Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 12.01.2018 uwzględniając wszystkie działy
-
W starym lesie rosły drzewa świerki, sosny, buki, jodły Ptaki pięknie im śpiewały, w leśnym runie spały żubry. Środkiem płynął strumyk modry, od północy rosły trzciny. Jemiołuszki i turkawki jadły owoc jarzębiny. Przed świerkami stado saren, liść łopianu lisa kryje. Choć to obraz dzisiaj rzadki w lesie tym i wilk zawyje. Jeleń dumnie spaceruje, zając włazi do swej jamy, sowa w nocy zapoluje, niebo wita się z chmurami. No i przyszedł czas na zmiany, trzeba zatrząść tutaj wszędzie, rozłożyli mapy, plany drzewa szumią: co to będzie? Będzie nowa autostrada, betonowa, owszem długa, nigdzie już nie było miejsca, a tu piękna jest Rospuda. Wszystkie drogi są potrzebne, oszczędzają mnóstwo czasu. Na tygodniu jedź do pracy, w weekend wdychaj zieleń lasu. Tylko nie zdziw się, gdy kiedyś od głośnego miast hałasu piękną, nową autostradą nie dojedziesz już do lasu. 12 styczeń, 2018r.5 punktów
-
Pamięci Nelly Sachs (1891-1970) Motylopodobna albo ciężkostopa uśmiechnięta łagodnie jak kat w czerwieni Błędnooka wypowiada się wyjątkowo rzeczowo Za uchem pulsuje krzykiem bądź zasklepiona ciszą i opowiada. I opisuje białych nocy smoliste księżyce A swoim świetlnym punktem znad czoła przemieniona w migocącą gwiazdę woła samotna sobie zostawiona o miłość. Tę najzwyklejszą pod słońcem4 punkty
-
Przechwalała się patelnia, że jest w kuchni bardzo cenna, bez niej żadna gospodyni nie usmaży w maśle dyni. Swą urodę wychwalała to, że teflonowa cała. Szklanka cienka nagle pękła. Garnek, który stał w pobliżu wsypał w siebie kilo ryżu, nalał wody, zagotował i do piekarnika schował. A piekarnik stęka stary: "Znowu będę miał opary." Czajnik za to uśmiechnięty będzie wrzątek lał do mięty. Szklanka cienka znowu pękła. A brytfanna- stara panna czarna zeszła z niej emalia. Trzeba szybko do serwisu by jej dodać animuszu i od nowa pomalować, bo jak nie, to kucharka kupi sobie takie dwie! Szklanka cienka znowu pękła. Odezwały się półmiski: "Trzeba od samego rana sprawdzać powód ich pękania, bo już trzecia szklanka pękła, a przyczyna jest nieznana." Rondel biały wąs zakręca, na talerze wciąż spogląda: "Tych trzech szklanek- owszem szkoda", lecz zagadkę już rozwiązał: "Winna jest gorąca woda!" Kran odezwał się naprędce: "Daję wodę wszystkim w kuchni, lecz od win umywam ręce." Szklanka cienka znowu mało co nie pękła. Czajnik wodę wrze na gazie: "Dziś melisę wszystkim parzę." Lecz już wypić nie zdążyli do zmywarki znów trafili. 12 stycznia, 2018r.3 punkty
-
Lepiej zamknąć swój dziób niezłoty niż głosić i krakać straszne głupoty Lepiej raz zajrzeć do własnego sumienia niż tylko układać bez sensu wynurzenia Lepiej zamilknąć choć na jedną chwilę niż powtarzać po kimś ohydne paszkwile Lepiej o przyszłości naszej rozprawiać niż szkalować niewinnych i pomawiać Lepiej na tarze prać brudne kalesony niż o polityce pleść głupie farmazony Lepiej w żółtym serze liczyć dziury niż pisać same bzdety i bzdury2 punkty
-
W szkatułę życia Los jak jubiler Rzucił klejnotów garść. Zaglądam zatem przez małą chwilę, Cóż mi darować chciał! Rzucił mi pereł sznur. I ból, w którym powstają, Jak dziecka śmiech i matki łza Przeróżne barwy mają. I jeszcze jeden kamień mi dał Jest zmienny, tak jak ja. W dzień lśni błękitem dnia Nocą purpury blask ma. Błekit nieba turkusem oczu zaznaczył Pokazał dal nieodgadnioną. W sercu zamknął mi rubin, By pożądał miłość szaloną. Kamienne serce boli I zimny ogień spala Losie, losie przekorny… W perłach jestem już cała!!!2 punkty
-
Żeby choć raz się spełniło - zrealizowało - dokonało na beton i mur - na sicher - pewne na sto procent całe moje życie niby ten kompost lub po kawie osad co na dnie filiżanki malowanej w fiołki szkicuje smoka lub rozgwiazdę wśród motylich czułek - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - Po to by natychmiast wypłukane wrzątkiem zamienić się na czas przyszły o słodkawej woni z lizolem balsamicznych traw i aptecznej aury2 punkty
-
lepiej czytać sobie wierszyki w internecie niż w przypływie weny drapać się po grzbiecie :)2 punkty
-
Podobają mi się pierwsza i ostatnia zwrotka, z małymi zastrzeżeniami : Druga zwrotka (ta na czerwono) jest arytmiczna, być może nie tylko z powodu liczby sylab, ale widać, że się ona nie zgadza. Pierwsza (ta na czarno) jest płynna :) Poza tym, nie bardzo mi się podoba to dwukrotne "jak". W pierwszej masz też ładniejsze rymy. Takie nagromadzenie jednosylabowców na końcach wersów jest bardzo krzykliwe. Rytm też na moje ucho troszkę szwankuje. Może gdyby pozbyć się końcowej inwersji i "blask ma" zamienić na "ma blask" trochę by się to wygładziło. I w przedostatnim wersie to "W dzień (...) dnia" trochę mało eleganckie jest :) To "zaznaczył" na końcu pierwszego wersu psuje rytm dokumentnie. W ostatnim wersie błąd gramatyczny - skoro pożądał, to kogoś/czegoś, musiałby być dopełniacz, czyli trzeba by wpisać -"miłości szalonej", ale to by rytm popsuło i rym by się popsuł... Więc pokażę Ci własną wizję tej zwrotki: Błękit nieba zbiegł się z oczu turkusem (11) Przeszklił się w dali nieodgadnionej (10) I rubin w sercu zamknęłam na kłódkę (11) Lecz tylko miłość klucze ma do niej (10) A tak poza tym, pomysł na wiersz mi się podoba :) Pozdrawiam :))2 punkty
-
Gdybyś był tlenem Gdyby kilometry były falą Tonęłabym W miłości Nie oddychając Nie mając czym Tak rozpadałoby mi się serce Tak rozpierałby ból Moją spragnioną Ciebie duszę Palce drgałyby w ostatnich zrywach Próbując odnaleźć ostatnie tchnienie Łkające komórki stęsknionego ciała ***2 punkty
-
2 punkty
-
I za Kutnem Garfield opoju w korku. Krok? Wujo podle ... i fragment u Kazi. I marksizmem zakrasi, i sarkazmem z iskrami. I SWAWOLA BALOWA WSI. IKAR, TOMASZ, SUEZ I ZEUS Z SAMOTRAKI. IKAR, TOMASZEK I NIKE Z SAMOTRAKi. Hanna, Harald na "ha". A handlara Hannah?1 punkt
-
Gdy byłem dzieckiem mama mi często mawiała, że dom, w którym mieszkam to twierdza jest doskonała. Ta twierdza ma cztery baszty: kuchnię, korytarz, pokoje, ... tutaj synku spokojnie zaśniesz i będziesz śnić piękne sny swoje. Teraz po kilku latach i ja to samo przyznam, wiesz mamo co ci powiem? Ten dom to moja mała ojczyzna. Gdy byłem już trochę większy babcia mi często mówiła, że miejscowość, w której mieszkam to moja wioska miła. Na Roztoczu pięknie położona, szeregami domów, paseczkami pól biegnących pod lasy, wije się wstęgą zielono-złocistą, spokojnie tu cicho, uroczo - to przyznam. Wiesz babciu co ci powiem? Ta wioska to moja mała ojczyzna Gdy poszedłem do pierwszej klasy pan Ala na lekcji powiedziała, że kraj, w którym mieszkamy to właśnie Polska cała. Słuchałem wszystkiego uważnie, bo pięknie opowiadała o polskich górach, rzekach, łąkach i kolorowo- owocowych sadach. Dużo już wiem o Polsce, jasno to wszystkim wyznam, a jutro w szkole powiem, że Polska to moja duża ojczyzna. Dzisiaj, gdy tato wrócił z pracy mówi mi: " synku kochany, jutro będziemy w Unii, otworzą nam się bramy ..." Patrzę na tatę i uważnie słucham, a jego twarz promienieje uśmiechem od ucha do ucha. I chociaż wielu spraw nie rozumiem jeszcze- to przyznam. Lecz razem z tatą powiemy Europa to nasza ojczyzna. Kwiecień, 2004r. Wiersz napisany na akademię szkolną.1 punkt
-
Na białym kartonie to kredką, to farbami namalowałem kwiaty, żołędzie i kasztany. Nad kasztanami słońce wesoło się uśmiecha, narysowałem chmury, a w dole płynie rzeka. Przy rzece rosną drzewa, w wodzie pływają rybki, deszczyk wszystko podlewa, mrugają mokre szybki. Nagle wyrosła tęcza cieszy się cała ziemia, i myślę, co to będzie gdy tęcza nam zaśpiewa? Na moim rysunku wkoło tańczą zielone liście, wiatr im piosenkę nuci o deszczu oczywiście i już za chwilę krople spadają wszystkim na głowy, drzewom, ptakom i dzieciom idącym drogą do szkoły. Niebieską akwarelą ulewa objęła wszystko, niech pada, ciągle pada, bo deszczu trzeba listkom. I co się okazało po trudach mojej pracy? Znikły ptaki, dzieci i drzewa, a na rysunku została tylko niebiesko-szara ulewa. kwiecień 2005r. Podróże w wyobraźni- cykl wierszy dla dzieci1 punkt
-
myszą rysowane Pokoik dziecinny (fantazja) I 2013 r. Mówiłeś bywasz dziecinna, W końcu pora dorosnąć. A ja z przekorną miną Pytałam - może wiosną? Gdy dopada mnie zmora życia I odbiera mu sens , Wtedy biorę farby I buntuję się. Zabić w sobie to dziecko Co się śmieje do gwiazd? Ręce wyciąga daleko A w nich serce swe ma. Lecz świata tym nie zmienię i tylko zranię duszę! Schowam go na dnie serca Z nim pozostać już muszę. Co warte jest życie bez marzeń? Gdy wszystko już masz. Czym nowy dzień cię powita? Co mu w podzięce dasz?1 punkt
-
Dziękuję za piosenkę ze słowami Osieckiej. Co do interpretacji - czy to samotność i niezrozumienie, czy niespełniona miłość - to chyba na jedno wychodzi. Pozdrawiam serdecznie.1 punkt
-
Wiersz jak uroda podlotka: musi zakwitnąć, dokwitnąć; przeleżeć się, uleżeć. Niemniej, mimo pewnych mankamentów, to jest bardzo fajny :))) Serdecznie :)))1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Deonix_ wybacz, należy pisać Internecie - to nazwa własna. Cóż grzbiet czasami potrzebny do drapania, a Internet do gadania. Pozdrawiam.1 punkt
-
Ładny wiersz, puenta bardzo fajna, ale nie byłabym sobą gdybym się czegoś nie przyczepiła :)) To "tuż" brzmi troszkę dziwnie, się zastanawiam, czy przypadkiem nie miało być "już". To "na tygodniu" mi jakoś nie bardzo pasuje, może by tak "ty w tygodniu" ? No i "e" a nie "a" powinno być w weekendzie :) I tutaj w pisowni jednak powinno być zdaniem moim i edytora tekstu "zdziw", choć w wymowie to się niekiedy zmiękcza :) A tak poza tym, to dobrze pamiętam aferę związaną z Rospudą i dwa skrajne stanowiska w tej sprawie, która to afera okazała się być sztuczną, bo wystarczyło przesunąć nieco autostradę by cenne przyrodniczo tereny oszczędzić, a mieszkańcom zapewnić szlak komunikacyjny :)) Pozdrawiam :)1 punkt
-
1 punkt
-
Jakby nie Justyna pisałbyś sam ze sobą. Ja bym chętkę na konwersacje miała, gdybym palindrom ten łapała. a tak tylko pozdrawiam :))1 punkt
-
Bardzo fajny, mądry wiersz, ale powinnaś go dopieścić, koniecznie! Pomysł z perłami super. Zachęcam Cię do popracowania nad nim. Bardziej skupiłabym się na rytmie. :)))1 punkt
-
1 punkt
-
"Nic - drzewa, wszelkie zwierzęta, pokonają nas - taki nadejdzie czas." Według mnie, niepotrzebnie się "rymło", dlatego zaproponowałabym korektę: "Nic - drzewa, wszelkie zwierzęta nas pokonają..." :)1 punkt
-
Wiem to myślę jednak o tym każde życie jest cenne. W naturze słaby ginie, a najgroźniejszym drapieżnikiem jest człowiek i to mnie boli.1 punkt
-
Fajnie, zabawnie,Lubie takie lekko się czyta jak u Brzechwy. Aż się sagan naburmuszył niech mnie tylko ktoś tu ruszy, gospodyni mnie szanuje zawsze dobrze wyszoruje i choć stary, okopcony to jestem niezastąpiony. A samowar tylko prycha - Idźcie wszyscy wy do licha. Miłego dnia :))1 punkt
-
Stary żubr z Rospudy Doliny robił w puszczy dziwne miny buchał parą nad krzywd gwarą w końcu poszedł jeść maliny Żubry same się nie obronią, to zadanie człowieka.1 punkt
-
1 punkt
-
Kiedyś dawno temu rozmawiając z córką płaczącą na filmie o zwierzętach zapytałam dlaczego oswoiła się z widokiem cierpienia i śmierci ludzi, na filmach, a płacze nad zwierzętami. Ja wołam szanujmy zycie, każde życie może wtedy będzie lepiej. Wiersz ładny :-)1 punkt
-
1 punkt
-
Bardzo dziękuję, czytałam ze cztery razy i przeoczyłam. Pisze na małym tablecie. Fajnie, że Ci się podoba. :))1 punkt
-
1 punkt
-
Droga Oxyvio wszystko się zgadza - ale człowiek jest tak skonstruowany że musi dochodzić a co by było gdyby świat nie nosił tych grzechów o których wspomniałem w wierszu sam jestem ciekaw czy gorzej nam by się żyło czy nie czy nuda by nam dokuczała itd. Dobrze już kończe i dziękuje za czytanie. Spokojnego pełnego wrażeń dnia życzę1 punkt
-
Dziękuję za pomysł, poprawiłam, bo ładnie zmieniłeś. To dzisiaj rano przyszło mi do głowy. :))) Nawet dni pomyliłam :))1 punkt
-
1 punkt
-
To całość, czy fragment czegoś obszerniejszego? Czytałam z zaciekawieniem, lubię takie tematy. :)))1 punkt
-
Wybacz, troszkę zmieniłam, bez sugestii. Tak mi lepiej brzmi. A wiersz udany! pozdrawiam1 punkt
-
Nelly Sachs (1891 - 1970). Poetka niemiecka pochodzenia żydowskiego. Laureatka literackiej Nagrody Nobla za rok 1966. Nagrodę otrzymała wspólnie z izraelskim, piszącym po hebrajsku, prozaikiem Szmuelem Josefem Agnonem. Ukazywała martyrologię Żydów w czasach hitleryzmu, zachorowała na schizofrenię, poszukiwała w żydowskiej i chrześcijańskiej mistyce drogi do zrozumienia sensu życia. Befano najpiękniejsze słowa wiersza to: "1 punkt
-
Dokładnie. Tyle jest zła, ile dobra - i vice versa. Bo jedno przez kontrast tworzy drugie i na odwrót. Poza tym, gdyby nie zło, to po co byłyby nam nasze zalety? po co byłaby miłość, poświęcenie, obrona słabszych, opieka, współdziałanie, rodzina... id., itp.? Wszystko to, co w nas najpiękniejsze, stałoby się niepotrzebne, straciłoby sens.1 punkt
-
1 punkt
-
Fajniy już widzę ten błysk bo zawsze tak jest, gdy coś ukryć chcesz to zaraz wypływa na wierzch1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Pisz tak dalej, dalej,dalej. Piękna baja, a w tym świecie złym brak mi ich najbardziej...1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć, Maks. I znowu mam ucztę. Super. Fajny, pogodny wiersz, z zakończeniem pouczającym, bo można namalować następny obrazek. I tak się toczy światek. Wybacz, ze o tym piszę, ale czasami (choć znawczynią nie jestem), jakoś mi "odstaje "zwrotka" Ale to tylko moja taka uwaga. Pozdrawiam, J.1 punkt
-
1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne