Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 20.10.2020 w Odpowiedzi

  1. Stara baba taka stara jak ja mieszka w starym domu ma starego kota psa stare lustro w którym już się nie przegląda filiżankę bez ucha starszą od niej stare wspomnienia których nikt nie słucha pożółkłe listy schowane na dnie szuflady stare kapelusze którymi straszy szpaki w sadzie i młode serce którym kocha swój stary świat .
    13 punktów
  2. od czasu do czasu przelewam ciszę i wracam na ścieżki zastawione parawanem jesieni gdzie nawet najwątlejszy motyl odradza się kreśląc czułkami przymgloną postać w takiej chwili obmyślam list którego nigdy nie wyślę adresat odszedł w nieznanym kierunku a może bywa obok i zagarnia ślady które zostawiam na prostokącie ziemi chciałabym częściej październik 2020
    9 punktów
  3. o nadziei mam jej świeżość we włosach w uszach drży złoty szelest senny pomruk korzeni - "to nie śmierć" .
    7 punktów
  4. jesteś mrówką w mrowisku no może kilka poziomów wyżej ale niewiele przecież to zmienia ciągle równie daleko do minus i plus nieskończoności wyuczonymi algorytmami w szkole życia próbujesz mierzyć wszechświat gdybym wiedział więcej byłbym bardziej może zaślepiony w swojej tępocie a tak łowiąc twój zapach podążam za tobą wydeptaną mrówczą ścieżką nigdy nie lekceważ nieprzyjaciół swoich często czekają na twoje potknięcie a nasza wspólna droga jest tylko jedna i zawsze prowadzi do końca
    5 punktów
  5. Wiersze nie mogą zasłonić życia, choćby mówiły prawdę inaczej, choćby nuciły muzykę z wiatrem, kusiły śmiechem lub rzewnym płaczem. Muszą znać miejsce, tuż obok ciszy, przed własnym ego czasem się schować, bo przecież często, większą jest sztuką, w prozie odnaleźć najprostsze słowa.
    5 punktów
  6. nie znam się na datach rocznicach pamięć też już nie ta drapię się po głowie coś mi świta kiedyś na Woli był kilkudniowy wirus organizmowy SS-MAN 01 nie patrzył czy zdrowy stary czy młody kobieta czy dziecko stawiał równo strzelał równo bez wyjątku eliminował szybko i tylko kul mu było szkoda tyle naboi na marne na szczęście zmutował i poszedł po rozum do głowy z pomocą przyszedł mu gaz bojowy ach jak pięknie tanio przyszło mu eksterminować nie bój się wirusa znasz go od podszewki
    4 punkty
  7. drzewa jeszcze oddychają upiększają sobą dzień barwnym liściem jeszcze przemawiają nieśpieszno im do snu ciągle uśmiechnięte widzą to co my są jak poezja drzewa to sama radość w nich niejedno dobro się tli
    4 punkty
  8. Mówię to szeptem i piszę w ciszy lecz mam nadzieję, że mnie usłyszy ten, kto w tej chwili żyje swobodą nad Czarną Hańczą, w związku z pogodą ślę ostrzeżenie, aura się zmienia a wędkarzowi nie bez znaczenia czy w danej chwili prószy czy pada wędkarzu oto zbawienna rada. Weź parasolkę i wdziej fufajkę jeżeli palisz to zabierz fajkę w termosie kawę, dwie butle wody i niezależnie już od pogody trzy flaszki wódki, bowiem wypada wychylić brudzia, gdy masz sąsiada na stanowisku tuż obok twego drżącego z zimna, wyposzczonego, który od wczoraj moczy robaki a stan połowu jest byle, jaki no i koniecznie miej to na względzie za naście godzin to samo będzie działo się z tobą i może inny zjawi się wędkarz jak ty uczynny przywiezie z sobą nowe zapasy trzy flaszki wódki, pęto kiełbasy znów się zadzierzgnie znajomość nowa i jak to mówią słowo do słowa być może dzięki temu wierszowi choć nic nie bierze jednak się łowi nowych przyjaciół, nowych kompanów bo choć nie znałeś wcześniej tych panów to połączyła was pasja taka mocz i zalewaj wspólnie robaka.
    3 punkty
  9. tak jak jesienne miłości silne muszą być odporne na chłód, ulewę, wyjący wiatr mają wolę trwać i trwać i wciąż kwitną póki ich nie zetnie czarny pan letnie? cóż, urocze, piękne, ale tylko letnie...
    2 punkty
  10. kiedy zetną płaczące wierzby które prześladują mnie w snach a czasem na jawie kiedy zniknie gryzące uczucie pustki i spotkamy się znów na kartach nowej powieści non-fiction na której stronie zobaczysz mnie a który rozdział wytnie redaktor powiedz lub napisz gdy tak ci wygodnie w starym fotelu z dębowych desek na wytartej podłodze nie kupuj więcej poduszek lepiej podaj mi rękę i ucieknijmy do pasażu nowej rzeczywistości
    2 punkty
  11. Leopold z Lęborka lubił lenistwo, więc biernie przeleżał swoje dzieciństwo. Hm, przebujał raczej, ten niemrawy flaczek. Bujając się szedł nawet w towarzystwo. ___ 20 października obchodzimy Międzynarodowy Dzien Leniwca
    2 punkty
  12. Życie pędzi wciąż do przodu wokół tyle spraw się dzieje raz jest plastrem słodkim miodu to znów gorycz w sercu sieje Nie ulegaj złudnym chwilom idź za głosem serca swego przecież one szybko miną później pustka dnia każdego Miej otwarte zawsze serce nigdy nie stroń od człowieka ucz się kochać coraz więcej życie krótkie czas ucieka
    2 punkty
  13. i o te hafty ciągle zabiegam kolorów szukam choć wokół szaro na szczęście jesień po lecie przyszła oplata myśli motylobraniem taki to czas by wspomnienia rozlać zapleść je w ciszę napić się kawy albo najlepiej album rozłożyć poskładać myśli między stronami Henryku Jacku ... urocze komentarze... :) dziękuję za nie. Panie Ropuchu .. wracaj, wracaj... :) Pozdrawiam 'trójeczkę'.
    2 punkty
  14. Nie wiem co się dzieje. Niestety my to już stare dzieje. Lecz poznałam kogoś nowego, Równie młodego i przystojnego. Uśmiecha się do mnie, tak mocno rumieni. Ja również poczułam już smak czerwieni. Czerwieni myśli i kwiatów, Czerwieni spojrzeń i znaków, Czerwieni twoich ust. I choć nie poczuję już twych pocałunków, Gorzkich, niesmacznych trunków, To cieszę się niezmiernie, Że poznałam kogoś nowego Równie młodego i przystojnego. 131018
    2 punkty
  15. Nie za dużo, nie za mało, dokłanie w sam raz. Temat może nie odkrywczy, ale bardzo sprawnie poprowadzony, płynnie się czyta, bez potknięć, więc pochłonąłem go z przyjemnością. Pozdrawiam
    2 punkty
  16. dniem pełga pręży wije nocą ogniem przejmuje sięgasz po mnie w drżeniach bierzesz do końca po łzy rozkoszy skrzę się tobą wykradamy rąbek baśni na ranach blizny w bilznach skrzydła
    1 punkt
  17. Poleciał w kosmos Polak jąkała i chociaż krzywda mu się nie stała nie pobył długo na srebrnym globie bo wyobraźcie tę scenkę sobie. Z tej misji musiał składać meldunki a on przemycił dość mocne trunki i na księżycu się nimi raczył a po pijaku strasznie sobaczył. Do tego jeszcze się bardziej jąkał do mikrofonu ja, ja, wciąż bąkał na ziemi popłoch oraz panika kto mu w kosmosie jaja dotyka. Cóż było robić zwołano radę naczelny stwierdził - po niego jadę wsiadł do rakiety silnik odpalił i wystartował i się oddalił. Gdy wylądował pijaczek drzemie więc go pod pachę i wio na ziemię wylądowali powrót udany kosmonauta już przekazany. Na wytrzeźwiałkę i do lekarza bo mu jąkanie wciąż się powtarza raz bardzo głośne raz anemiczne to jednak ja, ja, jaja kosmiczne.
    1 punkt
  18. Z premedytacją rozgniatasz krokusy Nocnych historii, które wcale nie dziwią Też mnie ktoś gonił, też z czegoś spadłam, też nie widziałam sensu przez chwilę Stół i tabaka, karciana dwójka Jak to rozegrać? Nie mam pojęcia. Świat dał nam szaty, cięciwy, zaklęcia, mocne kajdany, podróże z sójką ... Jak tu wybierać? Co da nam senność? Spokojną błogą, bo chleb i rześka przyszłość Jak tu osądzać? Jak tu rozstrzygać? Gdy niesprawiedliwość ma niezawisłość ...? Idę. Ulice. Kręte. Po prostu. Gdzieś znaleźć muszę zalążek czasu, co będzie dla mnie i nie przeminie, co da mi rzemyk z nieba atłasu i złoty rożek - z bogactwem chwili Nie, nie unikam pustości skwerów, kiedy zmęczenia toną w pościelach Gdzieś tam Hiszpania, gdzieś - Kostaryka Zarys sylwetki, co onieśmiela ... ... Widziałam Boga już kilka razy We mgle, w kapturze, na dzikim koniu Myślałam sobie: ''ten mnie wyminie'' A On się rozsiadł, mówi: ''chcę domu'' Oj, to nie u mnie. Mnie eksmitują. Braki w rachunkach, podaniach, stażu Zawsze nieznane telefony W porze, gdy zwykle medytuję: ''Gdzie znajdę Boga?,'' ''Czy jest konieczny?,'' ''Czy winien być ucieleśniony?'' .... Dzwoni, przerywa, że pora seksu, że dziś nie rurki, bo lepsze dzwony Ten mój ... Mefisto - odziany w skóry, tiule, lateksy, dziwne pompony Pcham się na wybieg ... Wściekła jak osa Widzę, że dzień dziś bez bałałajki Zgniatam przylaszczkę O! Ktoś mnie goni! Czy aby człowiek? Nie jest z tej bajki ...
    1 punkt
  19. Wszyscy umieramy Najpierw zapada wzrok Potem laską się wspieramy Wszyscy umieramy Wszyscy odchodzimy Od małych zaręczyn Od najpierwszej zimy Wszyscy odchodzimy Wszystkich nas przeczeka Nieuchronny czas Na imię mu jest Rzeka Na imię jest mu Los To tak niedługo trwa Lecz w śnie go nie uciągniesz Jak umoczone drwa W smole krzyczące w ogniu
    1 punkt
  20. @KQ.normalonosc kto wie :-) ten "dogłębnie" rozumie.....
    1 punkt
  21. Fajne :) Nie powinno być 'Bujając się szedł nawet w towarzystwo' ?
    1 punkt
  22. 1. Srokates puenty zabiera podkrada myśli gdy dziób otwiera polotem błyszczy nie - swoim 2. Karterozjusz częstochowski Nie myślę, więc biję. Biję, a więc żyję. 3. Fraszka chyba Nietzschego (sobie) Bardzo pewny swego, zaglądał pod spódnice. Lecz raz: "Zara...! Zara...!" - tako jedna rzecze. Musiał odejść z nietzschem. 4. WaKant Gdy stracił pracę, poszedł na swoje. Odtąd mu niebo runęło na głowę, a prawo zawiodło ("Przez sędzie głupie!") Więc prawo moralne ma od - tąd. W... ...niebie.
    1 punkt
  23. /Splotła bym/ => splotłabym /zatopiła bym się/ => zatopiłabym się A co do cytowanego fragmentu... Trochę nie zgadzają Misię czasy ? A bardzo - nie zgadza Misię przesłanie (o ile dobrze je odczytuję), czyli uzależnienie poczucia sensu PLki od obiektu "drapieżnej bliskości"... Pozdrawiam serdecznie ☺️
    1 punkt
  24. @Lidia Maria Concertina Dziękuję za miłe słowa i pozdrowienia odwzajemniam! :) @Pan Ropuch Podobną precyzję słowa odnajduję w Twoim komentarzu :) Bardzo mnie ucieszył - dziękuję! @Nata_Kruk Bardzo się cieszę z Twojego "wzmocnienia" i pozdrawiam Cię serdecznie :) @opal Widzę, że Ty też to słyszysz, i że sprawia Ci to radość :) Dziękuję i pozdrawiam! @Dag Uwielbiam to jesienne złoto, również w wierszach :) Dziękuję Ci za pochwałę i pozdrawiam :) @Gathas Miło mi i dziękuję :)
    1 punkt
  25. mamy bardzo dziwne czasy władza wszystko ogranicza chciałbyś się spokojnie napić lecz zabrania polityka jak wieczorem z pracy wrócisz idziesz zrobić małe piwo zdążysz tylko je zamówić barman powie - bardzo przykro mamy nowe obostrzenia siedź Pan w domu jest pandemia na siłownię chcesz się wybrać ciągle siedzisz plecy bolą dla kondycji dobra przystań przecież masz kręgosłup chory zdrowo trochę się poruszać powyciskać litry potu pozbyć się opony z brzucha na drzwiach napis cię wyrzuca mamy nowe obostrzenia ćwicz Pan w domu jest pandemia emerytom też niewiele dają nowe covid prawa mało miejsca już w kościele ksiądz narzeka cienka taca a gdy wiozą ich na OJOM też nadziei nie zobaczą ratownicy nie pomogą nie dla zgredów respirator przecież nowe obostrzenia zdychaj w domu jest pandemia cóż masz robić w kiepskich czasach gdy niewiele możesz zrobić słuchać piękne arie Bacha czy się napić dla osłody ja wybieram wariant drugi nie potrzebne tutaj maski zdrowie wszystkich co na forum rozchodniaczek i Grabowski mamy nowe obostrzenia pij pan w domu jest pandemia https://www.youtube.com/watch?v=207x6jJTED4
    1 punkt
  26. KIWACZEK, GDY DORÓSŁ Poem "Cheburashka's song" by Edward Uspensky being recited by actor Sergei Dolzhenok as a poem or a play. "Pieśń Czeburaszeka" autorstwa Eduarda Uspieńskiego jest recytowana przez aktora i lektora Siergieja Dołżenka jako wiersz lub przedstawienie teatralne. Once I was an eccentric And nameless, non-generic Plaything that nobody Would've bought in a toy store. Now I am Cheburashka! And not only in Russia Its foreleg gives me every single mutt. I was not lucky firstly I was then so lonesome That even for my birthdays I could invite no one. Now I’ve a friend called Ghena He’s popular, and never One doubts that it’s the world’s best Crocodile. Kiedyś byłem dziwacznе I bezimienne, nietypowe Coś, czego nikt nie Kupiłby w sklepie z zabawkami. Teraz jestem Kiwaczkem (Cheburaszkem) ! I każdy kundel, kiedy spotkamy się, Natychmiast daje mi przednią łapę. Po pierwsze nie miałem szczęścia. Byłem wtedy taki samotny, Że nawet na moje urodziny Nie mogłem nikogo zaprosić. Teraz mam przyjaciela po imieniu Giena. Jest popularny i nikt nie wątpi, że jest to najlepszy krokodyl na świecie. None would ever expect that this naive children’s song could be reconsidered as a soliloquy. But it really turned out to be a success story and vainglory of a newly-rich and parvenu. He has achieved much, `suddenly all his troubles seemed so faraway`, so why not to tell about his yesterday he believes in no more just to feel even better, to enjoy the glorious present. It’s a social portrait rather than a mere satire. The person, that social type is recognizable. It’s a kind of 'Il ragazzo della via Gluck' ('A Guy from Via Gluck`) (Glueck literally means `happiness` in German). He’s got a high social position, always sunny in his door, moreover his money makes the world go round, but the shadows of the past make themselves felt despite all that jazz and connections with the omnipotent oligarch called simply Ghena (Sh-sh! Don’t mention the name of that tycoon in vain!) Then, if Ghena is a BIG NAME, but still a name, CHEBURASHKA, the former nickname, is becoming a symbol, a sign of acquiring a social status right before our eyes and ears! Like artist Waldemar Kazak the actor transformed the hero of the classical children’s literature into a modern adult character, one of the heroes-antiheroes (depending on a view-point) of our time. Nikt nie spodziewałby się, że tekst tej naiwnej dziecięcej piosenki może zostać ponownie przemyślany jako monolog. Ale naprawdę okazało się, że jest to historia sukcesu i próżność nowo-bogatego parvenu. Osiągnął wiele, że`suddenly all his troubles seemed so faraway`, więc dlaczego nie opowiedzieć o swoim wczorajszym, bo nie wierzy już w niego, by poczuć się jeszcze lepiej i cieszyć się chwalebną teraźniejszością. To raczej portret społeczny niż zwykła satyra. Jego osoba, jej typ społeczny, jest rozpoznawalna. To rodzaj 'Il ragazzo della via Gluck' ("Faceta z Via Glueck") (po niemiecku Glueck dosłownie oznacza "szczęście"). Ma wysoką pozycję społeczną, 'always sunny in his door', ponadto jego 'money makes the world go round', ale 'shadows of the past' dają o sobie znać pomimo 'all that jazz' . On powiązań z wszechpotężnym oligarchą zwanym po prostu Giena (Sz-sz! Nie mów tego imienia nadaremno)! W takim razie, jeśli Giena jest WIELKIM IMIENIEM, ale wciąż jest imieniem, to CZEBURASZKA, dawny pseudonim, staje się symbolem, znakiem uzyskania statusu społecznego na naszych oczach! Podobnie jak malarz Waldemar Kazak, aktor przekształcił bohatera klasycznej literatury dziecięcej w nowoczesną postać dorosłą, jednego z bohaterów-antybohaterów (w zależności od punktu widzenia) naszych czasów. Is it really Cheburashka or Chubacabra?! Thriller?! Czy to naprawdę Cheburaszek, czy Chubacabraszek? Dreszczowiec?! By Andrei Kuznetsov Here`s Cheburashka A beast from overseas Who says bêtise. Body of a bear, Face of a cat. Covered with hair. It's fed on turnips and raspberries. Dames caught him In the Neglinnaya masterly. <2003> Andrzej Kuzniecow A wot Czeburaszka. Zwer' cmutarakanski. Rieći basurmanskiej. Ciełom wiedmied', Licom koszka. Pokryt szersciju. Pitajeca riepoj da malinoj. Izłowlen babami Na riećkie Neglinnoj. <2003> Przez Andrzeja Kuzniecowego Oto Czeburaszеk (Kiwaczek). Bestia zza morza. Mówi po bisurmańsku. Cialo niedźwiedźa. Twarz kota. Ma własną skórę. Żywi się rzepą i malinami. Złapany przez kobiety Na rzece Nieglinnaja. <2003> Neglinnaya is a river that flowed in Moscow in the Petrovian epoch. Neglinnaja to rzeka, która płynęła w Moskwie w epoce Petrowskiej. Body print and its caption are a jocular parody of a Russian brightly-coloured print in a primitivistic style. Such pictures were especially popular in the 18-19 c. among the common people as they were cheap. The parody character of the quasi-folklore print is being stressed by a choice of its hero and imitation of the speech of the puppet shows at the fair grounds in Old Russia. Nadruk na ciele i jego podpis to żartobliwa parodia rosyjskiego nadruku w jaskrawych kolorach w prymitywistycznym stylu. Takie obrazy szczególnie popularne w XVIII-XIX w. wśród zwykłych ludzi, ponieważ były tanie. Parodia quasi-folklorystycznej grafiki jest podkreślona wybórem jej bohatera i naśladowania przemówienia lalek na targach w starożytnej Rosji. Crocodile Ghena: `To think that you, Cheburashka, should grow into such a hot chick!`Krokodyl Giena: 'Kto by pomyślał, że Ty, Czeburaszek, wyrośniesz na zajebistą laskę!' (Rysunek przez M. A. Rijazanowego) Krokodił Giena: Kto by mog podumać, szto iz ciebia, Cieburaszka, wyrasciec takaja potriasnaja ciołka? (Risunok M. A. Rijazanowa)
    1 punkt
  27. Tomasz... trudność w czytaniu Twoich wierszy, dla mnie przynajmniej, polega na tym, że nazbyt często, muszę coś sprawdzać, na co nie mam czasu. Niestety moja wiedza raczej odbiega daleko od Twojej. Wiersz powyżej, to.. chcesz, czy nie... zawiera, jak dla mnie, odniesienia do współczesności i nawet jeśli osadziłeś treść, posiłkując się postaciami z mitologii, z której nigdy nie byłam dobra, można odnaleźć sporo analogii... Chyba nic mądrzejszego już nie dopiszę. Ode mnie duży plus. Pozdrawiam.
    1 punkt
  28. @[email protected] Grzegorzu, Bywa różnie, ja w rodzinie znam matkę, która odcięła się zupełnie od swoich dzieci i zajęła się wyłącznie sobą, swoją praca i wciąż nowymi facetami. Czy takiej matce należy się miłość i szacunek, wątpię, bo to zaskarbia się codzienną pracą, oddaniem i miłością. Jak tego nie ma, nic nie zostaje. Jeśli takich doświadczeń nie masz, nie znaczy, że nie mają ich inni.
    1 punkt
  29. Dziękuję i pozdrawiam :)
    1 punkt
  30. Fajny, pozytywny wiersz - wiek to tylko cyfry - tak trzymać - pozdrawiam serdecznie. :)
    1 punkt
  31. lubię drzewa tęcze i wiatr oraz smak miłości do życie się uśmiechać uczciwie z nim grać lubię marzenia i chmury ba nawet bliskość i dal rozmawiać z duszą cienia się nie bać lubię myślą innych okradać że smutku i łez - dotykać gwiazd oraz poranno wieczorowe mgły lubię to wszystko owszem ale nie zawsze lubienie wychodzi bo czasem trudne jest
    1 punkt
  32. gęgam kwacząc bo gadam z kaczkami a cała reszta gęsiną pod stopami schowałam się w kokonie by tam prowadzić konwersację kwaczę narrację a one miarowo kluczem z ptasiego rygoru na swych małych chwiejnych nóżkach przydreptują ochoczo a ja im słowo jak chleb rzucę i wtulę się w wilgotną ścianę piwniczki słyszę ciszę kwakanie z oddali z impetem wdziera się w nasz dialog gęganie kwakanie przestało być już oczywiste
    1 punkt
  33. @ais Stanąłem na głowie i przeczytałem, a za życzenia serdecznie dziękuję i odwzajemniam się niemniej gorącymi. Wszystkiego dobrego, załóż proszę maseczkę.
    1 punkt
  34. Sio uciekaj nie męcz wreszcie wyjdź z mej głowy przecież wiesz że z tobą się nie prześpię czemu tak uparcie w mojej korze wijesz rozczochrane coraz bardziej fantastyczne wizje diablica paskuda czarownica szelma mimo wielu imion ty pasujesz jedna nie uśmiechaj mi się nie patrz na mnie wcale nie ulegnę tobie twardym jest jak kamień patrz przecież nie chciałem ty się ze mnie chichrasz "niby taki twardy a poległ mężczyzna"
    1 punkt
  35. "pożółkłe listy schowane na dnie szuflady" to frazy stare starsze od baby ;)...reszta się mi podoba Pozdrawiam :)
    1 punkt
  36. najważniejsze to mieć młode serce, pozdrawiam.
    1 punkt
  37. tak proszę nie pisz nie maluj nie śpiewaj nieprawdziwe
    1 punkt
  38. Zawiedziona codziennością wyruszyłam w długą podróż. Za namową przyjaciela spakowałam ją ze sobą. Jesienne miasto uwiło się w złoto i czerwień. Gorące barwy rozgrzały uczucie, a ona pozostała Tobą. Połacie wyżynne wyniosły nas w górę. Powrót na ziemię nużący - ona niezmieniona drogą. Spokojne jezioro utuliło zmęczenie lecz wiatr rozpętał wichurę. Podmuch zabrał nadzieję jak pędzącą chmurę. Czy powinnam ją gonić?
    1 punkt
  39. @[email protected] Grzesiu, koty pochowane za literkami :] @Gathas @TakitamWpis @[email protected] Dziękuję Wam serdecznie Mości Panowie
    1 punkt
  40. Gdybym ja był reżyserem, który ma prześmiewczą duszę zrobiłbym kontynuację lecz skąd na to brać fundusze żona nie da na to centa z zaskórniaków konto mikre a tu trzeba mieć kosmiczne jaja, forsę oraz ikrę. Pozdrawiam
    1 punkt
  41. Ktoś już kiedyś to powiedział nasze życie to kabaret kto nie powiem, bo sam nie wiem lecz z pewnością nie Margaret Thather także nią nie była wiem ze źródła, że nie chciała gdyby jednak to by zaraz prasa o tym napisała. Pozdrawiam
    1 punkt
  42. Bardzo dobry wiersz o tym co nieuchronne, próbowałem o podobnej tematyce (upływ czasu) w ubiegłym roku napisać :) Pozwól że przytoczę Pytania bez odpowiedzi Miłość - ta wielka - tak naprawdę jest aktem okrutnym... od dnia gdy pokochasz - tak mocno - do kości, zaczyna się bezlitosne odliczanie - od teraz do nieuniknionego kresu przedwiecznej miłości. Płowieją, bledną i żółkną liście kartek kolejnych kalendarzy wyrok już zapadł - Ty tylko możesz prosić najwyższego o odroczenie wyroku - tego co nieuchronnie się wydarzy. Zegar molestuje Twoje zmysły tik tak tik tak tik tak tik tak tik tak robi wszystko, by złudzenia Twoje prysły tik tak tik tak tik tak tik tak tik tak wieczorną burzą, świergotem ptaków, kłosami zboża konwalii bielą, deszczu kałużą, bryzą znad morza gwiazdą polarną gdy czasem błyska na letnim niebie pamiętać każe na górskiej turni, między smrekami rdzawo złociście, od lat bez końca obficie sypie jak jesień liście blade, spłowiałe, pożółkłe wiekiem kalendarze Czy czas przechytrzyć komuś się uda? a może gdyby nasypać piasku w zegar wieczności pomiędzy tryby? chyba się nie da kolei losu tak sobie zmienić - czym - gdy kochanej osoby zbraknie - pustkę wypełnić...? Edytowane 4 maja 2019
    1 punkt
  43. Rytmiczny ośmiozgłoskowiec z rymem i mądrą konkluzją. Pozdrawiam.
    1 punkt
  44. @Silver Miejmy nadzieję Bez komentarza. Ty wiesz. Pozdrawiam
    1 punkt
  45. @tomass77 Wizja śmierci przebogata jaką drogą zejść ze świata w jakim stylu, w jakiej formie wedle planu, w jakiej normie każdy sobie sam ustali gdy będziemy umierali. Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
    1 punkt
  46. Innego Boga i innego porządku potrzebuje świat PL-ki. A jeśli "boga" nie ma i sami musimy sie rządzić w przedszkolu? bb
    1 punkt
  47. im jesień piękniejsze ma barwy a słońce je złoci stokrotniej tym mocniej myśl duszę uwiera że jestem tu tylko przechodniem
    1 punkt
  48. Świetny! Jak szybko i niezauważalnie zanurza w "Jego głębię" (mnie też).., kilkoma prostymi słowami :) Pozdrawiam.
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...