Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 03.03.2020 uwzględniając wszystkie działy
-
dzień zaczął się jak list którego nigdy nie dostałam podobno była koperta adres ale co w środku jak pudełko z niespodzianką pach w środku klaun i tu już nikt się nie śmieje strach zabija człowieczeństwo rodzi instynkt przetrwania Sylwia Błeńska 2. 3.20203 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
żywy jak nigdy później kowboj z reklamy Marlboro udzielił mi wskazówek jak być szorstkim mężczyzną wzbudzać zainteresowanie pięknych kobiet i szacunek prawdziwych facetów nie powiedział gdzie jest granica za którą kończy się kadr a zaczyna życie jest bardzo możliwe że sam nie wiedział trudno mieć o to żal biorąc pod uwagę jak skończył polityk z pierwszych stron gazet powiedział w czasach gdy parytet płci był mglistym postulatem jego partii (sic) że prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy a nie jak zaczyna później nie mogąc skończyć zmodyfikował swój passus że prawdziwy mężczyzna nigdy nie kończy poczytny pisarz donżuan w swoim mniemaniu napisał mężczyzna ma tylko jeden dobry powód by przestać pić mianowicie gdy spostrzega że na skutek picia głupieje by zaraz dodać przewrotnie prawdziwy mężczyzna nie przestaje pić nigdy chyba że dopada go parkinson ————————————————— dziś jako dorosły mężczyzna nie wiem kim jestem zmuszany od dziecka odgrywać kolejne role społeczne czuję złość nie umiejąc okazać słabości2 punkty
-
To dla Ciebie strofy wiersza krótkie, zwięzłe i rzeczowe po to by zapełnić lukę nim powstaną całkiem nowe. Zanim wiosna nas przywita z otwartymi ramionami szukaj tego, co ukryte jest pomiędzy linijkami. Ren jest rzeką, lecz nie polską a ta nazwa skądś się wzięła miła nazwa a ta rzeka jest, bo płynie i płynęła. :)) - pozdrawiam2 punkty
-
choć latka swe ma idąc za zgrabną ma na nią smak wyobraźnia działa widzi ją na plaży zbiera muszelki chłodząc stopy jak chodzi po łące plecie wianek ubrana skromnie w poranną mgle widzi jak w sypialni stoi koło okna do gwiazd się uśmiecha potem się obraca patrzy na niego w jego głowie wariacja gra a tu nagle żona poczekaj miły nie oblizuj się zaraz ci dam dalej było jak było zrobił swoje obrócił się zaczął śmiać2 punkty
-
graphics CC0 zimno, choć grudzień nieco pasywny, Odo niczym bajkowy kot przeciąga na śniegu, czarne futro – lśni od feomelaniny. nawis z kontrastu strąconych sopli zagrały jak Jankielowe cymbały gdy grzbietem po nich przeciągnął, upuścił pazurki w śnieg jak drążki z palców wypadły. pod parapetem to koncert – a gra czarny kocur śnieg sypie. wozownię, bociana gniazdo przyprószył, żuraw kłania się studni. ogródek lecz nie u tej panny Zosi szczęka ząbkami z zimna. kot nie „wykrada się z łozy” i nie „prześmiga po łące” w „jarzyny” nie „skacze” czy „sad” – bo nie potrafi – jak w epopei u pana Wieszcza – w księdze XI – i w wierszu: cztery osiem dziewięć. to inna duchowa pora roku. w zamian masz... bożonarodzeniowy śnieżny fluidów kutner – i blask słońca, roztkliwia Muzy nad innym zupełnie folwarkiem, a ślepia tego kota Odo – są szkliste i cierpkie, jak szron – w likierze benedyktyńskim --2 punkty
-
Panie jeśli mnie wezwiesz to pozwól bym choć przez chwilę znów był chłopcem z latawcem na polanie gdzie trawa zielona swobodnie faluje poruszana wiatrem obok stoją jodły strzeliste niczym wieże gotyckie niedokończone pod jedną z tych wież leży wiolonczela w której moje prochy złożą a dusza odchodząc poruszy struny i będzie słychać melodię przepełnioną tęsknotą za światem którego nie zdążyłem zrozumieć1 punkt
-
świat za oknem okazał się prawdziwy deszcz zmył z twarzy kurz i lekko już na duszy wiatr osuszył słowem w powrotnej drodze słońce wzeszło na koniec dnia to nic że trochę zmokłam1 punkt
-
Już pora na Ciebie już czas przeżyte chwile wygarnąć na wiatr zza pazuchy odkorkować marzenia i haustem je do spełnienia z bąbelkami niech zaleją zszarzały ten świat z brody zetrzeć okruchy zawieruchy słów kłótni farfocle i łzy nieobcej przetrzeć łokciem okna oczy zmoczyć napatoczyć się szczęściu na drodze i podskoczyć pójść dalej sobie lekko już czas1 punkt
-
Tygrysie, na zwierzęta dnie całe polujesz, powiedz zupełnie szczerze, dobrze się z tym czujesz? Gram fair, wpierw antylopie propozycję składam, jeśli jest odrzucona, niezwłocznie ją zjadam.1 punkt
-
Całe życie moje, wycieczka na Golgotę, zwieńczone finałem srogim, wyjaśniającym wszystko, iż egzystencja ludzka, bardziej infernie blisko niż niebu, dlatego na opór już nie mam ochotę. Całe życie moje, labirynt Heraklioński, choć próbuje znaleźć wyjście i tak koniec jest marny. Obraz każdy z białego, nagle staje się czarny, chmury ciemne zbierają się nad ziemiami Polski. Lecz przejmować się można całe swoje życie i w maraźmie tkwić, chocholi taniec wyczyniać. Świat jednak powstanie, wciąż wierze skrycie... Obudźcie się! Podnieście się w końcu ludzie z kolan! To wy ten świat tworzycie, idzie do katastrofy. Utrzymać go częściowo może nasz lud wierny, Polan. 19.12.2019 r.1 punkt
-
lubię wszystko niedobre papierosy alkohol kobiety jutro z tym kończę jestem chodzącym siebie zaprzeczeniem nie mam zasad jutro to mrzonka przychodzę już po rozkoszny jak dzidzia jutro zapomni jak gdyby nigdy1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Co do “niekończącej się, opowieści” - no nie, nie tłumaczyłeś - jeszcze :) Ok, to ja też krótko - mam nadzieję, po raz ostatni w tym temacie. Tomku, to że wszystko zależy od kontekstu w zdaniu, zarówno Ty jak i ja dobrze wiemy - nie musiałeś mi tego tłumaczyć (chociaż wiem, że lubisz, to sprytne, niekiedy stawia drugiego rozmówcę w niekorzystnym świetle - idioty któremu właśnie coś wytłumaczono - podkreślając jeszcze - dla lepszego tłumaczenia rzecz jasna - wyrazy i kto tu rzeczywiście ma rację) :D Cóż, przykład z Limahl'em nietrafiony kompletnie. Wiadomo, że tylko dureń napisałby: - "Niekończąca się opowieść się nie kończyła" - używając dwa razy tego paskudnego "się". Tylko po co w ogóle podałeś ten przykład, skoro i tak użyłeś "się"? Skomplikowałeś tylko i wydłużyłeś przekaz, kiedy można było to napisać dużo prościej, używając "się" we właściwym mu miejscu, bez potrzeby kombinowania - sam przyznaj, czy nie trochę aby "pod górę"? "Limahl lecąc w powietrzu, na grzbiecie psa, snuł swoją niekończącą się opowieść, która trwała przez wieki." Trzymaj się Tomaszu. jan_ko @Kama Nagrodzka większą dziecinadą jest chyba udawanie, że nie ma przecinka, skoro postawił go sam Autor. :)1 punkt
-
1 punkt
-
Hmm... jak poczytałam tę dyskusję o się... Nie wiem, czy jest o co kopie kruszyć. Mnie bez tego się spodobało się (sic! :)) z uwagi na sprawy brzmieniowe, bo gdyby to się było, to byłoby trzy razy ś pod rząd (się, śnieg, lśni). Natomiast przeszkodziły mi w odbiorze powtórki śniegu, śnieg, śnieg - kolejno w trzech strofach. Może w drugiej ten śnieg nie jest niezbędny? Ale ogólnie jest klimatycznie, oryginalnie, po kociemu :). Nie wszystko rozumiem :) ale odbieram trzecią stroną ;) Pozdrowienia1 punkt
-
jako uzupełnienie do powyższego:)) do malutkiej antylopy tygrysica się łasiła - jak chciała byś być pożarta, powiedz mi, moja miła. antylopę tak to bardzo zadziwiło że nim się namyśliła to już po niej było...1 punkt
-
@Marek.zak1 Zwyczaje panujące wśród wszystkich zwierząt są takie same... A my, ludziska, nie tak znowu dawno zeszliśmy z gałęzi. Wygląda na to, że nie porzuciliśmy zwyczajów naszych czworonożnych Przodków. Ani tych wcześniejszych:))1 punkt
-
1 punkt
-
@Tomasz Kucina Kiedyś zaoponowałam pod jednym z wierszy i przyjęłam "do wiadomości" wyjaśnienie w sprawie zaimków zwrotnych. "Przyjęłam" nie oznacza "zgadzam się" :) Po przeczytaniu garści (obu) twoich utworów przestała mi przeszkadzać "ta maniera". Może dlatego, że często piszę podobnie jak ty...a poza tym innowacje gramatyczne nie wpływają na obniżenie wartości, jeśli są popełniane świadomie przez znawcę. Dyletant pada na kolana po pierwszym wersie. Znak interpunkcji wcale nie oddziela dla mnie czarnego futra od przeciągania. W rezultacie podmiotem staje się czarne futro, które nie dość, że jest przeciągane przez właściciela, to jeszcze lśni. Reszta jest Bajką :)) (Wolno mi czytać dowolnie...) Ten wiersz pomimo lekkości i bajeczności ma dla mnie akcenty poważne i refleksyjne, szczególnie w zagadkowo szklistych i cierpkich oczach. Nie będę naruszała prywatności, o którą podejrzewam tekst. Pięknie wkomponowana wiedza z zakresu polskiej literatury. Z przyjemnością czyta (się)... :))1 punkt
-
1 punkt
-
duchduchemoddechemoddechduchemduchoddechemwdechiwydechwydechemdmuchnadmuchodmuch podmuchwydmuchnadmuchodmuchwydmuchzadmuchzaduchpoduchnaduchzaduchemwduchuizduchem i moov dalejvodalej wywodywiodęwwoddziezawodzęprzewodemwywiodę zawodemwodazabawawodąowodęobawaobawawody1 punkt
-
Tomaszu, wszystko pięknie, wiersz ciekawy, dopieszczony, poza tym jednym, co powyżej. Powiedz mi, co (ale konkretnie) kot Odo przeciąga na śniegu (mysz, ptaszka, posłanie, czy "się"), podczas gdy "czarne futro" lśni. :) Bo to, że czegoś brakuje, jest chyba jasne jak słońce i prawdopodobnie nie tylko dla mnie. I z tego co wiem, to "coś' - 'gubisz' już nie pierwszy raz i z pełną świadomością. Ja z kolei stamtąd, gdzie to gubisz - natychmiast wychodzę (chociaż wcale bym nie chciał), żeby się z Tobą nie spierać. Ale dziś postanowiłem poznać jakiś logiczny argument na niestosowanie się do zasad pisowni w jęz. polskim. Pozdrawiam.1 punkt
-
Przebiegam ulicami zamrożone ulice robotą nieskończonych remontów ulice Miarowym krokiem przebiegam niewidzialnym palcem światła płoną Okna uchylone kwiatem wystają marmurowe ulice Braille’a kropki odkryte ścieżki - ukryte gwizdy na psa wołają Płaczem wspomnień tylko płaczem Liści drzew ust świst Brzmi jednostajnie Fizycznie Bezgłośnie1 punkt
-
Ren jest rzeką, lecz nie polską a ta nazwa skądś się wzięła miła nazwa a ta rzeka jest, bo płynie i płynęła. jest jezioro Athabasca (czyt: Atabaska) więc zestawmy Ren z jeziorem wyszła nam Renatha Basca sensu nie ma lecz z humorem Pozdrawiam1 punkt
-
Proszę księdza, zabiłem ubeka. Czy mogę teraz zabić jego dziecko? Bo, proszę księdza, ono czasem płacze tak głośno, tak zdradziecko, A matka jego, miast bachorowi jak ksiądz nauczał, przyłożyć Stara się go łagodnie uspokoić. W łóżeczku ułożyć, W ramionach go kołysze, smoczek mu podaje Zamiast w ryja mu wsadzić ze dwa nahaje! Zatem, proszę księdza, czy tę matkę też mogę zamordować Aby już nie mogła takich bachorów więcej rodzić? A potem chować? A aby w oczach pana Boga równowaga zachowana została To ja i moja banda zamordujemy jeszcze jakiegoś generała Który z armią czerwoną wyzwalał te ziemie Aby je potem w komunę na ziemi zamienić! I na dodatek, proszę księdza, zabijemy jeszcze pewnego komucha, który nie dość, że dobrodzieja księdza na mszy nie słucha to jeszcze uczy bachory tej matki w szkole pisać i czytać. Całkiem jak w jakim komsomole! - Synu – ksiądz odpowiedział z głębi konfesjonału – Możesz zabijać, ale się nie śpiesz. Zabijaj pomału Coby jeszcze większych cierpień doświadczali, Pan ci wszystko odpuści. Bo to Jego czyn twój chwali! - A to, proszę księdza, piąte… o nie zabijaniu… przykazanie? - Och, tym się synu nie przejmuj. Skoro ja ci odpuściłem - nic ci się nie stanie. - Ale… tam jest o tym, że życie ludzkie jest święte…? - Tak! Ale nie to z ubeka, albo z komucha poczęte! A gdy skończysz zabijanie, gdy rzezi koniec nastanie Gdy matkę gwałcić zakończysz, a dziecko płakać ustanie Przyjdź do kościoła, klęknij przy tym konfesjonale Ja ci wszystko odpuszczę, poczujesz się wspaniale!1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@Lach Pustelnik Na pochyłe drzewo nawet koza skacze - to polskie przysłowie, w tym miejscu zaznaczę.1 punkt
-
@Paweł Z Sonet, to trzynastozgłoskowiec, jeśli chodzi o formę. Nie więcej, niż trzynaście sylab w jednym wersie. Lepiej sprawdź, i uporządkuj, co trzeba. Najważniejsze, że podjąłeś odważnie ten gatunek literacki. (Drżenie treści zajęli się inni czytelnicy) Jednakże utwór zawiera dojrzałe przemyślenia. Owocnej pracy nad utworem. Pozdrawiam.1 punkt
-
1 punkt
-
Postępuje ostatnimi czasy niecodzienna adaptacja wzroku Efektywnie odbiera się obrazy mniejsze, bo są milsze oku Świat pikseli niezmierzony swym blaskiem na oślepia A światłość umysłu pozostaje w sferze cienia Nie przestrogę, lecz obserwację wam przedstawiam Niewidomi widzą więcej, z taką myślą was zostawiam Pożyczcie nam swe laski z waszej łaski Niech ten gest zwiastuje zatrzymanie adaptacji1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@jan_komułzykant przyznaje w 100% racje, uznałem wtedy, że moge naciągnąć troche zasady językowe (co było jednak troche lekkomyślne), teraz już tego nie robie, bo wiem, że źle to bardzo wygląda, ale dziękuje za komentarz i uwagi Pozdrawiam.1 punkt
-
ech Lachu, może nie powinienem, ale uśmiałem się jak po "impresjach nacjonalistycznych' Kukiza. Przepraszam... i Piersi. Z tym, że Twoje dzieło jest lepsze, zaprawdę :)1 punkt
-
@Marianna_ Dzięki:)→To o mnie:)→Uciekłem w innym wcieleniu:) @Lach Pustelnik Dzięki:)→Jam napisał to dzieło dla przyszłych pokoleń, jako reinkarnator, ku pokrzepieniu żołądków. Tylko nie pamiętam wspomnianego wyżej wcielenia. Właśnie spożywam lustro. Może przez to odzyskam pamięć:)1 punkt
-
kogo, czego - nie mam? Nie mam - ochoty. Ostatnio słyszałem, że "ktoś nie ma swoje zdanie" - a stwierdziła to pani po studiach - musi magister czeguś :) To, że pasuje do "Golgotę" nie uprawnia do naginania zasad. inferna, infernem, infernie, infernu - ten wyraz tez się odmienia. Wybierz sam, bo teraz, może nie katastrofa, ale jest źle. :) Sam wiersz trochę 'napuszony', ale cieszy, ze podejmujesz takie tematy. Pozdrawiam.1 punkt
-
1 punkt
-
1 -Nie jesteśmy tutaj sami- Kiedy brakuje powietrza, czas staje się nieistotnie przeszły, prawda umiera w oczach matki, ptaki roznoszą niedobre wieści. I pomyśleć, że przez nas cała ta szopka, z załamywaniem rąk nad światem, małym, wielkim, bez różnicy. Zamknięci w granicach własnych ambicji, wyolbrzymionej wiedzy o niczym, o wszystkim co rozprasza gdy nadkładamy drogi. 2 -Astro- Południe krwawi pod wiatr, na dziedzińcu ktoś złożył wieniec z umarłych kwiatów. Za popiół i pamięć, niech drży na skrzydłach wędrownym ptakom. Już pora, by odleciały: bezpowrotnie, beznamiętnie, bezszelestnie rozdziobią światy. Ten nasz, skrupulatnie dobrany na okoliczność spraw niecierpiących zwłoki. Ten ich, którego strzegą przed szaleństwem z wewnątrz, kiedy północ gaśnie w studni. Tylko patrzeć, czekać aż utonie, za nasze i z naszej winy, nasiąka, puchnie bladym półksiężycem. W tej ciszy po brzask zatańczą cienie, odwleką na chwilę czas niepogody. Bo przecież jutro... jutro nas już nie dotyczy 2.5 -Guziczki- Jakoś nie było chęci, ani pomysłu na szukanie siebie między wierszami. Za dużo słów, takich które potrafią zabić, za mało sił by złapać oddech, zachłysnąć się echem wspomnień, odbitych od ścian. Na szybach szarość, jak zimno krat które szepczą o wolności, przenika po same dreszcze. Usypia. Jeszcze jedna wiosna do przeczekania, jeszcze jeden zatarty ślad, wśród tysiąca innych, tak samo winnych i głodnych szczęścia. To już nie są łzy, to cena za każdy błąd, powtarzany jak pacierz.1 punkt
-
@Stary_Kredens przesłaniem nie była sarkralizacja narodu Polskiego, a ukazanie, iż każdy z nas może przyczynić się do zmiany naszego otoczenia, jedynym warunkiem jest brak bierności Dlatego napisałem ,,częściowo", bowiem Polacy, nie ważne jak byśmy się zmobilizowali, nie będą nigdy w stanie podnieść całego brzemienia zmian na świecie, każdy jest odpowiedzialny za swój skrawek Ziemii, natomiast zbierając się z grupę jesteśmy w stanie zrobić coś większego, może reszta poszła by za ciosem (oczywiście jak na ten czas scenariusz bardzo utopijny). Dziekuje za komentarz i pozdrawiam1 punkt
-
@Marek.zak1 tutaj miałem jednak na myśli trochę większą skalę, w szczególności np. to co ludzie robią z naszym klimatem i cała gospodarkę rabunkową, przyznam że może trochę niejasno napisane, w każdym razie dziękuję za uwagi i komentarz @MIROSŁAW C. wydaje mi się, że trudno być optymistą, szczególnie w tych czasach, dziękuję za komentarz i pozdrawiam1 punkt
-
Bo z miłością różnie bywa... Wielu często ją wyznaje, słowa 'kacham' nadużywa, myląc miłość z pożądaniem.1 punkt
-
...po rymy. Pozdrawiam :) https://pl.wikipedia.org/wiki/Rym_częstochowski1 punkt
-
@Bogumił chwilka chwilka zwariowałam? oczy moje przymrużyłam Czymś nadwyrężyłam? Czym na żarty zasłużyłam?1 punkt
-
miało być tam coś o karpiach, ale żaden z nich nie wchodził, zwyciężyły śledzie walkę, a Ty wiesz już o co chodzi. może śledzie w galarecie, to potrawa niezbyt znana, odkrył Heniek, kiedy stawiał namiot w błocie po kolana. Dzięki Jacku za czytanie i odpowiedź. Pozdrawiam :)1 punkt
-
Filia nr 1 Miejskiego Domu Kultury „Szopienice-Giszowiec” w Katowicach zaprasza do udziału w XXVII edycji Konkursu Poetyckiego im. Marii Pawlikowskiej – Jasnorzewskiej cieszącego się ogromną popularnością od lat.I. Organizatorami Konkursu są:- Urząd Miasta Katowice- Miejski Dom Kultury „Szopienice – Giszowiec”II. Celem Konkursu jest opisanie językiem współczesnej poezji tego, co stanowiło najgłębszy sens i istotę twórczości Marii Pawlikowskiej – Jasnorzewskiej – MIŁOŚCI„Niech to będzie miłość totalna – przeżywana w najgłębszym natężeniu zmysłów, albo tez bolesna, raniąca, niejednokrotnie odtrącona, lecz powracająca w wybaczającym wspomnieniu. Ostatecznie przecież to tylko się liczy – zapamiętać chwilę, która się nie zmienia. Miłość domagająca się szczęścia musi i powinna być stałym tematem, motywem i inspiracją poetyckiej refleksji.”/Katarzyna Młynarczyk/III. W Konkursie mogą wziąć udział autorzy zrzeszeni i nie zrzeszeni, bez ograniczenia wieku.IV. Na Konkurs należy nadesłać nie więcej niż 3 utwory /nigdzie dotąd nie publikowane/.Maszynopisy utworów muszą być opatrzone tylko i wyłącznie godłem (wyrazem) i powielone w 4 egzemplarzach. W osobnej kopercie, opatrzonej tym samym godłem co maszynopis, należy umieścić następujące dane: imię, nazwisko, adres, numer telefonu, oraz krótką notkę biograficzną, a także oświadczenie dotyczące przetwarzanie danych osobowych.Nie przestrzeganie zasad regulaminu i przesłanie więcej niż jednego zestawu utworów przez jednego autora podpisującego się różnymi godłami, dyskwalifikuje z udziału w Konkursie. Prace nadesłane po terminie zostaną odrzucone.V. Oceny prac dokona powołane przez organizatorów profesjonalne JURY, które przyzna nagrody pieniężne i wyróżnienia.VI. Prace należy nadsyłaćdo dnia3 stycznia 2019 rokuna adres:Miejski Dom Kultury „Szopienice – Giszowiec” Filia nr 140-336 Katowice, ul. Obrońców Westerplatte 10z dopiskiem: „Konkurs Poetycki”(Prace nadesłane po terminie nie będą podlegały ocenie jury konkursu, obowiązuje data nadesłania wierszy, nie obowiązuje data stempla pocztowego)VII. Organizatorzy nie zwracają prac nadesłanych na Konkurs i zastrzegają sobie prawo nieodpłatnego publikowania nagrodzonych, wyróżnionych i wybranych przez Jury utworów w prasie oraz wydawnictwach okolicznościowych rozpowszechnianych przez organizatora.VIII. Wyniki Konkursu zostaną podane do publicznej wiadomości.IX. Autorzy przystępujący do konkursu wyrażają zgodę na publikowanie i przetwarzanie swoich danych osobowych w publikacjach i ogłoszeniach wyników*warunkiem udziału w konkursie jest nadesłanie podpisanego oświadczenia w celu realizacji obowiązków wynikających z ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarza-niem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) zwanym, dalej „RODO” (załącznik do pobrania na stronie www.mdk.katowice.pl)X. Uroczystość ogłoszenia wyników i wręczenia nagród odbędzie sięw Filii nr 1 Miejskiego Domu Kultury „Szopienice-Giszowiec” przyul. Obrońców Westerplatte 10 w Katowicach21 lutego 2020 roku o godz. 17.001 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne