię Pragnę Cię1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
- dla Belli Równie rozgorączkowany Mil pomyślał w odpowiedzi, że i on pragnie, aby Bella nie przestawała. Będąc, jak już domyśliłeś się, mój Czytelniku - współaktywną. Z całą bowiem swoją, wspomnianą poprzednio, południową czułością, współobdarzała Mila i dotykiem, i pocałunkami. Jednym i drugim wypełnionym delikatnością i łagodnością. - Nao paro... - powtórzył po Niej Mil. - Muito Doce Bella... *. * * Soa, udawszy się do sali biesiadnej, odnalazła poszukiwanego Starszego. Zgodnie ze słowami Jezusa, omawiał z księciem przygotowania do uczty. W swobodnymi tonie, stojąc obok niego przy jednym z wejść do komnaty. - Zrobimy wszystko tak, jak proponujesz, mości książę - usłyszała Soa, podchodząc do nich. - Będziesz zadowolony, jak zawsze - dworzanin ukłonił się lekko. - Wiem, mój dobry i wierny sługo - książę Jurij uścisnął mu dłoń, uśmiechając się. - Jak zawsze. - Ach, oto i Soa: dzielna uczestniczka naszej bitwy - władca księstwa Moskwy odwrócił się, widząc trzecim okiem, kto do nich podchodzi. I zarazem dając Starszemu do zrozumienia, że kończą rozmowę, aby mógł on swobodnie z nią porozmawiać. - A... tak, wasza książęca mość - dygnęła Soa. - Przyłożyłam się do zwycięstwa w miarę skromnych możliwości. - Nie takich skromnych, jak widziałem - odrzekł książę Jurij. - Nauki u Mistrza Jezusa nie poszły w las. Rozmawiajcie sobie - uczynił z uśmiechem przyzwalający gest, pokazując jednocześnie, że wie o wszystkim. - Jak mógłby nie wiedzieć... - pomyślała Soa. - Pani Soo - Starszy Nad Służbą skłonił się dwornie, postanawiając słowo po słowie przechodzić do rzeczy. Ale tak, by jej nie speszyć. - Może mogę zaoferować spacer po książęcych ogrodach? * * * - Nooo... - i książę, i księżna, biorąc udział w dokonywanych przez Jezusa oględzinach zdobycznego statku gwiezdnego, kręcili z niedowierzaniem głowami. Chociaż oboje byli osobami wysokiej świadomości. - I ta maszyna to potrafi, powiadasz? Osiągać takie szybkości? Znikać? Poruszać się także pod wodą? I to wszystko bezpiecznie dla ludzi w środku? Aż trudno uwierzyć... - A jednak to prawda - przytaknął Jezus. - I jak widzę wasze myśli, chcecie się przekonać... Cdn. Voorhout, 09.03.20231 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@Marcin Szymański @Marcin Szymański wybaczyłam, nie warto w sobie pielęgnować złych uczuć, co nie zmienia faktu, że wpływ na życie miało ogromny @Rafael Marius tak - wiele osób zapewne przeżyło takie i inne zło, nie warto rozpamiętywać, choć rana w sercu jest.1 punkt
-
na nic te ręce przez ból miłości drżące powyginane jakby karłowate w ramionach zamknięte na nic ci one i dusza i zmysły konają bezgłośnie - poszarpane w tobie spojrzeniem wciąż tulisz różę zerwaną przez niego dla ciebie lecz ona nie z miłości czerwona jest jak serce1 punkt
-
@Ewelina @Ewelina wszystko przemija, ale róża nie chce cierpieć, na nadzieję. Pozdrawiam, + Miłego dnia1 punkt
-
@Ewelina melancholijnie.... powiało smutkiem, choć rychła wiosna - niby radosna... ale nadejdzie jeszcze niejedna piękna i prawdziwie prawdziwa wiosna @staszeko instynktownie, a detale sztuki pisarskiej mnie nudzą niejednemu zasady przyćmiły instynkt i talent (w wielu dziedzinach) podziwiam tych, którzy wykorzystują jedno i drugie ja, niestety, również do nich nie należę :) pozdrawiam!1 punkt
-
Piękna już kiedyś BYŁAM: bystra, młoda i zdrowa, poszło to w genach dalej. Ważna funkcja życiowa. DZIŚ jestem konsekwentna, co KIEDYŚ było planem i więcej dbam o siebie. Wczoraj: niezrozumiałe. Co o DZIŚ powiem JUTRO? i za co się pochwalę? Że przeżyć się udało, utrzymać w dobro wiarę? Co JUTRO wspomnę z DZISIAJ? te najpiękniejsze chwile? docenię spokój ducha i życie co wciąż płynie? xxx Co dobre niosłeś wczoraj? co dziś dobrego płynie, co z dzisiaj wspomnisz jutro? Zatrzymaj się na chwile.1 punkt
-
Znałem gościa, do którego miłość przychodziła każdej wiosny, a że był żonaty, jego żonę miłość każdej wiosny opuszczała. 💔 Chyba wiersz jest o niej. 🤔1 punkt
-
1 punkt
-
Oni kazali mu przemycać prawdę, a więc prawdę przemycał. I czynił tak zupełnie nielegalnie. I powstało całkiem całkiem zagadnienie moralne. Warszawa – Stegny, 07.08.2023r.1 punkt
-
Pod Babią Górą, we wsi Zawoja zerka oldbojka na tors oldboja. "Jeśli ochotę masz, kolego, na przykład na coś ciut sprośnego, to w Dzień Staroci zrobię ci to ja."1 punkt
-
@Rolek Mnie się kojarzy z niepełnosprawnymi bez nóg, którzy raz na pięć lat muszą się stawić przed komisją orzekania o stopniu niepełnosprawności. Bo trzeba sprawdzić, czy im jakimś cudem nie odrosły.1 punkt
-
1 punkt
-
@Pan Ropuch Najnudniejsze, to wtedy gdy wychodzi, że jest się normalnym, bo nawet nie ma się czym pochwalić 😅😅😅1 punkt
-
1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne