Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 05.05.2021 w Odpowiedzi

  1. jesteśmy niczym bogowie zmyśleni w mglistej ekstazie co kują sobie pomniki w najrzadszym z rzadkich głazie dłutami z zer i jedynek stare ryjemy legendy granicą dla nas jedynie jest lepkość twórczej materii prawda jak wieczność przechodzi za parawanem ekranów wiążących ręce i oczy w otchłaniach złudnych vi arów (VR-rów) nikt się tym dzisiaj nie martwi że po nas tu nie zostanie ślad odciśnięty na skale ani na kamieniu kamień
    12 punktów
  2. żółte tulipany czerwone maki białe bzy patrząc na nie uśmiecham się nie mam czasu na łzy żyć mi się chce świat mnie cieszy mam fajne sny żółte tulipany czerwone maki białe bzy kraina jak z bajki która wyraźne ma drzwi
    6 punktów
  3. Szedłem z Kościołem za rękę dopóki jego krok nie stał się niepewny, wolny jakby nie znał drogi Puściłem więc dłoń niech idzie beze mnie niech idzie przede mną Ja pójdę krok za nim gdy spadnie w przepaść fałszu, zdążę się wycofać gdy znajdzie drogę do Domu, zdążę wejść przed zamknięciem się drzwi.
    5 punktów
  4. czekam odmuchując szkiełka witrażu doznań na kolanach w jaskini Platona snami ostrzegana kulę się zaciąga tobą kresomózgowie zalane sól w kanałach jonowych cienia miłości zanieś sobą ziemia w słońcu kamieniem
    4 punkty
  5. dla dziecka - nieskończony dla starca - mgnieniem a ja pakuję go do torebki upycham szpilką pieczętuję szminką skrapiam perfumami i robię fiuuuuuuuu... w kosmos
    4 punkty
  6. Widziałem Ciebie tylko przez chwilęA zdawały się wtedy mijać wiekiTwoja twarz była taka pięknaChoć przymiotów piękna pozbawionaCała Byłaś w czerń spowitaByłaś obietnicą wolności od wszystkiegoWystarczył jeden pocałunek TwójI znikał po nim cały życia bólChoć Jesteś kochanką tylko na chwilęI potem nie ma już nicTo ten krótki czas z TobąSpędzić chcę i takGdyż na tym marnym i żałosnym świecieNie ma nic piękniejszego i wspanialszegoNiż Ty...
    4 punkty
  7. nici konturu pęcznieją w powrozy szczęście nie rośnie lecz puchną uśmiechy oko zakute w oko usta zakute w usta jak drewniane baby co każda zamknięta w sobie spod lupy
    3 punkty
  8. Niech nie ucieknie nam sprzed oczu słaba poezja niech będzie pozdrowiona Za to, że nie potrafi oszukiwać skrywać emocji i ubierać je w zbyt wyszukane słowa za to, że przelewa myśli na papier bez retuszu Kłuje w oczy i chcemy ją usunąć zasłonić przed nią oczy jak Mojżesz przed Bogiem Niech będzie pozdrowiona słaba poezja bo tylko ją zrozumieją ludzie i połączą się w solidarnym uścisku wspólnego doświadczenia
    3 punkty
  9. Fioletem syci oczy urokliwy kwiatek, stromizny mu nie straszne, ceni górskie łąki. Drapieżną naturę zdradza w orlich szponach, zbrojących okwiat piątką zgiętych ostróg. Fascynuje trzmiele, chętnie odwiedzany. Nie broni się wcale. Zniechęca ślimaki. Zakazany westalkom: ni podejść, ni dotknąć, ostrożnie mijać miały niemoralny kwiatek. Przeciwnie prostytutki. Potrzebna roślinka. Temperament budzi wulkanowi podobny. Nieświadomość gubi, piękno mami oczy, orle pazury ostre, duszę rozerwać potrafią.
    3 punkty
  10. I nie mając do stracenia nic oprócz reputacji Barbara przegina z uśmiechem pełnym gracji sąsiedzi biją brawo sąsiadki jej złorzeczą zębami wciąż zgrzytają i między sobą skrzeczą Barbary to nie rusza Barbara jest ponad to związała swoje włosy czerwoną zbyt kokardką i założyła suknię z dekoltem tu i tam wiatr muska jej ramiona chętnie by suknię zdarł II Ostatni bastion oporu padł nogi rozkładasz jak najszerzej i śmiejesz mi się prosto w twarz oczekiwałaś czegoś więcej Choć marzy ci się Kamasutra te wszystkie dziwne wygibasy to gdy przychodzi co do czego stanąć na głowie nie potrafisz Nie mamy już dwudziestu lat szpagaty nasze to już przeszłość więc śmieję ci się prosto w twarz nie wmawiaj mi że to oziębłość
    3 punkty
  11. lirycznie słońce rozdzwaniasz tętnem nieba dygocący aż drżę seraficznym nektarem omdlała lotosem zakwitam w ramion twych kołysaniu zapachem orbit zaczajona za horyzontem myśli niewysłowionych gdzie czyhające noce jak karmel wylewny gęste ambrozją deszczu uciekam w zmierzch ustronny by na czarownej przędzy za buduarem zagadek w duszy Twej Luną osiadać
    2 punkty
  12. drzwi uchylone z ciemności wysnuwają się mgły z mgieł błyskają światła wystarczy lekko pchnąć lecz tu nikogo nie widać! słychać tylko piór skrzypienie pod progiem a w nadprożu - szelest...
    2 punkty
  13. Dostałam talizman na wieczne - pamiętam żeby wiedzieć, że w opiece jestem że zawsze będzie jak to się stało, że od kilku dni zaciska się na mojej szyi z każdym ruchem ciaśniej już nie ratuje - gasnę a ja ciągle wyciągam dłoń i łapię go choć dusi z każdą chwilą bardziej talizman i przekleństwo 30.04.2021 r.
    2 punkty
  14. tak jak słońce tak i człowiek co dzień się uśmiecha tak jak księżyc tak i on co noc szuka wśród gwiazd szczęścia tak jak drzewo tak i człowiek marzy dotknąć bram nieba tak jak piekło tak i on wstydzi się tego co ciemne tak jak nicość tak i człowiek nie jest pewny jutra tak jak kwiat taki i on rodzi się po to by umrzeć
    2 punkty
  15. Spójrzcie wysoko. Co to za hałas? To kosmitów na Ziemię najazd. O już lądują, spostrzegła ludzkość. Jacyś niemrawi, będą tu krótko. Wspólny to nicpoń, parszywy wróg, zjednoczmy siły, dokopmy mu. Zniknęły waśnie, zewsząd pomiędzy, gdyż każdy do gnania obcego był chętny. Choć tak bezpłciowo i jakoś nudno. No cóż. Coś za coś. Mówi się trudno Cała ludzkość robiła: uu Gdy odpoczęła, to samo znów. Żeby się lękał agresor tu. Nie będzie nam ufol syczał w twarz. A masz kosmito, po czułkach masz. Jeśli ci mało, zrobimy uu. Bo my to homo, a czasem sapiens. Obcego chyżo łupniemy w japę. * Aż kiedyś nagle zdarzył się cud. Pozostał jeno kosmiczny smród. Później radosny nadszedł już czas. Ostatni kosmita spieprzył do gwiazd. Od razu raźniej, swojsko, weselej. Idiotów, chamów wróciło wiele. I wytęsknione przeróżne hece, tak bardzo nasze, takie człowiecze. I odetchnęła ludzkość wnet z ulgą. Najazd był owszem, na szczęście krótko. Przestała ludzkość robić: uu, bo niby po co? Normalność znów. Nastał zwyczajny fajowy, czas, na to by swoich po mordach prać. Leciały kamienie i epitety. Nawet umiały malutkie dzieci. Tak jakoś luźny zaistniał ład. Przeminął żwawo o nudę strach. Na dawne tory powrócił świat. * Jednak jedyny pozostał kosmita. Aż kiedyś o to, ktoś jego zapytał...
    2 punkty
  16. wsiadł na złym przystanku smród i tanie współczucie wokół niego nagle odwrócił się świat dobre myśli od siebie akordeon wyciska zgrane jak zły szeląg melodie które nikogo już nie chwytają za portfel ludzkie pojęcie przechodzi szczególnie ta jak to się gapi w okno na świat zza szczelnych przeciwsłonecznych tacy jak on wyglądają jeszcze brudniej szpilki w podłogę oczy ręka kurczowo na torebce jak na jego gardle wysiadłam na szczęście na dobrym przystanku poprawiając zsuwające się bezszczelnie przeciwsłoneczne szpilka utknęła mi w bruku
    2 punkty
  17. @OloBolo E tam, stary człowiek i jeszcze może;)
    2 punkty
  18. graphics CC0 [zimowy minipoemacik liryczny] drapieżne surowe zimy w saniach pamięci skrzeczą zawrócone obrazy sztuka królową śniegu – sztalugą natury… wczesnym porankiem u Claude Moneta „sroka” przysiada na żerdzi w światłocieniu słońca się doświetla kobaltowo-srebrne sekwencje smug brzuchate gile. bałwanki. kuropatwy. i przyszłe przebiśniegi u Kossaka batalistyka i sceny powstańcze u Fałata i Podkowińskiego zimowe panoramy miast… szczeniacka opowieść ucieka poza ramy wtedy czas przywołuje wspomnienia z fresku także mojego dziecięctwa a zima powraca… w mozolnych komemoracjach… dokrewne gruczoły pamięci kompensują aromaty leukocyty Mnemosyne zabielą plenery i znów mróz siarczysty hartuje ryby w polowej wędzarni zima pachnie świątecznym baleronem zrębki drzewa jabłoni aromatyzuje gałązką z jałowca wrażliwą pamięć wszystko co żyło dało się strawić lub powąchać… dziadunio w baranim serdaku pokoleniowy patron zapachów dostawca polędwic i goleni zaklinał czas czar smacznych wspomnień pelenka na stole jarmica z garnkami w potoku żwawo płynęły nosaki pamiętam pulchne dziewczęta rumiane i nie utkane w alabastrowe makijaże zatrzymał się czas na biegunie prawcieleń pierwszych krótkich pocałunków cierpkich i pistacjowych jak Kim Kardashian jako pachnące wiatrem dojrzałe włóki i skore do żyniaczki przeplatają osnowy mej pamięci nieco dalej zimniejsze jeszcze sympozja w dreszczyku plenerów retrospektywnych… utarty sproszkowany śnieg zaprósza teksturalną bielą garbate sosny w panoramie przestrzeni dociążył ich zaciężne igliwia przesuwając horyzonty w nieco głębsze perspektywy szadzi pamiętam gromadne paśniki saren w kordonach żywiołu tu liczne jadłodajnie zapełniała fauna fetowała wolność klarowała smakiem w jasełkach otulonych siankiem a wiatr dął w płuca zimowych futer podszczypując zmysłowo stada młodych sarenek dygoczących z zimna drżących jak osika na wietrze w tym uśpionym potulnym lesie w zaspach śniegu do kolan obtulonych dygoczących ciał w zimnym moralnym nastroju najstarszy jeleń-matuzalem nozdrzem wachlował niczym komin parowozu na forum ogromny i naremny piciur obgryzał z pietyzmem korę skostniałej z zimna jarzębiny zrywając przypadkiem poroże wytyczał granice starego wieku tymczasem w okna historii zajrzał już wieczór u sąsiada izbę pobielono wapnem łyskają cebrzyki i konwie z wodą a obok sapka z białej mąki okraszona masłem z mlekiem i skwarkami i coraz ciemniej i ciemniej za mglistą szybą… a w naszym przybytku jasno i gnuśnie: misio przytulony pod kołdrą ożywiona natura wprawiona w ruch porusza sztucznym płatkiem w „śniegowej” lampce na stole… w przytulnym pokoiku malutkiego chłopczyka może to ja ezoteryczny? *podglebiem tekstu – rozmowa ze szczerym człowiekiem
    2 punkty
  19. ostatni pociąg zatrzyma się jutro słońce zajdzie za tory po pierwszym kawałku nocy przebiegnie sarna ozdrowieńcy rozdadzą owoce potem posadzą drzewo rozstawią stoliki i znów będziemy pili kawę na wynos będzie głaskanie kota i pocałunek kelnerki na kolejnej stronie ulicy nowa kolekcja ubrań do twarzy ci w zielni reszta to zbędne kolory jak maski pod nosem z przyszytą gębą
    2 punkty
  20. @siachna @Marek.zak1 Najlepiej z bursztynem, żeby przekleństwo pochłonął ;) Pozdrawiam :)
    2 punkty
  21. W stosunku do wszechświata, czy nawet świata jesteśmy niczym, ale dla nas samych, a także bliskich, to już tak nie jest. Pozdrawiam.
    2 punkty
  22. była piękna jak konwalia i pachniała bardzo słodko w rośne perły się stroiła gdy wschodziło ranne słonko mały książę wszedł do lasu gdzie ją spotkał tuż przy drodze wezmę dziś cię do pałacu jutro pojmę cię za żonę i nie znalazł nikt się przy nim kto by ostrzegł przed tragedią tylko cicho las zaszumiał nieszczęść koszyk się zapełnia bo jej zapach cię zamroczy nic poza nią nie zobaczysz truć cię będą gorzkie soki i odejdziesz stąd w rozpaczy choć starali się oboje czas wypełnił przepowiednię książę spoczął w ciemnym grobie ona w zamku sama więdnie
    2 punkty
  23. Pozostawiłeś mnie z wiarą że przeżyje, Teraz poszukuję cię z nadzieją że żyjesz. Biorę garść gwiazd które rzuciłeś na ciemne niebo, I chowam je dla siebie aby nie zapomnieć tego. Pozostawiłeś mnie z nadzieją że wrócisz, A ja martwiłam się że życie sobie skrócisz. Idę drogą życia którą wspólnie wytoczyliśmy, Jednak razem do celu dojść nie mogliśmy. Pozostawiłeś mnie z myślą że nie wrócisz, A teraz modle się że z głębokiego snu się zbudzisz. Widzę jak twe ciało znika pod gruzami, Tę tragedię wciąż mam przed oczami. Pozostawiając mnie zmarła w sekundę moja nadzieja, A teraz nie mam dość nadziei że życie się moje znów poskleja. Z ranami twe ciało pozostawię w pamięci, Teraz moje serce nosi większe rany po twej śmierci.
    2 punkty
  24. Piękne (aż brak mi słów ??). Nie wiem skąd ty bierzesz inspiracje, ale na pewno to przepiękne źródło.?
    2 punkty
  25. oboje zdążyliśmy przybyć tu na czas niewyznaczony stoję obok nic o nim nie wiem nie mam powodów by pytać tkwimy tak koło siebie od chodnika do chodnika spotkanie wiąże światło czerwone zgaśnie rozejdziemy się po kościach miasta asfaltowych będę o nim pamiętała do następnego krawężnika
    1 punkt
  26. THIS AND THAT TO I OWO Notes to pass the time Zapiski dla zabicia czasu When you sit idly in front of your smartphone and type all that comes to your mind, it happens that you start writing something that may seem ludicrous. Kiedy siedzisz bezczynnie przed smartfonem i wpisujesz wszystko, co przychodzi ci do głowy, zdarza się, że zaczynasz pisać coś, co może wydawać się absurdalne. WHAT CAN STOP THE THUMBELLINA'S DIARRHEA? CO MOŻE ZATRZYMAĆ BIEGUNEK THUMBELLINY? Tribute to Eugène Ionesco A man comes to a pet store and sees a parrot with strings tied to its paws. He asks the salesperson: "What are those strings for?" -If you pull the left string, the parrot will be speaking English. If the right, French. The man: "What if I'd pull both?" The parrot from its cage: "I'd fall down!" Mężczyzna przychodzi do sklepu zoologicznego i widzi papugę ze sznurkami przywiązanymi do łap. Pyta sprzedawcę: "Po co te sznurki?" -Jeśli pociągniesz za lewy sznurek, papuga będzie mówić po angielsku. Jeśli prawy, po francuski. Mężczyzna: "A co by było, gdyby pociągnął oba?" Papuga z klatki: "Upadłbym!" *** Applying for the Israeli passport. -Were there any Jews in your family? -No, I am the first. Ubieganie się o izraelski paszport. - Czy w Twojej rodzinie byli jacyś Żydzi? -Nie, jestem pierwszy. *** -To where are they dragging a drunken homeless twat wearing octopus costume? Answer: To the Eurovision Song Contest. -Dokąd oni ciągną pijaną bezdomną cipę w kostiumie ośmiornicy? Odpowiedź: Na Konkurs Piosenki Eurowizji. *** -Why is the pop singer dipping his balls into honey, while the pop diva is breaking bagels with her bum on the roof of thе skyscraper? Answer: The trendy director is shooting a new music video. -Dlaczego pop piosenkarz zanurza swoje jaja w miodzie, podczas gdy pop diva łamie bajgle dupej na dachu wieżowca? Odpowiedź: Modny reżyser kręci nowy teledysk. ----------- Rideo quia absurdum! Those jokes are meaningless and ridiculous, their feature is an absurd. Te żarty są bezsensowne, ich "zabawna" cecha to absurd. LAPENKO+ "Inside Lapienko". The Journalist decides to leave the Channel TV9, but having seen the TV channel CEO Richard Sapogov's new secretary Tatiana Vosmiglazova (lit. Eighteyesova) he had changed his decision. The background tune is "Nikogda nie powieriu" ("I'll never believe") by the "Vesiolye rebiata" ("The Merry Folks") group. It's the Russian cover version of the Boney M's song "Never change your lover in the middle of the night". Russian lyrics by Vladimir Lugovoy. "Wewnątrz Lapienko". Dziennikarz decyduje się opuścić Channel TV9, ale widząc Tatianę Wośmiglazowę (dosł. Ośmookiwę), nowę sekretarkę prezesa kanału telewizyjnego Channel TV9 Richarda Sapogova, zmienił swoją decyzję. W tle brzmi utwór "Nikogda nie powieriu" ("Nigdy nie uwierzę") grupy "Wiesiołyje riebiata" ("Wesołych ludzi"). To rosyjski kawer piosenki "Never change your lover in the middle of the night" ("Nigdy nie zmieniaj swojego kochanka w środku nocy") przez disco grupy "Boney M". Rosyjski tekst przez Włodzimierza Ługowiego. Door knock Richard Sapogov: Oh, Tanyushka, of course, come in... I am asolutely free now!... Tanya, Tatyana, your heart is like a lil Gipsy. Wow! Ha-ha-ha-ha! To the Journalist Sorry! So you've decided to leave us, have you? The Journalist: No, I will have remained...a little longer... to work further...but it is for the last time! Richard Sapogov: Surely. Please believe me that I am not the one at all who does everything for the sake of money! Pukanie do drzwi Richard Sapogow: Proszę, Tanyushko, oczywiście, wejdź ... Jestem teraz całkowicie wolny! ... Tatiano, Tatianoczko, twoje serce jest jak Cyganoczka. Cha-cha-cha-cha! Do dziennikarza Przepraszam! Więc zdecydowałeś nas zostawić, prawda? Dziennikarz: Nie, zostanę ... trochę dłużej ... żeby dalej pracować ... ale to ostatni raz! Richard Sapogov: Oczywiście. Proszę, uwierz mi, że wcale nie jestem tym, który robi wszystko tylko dla pieniędzy! COMMENTS ODPOWIEDZI Magic song! Thanks Lapenko for the new musical knowledge! Magiczna piosenka! Dzięki Lapenko za nową wiedzę muzyczny! *** The nosy Russian stole that song ... It's the pure plagiarism! Wścibscy Rosjanie ukradli tę piosenkę ... To czysty plagiat! *** That's no plagiarism, but a cover version! Nie, to nie plagiat, to kawer! *** I heard it for the first time at the wedding of Richard Sapogov and Tatiana. There were such words: "If you want to be beside me, don't ask me about anything!" Po raz pierwszy usłyszałem to na ślubie Ryszarda Sapogowa i Tatiany. Były tam takie słowa: "Jeśli chcesz być obok mnie, nie pytaj mnie o nic!" *** No guitar riff... Żadnego riffu gitarowego... *** Eh, young years! The guy dances like I did in discos. Ech, młode lata! Facet tańczy jak ja wtedy na dyskotekach. *** I don't understand how such extraterrestrial songs are being born! It's a mistery! Nie rozumiem, jak rodzą się takie pozaziemskie piosenki! To tajemnica! *** Hello to all fans of the real evergreen music! Witam wszystkich fanów prawdziwie wiecznej muzyki! *** At 3:07 the bass guitar rocks all right! O 3:07 basista zapala płomień i ogień. *** 40 years ago t'was an essential element of our students' parties along with the golden wine of Tokay, caviar and girls... 40 lat temu był to nieodłączny element imprez naszych studentów wraz ze złotym winem tokajskim, kawiorem i dziewczynami... *** Hell of a track, ready to listen to it forever. Zajebisty utwór, gotow słuchac go w nieskończoność. *** I had no idea who was singing it. I sang it to Alice on my smartphone, and here I am! Nie miałem pojęcia, kto to śpiewa. Zaśpiewałem ją Alicji na swoim smartfonie, i oto jestem tutaj! *** Both the rhythm guitar and the rhythm section in general are responsible for causing the audio orgasm! Zarówno gitara rytmiczna jak i ogólnie sekcja rytmiczna są odpowiedzialny za wywołanie orgazmu dźwiękowego! *** The approximate translation of the song is "you shouldn't cheat on your loved ones, it's not worth it". Przybliżone tłumaczenie piosenki brzmi: nie powinieneś oszukiwać swoich ulubionych osób, bo to nie warto. *** The key word of your comment is "approximate". This is a song about a girl who, in response to a casual unfaithfulness of her boyfriend, decided to take revenge on him and went to bed with the other guy, and this turned out to be not a worthwhile option. Kluczowym słowem w Twoim komentarzu jest "przybliżone". To piosenka o dziewczynie, która w odpowiedzi na przypadkową niewierność swojego chłopaka postanowiła zemścić się na nim i poszła do łóżka z drugim facetem. Okazało się, że nie jest to najlepsza opcja. *** A man in glitter costume will have danced till the wee hours (till morning). This is his plan. Mężczyzna w błyszczącym kostiumie będzie tańczył do rana. To jest jego plan. *** Everyone feels that it's music, rather than a set of sounds. Even the musicians have nothing to find fault with it. Czujesz, że to muzyka, a nie zestaw dźwięków. Nawet muzycy nie mają na co narzekać. *** What an expressive look the soloist has got! Mamma Mia, che impressione! Cóż za wyraziste spojrzenie ma solistka! *** In the 70s we considered Marcia to have been a Nubian princess. W latach 70. uważaliśmy Marcię za księżniczkę nubijską. *** Three bass guitars per one track! Trzy gitary basowe na jeden utwór! *** Ah, my youth! Thanks to Bonies! Ech, młodość! Dzięki, Boniaszki! *** It is pleasant to remember that in the 70-80s there were so many chic groups, that there was no time to do my homeworks. Miło jest pamiętać, że w latach 70-80 było tyle szykownych grup, że nie było czasu na odrabianie lekcji. *** The final keys are a shot to the heart! Klawisze finału to strzał w serce! *** Lapenko played all the roles in the music video! Łapienko zagrał wszystkie role w teledysku! *** Lapenko, what have you done, you mustached scoundrel! Łapienko, co zrobiłeś, wąsaty łajdaku! *** I am happy that in our time too there are people like Lapenko who are able to remind the world of the divine music tracks again! Cieszę się, że w naszych czasach również są ludzie tacy jak Łapienko, którzy są w stanie ponownie przypomnieć światu o boskich utworach muzycznych! *** Lapenko cultivates a good taste within the masses! Łapenko kultywuje dobry gust wśród mass! *** This is a 1979 song by Vladimir Lugovoy. And you are all talking about a lapenko! To piosenka z 1979 roku przez Vladimira Ługowego. A wszyscy mówią o jakimś łapiencie! *** Indeed, foreigners have no idea. Rzeczywiście, cudzoziemcy nie mają pojęcia. *** Ha-ha, I'm an American, Richard Sapogov, but I can read these comments. And I certainly love these comments! Ha ha ha! Cha-cha, jestem Amerykaninem, po imieniu Richard Sapogow, ale potrafię przeczytać te komentarze. I na pewno uwielbiam te komentarze! Cha-cha-cha! "Where have the parties of that time gone?" Sung by Wojciech Gąssowski Piosenka "Gdzie się podziały tamte prywatki?" śpiewana przez Wojciecha Gąssowskiego Gdzie się podziały tamte prywatki niezapomniane? Elvis, Sedaca, Speedy Gonzales albo Diana. Pod paltem wino, a w ręku kwiaty: Wieczór, Bambino i Ty, Same przeboje "Czerwonych Gitar", Tak bardzo chciało się żyć! Where have the parties We can't have forgotten gone by now? Elvis, Sedaca, Speedy Gonzales, As well as Diana? Bottle of wine, I've got under my coat, Flowers in hands, girl and me, The Red Guitars' hits from the album, We wanted then so much to live. REFREN Gdzie się podziały tamte prywatki Gdzie te dziewczyny, gdzie tamten świat Gdzie się podziały nasze wspomnienia Tamtych szalonych wspaniałych lat CHORUS Where have the parties of that time gone? Where are those girls, where's all that jazz? Where are our trips down memory lane, eh? There we are back to our crazy nice days! Rodzina w kinie na drugim seansie już z nudów ziewa Tutaj Paul Anka, Stonesi, Beatlesi, Cliff Richard śpiewa While watching again the same film All my family yawns in the theatre, At home there sings Anka, Stones, Richard Cliff, The Beatles as ever. Tuż przed maturą kwitły kasztany, żyło się tak jak we śnie Gdzie te prywatki nie zapomniane, czy jeszcze pamiętasz mnie Right before finals those chestnuts blossomed, We all lived then like in the dreams, Where have the parties of that time gone? Have you been thinking 'bout me? REFREN CHORUS (trans. from Polish by Andrew Alexandre Owie) "One-way Ticket" by Neil Sedaka, 1959, covered by the Eruption, 1978 "Bilet w jedną stronę" Neila Sedaki, 1959, kawer przez "Eruption", 1978 This song will be listened to in 3333 too! Ta piosenka będzie też posłuchana w 3333 roku! *** In 1978 I was just born! W 1978 roku właśnie się urodziłem! *** In our youth we just bathed in the ocean of the talented music. Unforgettable times! W młodości po prostu kąpaliśmy się w oceanie utalentowanej muzyki. Niezapomniane chwile! *** These are the tunes of our discos! To melodie naszych dyskotek! *** This song is 61 years old. The first performer was Neil Sedaka. Yet the Eruption breathed new life into the song, rejuvenated it. Ta piosenka ma 61 lat. Pierwszym wykonawcą był Neil Sedaka. Jednak "Erupcja" tchnęła nowe życie w piosenkę, odmłodziła ją. *** It was a real life ... We wanted to live so much! We were not afraid of the future. To było prawdziwe życie ... Tak bardzo chcieliśmy żyć! Nie baliśmy się przyszłości. *** How easily she sings. Precious Wilson. Priscilla! Jak łatwo śpiewa. Precious Wilson. Priscilla! *** How beautiful, I would marry her. Jaka piękna, poślubiłbym ją. *** Nice one! I think I'm getting hard. Kruszyna, aż mi staje! *** Only over the years you start realizing that we all have a one-way ticket. Youth is to pass! Dopiero z biegiem lat zaczynasz zdawać sobie sprawę, że wszyscy mamy bilet w jedną stronę. Młodość minie! *** What a voice! Co za głos! *** See how beautiful they are! Nice to listen and see! Miracle workers! Zobaczcie, jakie one są piękne! Miło słuchać i widzieć! Cudotwórcy! *** I was 7 years old, and now at once 50! Miałem 7 lat, a teraz od razu 50! *** I am sitting and crying, 'cuz this will not happen again. They were the pioneers! Siedzę i płaczę, bo to się więcej nie powtórzy. To był czas pierwszych! *** Chocolates! Marvellous! With passion and restless fire in their eyes. Czekoladki! Cudowny! Z pasją i nieodpartym ogniem w oczach. *** An unkillable song! For all times! Śmiercioodporna piosenka! Ponadczasowa! *** Those days music was music! W tamtych czasach muzyka była muzyką! *** I'm an old fart, humans can't live so long, but I still dance to this music! Jestem starym pierdnięciem, ludzie nie mogą żyć tak długo, ale wciąż tańczę przy tej muzykie! *** Music of which almost everyone has been fond of. Immortal style, classics. Muzyka, którą lubi prawie każdy. Nieśmiertelny styl, klasyczny. *** Back then everything was beautiful and real. Wtedy wszystko było piękne i prawdziwe. *** Not a song, but a defibrillator. Nie piosenka, ale defibrylator. *** When we were students of the Slavic faculty we had got our own lyrics of the Eruption's song. I remember a line from them, kinda "The blue tattered bilet has stuck to..." ('sinij rwanyj ticket log na prowoda'), the ticket lay down on the electric wires for the commuter trains. Kiedy byliśmy studentami wydziału słowiańskiego, mieliśmy własny tekst piosenki przez "Eruption". W pewnym sensie pamiętam z nich linię: "Niebieski, postrzępiony ticket przylgnął do…" ("sinij rwanyj ticket log na prowoda"), bilet leżał na przewodzie elektrycznym do pociągów podmiejskich. FROM THE MOUTHS OF BABES Z UST NIEMOWLĄT A seven-year-old girl told a joke she had heard at school from other children: "How deceptive is the Nature!" said the hedgehog, getting off the cactus." The adults looked at each other: -What do you think is the meaning of this joke? -Well, the hedgehog thought that the cactus was also a real hedgehog. -Why did the hedgehog climb on the cactus? -He might have thought it had been a girl. -Well, and why? -I don’t know, maybe she was beautiful. -And why did the hedgehog climb on the beautiful girl? Shrugging her shoulders -Their problems, it's not our damn business. Siedmioletnia dziewczynka opowiedziała żart, który usłyszała w szkole od innych dzieci: "Jak zwodnicza jest natura!" powiedział jeż, schodząc z kaktusa". Dorośli spojrzeli na siebie: -Jak myślisz, jakie jest znaczenie tego żartu? -Cóż, jeż myślał, że kaktus to także prawdziwy jeż. -Dlaczego jeż wspiął się na kaktusa? -Mógł pomyśleć, że to była dziewczyna. -Cóż, i dlaczego? -Nie wiem, może była piękna. -A dlaczego jeż wspiął się na piękną dziewczynę? Wzruszanie ramionami -Ich problemy, a nie nasza cholerna sprawa. MISCELANIA RUSSICA With many languages, nationalities and religious beliefs, spread across 11 time zones, Russia is a complex mixture of people, ideas, problems and events. Z wieloma językami, narodowościami i wierzeniami religijnymi, rozsianymi w 11 strefach czasowych, Rosja jest złożoną mieszanką ludzi, idei, problemów i wydarzeń. *** Club Samba, 70. A fragment from the TV program "Evening Urgant" ("Vecherniy Urgant") on the Russian 1st Channel. Participators include presenter Ivan Urgant (remember "Giovanni Urganti" from the New Year show, reference below), co-presenter Dmitry Khrustalyov ("Matteo Crustaldi") and a well-known Russian stand-up comedian Yuri Stoyanov. Dmitry had been a professional ball dancer before starting his TV career. Ivan and Yuri have been the experienced amateur guitar players, Yuri is almost a professional by his skills. Club Samba, 70. Fragment programu telewizyjnego "Wieciernij Urgant" ("Wieczorny Urgant") na rosyjskim 1. kanale. Wśród uczestników są prowadząca Iwan Urgant (pamiętajcie "Giovanniego Urgantiego" z programu noworocznego, odniesienie poniżej), współprowadząca Dmitrij Chrustalow ("Matteo Crustaldi") i znany rosyjski komik Jurij Stojanow. Dmitrij był zawodowym tancerzem balowym, zanim rozpoczął karierę telewizyjną. Iwan i Jurij byli doświadczonymi gitarzystami-amatorami, Jurij jest prawie profesjonalistą dzięki swoim umiejętnościom. Urgant: Yuri Stoyanov gonna begin... Ready, steady, go! during Dmitry's dance Hands off, please, step aside, if you will! Guitar works miracles even with such a confirmed bachelor, as Dmitry Khrustalyov. Well, it was Spain, flamenco... Khrustalyov: ... paso doble... Urgant: ... I'd rather began with a slow rumba and bossa nova, if you don't mind. Khrustalyov: Come on! Stoyanov addressing dancing Dmitry: What are you doing with me, you goddam boyo! Ha-ha! Urgant thinkingly: Well, not bad, pretty good! I seem, Yuri, you and me... about dancing Dmitry... he can't stop dancing though there's no music, it must be something age-specific... Khrustalyov: Music is in my head. Stoyanov is playing the Dance of the cygnets by Piotr Tchaikovsky Urgant: Just you wait! See how his loins are starting to tremble, and it means that he is about to finish! Mit', Mitya, you should have danced like that for the traffic warders, then you could have got your driving licence back, or... Stoyanov: ... on Day of Police... Khrustalyov: I did, but all was in vain! Urgant: In vain! Of course! Simply you had had to pee on 'em before! Stoyanov: Have you ever danced for the paratroopers? Ah? Urgant: Well, Yura, let's simply start playing music again, but the winner will be that one of us, to which guitar Dmitry will at last fall down. Come on! They are playing "Tsyganochka", the famous Gipsy tune, and Dmitry is masterly dancing it. Khrustalyov while dancing: I wish I could have had got tits rather than chest to shake with them! [after the male pas he is jocularly parodying of the female ones, requiring a shoulder-and-all-what's-lower-shaking] Urgant: It's Yuri Stoyanov, Dmitry Khrustalyov who have been with you! Now we have finished, that's all. Urgant: Juri Stojanow zacznie ... Raz, dwa, trzy, start! podczas tańca Ręce precz, odsuń się, proszę! Gitara działa cuda nawet z tak zatwardziałym starym kawalerem, jak Dmitrij Chrustalow. Cóż, to była Hiszpania, flamenco ... Chrustalow: ... paso doble ... Urgant: ... Wolałbym zacząć od powolnej rumby i bossa novy, jeśli nie masz nic przeciwko. Chrustalow: Niech będzie! (Dawajcie!) Stojanow o tańce przez Dmitri'ego: Co że mną robisz, cholerny chłopcze! Cha-cha! Urgant z ocenianiem: Cóż, nieźle, całkiem dobrze! Ja, Juri, ty i ja ... do Dmitrija ... on nie może przestać tańczyć, chociaż nie ma muzyki, to musi być choroba wieku starczego... Chrustalow: Muzyka jest w mojej głowie! Stojanow gra na gitarze "Taniec małych łabędzi" przez Piotra Czaikowskiego Urgant: Poczekaj! Zobacz, jak jego lędźwie zaczynają drżeć, a to oznacza, że zaraz skończy! Mić, Micia, lepiej zatańczylby tak dla strażników drogowych, wtedy nie straciłby prawo jazdy, albo ... Stojanow: ... w Dzień Policji ... Chrustalow: Zatańczylem, ale na próżno! Urgant: Na próżno! Oczywiście! Po prostu wcześniej musiałeś odlać się na nich! Stojanow: Czy tańczyłeś dla spadochroniarzy? Nie? Urgant: Cóż, Jurek, zacznijmy znowu grać na gitarach, ale zwycięzcą będzie ten z nas, na którego muzykę Dmitry wpadnie. Dawaj! Grają "Tsyganochkę", słynną cygańską melodię, a Dmitrij po mistrzowsku ją tańczy. Chrustalow podczas tańca: Chciałbym mieć cycki, które trzęsłyby się! [po męskich krokach żartobliwie parodiuje kobiety, które powinny potrząsać ramionami i wszystkim, co jest poniżej] Urgant: Uwaga! Juri Stojanow, Dmitry Chrustalyov! Teraz skończymy, to wszystko. SALUTE, L'ARTISTE! Cześć, artysta! A humorous sketch with a mild satiric parody of a homoerotic obsession of the modern world. None of the participators belongs to a Russian gay community among artistes. Simply, actors had to play all the possible roles. It is their profession, it's an issue of their bread and even butter! Ha-ha-ha! Humorystyczna scenka z łagodną satyryczną parodią homoerotycznej obsesji współczesnego świata. Żaden z uczestników nie należy do rosyjskiej społeczności gejowskiej wśród artystów. Po prostu aktorzy są zobowiązani do odgrywania wszystkich ról. To ich zawód, to kwestia ich chleba, a nawet masła! Cha-cha-cha! The dancing role being played by Dmitry Khrustalov hints as well on the Gipsy dance and duet of Marousia Dmitriyevich and Yul Brinner in a Paris restaurant. He "stole" his dance from Maria and his bald image from Yuli. He is at once "he" and "she", but the severe glance of his steel, grey eyes gives an obvious chance to a near-future prevailing of the masculinity in his TV co-presenter's activities. Rola taneczna odgrywana przez Dmitrija Chrustalowa wskazuje również na taniec cygański Marusi Dmitrijewicz i jej duet z Jułem Brynnerem w paryskiej restauracji. "Okradł" swym tancem Marię, a łysym wizerunkem Julijego. Jest jednocześnie "on" i "ona", ale surowe spojrzenie jego stalowych, szarych oczu daje oczywistą szansę na zapanowanie w niedalekiej przyszłości męskości w rolach jego współprezentera telewizyjnego. Papageno among a pack of Papagenas! Papageno wśród stada Papagenek! Dmitry was a longstanding presenter of the by now closed TV show "Comedy Woman". He'd been an only male in the all-female show before appearance there male guest-stars like Alexandre Goodkov (Alessandro Gudini) and a pair of the walk-in actors. Dmitrij był wieloletnim prezenterem zamkniętego już programu telewizyjnego "Comedy woman" . Był też jedynym mężczyzną w tym całkowicie kobiecym show, zanim pojawili się tam gościnnie męskie gwiazdy, takie jak Aleksandr Gudkow (Alessandro Gudini) i para aktorów epizodycznych roli. In the prestigious "Evening Urgant" he had to be a well-paid "number two". It's also a fate of an actor! By the way, he is a close friend (that means not "boyfriend") of Pauline Sibagatullina. W prestiżowym "Wieczorny Urgant" musiał być dobrze opłacanym "numerem dwa" (gra słów: "robiącym kupę"), i to także jest los aktora! Każdego aktora! Nawiasem mówiąc, jest bliskim przyjacielem (to znaczy nie "chłopakiem") Poliny Sibagatullinej.
    1 punkt
  27. Polecam: 1. Pięcioksięg Wiedźmiński - Andrzej Sapkowski 2. Sezon Burz - Andrzej Sapkowski 3. Miecz Przeznaczenia - Andrzej Sapkowski 4. Ostatnie Życzenie - Andrzej Sapkowski 5. Trylogia Husycka - Andrzej Sapkowski 6. Tetralogia Pan Lodowego Ogrodu - Jarosław Grzędowicz 7. Popiół i Kurz - Jarosław Grzędowicz 8. Tetralogia Nocarz - Magdalena Kozak 9. Zbiory opowiadań o Jakubie Wędrowyczu - Andrzej Pilipiuk 10. Zbiory opowiadań Andrzeja Pilipiuka 11. Kolory Sztandarów - Tomasz Kołodziejczak 12. Opowieści o Makabrze i Koszmarze - H. P. Lovecraft 13. Droga Do Szaleństwa - H. P. Lovecraft 14. Diuna tom pierwszy - Frank Herbert Zdecydowanie odradzam przeczytanie tych dwóch książek, ze względu na to, że są niewyobrażalnie wręcz nudne i słabe i szkoda poprostu na nie czasu: 1. Proces - Franz Kafka 2. Jądro Ciemności - Joseph Conrad
    1 punkt
  28. Poeta jest autoterapeutąa terapeuta niech zna poezję życia
    1 punkt
  29. Przyjemne spojrzenie na łono natury. Corival, pomijam całkowicie ostatnią strofkę, sorry.. :) Pozdrawiam. ps. ostatni wers w I- szej i II- giej, wolałabym bez inwersji.
    1 punkt
  30. @pokojnaodwrot Nieźle oddane napięcie, ale też groźna uroda ognia. Pozdrawiam :)
    1 punkt
  31. Bardzo dobry wiersz i temat ciekawy, ale na samym końcu stanąłem jak Tusk „w rozkroku” ;)))) Chyba przekombinowałeś Sylwestrze na końcu i wypadłem z tak dobrze kręcącej się karuzeli. A nie prościej byłoby o jedną sylabę mniej w dwóch ostatnich wersach? Wcale nie zaburzy rytmu, przeciwnie ten skrót jeszcze ładniej podkreśli puentę. Pozdrawiam. nikt się tym dzisiaj nie martwi że po nas tu nie zostanie ślad odciśnięty w lawie ni na kamieniu kamień
    1 punkt
  32. @OloBolo Kusicielka z tej Basi, ale trzeba przyznać zdolna i konsekwentna. Dopięła swego. Zgrabnie opisane. Pozdrawiam :)
    1 punkt
  33. @siachna Skoro tak dusi i dręczy, to może racjonalnie byłoby go zdjąć jednak... przynajmniej na jakiś czas, aż się wygładzi... :) Pozdrawiam :)
    1 punkt
  34. Intensywna czerwień kłuje chłonące oczy. Krew kaktusa razi dyskretną maleńkością. Pazerne zamorskie dłonie, czerpią zachłannie czerwień latynoską: koszenilę.
    1 punkt
  35. Jesteśmy niczym bogowie :)))))))))))))) Pozornie przekornie do treści wiersza, tak naprawdę uważam, że każdy z nas jest ważny i to w skali wszechświata, a nie tylko w egoistycznej samocenie lub w najbliższym kręgu rodzinnym. To raczej współczesna tzw. kultura próbuje nas konsekwentnie w tę nicość wbijać. Tak właściwie, to o tym miał być ten wiersz. Również pozdrawiam Jednak? Pozdrawiam :)
    1 punkt
  36. Na peryferiach miasta w ulicę Turystyczną wszedłem, tam olbrzymi obóz zagłady dla zwierząt był usytuowany. Jako, że ulica wylotową była z miasta, toteż i ruch na niej był wielki, ale transportów zesłańców dla pożywienia ludzkich bestii było nie sposób nie zauważyć. Właśnie niczym na wycieczkę nadjeżdżała śmierdząca dostawa ptactwa, te zoczywszy mój pilnie wlepiony wzrok, chórem zakrzyknęły; człowiecze puchu marny, za nami się wstaw, wszak my gęsi, choć nie ludzie, jednak swój język też mamy. Transport odjechał, ale nadjeżdżała wypełniona krowią tłuszczą ciężarówka, te porykiwały szczęśliwie; wreszcie z tego obozu koncentracyjnego na wczasy wiozą nas, więc będziemy przechadzać się zieloną doliną i zła się nie ulękniemy. Nadjechał też z wieprzami ładunek, te darły się w niebogłosy; człowieku, ratuj, niech nam okażą miłosierdzie, Boże odsuń od nas tę czarę goryczy, przecież my nie Żydzi, dlaczego chcą naszej eksterminacji? I czemuż to rabini, mułłowie, i księża nie uświadamiają was, iż jedząc nas, winni zbrodni jesteście z katami pospołu. Jeszcze kury przejechały koło mnie; na weekend, na weekend jadziem, wydzierały się i nastała cisza martwa. Bo któż zastanowić się raczy nad życiem bezbronnych, gdy w głowie mu udźce, golonki, serdelki, udka, befsztyki i steki. Co prawda od dawien dawna bezmyślność na zabijanie trwa i nie zmieniły inteligencji wieki. Jak pięknym kwieciem ciernisty oset się otacza, lśni purpurą i kolorami biskupimi, a czy on może wam dobry owoc dać, ale wy nie te szanujecie drzewo, które może smaczny owoc dać i sprawę z sensu pisanych słów sobie zdać. 8 maja 2017
    1 punkt
  37. Elektroniczna waga, wynalazek dobry. Precyzyjnie ciężar wszystkiego odmierzy. Niedawną jest zdobyczą, starożytnym nieznaną, zmysł obserwacji docenić przodków jednak trzeba. Przyroda źródłem tak dokładnej miary może być? Owszem, sama pokazała. Śródziemnomorskie drzewo duże strąki rodzi, w nich nasiona: jeden rozmiar, masa. Idealny miernik: dwieście miligramów, Współcześnie zarządza w jubilerskim świecie, grecki keration, karatem nazwany.
    1 punkt
  38. @ZAKARION oczywiście że nie. Nigdy nie ośmieszałem osoby publicznie i nie zamierzam tego robić. Jak to przysłowie pewne mówi: karma wraca. Albo inne: Jeśli ktoś mówi o tobie źle to zawsze mów o nim dobrze, bo celem nie jest się zniżaniem do poziomu osoby która cię obraża lecz bycia ponad nią.
    1 punkt
  39. ;) dzięki. Również zdrówka
    1 punkt
  40. W Ameryce mieliby kolejnego pupilka.? Co by było gdyby krowy zamiast muczeć mruczały?
    1 punkt
  41. ŚMIERĆ jest Bogiem!Bogiem co nie zna litościTo Ona nas trzyma przy życiuTo Ona nam życie odbieraGdy chce wzbudza w nas strachGdy chce szacunek dla SiebiePotrafi go w nas wzbudzićOd stóp do glów wtedyJesteśmy go pełni dla NiejI tylko modlimy się do NiejBłagając usilnieAbyChoć stale jest tuż obokZa rękę nas nie złapała...
    1 punkt
  42. Fajnie jest poczytać coś oryginalnego.
    1 punkt
  43. @OloBolo Taki fetyszyzm z przymrużeniem oka;) pozdrawiam
    1 punkt
  44. gimnastyka ejże mistyka kaski niechaj styka fortel daje fotel szumi wiosenny jesion taras brzmi nieraz okiennica mówi wiatr art myśli fart phone oknem Internetu czmycha łąką czeremcha wąż dobry mąż ziemia jest nieziemska płacz łka acz wyobraźnia tka jaźnią pen jedzie kartką Kindle odkłada strony lajki Majki wpadają Będziemy jeszcze bliżej :O
    1 punkt
  45. Lidio Mario C... dłuuugie, czas mnie goni.. muszę zrezygnować.... któregoś dnia przystanę u Ciebie. Dodam tylko, że czytałam niejedno Twoje pisanie.. jest co poczytać.. ale na formę prawie zawsze mi się kwaśna mina robiła.. :)
    1 punkt
  46. morze tak ciche tylko myśli szumią w martwym sezonie nie ma kolorowych plaż kurort nie pachnie rybą nie krzyczy turystami tylko mewy przesiadują na moich słowach rozdziobując porywisty wiatr w tle krajobraz zrywa się do lotu pytasz o wczorajsze zdjęcia wydobywam je z muszli w milionach pikseli
    1 punkt
  47. Jak zobaczyłem zamilkłem. Gdy usłyszałem zamilkłem. Jak przeczytałem zamilkłem. Wprost, bezpośrednio i całkowicie cynicznie zbyłem milczeniem. Milczenie wydaje mi się czymś w sam raz i czymś najwłaściwszym. Ci którzy gadają – robią tak, bo muszą, gdyż najchętniej by zamilkli. Ci co piszą nie umieją nie pisać i stąd właśnie nie milczą. W dzisiejszych czasach czasem miewam wrażenie, że nie milczą tylko ci, którzy mają w tym ważny interes. Kiedyś płacili nam za milczenie, dziś milczenie jest bezcenne. Powiedzenie, że milczenie jest złotem już dawno się zdewaluowało, bowiem wiem, że teraz milczenie jest koniecznością. Mój przyjaciel, moja znajoma i osoby z rodziny stają się z dnia na dzień milczkami. Albo – jak kto woli – mrukami. Jeśli niniejszym trochę zbyt przesadnie i dosadnie stwierdzam, że milczę jak grób, co jest pewną nadinterpretacją faktów, to z całą pewnością można powiedzieć, że milknę i nie będzie w tym żadnej przesady. Co i rusz gryzę się w język i aż niespotykane, że go jeszcze nie odgryzłem. Zresztą zmagając się ze słowem pisanym widzę jak na dłoni, że języka i tak nie potrafię rozgryźć. Każda nasza próba, aby to uczynić zaczyna mienić się w tych czasach brawurą, odwagą, a nawet heroizmem. Muszę wyznać, że gdy spotykam obcą mi osobę mam przede wszystkim ogromną nadzieję, że ta się nie odezwie i nic nie powie. Znak czasów. Wiemy tutaj swoje i dlatego milczymy właśnie im na przekór. Bardzo proszę o jedno, a mianowicie o to, by nie mylić mojej postawy z milczącą akceptacją. I tylko czasem bywam nieźle zaskoczony, widząc i słysząc wszystkich tych, którzy tutaj nie milczą. Jak oni to robią? Jak to się udaje? Czy w ogóle można nie milczeć?
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...