I goły wamp ma wyłogi!
Igora złapał z rana kanar, złapał za rogi.
Ewo, snopy ponsowe.
Ewo i lilie te, i liliowe.
Motel tamom. Atletom.
Motel tam atletom.
Ulo tonę! NO TO LU!
R.I.P ma wampir.
Mordą jada rada. Ada rada jądrom.
w każdym istnieje ogniwo kruszone przez czas więc jaki ma sens krępować nim kłamstwa skoro prędzej czy później na pewno pęknie wówczas ktoś albo coś rozliczy z nich nas
Wolność wyśniona
zamykam oczy piekące dniem całym
i pustce porwać się daję
pochłaniam ciszę by rozmyć hałasy
i myślom pozwolić odtajeć
miliony odczuć składam na stosie
co będzie noc całą płonął
by w końcu nad ranem przy blasku świtania
wygasnąć wolnością wyśnioną
JADer,
dzięki za koment. Masz rację z końcówką. Zmienię.
Mam też lżejszą wersję tekstu, przefiltrowaną przez inne spojrzenie:
Nie poddawaj się mała
wytrzymaj jeszcze trochę
zawsze zdążysz popłynąć
z senności obłokiem.
Nie zatrzymuj się kochana
w uwodzeniu świata
zdążysz przecież oszaleć
za kwiatami lata.
Po nocy dzień się zjawi
tak mówią przysłowia
wytrzymaj moja miła
szaleństwem nie prowadź.
Nie załamuj rąk
wypłacz oczy ładnie
wtedy ujrzysz może
skąd świt się zakradnie.