Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Zapisuję słowa na ciele wiersza między wersami ukryte piersi szepczą do ust głodnych czytania kuszą liter wypukłe wdzięki pozuje naga bezcielesna modelka słucha uważnie myśli czytelnika cała drży zachłannymi oczami widziana przygryza wargi na granicy szczytowania dłonią dotyka wilgotnych strof metafory pachnące umyte weną wypisana skóra pożąda ciała weź mnie – nie czytaj prosi nieśmiała
-
w nocy padały z nieba żaby czasem tak bywa gdy tornado wysysa staw słyszałem urywki rozmów w których brałem udział byłaś pod powiekami pod paznokciami we włosach byłaś w hotelowym pokoju nad mglistym fiordem wszędzie gdzie twoje imię znaczy na moich ustach ślad
-
Ponoć to czas nasze życie mierzy a gdyby tak miast nim przeżyciami zmierzyć? życie jest pełne ich przecież starczy aż nad to Łykami kawy napisanymi wierszami i osobami które w mym życiu znaczyły wiele To nie przypadek to przeznaczenie lecz nie traćmy czasu nad jego znaczeniem wzamian cieszmy się chwilą tą piękną zanim przeminie zamknijmy w pamięci By móc wrócić do niej by móc opowiedzieć by częścią naszego życia się stała by zamiast wieku pewną ere oznaczała
-
Jesień smutek żal i wiatr
Waldemar_Talar_Talar odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Witam - dziękuję serdecznie za przeczytanie - Pzdr.usmiechem. Witaj - cieszy mnie że się podoba - dzięki - Pzdr. poranną mgłą. @Myszolak - @Simon Tracy - @Poet Ka - @aniat. - dziękuję - -
Świat nie jest nudny
Waldemar_Talar_Talar odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
Witam - fajnie że porusza owe piękno - uśmiecham się - Pzdr.serdecznie. @Leszek Piotr Laskowski - dziękuję - -
pierwszy tulipan zakwitł dziś w ogrodzie ozdobił wiosnę
- Dzisiaj
-
"Klepsydra zmierzchu. Rozważania tautologiczne".
Zbigniew Polit odpowiedział(a) na Maciej Szwengielski utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
@Maciej Szwengielski Ad.1: No tak. Ja Panu piszę, że KK mordował miliony ludzi, a Pan mi o paradoksach i, że ja nie rozumiem. Otóż obaj rozumiemy, i to doskonale. KK ma utytłane ręce we krwi niewinnych, i to po stawy barkowe. I m.in. dlatego nie ma moralnych kwalifikacji do wychowywania dzieci i młodzieży. Ad.2: Jest logiczne. Może inaczej: Ludy "barbarzyńskie" i "pogańskie" zostały wytrzebione przez chrześcijan. Ad.3: Podałem Panu przykład, dla lepszego zrozumienia. nie jestem daltonistą, na barwach się znam zawodowo, proszę czytać uważnie. Ad.4: Dla mnie, przynajmniej na razie AI nie jest żadnym autorytetem. Już ją kilka razy poprawiałem. Raz, gdy mi napisała, że Ulmowie byli Żydami i pomagali Polakom. Ad. 5: Świat nie musi tworzyć żadnych retoryk. Sprawy religijne są proste, ale ludzie dyskutując o nich, najczęściej są intelektualnie nieuczciwi. Pan tutaj również wikła i przeinacza, a sprawa jest prosta jak włos Mongoła. Ja wiem, że zainwestował Pan kawał swojego życia w religię, ale sam Pan widzi, że to chybiona inwestycja. Ja całe swoje dorosłe życie walczę z hipokryzją. Bo pewne rzeczy widzę jak g. na dłoni i nigdy się z tym nie pogodzę. -
Dziękuję, to właśnie taka ulotna chwila myśli. Dziękuję za miłe słowa, ciepło pozdrawiam.
-
Ezra kuł tubę do dębu - tłukarze
-
Alu, zakrakała karka Zula
-
Łał, syn bębny słał
-
Maty tu Taja. Ja tu, ty tam
-
SZANTY: Szkwał, łajba się kołysze Świst Neptuna w uszach słyszę Ster na lewo – kapitan krzyczy Majtek trzęsie się i ryczy Szczury lądowe co z nami płyną Trzęsą się i wyją W dali okręt i piraci Patrzę w twarze braci Ci drą się na te szczury Szable – i z krzykiem: do góry Statkiem buja i kołyszę Biegnę – ledwie dyszę Huki armat, ogień płonie Statkiem buja – prawie tonie I w burtę już stukają Na nasz statek napadają Dwie piratki – panny dwie Piękne jak we śnie Dwie piękne, groźne i gotowe Obie złotogłowe Na statek nasz jak w szale A tu sztorm i dzikie fale Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż Pierwsza – legenda, pies u boku Już gotowa jest do skoku Abordaż lada chwila Statek nasz ich okręt mija Druga cicha lecz groźniejsza Nawet fala od niej mniejsza Zginąć cięciem ostrza jej To zaśpiewać hejże-hej Już krew bucha i bucha Z rozdartego szablą brzucha Dwie piękne, groźne i gotowe Obie złotogłowe Na statek nasz jak w szale A tu sztorm i dzikie fale Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż Litości wielkie fale Litości dziewki w szale Myśmy zwykli marynarze Jak z obrazka nasze twarze Szczury lądowe bierzcie Wierzcie nam, ach, wierzcie My za morzem, my za wami Dość nam przygód ze sztormami Darujcie – piękne, mądre Do tawerny i na flądrę Dwie piękne, groźne i gotowe Obie złotogłowe Na statek nasz jak w szale A tu sztorm i dzikie fale Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż
-
1
- Wczoraj
-
kiedyś przyjdzie wymarzone jutro
Myszolak odpowiedział(a) na andrew utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Szukanie odpowiedzi gdzieś na zewnątrz, w wiośnie, która jest czasem przemian - czy na pewno już czas... Rozchyliły się dzisiaj chmury, jak gdyby wiedziały, że to pora... ale czy to także twoja pogoda? -
pytała się pani pewnego doktora czy lepiej dać z rana czy lepiej z wieczora ? z wieczora dobrze dać by się dobrze spało a z rana poprawić by się pamietało... Astat. Wanad. German. galaktyka zakrzywia czasoprzestrzeń jak wafelek w rurce z kremem czy kremowa rewolucja zwycięży ? to dla ciebie.... ...towarzysz Lenin czuwał bezsennie w Smolnym ażebyś nie był głodny i żebyś buty nosił !!! nech się święci 1 maja.... Gucio Tekla i i pszczółka Maja !
-
1
-
Gram na fortepianie Dla was drogie panie! Zanim poczujemy Ostatni podmuch Wiatru na skórze I zanim uderzy nas Ta wielka fala ciepła Gram na fortepianie Dla was drogie panie!
-
1
-
Aga, senne domeny Nemo denne - saga.
-
Ale jaw, Marta: weź, Ewa, tramwaj (Ela).
-
Ona: idący raczej i je z carycą, Diano.
-
Ezra, i co... bo robociarze.
-
życie to żart? tylko czemu nie śmieszy pętla się zaciska ale to nie koło wstajesz musisz? czy już zapomniałeś że chciałeś patrzysz i już wiesz kawa stygnie nic się samo nie zmieni no to pij
-
1
-
Jedna z tych chwil, które rzadko łapiemy, bo kiedy trwają, to chcemy się nimi cieszyć, bez zawracania sobie głowy szukaniem długopisu i notatnika... Dobrze, że zapisałaś, bo wyszedł z tego przyjemny wiersz. Pozdrawiam :)
-
Że tą, co ma ruta nocą, co natura mocą też.
-
Wdech i wydech Głośne i nieme życie Ciemność rozświetla W niej ukojenie Prawda o sobie I melancholia Dzień boli układem rysów twarzy Tchnie formą Noc przytula Sączy prawdę O błogosławiona uboga siostro szczęścia I znów rytmiczny Wdech i wydech I myśl o kolejnym Martwym ruchu płuc
-
1
-
Tematy
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne