Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Już mnie zapomnij
Kamil Olszówka odpowiedział(a) na viola arvensis utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Tak znakomitej poetki nie da się zapomnieć! -
Mistrzu jesteś genialny!!!
-
@Migrena Nic więcej nie da się napisać o pracy lekarza. A przecież gdzieś musi w czasie i przestrzeni ducha i świata pomieścić swoje uczucia, życie uczuciowe, rodzinnie. Nigdy im nie zazdrościłem niczego poza sensem ich pracy. Ważny wiersz. Za dużo miałem kontaktów szpitalnych, ze względu na członków rodziny. Obserwowałem wszystko, o czym piszesz. Za każdym razem błyskawicznie "zaprzyjaźniałem się" z personelem i procedurami. Nigdy nie rozstawałem się z nadzieję, a później z akceptacją... "ubywania i odchodzenia". Stałem się w tym mistrzem, podziwianym otwarcie przez niektórych z "magów szpitala"... Przypomniałeś mi tę rzeczywistość dla mojej osobistej refleksji. Dziękuję Ci :-)
-
Ogromnie dziękuję Panu Michałowi Pierzyckiemu za to wspaniałe dzieło, jakie stworzył on na podstawie mojego wiersza ,,Przed laty na Wołyniu" i za zgodę na opublikowanie tego poruszającego widowiska także i na moim kanale … To wspaniałe uczucie kiedy moja poezja jest doceniana!... Jestem głęboko wzruszony... Panie Michale jestem pod ogromnym, ale to ogromnym wrażeniem Pana pracy!... Kawał solidnej roboty!... Jestem głęboko ujęty i oczarowany zarazem... Bezdyskusyjnie jest Pan wspaniałym artystą!... A wszystkich moich czytelników i widzów gorąco zapraszam do zatopienia się bez pamięci w tej głęboko poruszającej, niezwykłej balladzie… Licząc na dalszą owocną współpracę między nami... Pozdrawiam Pana Michała Pierzyckiego Najserdeczniej! Słowa: Kamil Olszówka Muzyka, aranżacja i realizacja: Michał Pierzycki ,,Przed laty na Wołyniu" W półmroku starych cerkwi, Pośród śmiechów szyderczych, Słów nienawiścią przepełnionych, Od niewysłowionej pogardy ciężkich, Padały krople święconej wody, Na piły, widły, siekiery, Uświęcając je w celu zbrodniczym, W świętokradzkim obrzędzie bezbożnym. Płomienne starego popa kazanie, Nieludzką nienawiścią podszyte, Wielkich zbrodni miało być zarzewiem, Rozlanych po Ukrainie okrucieństw pożarem, Nienawistne słowa starego popa, Były jak sączony w dusze jad, Pod pozorem banderyzmu szerzenia Zabijający wszelkie wyrzuty sumienia. I te święconej wody krople, Na polskie dzieci były wyrokiem, Zwiastować bowiem miały ich śmierć, Strasznego ich losu były przypieczętowaniem. I każda święconej wody kropla, Czyichś cierpień oznaczała bezmiar, Śmierć w nieopisanych męczarniach, Orgie mordów w odmętach szaleństwa. A te maleńkie kropelki, Heroldami były zbrodni straszliwych, Zwiastować miały dziecięcej krwi strużki, Niezliczone z oczu ich łzy, A każda święconej wody kropla, Brudna, wstrętna i zimna, Błogosławieństwem była szatana, Diabelski chichot w sobie kryła. Nasiąkła nienawiścią Agiasma, W tamtych pełnych okrucieństwa dniach, Nie była symbolem oczyszczenia, Skaziły ją popów bezbożne słowa… I w księżyca blasku upiornym, Wyważały drzwi chałup poświęcone łomy, Rozłupywały czaszki maleńkich dzieci, Pobłogosławione przez popów siekiery, Pokropione w cerkwiach kosy, Odbijając się w głębi przerażonych źrenic, Dotykając młodych dziewcząt krtani, Niejedną nić życia trwale przecięły. A krople przelanej krwi polskich dzieci, Przed oblicza hufców anielskich, Płacząc rzewnie skargi swe niosły, O potworności zbrodni straszliwych, A każda dziecięcej krwi kropelka, Strwożona aniołom opowiedziała, Jak wielkiego bezmiaru okrucieństwa, W wołyńskie noce świadkiem była. I te krople niewinnej krwi, Dzieci bestialsko pomordowanych, Uczciły wierne Bogu anioły, Pieczętując je swymi pocałunkami, By po kres świata były świadectwem, O tamtym straszliwym bestialstwie, Jak ludzkiej natury zezwierzęcenie, Potrafi być nieujarzmione… Miała być rzekomo wolna Ukraina, Czysta jak przysłowiowa wody szklanka, Lecz w niewysłowionej nienawiści skąpana, Spłynęła wkrótce krwią zbroczona. I pomimo upływu lat, Pozostaje wciąż wstrętna i brudna, W tamtych nierozliczonych zbrodniach Wciąż bezwstydnie unurzana, Wciąż bez woli oczyszczenia, Gdy zakłamana elita, Haniebny kurs polityki wyznacza, Czcząc zbrodniarzy w niezliczonych pomnikach… A pomordowanych na Wołyniu dzieci, Nie utuli już nikt, Jedynie niebiańskie anioły, Otrą z oczu ich łzy, A każda polskiego dziecka łza, Większą ma wagę w oczach Boga, Niż ukraińskich historyków kłamstwa, Którym przyklaskuje dwulicowy świat. Każda kropla polskiej krwi Pozostała na wołyńskiej ziemi, Świadectwem jest dziś niezatartym Tamtych zbrodni straszliwych, Wielkie morze łez, Polskich dzieci zgładzonych okrutnie, Dla ludzkości jest plamą na honorze, Dla cywilizowanego świata sumienia wyrzutem… - Wiersz napisany dla upamiętnienia osiemdziesiątej trzeciej rocznicy krwawej niedzieli na Wołyniu…
-
Twoich oczu blask.
Tadeusz Koch odpowiedział(a) na Tadeusz Koch utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Alicja_Wysocka dopiero zaczynam ale jak piszesz od serca XXI wiek jest. Ważne by płynnie się czytało . Dużo uśmiech dla ciebie pozdrawiam. - Dzisiaj
-
@Migrena 🙂
-
@Andrzej P. Zajączkowski dzięki serdeczne 🌹 @Migrena jeszcze raz dziękuję 🌻
-
@Poet Ka pod powierzchnią obrazów pracuje lustro zbiorowej tożsamosci dlatego finał wybrzmiewa tak długo i nie daje się zamknąć w jednej interpretacji wiersz bardzo dobry Twój styl:)
-
@Berenika97 nowoczesny, wieloznaczny, intertekstualny wiersz z niesamowitą metaforą samotność w cierpieniu, wątpliwości wpisane są w egzystencję @Migrena kryzys języka...bardzo trafne!
-
@Poet Ka dziękuję Ci bardzo:)
-
zasłowienie
Migrena odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Alicja_Wysocka urzekło mnie odwrócenie ról to nie poeta szuka słów lecz wraca by ocalić je przed chłodem milczenia czuła personifikacja pisanie - troska świetne Alu:) pozdrawiam Cię:) -
@hehehehe Dostojnie proboszcz po plaży kroczy Zwrócone na niego są wszystkie oczy Wszystkie dziewczęta Mrużą oczęta Całą sutannę w morzu przemoczy
-
@Berenika97 dałaś nam przejmującą próbę zmierzenia się nie tyle z cierpieniem ile z kryzysem języka którym człowiek próbuje je zrozumieć najbardziej porusza mnie, myśl że błąd przekładu może dotyczyć nie tylko słów ale całej ludzkiej potrzeby nadawania znaczeń temu co przekracza moje doświadczenie może największy dramat istnienia polega właśnie na tym że my szukamy sensu w przestrzeni gdzie odpowiedz nie przychodzi a jednak samo pytanie pozostaje aktem odwagi Twój wiersz nie daje pocieszenia lecz coś trudniejszego i bardziej wartościowego daje świadomosć że nawet w milczeniu trwa dialog między człowiekiem a tajemnicą to jest poezja wysokiej klasy pozdrawiam Nika:)
-
Już mnie zapomnij
viola arvensis odpowiedział(a) na viola arvensis utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Migrena bardzo dziekuje za tę wyjątkowo zachwycającą lirykę, pod moim skromnym wierszem. Rzeczywiscie jest pięknie. Szkoda,że współcześni ludzie nie potrafią juz prawie w ogóle mówić do siebie wierszem. -
Pod gołym niebem
violetta odpowiedział(a) na violetta utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Poet Ka taka inspiracja:) -
@Migrena jest świetny słowa wiersza same się interpretują, nie potrzeba niczego dodawać bo zbraknie krzeseł w domu...
-
@Poet Ka "jak tak, to tak" Nowicki w "wielki szu" dzięki:)
-
wiersz bez tytułu
Poet Ka odpowiedział(a) na Maciej Szwengielski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Maciej Szwengielski "Czekam na wiatr co rozgoni Ciemne skłębione zasłony Stanę wtedy na raz Ze słońcem twarzą w twarz" trochę rezonuje - nie znaczy wcale, że współbrzmi ... -
Już mnie zapomnij
Migrena odpowiedział(a) na viola arvensis utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@viola arvensis pod warstwą emocji płynie cicha refleksja o tym, jak miłość potrafi jednocześnie ocalać i odbierać wolność piękna poezja zamiast komentarza wiersz Louisa Aragona nie znam tytułu napisał go dla swojej żony Elsy "co wiesz o spraw zwyczajnej nocy? dni to słońca są w przebraniu o czym róze śnią po nocy? wszystkie ognie dym pochłania w głębi czekałem cię pokojow u zapalonych lamp mieszkania kroki nie dzwonią nam pospołu ani ramion pojednania pod oknem twym czekałem nieraz woń liści próżno oszałamia gdzie jestes o gdzie jesteś teraz? lato nie daje zmiłowania w oczekiwaniu tym istnienie to imię twe do odmawiania Boże jedynej i tak pięknej zdanej na moje narzekania serce mi zbiegło i ból znoszę jak wioślarz co się płynąc wzbrania jestem przeszyty twoim głosem cały w odmęcie wspominania co o nieszczęściu wiesz kochania?" Twój wiersz i jego jakąś nicią w mojej duszy....... jest pięknie bardzo -
@Gosława czyste piękno
-
@violetta 🌺
-
@Migrena tak...
-
lekarz mówią że uratował tysiące istnień nie pamięta żadnego imienia ale pamięta numery wizyt i kody kreskowe jego zegarek pracuje szybciej niż serca które bada w lewej komorze ma ukryty procesor w prawej zbliżeniowy czytnik kart stetoskop ma czuły na szelest papieru gdy dotyka klatki piersiowej cicho piszczy terminal płatniczy jego grafik pęka w szwach zgina czasoprzestrzeń wyrobił tysiąc godzin w miesiącu który ma tylko siedemset trzydzieści potrafi być w trzech szpitalach naraz jego cień operuje w Warszawie podczas gdy ciało kasuje w Gdańsku a na zoomie bierze trzeci dyżur w Pcimiu w kieszeni nosi księgę cudów nie jest to biblia to cennik usług i katalog prowizji każda strona ma cenę każda tabletka ma swoje miejsce pacjent mówi że boli go życie lekarz wpisuje kod procedury pyta od kiedy trwa ta usterka fabryczna i czy na duszę minął już okres gwarancji pacjent mówi że boi się śmierci lekarz sprawdza czy śmierć jest refundowana czy trzeba za nią dopłacić w opcji premium dają gratis znicz i wieńce pacjent pyta czy starczy mu płuc do jesieni lekarz klika przedłuż subskrypcję na oddech i pyta czy dorzucić pakiet z widokiem na cmentarz piętnaście minut na duszę dziesięć na ciało frytki do tego promocja na pakiet onkologiczny zbieraj punkty lojalnościowe na darmową chemię czy może od razu e-recepta następny proszę twoja dusza nie mieści się w darmowym pakiecie chmury dokup pamięć podręczną na zbawienie albo usuń wspomnienia z dzieciństwa, by zwolnić miejsce na pogrzeb czas to pieniądz a pieniądz nie lubi czekać w kolejce w strefie bezcłowej przy kasie numer trzy można dokupić lizaka za odwagę i maść na ból istnienia w cenie dwóch przyjmujemy płatności blikiem i w zdrowych organach gabinet pachnie przytulnie kawą dezynfekcją i pośpiechem na biurku stoi kubek nie ma na nim napisu najlepszy lekarz świata jest tylko logo sponsora nowej szczepionki i zdrapka w której co trzeci pacjent wygrywa darmową kolonoskopię albo zestaw luksusowych strzykawek z grawerem za drzwiami czeka taśmociąg ludzi każdy przyniósł swoje ciało jak zepsuty zegarek do naprawy chcą zwrotu kosztów w ramach gwarancji lekarz patrzy na nich przez chwilę tak krótką że ból nie zdążył nawet zapłakać a już dostał powiadomienie że paczka została nadana mówią że zarabia za dużo mówią że pracuje za długo mówią że nie ma już człowieka w człowieku ale system wzrusza ramionami a system nie ma ramion ma tylko pieczątki i kalkulatory zamiast kroplówki podłącza pod bazę danych krew ma dziś kolor tuszu z pieczątki gdy pacjent krzyczy lekarz wciska wycisz powiadomienia i wrzuca smutną buźkę na instagrama NFZ siedzi w wielkim fotelu liczy pieniądze których nie widzi i problemy których nie słyszy w słuchawce leci Vivaldi na flet prosty w wykonaniu głuchoniemego stażysty proszę czekać jesteś osiemdziesiąty w kolejce do życia jeśli chcesz umrzeć szybciej wciśnij gwiazdkę defibrylator nagle przerywa masaż serca reanimacja zostanie wznowiona po krótkim bloku reklamowym pomiń sponsora za jedyne dziewięć dziewięćdziesiąt pacjent już zimny odjechał na amen lekarz pospiesznie odpala ultrasonograf trzeba mu wbić USG brzucha w system martwy czy żywy – procedura się liczy NFZ przecież nie płaci za trupy płaci za kod co poszedł do chmury czasem ktoś puka do drzwi ale drzwi udają że nikogo nie ma bo łatwiej leczyć papier niż człowieka wieczorem lekarz wraca do domu zdejmuje biały fartuch pod nim nic nie znajduje ani serca ani zmęczenia ani winy tylko kieszenie pełne monet które wkładają się tam same i dzwonią rytmem umierających pacjentów rano znów idzie ratować świat świat zapisuje go w tabeli jako kolejny numer kolejny dyżur kolejna forsa kolejne zwycięstwo medycyny w korytarzu wisi portret Hipokratesa zasłonięty najnowszym plakatem o prostacie z kodem qr na zniżkę do apteki przysięga dawno wyblakła a gdzieś pod stołem cicho umiera człowiek którego nikt nie zdążył zbadać bo zabrakło mu limitu na życie a system akurat robił aktualizację
-
@Migrena dzięki 🌹
-
widok na burj khalifa
Poet Ka odpowiedział(a) na hollow man utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@hollow man wybrzmiewasz jak Mickiewicz pokłócony z interpunkcją jak Barańczak, który omyłkowo, w wyniku uszkodzenia kompasu, wyemigrował na Bliski Wschód
-
Tematy
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne