Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 09.10.2020 w Odpowiedzi
-
dedykuję Jackowi za inspirację A jeśli troska, albo cierpienie, zechce tuż obok mnie kroczyć, jaką odpowiedź będziesz miał kiedy z lękiem popatrzę ci w oczy? A jeśli pustka zatańczy w ścianach, by odbić się wspomnień echem, zdołasz gwar dawny ciepłem wypełnić, przegonisz smutki uśmiechem? A jeśli serce bardziej ostygnie, gdy o nas upomni się zima, będziesz próbował wyprzedzić chłody, by mnie przy sobie zatrzymać?8 punktów
-
tuż pod mostkiem między żebrami zrobiłam miejsce często pada kiedy po raz pierwszy szłam do nieba z jednym butem w kieszeni też padało dzisiaj łapię słońce i myślę nie nie myślę łapię słońce 0610205 punktów
-
dedykuję Lenie za inspirację spróbujmy się w sobie zakochać najlepiej od dzisiaj od zaraz choć latek ciut więcej niż kopa i ogień już żył nie rozpala nie będzie to miłość ognista lecz ciepła jak miękki aksamit jesienna rozkwitła na liściach uwiedzie ukoi omami spokojna radosna i cicha nie stłamsi jej nadmiar wyrazów spojrzeniem którego nie słychać najgłębsze uczucia wyrazi najmniejszą życzliwość doceni przytuli by szeptem coś wyznać pozwoli spokojnie się przenieść w przestrzenie nieznane dotychczas4 punkty
-
Czy to bajka (?) Jak mawiają niektórzy, "prawda jest pośrodku", a ja chcę tu napisać coś z prawdy o kotku. Kiedy byłam w ogródku odwiedził mnie kotek; szukał czegoś dokoła - nie łaknął pieszczotek. Oddałam mu kanapkę z kiełbasą żywiecką; a on ogon/grzbiet w pałąk, i brykał zdradziecko. Wycofał się przez furtkę kocim ruchem giętkim, i pobiegł wprost na łąkę; jak strzała był prędki. Wrócił po pewnym czasie - pomiaukując - drogą, z upolowaną myszką; w pyszczku zmiął niebogą. Ulokował się z myszką, i zaczął ją zjadać; co ja przy tym przeżyłam - szkoda opowiadać. Kiedy pojadł, siadł syty i podał mi łapkę; chodziło mu o myszkę, a nie o kanapkę. Jaki morał z tej bajki, drodzy czytelnicy? My jadamy kiełbaski, a kot woli myszy. Wersja dla dzieci. Spójrz na tego oto kotka, bardzo rzadko to się zdarza; znalazł w polu chorą myszkę, - niesie do weterynarza :)4 punkty
-
Zima stoi tuż za progiem spadnie śnieżek, będzie ślisko a po głowie się kołacze myśl - zimowe legowisko. Może przykład wziąć z niedźwiedzia nabrać sadła i otuchy lecz nie w gawrze a w sypialni zanurkować pod poduchy. Robię pierwsze już przymiarki na początek idzie ssanie lecz nie palca a z butelki a następstwem jest chrapanie. Rano budzę się wyspany a tu śniegu ani grama czyżby wiosna się zawzięła i go usunęła sama. Nic z tych rzeczy mówi żonka smażąc w kuchni jajecznicę boże czemuś mi na męża wybrał tego pijanicę. Nie dość, że w piernatach chleje o niedźwiedziach coś majaczy myli dni i pory roku obraz nędzy i rozpaczy. Ja zaś drapię się po głowie zagryzając sznapsa śledziem byłoby mi chyba lepiej gdybym jednak był niedźwiedziem.3 punkty
-
I tak w spopielonych dniach Mija czas niezłomny Nie złamie się gałąź boleści Nie pęknie serce z miłości Lecz żar potrafi pokonać Nie takie twierdze cielesne I las wspomnień nie wyrąbie I morze wątpliwości nie wessie W głębiny pytań zabrnąwszy W gęstwinach poczynań zaklęty Stoję ze łzami w oczach Czekając na iskrę Na płomień By spalił mi więzy 20033 punkty
-
skanuję twarz tej twarzy kontur symetria w paraleli czyni jej rozpoznawalność alternatywnie ląduje na tablicy obok znanych dostaje wytłuszczone imię i nazwisko rodzi się na oczach oczu teraz trzeba jeszcze ją uśmiechnąć i przypisać chwytliwe motto z ukrytym znaczeniem - a czy Ty zdobyłbyś się na taką myśl kolejnego człowieka sukcesu znów Konfucjusz Arystoteles Platon kreślą jedyne słuszne prawdy ustami Bezosa Gatesa Zuckerberga czy znając przepis na robienie pieniędzy za pomocą pieniędzy znasz lepszy sposób na życie i pojąłeś człowieczeństwo bardziej sukces przez duże S jest przecież też najlepiej ukrytą słabością plastrem na szczelinie przez którą wpada najwięcej światła3 punkty
-
Inny młodzieniec w sprawie miłości prawdziwej chciał od mistrza zasięgnąć porady wnikliwej. - Jeśli po latach nadal będzie cię miłować to w temacie miłości nie ma więcej ponad.3 punkty
-
wiaro nadziejo miłości moja słodka otulcie mnie szczelnie kocem uchrońcie od zbędnego zgiełku nierozważnych nawoływań i gróźb kochane potężne trzy siostry w ryzach trzymacie świat uparcie odmawiający wam pokłonu lecz stale żebrzący pomocy dziękuję wam muzy mistrzów za koc za rady za spokój który spłynął na mnie gdy tylko zgięłam kolana3 punkty
-
@Henryk_Jakowiec ah Henryku co Ty pleciesz odstaw flaszkę przy kobiecie inne tez są przyjemności chociaż stare już twe kości nie poddawaj się wódeczce to jest przecież nałóg zgubny idź na grzyby bo jest jesień spacer w lesie jest przytulny ja sam dziś dużo chodziłem załatwiłalem różne sprawy ciężko było ale trzeba zrezygnować czas z zabawy wstaje rano tak jak widzisz by napisać Ci wiadomość że twa żona też nie lubi gdy masz głowę zaprawioną i bym wcale się nie zdziwił gdyby się też pogniewała na twe picie bez okazji to jest wstyd mocium Pana.3 punkty
-
OŻYWIONA? ANO I WYŻ, O. OKPIONA? ANO I PKO. E, I PASIONA? ANO I SAPIE. TRAFIONA? ANO I FART. A TA WSTAWIONA? ANO I WAT SWATA. A DOPRAWIONA? ANO I WAR PODA.2 punkty
-
we wszystkie strony świata w ich sercach małych jest jeszcze cały a rok ma cztery najpiękniejsze pory być jak one .2 punkty
-
@Marianna- Marianno z kotami to ja mam uciechę, pod domem jest ich kilka bezpańskich i zawsze o 13,00 siadają przed moim oknem i patrzą w okno, da coś czy też pójdziemy na myszy, a że myszy u nas mało... mam kłopot budżetowy. Więc daję co mam, bo pomyślą że cham. Pozdrawiam weekendowo.2 punkty
-
2 punkty
-
zewnętrzny świat to pozory żyję w nich biorę prawo za prawdziwe poza wszystkim nie zapominam że to tylko względne porządki rozpoznaję rzeczy odrzucam daremność jakbym już był w przyobiecanym cichym miejscu w którym nikt nie zawraca głowy spokój daje cudowne ciepło jest kryjówką dla pamięci2 punkty
-
dogonić wiatr zrozumieć cień dotknąć myśli poczuć je upić miłością nie bać sie smutku uśmiechać co rano ciągle być sobą podziwiać to co piękne nie płakać kochać co jest nie udawać że łatwe że nic nie boli czy aż tak dużo chcę od życia które moją drogą jest2 punkty
-
W uszach szum Janek Rum przydałby się. Bez czapki chodziłem gwiżdże choć w tatrach nie byłem na wierchu tym. Do lekarza nie pójdę, gdyż tele pomoże nie za wiele jakiś czterocyfrowy kod. Janek Rum rośnie w polu nie o tej porze ramolu do koszyczka nie narwę sobie. Póki nie zamknę powieki pójdę do apteki i kupię ale nie hurtem. Będę, parzyć będę parzyć byle ucha nie poparzyć może jakoś wyleczę.2 punkty
-
czekasz jak krokodyl z oczami ponad lustrem wody dniami miesiącami latami choć oboje wiemy że to w końcu capniesz musi nastąpić i nastąpi nastąpiło otrząsam się z twych powbijanych zębów patrzę na bilans ran okazuje się że dopóki nie dopuszczę myśli o bólu dopóty nie boli nie bolało2 punkty
-
wspaniale jesienią można obumrzeć dekandecko rozkoszą zgnić stać się kasztanem czy żołędziem wszystko w nosie mieć2 punkty
-
Nie wstydźmy się płakać ponieważ łzy są piękne one przypominają nam o tym że jesteśmy ludźmi płacz jeśli nadarzy się taka konieczność, płaczem umyjesz, oczy a dusza może się lepiej poczuje Wiesz co, silni też czasem płaczą, gdyż nie ma takiego, który by nie zapłakał, chyba że cierpi na jakąś chorobę, której bym nie chciał, a więc płacz i nie wstydź się. Możesz po cichu, również głośno ponieważ to takie ludzkie. i dobrze.2 punkty
-
widziałam u jednej z najbrzydszych kobiet jakie widziałam kiedykolwiek oprowadzała mnie pośród kwiatów i z każdym krokiem piękniała piękniała piękniała1 punkt
-
@ais Pewnie kolorowa. @Cor-et-anima No właśnie. Pupilka robi, co może, żeby się przypodobać właścicielce. Pozdrawiam :) @[email protected] Bezpańskie koty łasują sobie, a co tam myślą, to myślą. Można kupić dla kotów domki, które ustawia się pod balkonami, lub pod daszkiem. Wzajemnie udanego weekendu.1 punkt
-
Upał unosi, zlewa się, kipi, przy studni Kamiennej, gdzie żuraw wciąż skrzypi, Czerpiąc darmo garści wody w pueblo. Zaś wiatr zasnął na zboczach wulkanu. Na stole mescal. I ten przeklęty Pedro ! Wzdychają ku niebu nieme skorpiony, Żebrząc o krople spadłe od niechcenia, Przeklinając naturę tak suchą, wredną, Że błaga o rosę spękana w krąg ziemia. Na stole mescal. I ten nieznośny Pedro ! Wzdycha odległy wulkan niecierpliwy, Chcąc wypluć lawę w purpurę i srebro, W blaskach, w których gwiazdy rzedną. Schnie ziemia i schnie iguany ścierwo, I wciąż upał, mescal. I cholerny Pedro ! Bez tchu szable agawy żółkną i więdną, Lecz czekają na owoc, który się spełni, Jak kwiat paproci w noc suchą, ciemną, Gdy mescal jej liście w zieleń przemieni, A wulkan się zbudzi i zbudzi się Pedro ! Wulkany na rozkosz spełnienia czekają, Księżyc za księżycem wschodzi, słońca Rozpalają stosy, lecz za moment zbledną. I w tym rytmie konania wieczność mija, A na stole mescal. I ten przeklęty Pedro ! YouTube - wersja dla leniuchów1 punkt
-
1 punkt
-
graphics CC0 poza czasem. w trybie czuwania na filtrze światła niebieskiego trwa odcedzanie fotogenicznych komórek gorilla glass a... femme fatale za szybką macha mu wysokorozdzielczą łapką czego miałaby się lękać w strefie cyfrowych aglomeracji czuwa nad nią redukcja martwych stref wi-fi pilnuje zgrabnie by przysiadał chronicznie na szklistych drutach superjonowych reakcji ów gawron w polach indukcji światłowodowej na pulsujących skrzyżowaniach hamuje za nią mentalnie na ABS'ach bez poślizgu wyświetla się w matrycach AMOLED'owych... i drażni słuch w porcie kontrolowanych audio-plików oko jej love - titanium grey. jego - stalowe zasady barometr określa wtórne ciśnienia zdarzeń reaktywny pokrowiec pod efektem Halla łypie im LED'owo w automatyczne ślepia codziennie i praktycznie – jako sensor e_dusz inaczej zabrakłoby im czasu na pit_STOP do stref bezpiecznych dotankowań – by nie dotarli w trybie biologicznym – trzydziestokrotnym ZOOM'ie gdy pełna micro_pamięć a wyścig w toku odwiedza go drugim slotem i chce... źródłowo parować – *nawigowana droga do celu1 punkt
-
Zawsze kochałem swoich czytelników ;) Narkomanami świata wirtualnego mniemam? To tak, zgoda, w praktyce nigdy nie zbliżyłem się na krok do żadnego draga! ;)) Serio. Mam większe uzależnienie od oglądania piłki kopanej. Masz na rozluźnienie trzy memy mojego autorstwa, to było w trakcie Mundialu 2018. Pozdrawiam „kajzereczkę” ;)1 punkt
-
O, podzieliłeś na strofy? Tomaszu, zaczynasz lubić swoich czytelników :] Błagam, miej litość i odpoiwedz mi dwoma zdaniami, albo tylko jednym. Wszyscyśmy narkomanami :( Budzimy się i zasypiamy z telefonem w dłoni. Czym by go tu zastąpić... hmmm...kajzerką! hahahahahaha Padłam :] @Tomasz Kucina Bajo! E, chyba nie wrócę ;)1 punkt
-
mężczyzna: trzymał konchę i czytał z niej kobieta: sygnalizowała szum oceanu mężczyzna: cedził wymarłe libretto celując w przestwór kobieta: obolałymi dłońmi wyjmowała pradawny ląd z jego źrenic mężczyzna: spijał z jej ust niewypowiedzianą otchłań kobieta: uchyliła rąbek nieba by przyjęło ich połączenie mężczyzna: rozpostarł czarne skrzydła kobieta: wtuliła się w mrok.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@w kropki bordobordobordobordobobordobordo Królowa metafor ?. Pozdrawiam.1 punkt
-
1 punkt
-
@w kropki bordo Ależ proszę :) Ani słowa o jesieni, a jednak czuć z tego wiersza jesień na kilometr. Bardzo ładnie ci to wyszło Pozdrawiam1 punkt
-
... i chyba (też) w ten sposób, czyli dzięki temu powstają nasze wiersze :) Dziękuję Ci i pozdrawiam :) .1 punkt
-
W utworze mamy „ją” i ”jego”. Jeżeli wyobrazimy sobie (przyjmiemy taki akurat dowolny punkt odniesienia), --> że „on” jest mechanikiem --> to rzeczywiście „majstrowanie” przy samochodzie mogłoby mieć oczywiste uzasadnienie. Rozumienie tego tekstu może mieć charakterystykę - opisu ludzkich skłonności może nawet nałogów. Na pierwszy rzut oka, czytelnik pewnie odnosi wrażenie, że to analiza społecznych uzależnień od nowinek technologicznych (np. autorska awersja - do świata urządzeń mobilnych, ewentualnie opis uzależnienia społeczeństw od elektronicznych gadżetów np. od systemów automobilnych, pewne technologie interaktywne mają tu nawet cechy wspólne - chociażby efekt Halla o którym wspomniałem bezpośrednio w tekście --> wykorzystywany jest w modułach smartfonowych ale i w systemach hamulcowych ABS), Jednakże NAJWAŻNIEJSZY tu jest ten tytułowy „abalietas” --> to typologiczne uzależnienie od czegoś lub (kogoś). Jednak omotanie cywilizacji od mobilnych interakcji jest tutaj tylko upozorowane,. a chociażby ze względu na fakt, że sam narrator (wiec i autor - ja - w dygresji następczej) doskonale operuje znajomością opisywanych w wierszu technologii, sama technologia jest mu bliska --> i to czytelnik pewnie naturalnie wyczuwa. Ten czytelnik zaczyna się więc zastanawiać nad może innym przesłaniem tego tekstu? Ono istnieje i nie jest skomplikowane. To nie jest (broń Boże) też treść, w którym opisana jest interaktywna telefoniczna usługa intymna (bo ktoś mógłby też tak próbować tekst odczytać), otóż nie, bo pomiędzy --> wyeksponowanymi i opisanymi postaciami, pomiędzy --> „nim” a „nią” istnieje silna relacja, czysta i symetryczna. Są tu ludzkie subtelne wrażenia, jest jakaś obawa „jego” o „nią”, jest zaakcentowana potrzeba "wypłaszczenia" czasu w celu zagospodarowania go w większym zakresie dla nich obojga. To świadoma atencja, komitywa, zażyłość - koneksja osobista. Ogólnie można wyobrazić sobie, że to opis komunikacji w podróży, „do celu”, w dowolnej czasoprzestrzeni --> na przykład do pracy ale to -->„jej” mobilność, a --> „on” tutaj w wierszu jest kimś w rodzaju po pierwsze --> nawigatora, pilota (kontroluje „jej” podróż, podpowiada, nadzoruje, "hamuje za nią na skrzyżowaniach", czuwa nad „jej” bezpieczeństwem - oczywiście --> tylko mentalnie, czyli przez ostrzeżenia, oraz uzasadnione gwałtowne reakcje interaktywne), w międzyczasie może to być także jakaś interakcja oboczna - towarzyska, oczywiście i koniecznie w oprogramowaniu głośnomówiącym - albo wręcz moja autorska przestroga przed zbyt praktycznymi metodami realizacji się ludzi w podróży, gdzie korzystanie z nowinek technologicznych rozprasza i powoduje realne zagrożenia dla życia i bezpieczeństwa na drodze. „On” wchodzi w tą interakcje mobilną, "ona" jest inicjatorką --> "on" ciągle czuwa nad „nią”, a kontakt interaktywny tej pary przebiega w kontekstach intymnych ale także --> i w obawie (głównie „jego”) nad zachowaniami --> „jej” i tym co dzieje się jakby poza --> nimi w matematycznej przestrzeni i może dla "niej" stanowić realne zagrożenie. Dla jeszcze bardziej wyrafinowanego czytelnika może to być interakcja kobiety w podróży z systemem samochodowej nawigacji --> GPSem, czy innym projektem sztucznej inteligencji. Więc reakcja intymna w tym rozumieniu będzie tylko wykreowana i stricte pozorna, albo intymność należy tu rozumieć jako --> plan systemowy doprowadzenia podróżującego samochodem do celu --> czyli do pitstopu. Pitstop - to taka stajnia dla aut wyścigowych, gdzie auta się tankuje paliwem, dokonuje się tam planowej wymiany ogumienia, oraz drobnych napraw i koryguje ustawienia, wspomaga kierowcę - życie codzienne ludzi to przecież też taki ciągły i mozolny wyścig. Więc tu taka metafora ma uzasadnienie. Dziękuję, za słówko Valerio, zdrówka życzę, i miłego dnia.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@Oxyvia Piąć się wyżej coraz wyżej lecz nie tak jak karierowicz a przykładem jest Mickiewicz albo choćby Jan Kasprowicz oni pracą i talentem osiągali wyżyn szczyty a przeze mnie do tej pory jeszcze żaden niezdobyty i dlatego nie zamierzam od poezji się odrywać a czynności te przyziemne muszą inni wykonywać. Pozdrawiam1 punkt
-
@Oxyvia Niecna ta niewiasta porzuciwszy męża być może przybrała postać złego węża i pewnie dla zbytku albo i z próżności Ewę i Adama skłóciła po złości. Pozdrawiam1 punkt
-
1 punkt
-
@ais "mężczyzna trzymał konchę i czytał z niej kobieta sygnalizowała szum oceanu (...)" itd itp Wiersz jest super, tylko ten zapis...?1 punkt
-
kiedyś byłem człowiekiem w dręczeniu miałem uciechę kiedy zwierzęciem w harmonii żyłem chętnie gdy harmonią miechem członki gnieciono teraz jestem muzyką nieuchwytną mniej fałszywą czystą oby się nutą nie zachłysnąć1 punkt
-
@Oxyvia Oxyvia↔Dzięki:))↔Polna dróżka się do tego przyczyniła, po której kiedyś szedłem w słońcu:)) Pozdrawiam:)1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Kto nie lubi :) Chyba tylko masochiści... ;) ;) pozostawiam szerokie pole do interpretacji :) jak również, a może przede wszystkim, dla wyobraźni :) Również zdrówka1 punkt
-
graphics CC0 po Bańskich Łąkach spaceruje Mokosza wilgotna jak ziemia na piersi niesie pająka a pająk plecie sieci na posag bo chce pójść za mąż - za pana Makosza Makosz bóg Zrębu Wiergu i Bytu u prząśniczki siedzi jak anioł wśród wrzecion Dzięgle - Działowie gusła dobrobytu rody słowiańskie z bogów - z parazwierząt na niwie Źrzebu - zrębu czyli losu przejdzie Mokosza po polu konopnym skrzydlate wilki dostarczają posług jeże i sowy i zioła napotne gaje wiązowe może białodrzewie budują nastrój tańczą Odmienice Dólki czy Dole - ja sam wcale nie wiem? przez złote sito mokoszowe życie w Wierg czyli w los pająk wplata Baję to świat materii Bańskich Łąk to przędza która złe moce goni i przepędza na brzegu Nawi u stóp Gór Stołpowych plecie kądziołek dywan zielonkawy Święto Mokridy bogów plan celowy las pomierchany z paproci i trawy idzie bogini między kątynami w ręku hak wędy motek wełny logo i czesze Nieci mołta niteczkami mokrokrzewiąca pokropiona wodą rześki wiatr niesie mżystą pasmanterie wieszczbiarzy modły przepowiednią zdarzeń Nieci to sznurki wplatane w materie teoria strun? - w słowiańskim wymiarze? --1 punkt
-
3. Przeszedł przez drogę prężąc swój grzbiet, nim zniknął wchłonięty przez nocy cienie bo i kot... nawet nie miauknął gdy szczekanie psa pilnującego za furtką rozdarło niemą ciszę bo i kot... bezszelestne kroki jego giętkich łap o centymetry miękkości wąsów przybliżały cel bo i kot... drżąc z emocji mysz pochłaniając z ukrycia pęczniejącej ciszy krzyk zjadła kawałek sera boi mysz.1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne