Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 17.04.2019 w Odpowiedzi
-
mówicie że blondynkaże głupia że pusta a lubicie całować jej ustamówicie trzpiotkataka ma zły gusta wzrokiem pożeraciejej biustrozmawiacie o niej taka to przyprawia rogia chcecie pieścić jej nogiwidzicie w kobietach wady i zaletyale nie da się ukryćże kochaciete okropne kobiety9 punktów
-
Sceneria homo sapiens pejzaże odmienia, oni idą lub pędzą, kochają ulice, przesypują się piaskiem w klepsydrze istnienia, ilu przeszło i przejdzie - chcąc zliczyć, nie zliczę. Czym się różni ten obraz od rodziny mrówek, albo watahy wilków pędzącej przez prerie, od ławicy tuńczyków, ich krętych wędrówek, od bezkresnych, podziemnych, tajemnych draperii. Od obłoków podniebnych i mgławic srebrzystych, od tumanów przemyśleń w skłopotanych głowach, od radosnych uniesień wiosny fal rozbłyśnień uśmiechami rodzących wciąż to nowe słowa. Lubię usiąść na ławce i patrzeć na ludzi, na ich twarze, sylwetki, zamyślone czoła, w zawieszeniu mgnień chwili i natłoku złudzeń, czas nas wszystkich przemieszcza, chociaż nikt nie woła. MG4 punkty
-
chciałem napisać o miłości słowa gdy powietrze przestało oddychać a słońca odbijała woda nie potrafię utrzymać pióragęsiegowyrywa mi je wiatr napisałem na piaskuzasypał4 punkty
-
oprócz grzmotu słów jest we mnie jeszcze zapach ziemi i cicha jasność nieba, tylko tyle trzeba .4 punkty
-
3 punkty
-
Poszłabym na spacer, gdzie majowe słońce wiatropłowym ciepłem szyje kwiatom suknie, zapomnienia drogą po bieszczadzkiej łące, czy pójdziesz wraz ze mną, nim los życie utnie? Nim oczy przygasną ulotnością chwili, zatopią się w wirze czystej wody Sanu, to jeszcze tej wiosny wybierzmy się miły na spacer Wetlińską Kotliną, kochaną. By wędrować razem szlakami Tarnicy, tam, gdzie Lutowiska pachną ziemią czarną, świat nam nie wypomni, kroków nie policzy, bo świat kocha ludzi, którzy miłość kradną. Zanim wiosna z latem spłyną do jesieni, kaczeńce przekwitną, dojrzeją czereśnie, powziętych dziś planów żadna moc nie zmieni, lecz, gdy zechcesz wracać, to uprzedź mnie wcześniej. Wtedy pójdę z weną na skrzydłach połonin, bo kocham samotność, z ciszą mi do twarzy, każdy listek, trawka uśmiecha się, dzwoni, bieszczadzkim natchnieniem w mojej głowie łazi. MG 15.04.2019r.3 punkty
-
Inspiracja ? To co mnie otacza I to co mną czasami zatacza. A jak zatacza, to już więcej otoczeń jest ruchomych. :). Moja pierwsza rejestracja tutaj ; zawiązanie paktu ze słowem, poza szufladą I folderami miało swój czas jakoś chyba 2005 albo 2007 r. Zmieniło się wiele. Wiele na gorsze. Dział p I dział z jakoś, ograniczały nawarstwianie się ,byle czego, jak jest teraz w ogólnym przydziale. Forum zostało nieco zmieszane z błotem. Miałem kilka lat przerwy z tym miejscem, a czytając archiwalne wpisy wiele mnie ominęło. Wiele też na tym nie straciłem. Bili po łapach kiedyś jak to Marlett wspomniała. Teraz głaszczą po głowie. Jestem podobnego zdania, co do podzielenia rodzaju wierszy jak Marlett. Do tego jednak trzeba revolty. Ja osobiście wiele się tutaj nauczyłem. Teraz nie mam czasu na ,ginekologiczne, wywody pod tekstami, chociaż bardzo bym czasami chciał. Zaglądam jak mogę I wrzucam bez nachalności jak mogę. Bywajcie. Pozdrawiam t.3 punkty
-
Bóg częstuje mnie największą czekoladą "Lindta". Powoli odchyla złoty papier, podaje mi ją na dłoni. Krzywię się i prycham: "Nie lubię z orzechami."2 punkty
-
rozlewa się za oknem świat posmutniały odpływa rzeką środek dnia gdzieś daleko wieczorna cisza znów kołysząc usypia noc czarnych myśli w konarach drzew radosny ptaków śpiew wiatru szum chcę usłyszeć nim minie mnie kolejny sen bezpowrotnie widzieć w swoich oczach śmiech świeże róże mieć w wazonie rozlewa się za oknem świat tonie2 punkty
-
Luzik Udręczona swoim stanem, kalendarza szukam, zniknął na amen. Może posłużę się zeszłorocznym? Już nie ma co bać się skutków ubocznych. J. A.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
z pewnością winien zapach, gdy jest mi wszystko jedno, w czarownym odurzeniu największe sensy bledną oparłam się o niego, bo pomyślałam, konam i chyba nie był słupem, znalazłam się w ramionach za dużo nie pamiętam, bo postradałam zmysły na moment, nie na zawsze, na poczet zdarzeń przyszłych umknęła gdzieś świadomość, a razem z nią – co wtedy, więc puenty dziś nie będzie, napisze się, lecz kiedyś1 punkt
-
Usypiam przy kroplach deszczowej piosenki. Barwy tracą ostrość, głos ginie w przestrzeni. Słyszę tylko ciche i kojące dźwięki. Księżyc blado świeci nad krainą cieni. Od nadejścia zmroku zegar ciszej tyka, zielone płomyki tańczą przed oczami. Powoli do uszu sączy się muzyka, wiruje miarowo i spływa falami. Gasną resztki jaźni: czy to sny czy jawa? Wszystko tu możliwe: nie ma rzeczy wielkich, nie ma rzeczy małych - tylko śmiech i brawa. Znikają granice, gęstnieją zaś mgiełki. Usypiam przy dźwiękach deszczowej piosenki, a wszystkie idee zostają na kliszy. Chciałbym je wywołać, wziąć do ciepłej ręki. Wchodzę w trans, a wokół nie ma nic prócz ciszy. 3.06.20141 punkt
-
Z takim każda ma ochotę, Na nic groźby moralisty, Chce z nim zaraz stracić cnotę, Bo jest taki zajebisty. Chociaż babek on nie kręci, Pomysł nie jest całkiem nowy. Z pragmatyzmu, bo nie chęci, Biorą go, bo jest związkowy. Jest też inny, tak zwyczajny, Lecz odpycha, chociaż chętny. Bo niestety nie jest fajny I dla babek transparentny. W której grupie się znajdujesz? Zadaj babkom to pytanie, I odpowiedź otrzymujesz, Ale... mogą zmienić zdanie1 punkt
-
Jest dobrze :) Ostatni wers mógłby być krótszy w moim uznaniu. Chyba lepiej współgrało by to z rytmiką wcześniejszych strofek. Np Widziecie w nich wady, widzicie zalety, ale nie da się ukryć, że kochacie je - kobiety. Salut!1 punkt
-
jak nogi to długie nie sprzeczaj się uwierz i usta namiętne nie kreski za wzięte palce czułe smukłe chcesz w krótszych się uwięź o piersiach napomnę jak lubisz bierz skromne i umysł ten umysł pojemny jak z gumy jak struny od pięt byś złapany w futuryzm sprzęgnięty z nim był już na zawsze1 punkt
-
1 punkt
-
Rym "twarzy - marzy" może nie jest wyszukany, ale tu pasuje i dopełnia klimat. Dla mnie tak jest lepiej. A dreszcz - pozostał... :-S Pozdrawiam1 punkt
-
1 punkt
-
Ciekawe i trafne ujęcie tematu. Jednak nie jestem pewna, czy wyrażenie "dotrzeć do prawdziwych wartości" oddaje dokładnie to, co chciałaś powiedzieć. A może: "poznać prawdziwą wartość"? Albo: "zbadać prawdziwą wartość"? Lub, po prostu liczba pojedyncza: "dotrzeć do prawdziwej wartości". Myślę, że to częste nakładanie kolejnych warstw farby nieraz ma właśnie uniemożliwić przekonanie się o prawdziwej wartości. Pozdrawiam1 punkt
-
Jajko pierwsze albo kura? Myślą nad tym tęgie głowy co stworzyła wpierw natura? To paradoks naukowy. Jak tu znaleźć filozofa który na to nam odpowie? Niejeden się w tym zamotał, dociekając, stracił zdrowie. Jak się zrodził wszechświat cały i kto stworzył tę naturę? Różne wersje już padały aż w głowie mam czarną dziurę. Gdyż nad tym też główkowałem a ten czas tak szybko kroczy jajko więc pomalowałem kłaniając się Wielkanocy. Najpierw Bogu podziękuję potem jajkiem się podzielę, pysznej baby posmakuję będzie cieplej i weselej. Byle kąta mieć kawałek i niech zdrowie nie szwankuje by lać wodę w poniedziałek jak tradycja nakazuje. Życzę wszystkim zdrowych, ciepłych oraz pełnych radości Świąt Wielkanocnych.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Większym problemem jest ta pustka, o której pisała Justyna. Najczęściej zwyczajnie nie mam nic do powiedzenia, a że piszę na dwa, trzy tematy, to zdarza mi się "niepisać" rok czy dwa, a potem kumuluję wszystko w jednym tekście, jak się już nagromadzi tyle, żeby starczyło na wiersz. Końcem zeszłego roku napisałem (wykończyłem?) sporo (z 10 tekstów w, nie wiem, kwartał?), a wcześniej napisałem jeden, chyba nawet niezły, rok temu, a poza tym to w 2012 cokolwiek więcej niż dwa teksty na rok - notatkuję w pseudoblogu, więc wiem. Zdarzało mi się myśleć ([sic!] haha), że się wypaliłem, zdarzało mi się w ogóle nie zdarzać w temacie "poezja, czy jak jej tam", muszę kończyć, więc znikam. Pozdrawiam.1 punkt
-
jeśli jesteś milonerem i dajesz sto milionów na spaloną katedrę podnosi się krzyk że mogłeś oddać je na ubogie dzieci jeśli rządzisz państwem i z budżetu przeznaczasz pięćset na każde dziecko słyszysz krzyk że okradasz społeczeństwo nie bądź idiotą rób swoje nawet jeśli nie jesteś milionerem1 punkt
-
1 punkt
-
Nikogo tu nie oceniam - najwyżej robaczki małe .. Zacząłem od motylków - one takie .. wspaniałe. Nie mówię tu o ćmach - bo tym to robię .. bach!!!1 punkt
-
1 punkt
-
jakie to milusie aż się prosi aby zapisać w rymach: chciałem napisać o miłości słowa gdy powietrze przestało oddychać słońca migoczące odbijała woda pisałem je na piasku - wiatr sypał ... pozdrawiam1 punkt
-
1 punkt
-
czuję się zaproszona :) nad Zalew Soliński jeździłam w dzieciństwie z dziadkami, cudne wspomnienia...1 punkt
-
1 punkt
-
dziadek skromnym człowiekiem był, aczkolwiek, co tu dużo gadać, sam wybrał nieskromnie ;)) Jednak wyrozumiałości w nim pokłady całe i wszystko co piękne cenił po dwakroć, jednakowoż omne trinum perfectum nie przepuścił, niech mi wybaczy :D Dziekuję Beciu po trzykroć.1 punkt
-
Mój Mistrzu: "czułe" to słowo klucz, otwiera większość kłódek ;D i te piersi skromne.. pełne szacunku, trudno się na tę zwrotkę pogniewać :D Biorę w całości nauki dziadka.1 punkt
-
Fakt Posadziłam misia na podłodze zimnej – takiego pluszowego, jeszcze ciepłego od przytuleń. Niech zmarznie, za dobrze mu było. Niech wyszyty uśmiech wykrzywi. Niech poczuje, jak to bywa, kiedy nawiasy obowiązują. Niech futro nastroszy i ogonek napuszy. Niech czerwone staną się jego uszy. Niech zrobi to wszystko - fakt zmuszony, jednak do przytulania znów gotowy. J.A.1 punkt
-
Zbieraj do torebki, zbieraj do kieszeni: dziś się deszcz wiosenny w deszcz klejnotów zmienił. :)1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Nie jesteś odosobniona - założę się, że wielu autorów mogłoby się tym stanem "pochwalić", ja na pewno. Mnie się zdarza wałkować w kółko te same tematy - podobno wszystko już było, ale próbuję podchodzić od różnych stron (czasami są chaszcze, ale trudno ;)). Podpisuję się pod tym obiema ręcami ;) Pozdrawiam.1 punkt
-
A czym tu sie przejmowac kazdy orze jak moze i pisze jak umi Niektorzy z zazdrosci wypisuja glupoty. Dla mnie to zonglerka slow, co spadnie na stol, co na kartke, a jeszcze inne na glebe. Czasem gdy sie ja odpowiednie podleje moze cos wyskoczy . Jak magiczna fasola, ale zazdrosnikami nie ma sie co przejmowac. To tez jest jakis stopien popularnosci. Ktos tako rzekl Wartosc swoich przyjaciol licz iloscia swoich wrogow Czy cus w ten desen... a moze znowu cos pokielbasilem. PozdrawiaM1 punkt
-
Marlett, pomysł przedni. Tylko jak zrealizować? Inspiracja to najważniejszy z etapów pisania. Mnie wiele daje czytanie innych wierszy, ale mam wrażenie - czasami - kompletnej pustki w głowie i to może trwać b. długo. Wtedy nie piszę, choć myśli gdzieś błądzą, coś by chciały, a nie mogą tego mieć. Prawda. Pozdrawiam i dziękuję za poruszenie tego tematu. J.1 punkt
-
Heh...używki? Lubię myśleć bez takich tam ziółek :) Nudny jest taki ktosiu publikujący codziennie to samo, przestawiając jedynie wersy w inną kolejność, lub gdy w każdym wierszu są kwiatki lub słoneczko - to miałam na myśli. Jeśli ktoś opublikuje codziennie ciekawy wiersz, tylko gratulować :)1 punkt
-
Muzyka, środowisko, otoczenie. Jestem grafomanem więc łatwo znajduje i przeskakuje z tematu na temat. Jednak jako rzecze betab chyba najlepiej pisać o tym, co dotyka nas jakoś od środka. Również nie uważam, że trzeba czasem czekać, że czytelnik może się przesycić treścią i wrzucanymi wierszykami. Z drugiej strony zdarzają przestoje (przynajmniej mi) Ale jakoś za bardzo się nimi nie przejmuje. Może dlatego, że wydawcy nie stoją w kolejce i nie pytają kiedy będzie następny tomik itd. :) Nie ma presji jest za to zabawa słowem. Na koniec trochę narzekania. :D Kiedyś jednak było więcej bicia linijką po łapach na forum. Dzięki temu szybciej się człowiek rozwijał. Szlus1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne