Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 14.04.2022 w Odpowiedzi

  1. Wybacz mi Szefie! Zaspałem! Znów się spóźniłem na życie. Stanęły wszystkie zegary, a kogut nie zapiał o świcie. Na pewno stracił już głowę ten kur, co miał mi przypomnieć, na jego miejscu są nowe zabawki, co cieszą pozornie. Przez palce piaskiem godziny się sypią co dnia przez lata. Usypia czujność pod nimi, a mara podstępem się wkrada. Wczoraj, pamiętam, przyrzekłem czuwać do brzasku. Nad ranem pokusie się oprzeć nie mogłem, na śmierć zapomniałem. Zaspałem. Wiem, tłumaczenie to marne, lecz słabym jestem człowiekiem. Bez Ciebie się nie ogarnę. Wiesz dobrze, wiesz dobrze to przecież…
    9 punktów
  2. wszystkiego najlepszego wychodzisz? musisz coś załatwić no tak w różanym kubku zaparzę melisę zjem kawałek tortu sama czujesz? coś się dymi to nic tylko moja miłość do ciebie się wypala
    7 punktów
  3. przykładam podkowę do twojej osoby krzywisz się znacznie że nie twarzowo że dzikie konie tego nie potrzebują że wiatr im chwyta grzywy grzebykiem rozczesuje na gładko sny poskręcane że biegną nie tresowane a nie dla kostki cukru że wciąż im się marzy przestrzeń szeroka bez wieszanej na ścianie prosto bądź odwrotnie na szczęście pecha lub ozdobę podkowy
    6 punktów
  4. Triduum paschalne - jedyny drogowskaz, czy wiary w człowieka, my tego nie wiemy? Zaczęło się przecież od Adama i Ewy, kierunek właściwy? Słodycz jakże gorzka. Idziemy do przodu tak kroczek za krokiem, patrzymy na boki, coraz większa pustka. Gubimy tożsamość a rozmowa luźna, ich już mniej w kościele, sam myślę co zrobię. Od piasta pierwszego w górę ku wielkości, Chrobry i Kazimierz - saga Jagiellonów. Po bitwie jak możesz pod flagą się pomódl, biskup Ratyzbony Mieszka najpierw ochrzcił. A później tylko w dół - na rozstaje świata, niewola i wojny, teraz - głowa w górę. Wiem chyba na pewno już nigdy nie stchórzę, bo choć ona wspólna, dla wszystkich bogata. W tym dniu zmartwychwstania, spojrzyj hen w historię, wrośnięte korzenie w twardą litą skałę. Pszenne nasze zboże w swoją glebę wsiałem, jak trzeba mój skrawku... piersią Cię zasłonię. Dla wszystkich którzy piszą i czytają poezje na naszym portalu - Wesołych Świat, Spokojnego wypoczynku w gronie rodziny i znajomych. Niech w Waszych domach wszystko układa się po Waszej myśli. Alleluja!
    5 punktów
  5. domy i samochody trzydzieści srebrnych monet trendy i ciuszek modny trzydzieści srebrnych monet usta i piersi twoje trzydzieści srebrnych monet my zapatrzeni w siebie trzydzieści srebrnych monet ktoś trzeci kiedy dwoje trzydzieści srebrnych monet przyszłość w znaku na niebie trzydzieści srebrnych monet światłość może zamroczyć trzydzieści srebrnych monet chociaż tylko dwie trzeba by zamknąć zgasłe oczy trzydzieści srebrnych monet
    4 punkty
  6. sankcje znoszą piórka stroszą kasę koszą nie przeproszą c’est bien w Auchan w Leroy Merlin https://www.o2.pl/biznes/masowe-groby-oto-zdjecia-z-polskiego-sklepu-auchan-6757156330768992a https://www.o2.pl/biznes/zdjecia-z-leroy-merlin-to-pojawilo-sie-na-artykulach-6755058204854912a
    3 punkty
  7. Nie zabijaj! Krew przelana na ciebie spada i na potomstwo twoje. Ja Jestem Chlebem i Napojem.
    3 punkty
  8. Jeszcze dwa kroki, mierzone rytmem, procesji liter w bieli papieru. Myślę - nie wierzę, czy się ośmielą, radość wyrazić - zanim je wytnę! Pogoń ku kropce, ten punkt co kończy, logikę słowa zaprzęgnij w strugę. Spowiadasz wersy z grzechu najdłużej, by z prądem strofy biegł jak pies gończy. A oddech sensu spaja choć... walczy, pofrunie kartka w kierunku kosza. Kawy suflerko jeszcze poproszę, Wena się śmieje... popracuj malczyk! Co nie napiszesz poddaj ocenie, puścisz przez sito, uszy po sobie. Ambicja... prawda, nie służy tobie, więc złe czy dobre - przyznaję... nie wiem? Ciągłe pytanie - jaką iść drogą? Którą nie pójdziesz, ciągle to samo. Kohelet mówi, że wszystko... marność, litera, wyraz, zacząłem... dokończ! "Każdy umiera - odparł bajarz - ale niektórzy umarli żyją dalej w swych słowach". - Orson Scott Card.
    3 punkty
  9. Na wszystkich rynkach wartość ludzkiego życia notuje rekordowe spadki
    3 punkty
  10. W wiosce zwierzęcej, na północy mniej więcej. Mieszkała pluskwa i kaczka „kwa”. Lecz pcheł było najwięcej.
    3 punkty
  11. jutro spotkał było jak dziś nie płakało mówiło że dziś mu pasuje bo ma jaja jutrem rozmawia bo jest fajne nie smuci mówi poetycko o ciepłym wietrze o zaćmieniu z jutrem się skumał ono go rozumie uśmiecha się ktoś powie jak to przecież dziś to dziś jutro to inna bajka odpowiem więc a co miał je przegonić budząc przykrość
    2 punkty
  12. przymykanie oczu to podstępny przywilej wybieram nie korzystać zwłaszcza gdy patrzenie boli i z każdym kadrem pogrąża ideę Człowieka właśnie wtedy trzymam oczy szeroko otwarte ktoś inny musi zamknąć by już nigdy nie otworzyć bez wyboru
    2 punkty
  13. - Ponieważ na razie popłyniemy po powierzchni wody - jeśli chcecie, możecie wyjść na pokład. Nasza podróż zajmie pewien czas, dlatego najprawdopodobniej jej część spędzimy w zanurzeniu. Ale to później. Teraz - kapitan uśmiechnął się powtórnie - cieszcie się przestrzenią, słońcem i niebem. - A od czego dokładnie to zależy? - legionista, będący miłośnikiem energii natury starał się nadążyć za tokiem swoich myśli. - W największym stopniu od tego - zaczął odpowiedź kapitan Nemo - czy napotkamy statek lub okręt któregoś ze współczesnych krajów. Staramy się bowiem, aby naszego Nautilusa widziało jak najmniej ludzi. Ponadto - ciągnął jego dowódca - wyglądacie bardzo autentycznie. Po prostu widać, że pochodzicie z innego czasu. Inaczej mówiąc - kontrast technologii i waszych strojów jest zbyt duży, aby można go było łatwo zapomnieć. Albo nie zacząć rozważać. Lub, jeszcze innymi słowy, aby w konsekwencji owych rozważań nie dojść do określonych wniosków. - Ale... ale co z tego? - żołnierz zaciekawił się po raz kolejny. - To z tego - kapitan znów się uśmiechnął - że rozwój jako taki rządzi się swoimi prawami. Dana idea, pomysł lub technologia pojawia się wtedy, gdy część ludzi jest gotowa na jej przyjęcie. Z takich lub innych przyczyn, osobistych lub obiektywnych. Jak na przykład moi ludzie i ja na porzucenie życia w tym świecie i rozpoczęcie nowego. Albo jak wy - na przyjęcie prawdy o tym, że można podróżować w czasie. Gdyby bowiem było inaczej, na waszym miejscu byłby po prostu ktoś inny. A większość obecnie żyjących - tu kapitan Nemo obejrzał się na wołanie jednego ze swoich towarzyszy - nie dojrzała do tego, aby zaakceptować istnienie Nautilusa. Możliwe, że zobaczycie wkrótce, jak wysoki jest poziom owego braku akceptacji. - Widzicie, prawda? - pokazał slup dymu, wyłaniający się zza zachodniego horyzontu. - To zbliżająca się na swoim statku lub okręcie grupa ludzi. Płynąc tak jak płyniemy, przecinamy ich kurs. Niedługo nas zobaczą. Zatrzymamy się, by stało się to szybciej. Wtedy ujrzycie... Cdn. Hurghada, 12-13.04.2022
    2 punkty
  14. Niechaj Chrystus Zmartwychwstały co przychodzi w blasku chwały radość w Wasze serca wlewa i niepokój niech rozwiewa Niechaj co złe szybko minie i powrócą piękne chwile każdy mógł się cieszyć zdrowiem i życzliwym dobry słowem Uśmiech na twarzy zagości moc spłynie Bożej miłości i spokojne będą święta jeden o drugim pamięta Życzę Wszystkim Państwu zdrowych i pogodnych Świąt Wielkanocnych.
    2 punkty
  15. Kochać cię tak bardzo chciałem I strzały amora się nie spodziewałem Bo miłość taka piękna się wydaje A samotność czymś odległym się staje Gdy jest ta osoba przy drugim boku I może dotrzymać mi kroku
    2 punkty
  16. Była jak instrument, grałem na niej. Pamiętam aromat świeczki zapachowej. Powolny jazz, który leciał cały wieczór. Byliśmy sami, oddzieleni od wszystkich bzdur. Pociągałem delikatnie za jej struny, wydobywając z jej duszy piękne nuty, które tak łagodnie koiły moją duszę oraz uwalniały rządzę jaką w sobie głuszę. Okazjonalny wysoki akcent toniczny, którego poprzedzał ruch dynamiczny. Niespodziewany chwyt instrumentu, by pozbyć się monotonicznego dźwięku. Niewinne dotknięcie zaskakiwało ucho brzmieniem, jakie nadawało muzyce jaką wydobywałem z instrumentu, który grałem. Nie raz zaszczyciłem śpiewem, tą symfonię, którą nazywam niebem. Dodałem cichymi tonami oraz ustami, walory, które były ekstazami. Gdy wreszcie muzyka się skończyła, to się na mnie kochająco popatrzyła. Poczułem wtedy narastający żar, dla którego paliwa nigdy nie będzie nadmiar.
    2 punkty
  17. Miłości suche liście Śnię wciąż a kaskadą upada świat Płynie przez oczy łzą jakby poranka W spojrzeniu zamyka się wróg i brat Widnokregiem snu jak żywa tkanka Tylko kolec w sercu po żonie został Marzenia żywota podła i zła skaza Która ideom boskim tutaj nie sprosta Jak wybuchnietemu sercu szara gaza Wspomnień czerwiensze są kroniki Ułudy pragnienie nie oszuka faktów Mimo ze starasz się robić dziś uniki Dobiegają cie odgłosy kaźni katów Kocham Cię niewiasto choć nie znam Choć dłoni twej jeszcze nie całowałem Choć idę z wizją Ciebie przez losu kram To nigdy Ciebie tutaj nie namalowałem Wołam anioły niech bat mnie uderzy Niech grzech moich oczu wyblaknie Bo serce moje winę swoją dziś mierzy Bo duch mój czystości teraz łaknie Domu szukam dla miłości której brak Na szklanej góry krawędzi wieków tła Tyle wszak upadłych ludzi i pokrak Wodzi me zmysły jak ta woń mi mdła Niech ukarze się cel miłości pięknej I grom niech upadnie na me włości Bo albo pokocham albo życiu umknę W piekieł byt, w cierpienia okolicznosci Jak suchej róży liście widzę jutra dzień Oddycham marzeniem które podnieca Że tego kwiatu poznam chociaż cień Gdy zapłonie mój duch jak ta świeca Autor: Dawid Daniel Rzeszutek
    2 punkty
  18. To nie jest wiersz to kilka myśli człowieka co pół wieku przeżył i nie chce uwierzyć czarny scenariusz w końcu się ziścił Orkowie przyszli wschodnia europa czerwienią płonie krew ukraińska powoli kapie orkom po pyskach my głowy w piasek gaz nasza przyszłość nieważne że ze wschodniej strony dziś najważniejszy jest ład zielony głośna Bruksela wciąż krzyczy szeptem ich ciepłe dupy są najważniejsze boski Watykan też oburzony zwykli Rosjanie są przecież dobrzy to że wciąż giną ludzie na wschodzie ich nie obchodzi?
    2 punkty
  19. Deszcz deszcz deszcz A ja tak lubię moknąć! Czy potrafiłbyś to nazwać czymś Więcej niż tylko euforią wariatki Staram się każdego dnia Jakbyś był obcy Pokonywać granicę Między Twoim Ja na firmamencie nieba I swoim Ty gdzieś na marginesie życia Odrzuceni dawno przez los Niczym spadające gwiazdy Błyszczymy By umrzeć Jeszcze tej samej nocy
    2 punkty
  20. Z kolejną traumą odrywa się gnijący fragment duszy można żyć bez ucha brak oka nie przeszkadza wystarczy obrócić ciało w oczekiwanym kierunku cierpię na zaniki pamięci ludzie wspominają dobre chwile ja je zapominam przyłóż proszę czerwie niech odejdzie odór tego co za nami xxx cierpię na niedopowiedzenia choć są tacy którzy w nich znajdują spokój
    2 punkty
  21. Mrok na pustyni! Nie ma światłości! Żar żarzy ciała, przenika kości. Pewnie już wiesz, ja jeszcze nie wiem, kiedy i gdzie, co spotka Ciebie. Czołgam się w prochu, kurzu i pyle. Czy dokądś dobrnę, wybrnę czy zginę? Kiedy i gdzie (czy) spotkam Ciebie? Ty to już wiesz, ja jeszcze nie wiem. Błądziłem nieraz, wiesz o tym dobrze, prawdy gubiłem, znaleźć nie mogłem i pewnie jeszcze nieraz pobłądzę... W słów labiryncie Ty jesteś Słowem.
    1 punkt
  22. Coś się kończy, coś zaczyna Ponoć gdzieś trafił swój na swego Zmierzch na wierzch wyszedł Nie ma więc Krzyża ni miecza złamanego Pora już wracać Z deszczu pod rynnę Wraz z zaklęciami jest nadzieja Spokojnie dalej sobie płynę Nikt się nade mną nie rozkleja Półksiężyc w nowiu Gwiazdy dwie Ponad chmurami Prośby wznoszą Niechlujny wiersz, by otrzeć łzę Ani mnie zorzą Ani szosą
    1 punkt
  23. światło reflektora scena woła przedstawienie par pary za parą spoglądamy werblem budując napięcie kulminacyjnie spadasz w ramiona piętro za piętrem gromkie brawa i wrzawa cóż za show - od lewa do prawa kurtyna gaśnie muzyka cisza czyha za rogiem pełznie nocnym zwierzęciem bezszelestnie zataczając mniejsze i mniejsze kręgi a klaun znów poszuka zajęcia
    1 punkt
  24. Manuscripts don't burn Rękopisy nie płoną CIGAR AND THE BOOK, OR THE WAY OF THE TAO KSIĄŻKA I CIGAR, CZYLI "DROGA" MIANEM "TAO" Why books are regularly set on fire? Dlaczego książki są regularnie podpalane? Thomas Mann`s explanation: "Today's books are tomorrow's actions". Wyjaśnienie Tomasza Manna: "Dzisiejsze książki to jutrzejsze działania". SET FIRE TO THE BOOKS WITH YOUR CIGAR, AND THAT'S ALL! PODPAL KSIĄŻKI CIGAREM, I CZEŚĆ!
    1 punkt
  25. Nie bywam na salonach i jestem z grubsza niesalonowy, a nawet bywam nieszablonowy, choć przesadne to słowa. Zresztą wcale mnie tam nie zapraszają, zresztą samym nawet najlepszym kadrem podcieliby mi skrzydła, które i tak są bardzo niewielkich rozmiarów i rozpiętość mają prawie żadną. Zapomnij o fruwaniu, a tym bardziej o lataniu. Dlatego siedzę w pokoiku czterech ciasno pozamykanych ścian z oknem internetem gdzie niezbyt uważnie podglądam salonowe wyjadaczki i wilki salonowe. Wiem, że nie jestem im taki sam. A że jestem sam to i owszem. Zresztą mojego pokoiku proszę nie mylić z salonem, bo to są zupełnie inne przestrzenie. I martwię się raz ciszej innym razem głośniej, że moje wiersze nigdy nie trafią pod strzechę Salonu, gdyż są na ogół mocno podwórkowe. I amatorskie też są. I nie takie bywają. Są bowiem za bardzo sobą, czytaj mną, innym słowem są wcale nieciekawe. Prawdę mówiąc salon kojarzy mi się czasem z balonem, a ja mam w płucach za mało helu. Seranon, 13.04.2022r.
    1 punkt
  26. Bał się straty wiedzy mieszkaniec Pakości, gdy mu usunięto jeden ząb mądrości. - To sprawa oczywista,- zapewnił go dentysta. - Wstawię panu implant najwyższej jakości.
    1 punkt
  27. @Cor-et-anima @Starzec @OloBolo @Dared @Marcin_ @Klip @Gosława @Leszczym @dot. @jan_komułzykant i pozostali, bezimienni Czytelnicy! W ramach przedświątecznych porządków, zajrzałem też na Forum. I bardzo dobrze, bo zastałem na moim koncie manko. Zatem, spieszę z wyrównaniem zaległości, tj. dziękczynnym skinieniem głową i serdecznym "dziękuję". Zawsze miło Was gościć :) Korzystając z okazji, w przerwie między pilnowaniem bigosu i krojeniem warzyw na sałatkę, życzę Wszystkim udanych, beztroskich i pogodnych Świąt. A jeśli coś Was pokropi w Poniedziałek, to niech to będzie przynajmniej Waszej ulubionej, dobrej marki perfum; czego Wam i sobie życzę :) Wszystkiego świątecznego! s
    1 punkt
  28. bo w nim żyje jakiś stwór, co pomysły ma nieprzeciętne.
    1 punkt
  29. @Dragaz Był na tym portalu kiedyś taki konkurs (jeśli dobrze pamiętam) "Wiersze o Mi'ości". Chodziło m.in. chyba o napisanie tekstu, który będzie zabawny, ale wykaże też najczęściej używane grzeszki Autorów, czyli poza "me, twe" inne śmiesznostki, a więc jakieś typowe szkolne błędy lub nadzwyczaj dokładne rymy. Nie obraź się, ale wydawało mi się, że właśnie to co napisałeś - dość infantylna treść, rymy typu boku/kroku, wydaje/staje (?) mają spotęgować to wrażenie, więc dlatego uznałem, że to podobna forma żartu. Pozdrawiam.
    1 punkt
  30. @jan_komułzykant jest nawet niezłe, otwiera spore możliwości interpretacyjne. ;) Poza tym, myślę, że to nie żart. Serio ?
    1 punkt
  31. @rotiq.e Kiedy będzie 60-ty, zacznie jej być nudno, w rozdwojeniu jaźni jedyna jest trudność. Pozdrawiam Roti.
    1 punkt
  32. Tak, mamy wiele słabości, w tym lenistwo - grzech główny, o którym niewielu wie, jak grzeszy. Pozdrawiam.
    1 punkt
  33. @Sylwester_Lasota ja też się nie ogarnę. Ważna to wszak sprawa, by nie zapomnieć i pamiętać. A jak napisałeś rozpraszaczy jest wiele. I człowiek czasem zmęczony tym natłokiem dźwięków, kolorów, myśli, ze zmęczenia zasypia, zapomina. Pozdrawiam
    1 punkt
  34. @Natuskaa bardzo fajny wiersz Ci kobieto wyszedł. Pozdrawiam
    1 punkt
  35. @Natuskaa "Kobieta w tańcu, koń w galopie i fregata pod żaglami." - trzy ideały piękna wg Honoriusza Balzaca, ja bym dodał - podkowę podczas kucia. Zmienia swoją postać, tętni ogniem, stukot kowalskiego młota i ostateczne zahartowanie w wodzie. A później najważniejsze... hacele i na nogi konia, który pędzi w nieokiełznane przestrzenie. Pozdrawiam Nata.
    1 punkt
  36. Jest taka bajka, nie pamiętam już czyja, w ktòrej autor porównał zbrodniarza z pisarzem i w tym zestawieniu zbrodniarz wypadł lepiej, bo o ile jego działalność zakończyła się wraz z jego żywotem, to bezeceństwa stworzone przez pisarza gorszyły wiele kolejnych pokoleń po jego śmierci :). Pozdrawiam
    1 punkt
  37. Martwa ta ziemia Piotrze. W posiniałych trawach nie ma źdźbła życia. Grabię kości i układam z nich dekalog, niech będzie na jasną godzinę (czarna, już się rozlała). Martwa ta ziemia. Kamień na kamieniu nie odrodzi skały. Za nią zdrowaśki roztrzaskane o ruiny miast. Spod gruzów słychać tylko żałobne pieśni. Gdzie jest twój Mesjasz Piotrze? Nad tą ziemią niebo pełne ofiar opada coraz niżej, w otwarty grób. Wyścielony popiołem ma zmieścić więcej, niż jedno zmartwychwstanie. Ciężka ta ziemia. Bolesne tajemnice obnażają rany, na trzy gwoździe, wciąż za dużo głów.
    1 punkt
  38. @Dragaz to jest żart, prawda? :D
    1 punkt
  39. Obietnice płonące W przebudzeniach Nad zorzą nieznaną ... zamknięty obieg Przed poprzednim Nieznanym Przez kilka Nienormowanych kroków Idących nie Tędy Z pośród Innych Na tej I innej względności … Scalające Przestrzeń elementy Jak otwartość Zacieśniające pętlę Na szyi czasu … Wypowiedż dokonana Sztuką adoracji Wg. autora wszech czasów Zabarwiona zwierciadłem Będącym Spojrzeniem ... Zaczyna się Wyobrażnia Ciemny Punkt jasności WARSZAWA
    1 punkt
  40. nie pytam już wiem dzień minął jak dzień zwyczajnie co dzień tak samo to idziesz? po to mleko? pójdę po drodze wezmę śmieci i wrzucę uczucia do mieszanych
    1 punkt
  41. Uczucia ma każdy z nas . Uczucia w nas buzują . Uczucia są pełne grozy I nienawiści . Przytłaczają nas i uszczęśliwiają a więc tak .
    1 punkt
  42. @rotiq.e Aby wynieść te... jak mówisz mieszane, czasami trzeba mieć doktorat śmieciarza. Pozdrawiam.
    1 punkt
  43. @Valanthil Burza faktycznie, to taki pazur natury, przejedzie po niebie i zostawia rysy tu i tam. A najbardziej chyba w ludzkiej świadomości. Pozdrawiam Krzysztofie.
    1 punkt
  44. złą kobietę w lafiryndę w Psach zamienił, no i wpadł, kur...
    1 punkt
  45. 0platamy nieskromnie swoje biodra Splatasz nasze palce nad głową I zaplątana w Twoje ramiona Jestem już poza kontrolą Wplatasz w moje rozedrgane ciało Gwiazd mleczną drogę Gdybym nawet chciała - a nie chcę Wyplątać się z tego nie mogę. W pospiesznych pocałunkach Plączą nam się języki Choć wplątani w sieć rozkoszy Tłumimy nasze krzyki W noc cichą i spokojną Sobą rozbawieni Bez słów rozmowę prowadzimy Rozplątując się z tajemnic
    1 punkt
  46. Zdetonowaliśmy megatony bólu. Pył dławi nasze płuca. Dym drażni nasze oczy, a w ruinach dogasają pożary, które kiedyś rozpalały namiętność.
    1 punkt
  47. Witam - jestem na tak - Pozdr.
    1 punkt
  48. pewnej babci z miejscowości Kolano omyłkowo ząb mądrości wyrwano doktor błąd chciał naprawić gratis implant jej wstawić ona: "nie chcę by mnie zaczipowano" głupiej babie ze wsi niedaleko Poznania ząb mądrości wyrwano bo były wskazania niewiele to jednak zmieniło mądrości jej nie ubyło gdy pojęła co za ząb, chce odszkodowania
    1 punkt
  49. nie umiera smutek z żelazną na szyi pętlą igram i ogniem przedwiecznym czy kocham? nie pytaj kochałam nie odchodzi słońce rani zawsze oczy rozemglone drzewa bez korzeni runą
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...