Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 09.08.2021 w Odpowiedzi

  1. - Mistrzu, co robić z moim wyglądem szkaradnym? Przez frasunek zupełnie na duchu upadłem. - Lepiej słabo zaczynać i z czasem zyskiwać, niżli przy poznawaniu tracić, a tak bywa.
    7 punktów
  2. na schodach spóźnione dzieciństwo satyryk rozdaje cukierki możemy już rozwijać na trzy cztery i nastaje wiek średni wtedy brakuje czasu na poranną kawę i okno z marzeniami potem między spacerem a psem z artretyzmem szukamy smyczy buty idą pierwsze za drzwiami jest siwa nić i ostatnie zdjęcie w papierkach porzucone
    6 punktów
  3. Pies na kanapie Ach, szarobury psiaku mój, tak leżąc na kanapie nie wiesz, że gdzieś tam, z psich żył, na ziemię krew dziś kapie. Zaciska się na szyi sznur, a kij na grzbiety spada bo komuś coś zawinił zwierz i skarcić trzeba gada. Opada topór, kroi nóż, bez winy dla fantazji a miskę zaś wypełnia piach – pokarmem go nie nazwij. Szkoda i kropli wody dać – choć blisko mamy kran niech zdycha sam, nasz wierny stróż, nie będzie szkoda nam. ded. p. Borzymowskiej
    3 punkty
  4. Święto Zmarłych O 4:30 nad ranem przekroczyłem granicę wjechałem do kraju jadę ciężarówką do Siedlec trochę autostradą trochę krajówką wiozę 7 ton papierowych jednorazowych kubków jest pierwszy dzień listopada na niebie trochę słońca trochę chmur trochę wiatru trochę deszczu na autostradzie po obydwu stronach drogi ten sam widok trochę liści trochę drzew trochę domów trochę Orlen trochę BP trochę McDonald's trochę KFC wyprzedzają mnie osobówki jedna za drugą trochę brudne trochę czyste te najbardziej czyste są najbardziej upierdliwe (to sprawdzone) do celu mam jeszcze 300 km jedną ręką trzymam kierownicę drugą bawię się radiem przełączyłem na RMF FM trochę gadają trochę grają trochę słucham trochę nie słucham trochę jestem trochę nie jestem mam być jutro punktualnie o 10:00 w Siedlcach zjechałem na McDonald's zamówiłem colę i Big Maca. Siedlce, 1 listopada.
    3 punkty
  5. Na dworcu kolejowym tłum. Z megafonów wylewają się informacje. Nieprzerwana rzeka informacji,zapowiedzi komunikatów.. Pasażerowie tworzący tłum są bezimienni..Tak bezimienni. A jednak nie! Na ławce na peronie siedzi samotna ,smutna kobieta. Czegoś , kogoś. wyczekuje. Smutno spogląda na młodzież wsiadającą do pociągów. Pociągi odjeżdżają za granicę . Do kobiety podchodzi młody mężczyzna. Kobieta wręcza mu paczkę. Mężczyzna paczkę odbiera . I mówi kobiecie. Pani syn żyje. Kobieta uśmiecha się. W uśmiechu widać i radość, i smutek. Młodego człowieka kobieta prosi, Niech syn do mnie zadzwoni. Proszę mu przypomnieć o mnie.. I tak na setkach stacji kolejowych.. Oczekują matki. Jest ich tysiące. Tysiące ognisk miłości, Tysiące świateł nadziei. A wszystko to zbuduje dobro,które pozostanie. Wśród nas! Powracający z zagranicy.
    2 punkty
  6. Znów zaczęłam zakładać sukienki i przeglądać się w lustrze, jak w sobie. Zapomniałam, że jestem kobietą, pomyliły mi się w życiu role. Chciałam świat zawojować jak robot i najlepszą być w każdej dziedzinie. Dziś rozglądam się - pusto wokoło, każdy wolny czas spędza w rodzinie. Znów zaczęłam zakładać sukienki i malować swe usta czerwienią. Superwoman ma również usterki, chociaż... kto ich już dzisiaj nie ma? Wszystko sama wymyślę i zrobię, wykastruję też jeśli potrzeba i w tym cała tragedia spoczęła, że zamknęła mi drogę do nieba. Bo ja chcę być zwyczajną kobietą, i nie walczyć już z całym światem. I w ramiona męskie się wtulić i żyć całkiem, już całkiem inaczej. Dziś kobiety walczą o prawa. "Niezależna": to drugie ich imię. Ja kobietą bym być - wolała, bo za dużo mnie w życiu ominie.
    2 punkty
  7. cmentarna alejka smutek mogile się kłania obok samotność szuka bratniej duszy ktoś inny łzy wywołuje są gorzkie tylko znicze się uśmiechają nadzieją tu krzyż z ciszą tylko o prawdzie rozmawia to wszystko wiatr tuli liśćmi się bawiąc
    2 punkty
  8. odcinam żródło twojego zasilania obwody ledwo przewodzą przepalam smutkiem codzienne natężenie jestem spadającą gwiazdą przez zamglony ułamek świetlny byłam Słońcem przetasowałeś układ solarny w nowe rozdanie - iluminacja ślepoty opadam z jednym pyłkiem ostatni atom z misją tworzenia nowej planety zaciskasz w garściach skradziony nektar jak rozbite zwierciadło nic nie rozumiesz ciąży już moja grawitacja
    2 punkty
  9. @dach Dzięki, tak, to coś na kształt budowania czegoś trwałego, opartego na mocnych podstawach, a z drugiej strony jak zaczynasz wysoko i spadasz w jej oczach, tego się nie da odwrócić/. Byłem świadkiem wielu takich historii. Pozdr. M
    2 punkty
  10. wrześniowa chłodna noc w ogrodzie ostatnie kwiaty rozmawiają o tym że już niedługo babie lato zawita i jesienna mgła że trzeba sie poddać pozwolić by drzewa liśćmi cieszyły by po polach raźnie mógł echo gonić zimny wiatr wrześniowa chłodna noc kwiaty popłakują kończy się ich czas my zaś szafy otwieramy uśmiechając się do palt
    2 punkty
  11. historia się powtarza ponieważ nie uważasz żyjesz w swoim królestwie które co dzień kuleje nie miej pretensji do świata którego nie rzucisz na kolana i choćbyś uciekł w chmury kiedy zejdziesz on ciebie dopadnie urodziłeś się i kim jesteś tym na którego sobie pozwoliłeś a jeśli czujesz się ważniejszy to jakiś obłęd że ponad stawiasz
    2 punkty
  12. Praca tak za nią tęsknię Jak Syzyf przeżywam męki tantala Albo i większe On przynajmniej miał zajęcie Nie pomogą wyjazdy, ani spotkania Filmy ani gry Wyjścia i uśmiech Liceum tak tęsknię...
    2 punkty
  13. ? Ech życie ? Ech życie, podaruj mi swą radość, jak uśmiech słońce, niech skropi ciepły deszcz troski wciąż rosnące. Niech owionie mnie Zapachem wiśni, Niech znów cudny sen na jawie mi się przyśni. Piękne jasne wciąż błękitne niebo, niech ukoi mą tęsknotę, za radością, i niech będzie mym początkiem nowym, Wiem że chcę kierować się rozsądkiem zdrowym. Ech życie co mi jeszcze przygotujesz. Jakie dziś mi cudny prezent podarujesz, może uśmiech nieznajomych ludzi, może szczęście we mnie znów potrafisz wzbudzić, Co mi dasz mnie uradujesz, czekam aż dyktando życia podyktujesz. # Natalia Natii Buczek # 26 lipca 2021.
    2 punkty
  14. Pies i ja Znalazłam psa w ziemię wtulonego sponiewieranego, pobitego. Wył z bólu słychać było pieskie - O matulu! Jedna łapa poraniona, bardzo pokrwawiona. Druga w lepszym stanie jak to dobrze o Panie! Błyski w głowie mi się pojawiły, jak sen były. Uratuję to niebożę o Boże! Choć psychika mi siadała i nad psem płakałam, pozbierałam się szybko i już byłam w wodzie rybką. Mogłam nieść pomoc nieszczęśliwemu, ale po kolei. Przemówiłam do niego: - No co kolego, choć do mnie poczujesz się swobodnie. Ten czołgając się ostrożnie jakoś tak dwunożnie, mrużył oczy zielone patrzył to w jedną, to w drugą stronę. Pogłaskałam siwy łeb, potem skołtuniony grzbiet, następnie dotknęłam rannej łapy poruszyły mu się chrapy - choć to pies. Nagle szczeknął jak szczeniaczek, odczuł szczęście nieboraczek, bo zrozumiał, że spotkał na swojej drodze, kogoś, kto mu pomoże. A ja właśnie, jak wspomniałam, taki zamiar miałam. Powolutku wzięłam bandaże - Teraz piesku coś ci pokażę. Moje dłonie stały się mięciutkie delikatnie owinęły chorą łapkę. Tu pies się zawahał, ogonem jednak pomachał. Był radosny jak skowronek, jakby zyskał nową żonę. Stał się nagle silny, młody, napił się nawet wody dla ochłody. Wyzdrowiał. Teraz biegamy po łąkach pełnych kwiatów, słuchamy śpiewu ptaków. Spotyka nas dobro - opowiadamy o tym bobrom. Tak kończy się historia psa w ziemię wtulonego sponiewieranego, pobitego. J.A.
    1 punkt
  15. z pierwszym promieniem słońca pachnie miłością taniec motyli * po nocy jeszcze ciepła pościel zroszona róża w wazonie * odurzający zapach na rozchylonych wilgotnych płatkach * rogalik z dżemem rośnie w dłoni w ustach głód zaspokojony * ciche oddechy przez otwarte okno wiatr śpiewa harmonia
    1 punkt
  16. choć znam cię tylko z do widzenia podziwiam z jaką łatwością kreślisz figury stylistyczne na lodzie zostawiając tych którzy pokracznie próbują złapać równowagę ciała i ducha z nabożną czcią obserwuję jak lekko pływasz po znaczeniach ślizgasz się między słowami biegasz na przełaj i na skróty myślowe na oklep po plecach poklep głupotę zaklep kłusujesz na swoim koniku kradnąc spokój nam wszystkim ludziom dobrej woli amen może dziś trafisz w dziesiątkę przykazań mnie prosto w pysk między oczy w samo se dno i znowu napiszę tobą wiersz
    1 punkt
  17. Miłość umiera powoli, delikatnie, odrobinę dnia każdego kona za plecami, w ciszy, podczas spojrzenia pustego rozpada się na drobiny przy trzasku drzwi zamykanych uchodzi gdzieś daleko w łzach ukradkiem oddanych. Ty czekasz na koniec i opuszczasz bezradnie dłonie burzysz wspomnienia, pragnienia, a Twe serce tonie potem przychodzi chwila i rozumiesz, że czegoś ubyło zapytasz wtedy siebie: co to było i gdzie się ukryło? Mogę Ci wszystko opowiedzieć, to było coś wspaniałego Jednak czeka Cię podróż daleka, po drodze wiele lepszego dlatego nie trać więcej czasu i ruszaj żwawo przed siebie pamiętaj tylko proszę, kiedyś ktoś mocno Kochał Ciebie.
    1 punkt
  18. @dach Przeczytałam po napisaniu i poczułam tę gorycz, ona nie jest ładną emocją, w zasadzie jest odpychająca. Nie odbiera to jej autentyczności. Poczułam również żal, o którym piszesz. Wszystko się zgadza, poza tym, że emocje są świeże. Nie są. Tak się skończyła moja pierwsza miłość, dobre kilka lat temu. Moja nowa planeta dziś kwitnie. Samo jednak odkrycie, że zderzyłam się z narcyzem nastąpiło stosunkowo niedawno, być może stąd bałagan, patrzenie bez dystansu... Niestety rzadko potrafię słowom dać dojrzeć, jestem niecierpliwa i moją tu obecność traktuję jak szybki outlet. Strzepuję coś z siebie i idę dalej - może powinnam popracować nad zmianą tej postawy, publikując powinnam wziąć pod uwagę czytelnika, a nie tylko siebie. Podpisuję się pod Twoim komentarzem obiema dłońmi, a za zauważoną wrażliwość - dzięki.
    1 punkt
  19. @GrumpyElf bardzo dużo jest w Twoim wierszu żalu. Żalu i goryczy. I jest to wszystko oparte na doświadczeniu. odcinam żródło twojego zasilania obwody ledwo przewodzą przepalam smutkiem codzienne natężenie To jest dowodem. Nie można tego zrobić na potrzeby poezji. To jest w Tobie. Dalej się nie posunę. Wiesz czego zabrakło, zabrakło, mówiąc potocznie dystansu, albo i też czasu. Ten wiersz jeszcze nie dojrzał w Tobie. Ten żal i gorycz jeszcze są zbyt ranne. Wiersz bardzo ładnie oddaje motyw. Ładnie w sensie emocji. Mniej ładnie w sensie poezji. Poezja potrzebuje czasu. Tutaj tego mnie osobiście brakuje. Jednak masz moje ogromne polubienia, za wrażliwość. Nie za poezję. Za wrażliwość duszy. Serdecznie pozdr.
    1 punkt
  20. @Antoine W Drzwi jak portal...
    1 punkt
  21. Wiem, że okruchy do siebie pasują, bo widziałem formę, która się rozpadła. Zimne wspomnienia wciąż cicho się snują po równinie, na którą gęsta mgła opadła. Zgubieni w ciemności i strachem przebici, między nami był most przeżarty korozją. Było nas za mało, bylismy zbyt cisi, beznamiętnie puści, przytłoczeni nocą. Ukojeni czasem znów śpimy spokojnie choć cienie, półmroki wciąż wiszą nad nami. Niech nowa nadzieja ukształtuje formę, a światło poranka kawałki znów scali.
    1 punkt
  22. @Marek.zak1 tak, wizerunek 'od pierwszego spojrzenia, padł. Oczywiście żarcik. Oczywiście, zyskując w trakcie- budujemy. Stawiamy budowle, nie rzadko solidne i wiekowe. Czujemy zadowolenie z dzieła. Bo przecież odkrywając i budując tworzymy. To jest wtedy solidne. Ma swoje oparcie w cierpieniu i twórczej naszej pracy. Jest to komplet. Jest to bardzo znowu prosta z Twojej strony forma, jakże oczywista i naturalna. Dobry wiersz.
    1 punkt
  23. @GrumpyElf Dziękuję za komentarz. W moim przypadku labrador nie tylko nie wyklucza cierpienia, ale je gwarantuje - mam alergię na sierść. ?
    1 punkt
  24. @Leszczym mnie jest miło, że tak napisałeś. Droga to monotonia. W tej monotonni jest i również poezja. Pozdr. @Gosława już wspominałem gdzieś kiedyś, lubię Twoje komentarze. Czuję się tak, jakbyś obok mnie siedziała i gryzła... no przecież gryza. Dziękuję i pozdr.
    1 punkt
  25. @dach wiesz ja tu nie mam uwag. Jeśli pisałeś o swoim dniu pracy w Święto zmarłych. Spoko. Czy Twoja trasa z Mac'em burgerem i szybkimi posprzątanymi i upierdliwymi autami mogła zasługiwać na miano Święta zmarłych? To już trudniej mimo wszystko pojąć, ale też ok. Ogólnie całość ma swój czar i podoba mi się;))
    1 punkt
  26. Na moim imieniu, przedługim proszeniu przeszyte zostały koszule i hafty, słowa i prawdy. Na twoim pierścieniu, po nagłym kruszeniu sygnały ostatnie zostały przetarte. Idziemy, biegniemy, mój przyjacielu! Tam bardzo głośno, przytulę Cię mocno podczas anatemy, bój planetarny grzyb nuklearny otoczy. Zamknij oczy.
    1 punkt
  27. @Marek.zak1 Duchem to ja jestem już dwa razy po czterdziestce, dlatego się nie zrażam. ?
    1 punkt
  28. @Radosław "Dobrze płatna praca"? Mnie podoba się obecna wersja. Lubię w poezji wolność zmieniania szyku, nawet jeśli brzmi niecodziennie. @Marek.zak1 Doświadczenie swoje i ludzi z szeroko rozumianego marginesu społecznego oraz parę nut (oby nie cała gama) rozżalenia.
    1 punkt
  29. @Somalija nie rób ze mnie alkoholika... to, że lubię się czasem napić piwa, nie oznacza, że żłopię jak lump...
    1 punkt
  30. @Gabrys kurczę Gabryś podyskutowałbym z Tobą. Nie obraź się, ale nie walczmy aż tak jednostronnie z ego. Tak bardzo dużo rzeczy by się nie wydarzyło, tyle filmów by nie powstało, książek nie zostało napisanych, wierszy wypowiedzianych i przechodząc na grunt bardziej religijny tyle świętości by się nie wydarzyło itd. itp., gdyby ktoś, najróżniejsze zresztą osoby, nie poczuły się wyjątkowo. Bez ego, które mówiąc może faktycznie człowieka prowadzić na manowce, a może właśnie na odwrót i uratuje, ale tu nie o tym, świat byłby strasznie nudny i przewidywalny.
    1 punkt
  31. @Zlatan wiesz bardzo zgrabna miniaturka. Lekkie to i niewymuszone, czasem bardzo lubię takie pisanie:))
    1 punkt
  32. @Gosława zwracam uszanowanie i szacunek wiedziałam że coś pokręciłam wybacz taka ma natura że nie czaję na początku usunę ten komentarz złośliwy jecze raz wielke sory @Iwa-Iwa @Antonie W wielkie przepraszam nie zrozumiałam
    1 punkt
  33. @zetjot Dziękuję Ci za czytanie mnie. Pozdrawiam :) @Marek.zak1 Dzięki za te słowa. Są chwile, które wybrzmiewają najlepiej bez słów, zwłaszcza z rycerzami :) Pozdrawiam, Marku! @Nikodem Adamski Oj, Nikodem. Bardzo trafnie wgryzłeś się w moje myśli. Dziękuję Ci.
    1 punkt
  34. ? O miłości swojej ? O miłości moja dotykasz mnie od wewnątrz budzisz moje trzewia, Zmuszasz do pragnienia, siebie samej ukochania. rozpalasz zmysły moje zapachem rumianku, do twego dotyku tęskni ciało moje, budzisz mnie muśnięciem wiatru o poranku . Spokojnego snu mi skąpisz otulasz tęsknotą, moje biedne ciało, to pragnienie jest spokoju, o miłości moja. Zabierz mnie daleko w myślach, jeszcze tego lata , otul sobą ciepło mi podaruj, zostań ze mną już na zawsze, aż do końca świata. # Natalia Natii Buczek # 24 lipca 2021
    1 punkt
  35. Ach, na cóż ci tyle żalu, Wierzbo płacząca! Tyle wylanych łez, Gałęzi smętnie zwieszonych ku ziemi? Czyż przed oczami ludzi mają zakryć twój ból? Ach, powiedz ,Wierzbo, powiedz. Ile razy wiatr porwał twe liście? Ile żałobnych zim przetrwałaś? Ile razy słońce rzuciło swe promienie prosto w twe serce? Wierzbo płacząca! Widzę, że pod ciemną korą można ukryć siebie, a w kruchych gałęziach nadzieję na życie. Dotykając cię, wchłaniam twoją siłę. Wierzbo, mylnie nazwana płaczącą.
    1 punkt
  36. Wiem co myślisz Długo skłaniam się by to wyrazić słowami Nie powiem tego już teraz Nie chce ryzykować uśmiechu blasku oka Wolę tak, wolę być dodatkiem "Kochać kogoś to uczucie wyższe, kochać się w kimś jest bardziej przyziemne, bardziej egoistyczne"
    1 punkt
  37. @corival Tak, właśnie tak miało być, znaczy zgrabnie. Dziękuję za komentarz i pozdr. @annabelle Ja, kobiety - przede wszystkim kocham i kocham i kocham. Tak szczerze mówiąc robiąc ten wiersz, w ogóle nie byłem myślami przy żadnej kobiecie. Nawet przez chwilę. Pozdrawiam i dziękuję.
    1 punkt
  38. żniwa na polach owoce pachną pełnią w ciężarnych ogrodach na drugą kosę łąki czekają warzywa puchną na grządkach słońce dogrzewa jak nigdy dotąd chociaż bywały już lata to jeszcze nigdy taką spiekotą nie smakowała zapłata nad rzeką krzyki tłum wczasowiczów cieszy się życia pogodą upał wygonił ich z dusznych murów szukają chłodu nad wodą w miasteczku pełne są kawiarenki gościom przygrywa muzyka wieczorem dancing znów głośne krzyki niejeden się w tańcu potyka piszą o lecie wiersze poeci lubieżne i rozebrane we wrześniu pójdą do szkoły dzieci trzeba już kupić wyprawkę co niesie przyszłość tego nikt nie wie na razie jeszcze jest sierpień tysiąc dziewięćset trzydzieści dziewięć preludium grozy i cierpień
    1 punkt
  39. Wczorajsza noc pachniała czarnym bzem, papierosami i tobą. Błądziłam w obcym mieście z nadzieją, że tu cię nie będzie. Byłeś, czułam cię cały czas. Pewnie dlatego pozwoliłam sobie na bliskość i nieznany dotyk. Tęsknotę do ciebie nabrałam w przerwie między oddechami, gdy tańczyłam z obcym mężczyzną. Zdyszana oddychałam coraz intensywniej, a myśli o tobie zanurzały się coraz głębiej i mocniej. Te zakorzenione już budziły się, jak pierwiosnki w marcu i kwitły mi w płucach. Wrastały w gardło i tchawicę. Nie mogłam oddychać. Usiadłam. Wstałam. Zatańcz ze mną. Chyba, że kochasz teraz kogoś innego.
    1 punkt
  40. @GrumpyElf, @Michał_78, @Dag, @huzarc, @Leszczym, @iwonaroma Dzięki :)
    1 punkt
  41. @Michał_78 Pytanie absolutnie nie jest złośliwe. Czas pracy, czas jazdy są ograniczone. To wszystko rejestruje tachograf. Bardzo często zdarza się, zabraknie 10 minut aby dojechać do celu. Oczywiście fizycznie można zrobić - dojechać - zbagatelizować wskazanie tachografu - jednak, w razie kontroli kary są znaczne. Często rzędu w setkach euro. Miesięcznie robię 10.000 - 12.000 kilometrów. Nie będę teraz sięgać po kalkulator - można przecież matematycznie przeliczyć - każdy zatem jeden kilometr więcej na tachometrze, w skali dnia, miesiąca i etc, to minuty, godziny i etc zaoszczędzonego czasu - czasu niezbędnego do wykonania pracy. Ponadto, ciężarówką należy jechać, jak najwięcej na tempomacie. Jak najmniej zabawy manetką gazu, hamulcem. Jednostajnie i płynnie. W miesiącu tankuję ok. 3.000 litrów paliwa. Każda zmiana tempa jazdy, to kolejne litry więcej. Pozdrawiam i dziękuję za koment. @annabelle Dziękuję za miłe słowo i pozdrawiam. @GrumpyElf Bardzo miło było przeczytać Twój komentarz. To jest dla mnie wyjątkowo miłe. Nie chciałbym tutaj i teraz - za pomocą poezji - robić z siebie, jak swojej pracy męczennika i kogoś wyjątkowego. Tak przecież nie jest. Tak to nie działa. Wszyscy mamy pracę do wykonania - mniej lub bardziej angażujemy się, dajemy siebie. Każda praca jest wyjątkowa. Każda praca wymaga od nas samych - poświęcenia - jeżeli oczywiście jesteśmy odpowiedzialni i szanujemy innych, jak przede wszystkim siebie. Po prostu chciałbym dać poezję za pomocą mojej ciężarówki - to jest po prostu wyjątkowo obszerny temat. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam.
    1 punkt
  42. @GrumpyElf - dziękuje -
    1 punkt
  43. @GrumpyElf coś prześladują mnie te słone krople... i proszę, u Ciebie perełka z łez - piękny jest ten wiersz ;-)
    1 punkt
  44. Witam - dokładnie tak Czarku - dzieki że czytałeś - Pozdr. słonecznie. Witam serdecznie - miło że zajrzałeś - jest to miłe - dziękuje. Pozdr.uśmiechem. @GrumpyElf - @jakub.m - dziękuje pięknie -
    1 punkt
  45. Zupełnie jak bohater “Przypadku” Kieślowskiego Uderzam o ścianę życia w różnych odsłonach Dokonuję wyborów Łapię zakwasy duszy Mogę ostatecznie dotrzeć Do przeciwległych miejsc I nie poznać samej siebie Będąc tym samym człowiekiem Wolność bywa balastem Którego nie warto się pozbywać Jedno spojrzenie dziecka potrafi Dotknąć do żywego tak że filtruję się Przez katalog fałszów i prawd Pozostaje decyzja Co zrobić z wynikiem Na papierku lakmusowym
    1 punkt
  46. w życiu są albo wymówki, albo nawyki (zasłyszane)
    1 punkt
  47. "Nie pozwól nikomu by gasił Twój blask tylko dlatego, że razi go w oczy." - autor nieznany -
    1 punkt
  48. Do mistrza przyszedł szlachcic mizernej postury. - Znasz dobrze tajemnice niewieściej natury powiedz, czy któraś będzie mnie miłować szczerze bo straciłem nadzieję i już w to nie wierzę. - Wiele jest niewiast, które chcą kogoś miłować, daj którejś tę sposobność i nie chciej pojmować. Bez urazy lecz zobacz, jakie pieski mają im któryś bardziej szpetny, mocniej go kochają.
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...