Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. @violetta dziękuję @Berenika97 no właśnie jakoś nie mogę dobrać tytułu do obrazu i opowieści Może coś w końcu wymyślę Bardzo dziękuję za ten jak zwykle "niezwykły" komentarz 😘 @Posem bardzo mnie cieszy Twoja obecność pod wierszem Ta zieleń zdeszona to taka zmoczona przez ulewę Soczysta i intensywna Pozdrawiam serdecznie 🙂
  3. @wiedźma ... nie nie klejem myślą złotą i kwitnę z poranną rosą na niebo spoglądam śmiało bo jestem osóbką doskonałą ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia
  4. @onasama "Nieodporny krytyce, za słodki by być kimś o twarzy lwa" - to bardzo ciekawa fraza. Świetnie oddajesz to uczucie bycia zbyt wrażliwym w świecie, który tego nie wybacza. Podoba mi się. :)
  5. najlepsze porno jakie widziałem robią japończycy nikt nie potrafi ułożyć tak wstrząsającej sekwencji zdarzeń zwykle zaczyna się normalnie krajobraz senna ulica dom to co dzieje się później zaburza cały emocjonalny system oglądających przeważnie jest wieczór rodzinna kolacja ciepłe rozmowy lekka sielanka nagle pojawiają się luźne wątki erotyczne scenarzysta wprowadza wyjątkowo delikatny nastrój podwinięta spódnica pani domu skrywana gdzieś w kuchni masturbacja syna lubieżny wzrok ojca na cyckach córki jednym słowem w miarę przyjemny soft następnie poszczególni domownicy korzystają z łazienki kolejność jest całkiem przypadkowa w tym momencie zaczyna się coś w rodzaju incest crazy dance i żeby było ciekawiej kolejność jest całkiem przypadkowa jeśli jako odbiorca miałbym możliwość coś przekazać japońskim scenarzystom to zdecydowanie sugerowałbym trochę więcej muzyki ona dość znacznie potrafi łagodzić obyczaje
  6. @Benjamin Artur Niezwykle sugestywny, senny klimat - refren "Od dawna było już wiadomo..." działa jak zaklęcie - między jawą a snem, między realnym rynkiem w Lanckoronie a przestrzenią metafizyczną. Anioły, które "lądują", a w końcu "rozbijają się" na bruku, to piękna metafora przejścia od sacrum do bólu. Bardzo podoba mi się fragment - "kiedy odwiedzam Cię, rozstaję się... co dnia od nowa rodzę się" - paradoksalne, cykliczne doświadczenie miłości i śmierci splecionych ze sobą. Bardzo ciekawy wiersz! :)
  7. @7system To bardzo piękny i ważny pomysł. Poezja, która pokazuje, że bohaterowie to nie pomniki, tylko zwykli ludzie, ma ogromną siłę - bo zamiast oddalać nas od historii (przez patos i idealizację), przybliża ją. Czytelnik nie myśli wtedy "oni byli z innej gliny", tylko "to mogłam być ja, mój sąsiad, moja babcia". To właśnie robi z historii coś żywego, a nie muzealnego eksponatu. Co do Pani Wandy - 14 lat to wiek, w którym normalnie martwi się o zupełnie inne rzeczy - o kolegów, o naukę, o pierwsze zauroczenia. Zestawienie tej zwyczajności wieku z ciężarem, jaki na nią spadł, samo w sobie jest poruszające - nie trzeba nawet niczego dodawać, żeby czytelnik poczuł kontrast. To dokładnie ten rodzaj konkretu, który sprawia, że "bohaterstwo" przestaje być abstrakcją, a staje się czyimś realnym, przerwanym dzieciństwem.
  8. mocno banalne, metafory infantylne niestety, jeśli mogę cos przekazać proszę czytać poezję dużo ,dużo pozdrawiam bez złośliwości ,taki mam odbiór
  9. bardzo płynnie poleciało ,brawo
  10. @Leszek Piotr Laskowski Cóż za urocza podróż w czasie! Ciekawy był ten świat, w którym łazienka to luksus, a kąpiel wymaga logistycznej operacji na miarę małej wyprawy - ze stróżem, palaczem i odpowiednią ilością „flaszek" jako walutą wymienną. Ten obraz dzieciństwa ma w sobie coś magicznego - zwłaszcza gdy się słyszy babcine straszenie „rzepą". Ciekawa jest scena z myciem pleców "starszej" pani - opisanie tej pierwszej, niezdarnej konfrontacji z kobiecą cielesnością jest świetne! Ten cytat - „On był jeszcze za młody, ona już nie młoda" - to małe literackie mistrzostwo. Dobrze, że jest obietnica kolejnej opowieści. :) Świetnie się czyta!
  11. @Berenika97 Chciałbym zrobić serie, w której pokazuje, że tak naprawdę wszyscy, których nazywamy bohaterami, to są tacy sami ludzie jak my, tylko, że spotkał ich taki los. Pani Wanda miała wtedy 14 lat.
  12. jest Pan niewątpliwie bardzo wrażliwym człowiekiem ,niestety ten tekst to tylko zwykła pisanina,kilka lużnych myśli ot tyle, z poezją nie ma nic wspólnego ,pozdrawiam ,ma Pan oczywiście prawo do swobodnej wypowiedzi , tego nikt nie zabroni
  13. @Maksymilian Bron świetne!
  14. @7system Zestawienie zwykłej codzienności (imieniny, ciepłe zwierzątko) z brutalnością wojny robi ogromne wrażenie. Bardzo trudny i mocny wiersz. Potrzebny!
  15. Dzisiaj
  16. @wiedźma Bardzo ciekawy wiersz, w którym intymność świetnie balansuje z surowością obrazowania. Podoba mi się metafora węgla - fizyczne „rozmazywanie palcem” schowanych w szufladzie wspomnień - znakomite! Zamiast użalania się nad sobą - jest tu odważne przyjęcie deszczu, pustą ramę i bezlitosną, ale wyzwalającą instrukcję „złóż sama”. Puenta z motywem bycia w drodze i „sklejania się” domyka ten tekst w świetną całość. Super!
  17. @Berenika97 to bardzo trafne! dziękuję 💖 @wiedźma @Moondog @Benjamin Artur @Leszek Piotr Laskowski bardzo Wam dziękuję 🌹
  18. @andrew Ten wiersz pięknie łapie moment zawieszenia między "jutro" a "teraz" - ten zatrzymany zegar to próba znalezienia w sobie odwagi, żeby go z powrotem uruchomić. "Ułaskawienie to konieczność" - świetne!
  19. w środku nocy obudziło mnie pukanie do drzwi pomyślałem co jest grane czy ktoś się czasem nie pomylił ale za chwilę pukanie się powtórzyło więc zaciekawiony podszedłem pytając kto tam wtedy usłyszałem miły cichy głos - to ja twoje wspomnienie otwórz nie bój się ja nie mam złych zamiarów zaproś mnie chcę porozmawiać o tym co kiedyś cię cieszyło czyli o dzieciństwie które dla ciebie miłe było bo na stole w koszyku był świeży chleb nie wiedziałeś co to smutek bo mama i tata uśmiechem witali każdy dzień więc byłeś szczęśliwy po tym dialogu otworzyłem drzwi lecz nikogo nie było więc wróciłem do łóżka i zacząłem myśleć o swoim dzieciństwie które faktycznie było miłe dlatego podziękowałem losowi że dziś się powtórzyło bo moi synowie podobnie jak ja mają radosne ozdobione moim i żony uśmiechem dlatego pukanie wspomnienia mnie ucieszyło
  20. @viola arvensis Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  21. @viola arvensis Bardzo dziękuję! Chciałam napisać wiersz wieloznaczny, o ralacjach międzyludzkich, ich obawach, ale również dać głos Róży Księcia - bo czasami pod maską kolców i dumy, kryją się lęki. Dziękuję, że tak właśnie ten tekst odebrałaś. Serdecznie pozdrawiam. :)
  22. @Poet Ka Zastanawiałam się na tym wierszem. Jest tu intrygujące zestawienie motywów. Niemożność poznania wielkiej "prawdy" i zmysłowość ostatniego wersu. Tytułowy "mur" ostatecznie okazuje się czymś, co zmusza nas do doceniania detali - omdlałego bzu i głębi kawy. Piję właśnie kawę i zastanawiam się, czy nie piszę głupot. :))) Pozdrawiam.
  23. @Sylwester_Lasota Również serdecznie pozdrawiam! Wróciłam do piosenki - spodobała mi się ta niepewność - "więc może tego nie było i wszystko sobie zmyśliłem" :)))
  24. Witaj - bardzo ci dziękuję Tomaszu za ten miły komentarz - ja tak już mam że cieszą mnie małe ale zacne rzeczy których niektórzy nie widzą nie czują - Pzdr.
  25. @Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję! Dziękuję za te słowa, ogromnie mnie ucieszyły! Zwróciłaś uwagę na to zdanie o ciszy zadziałało, które sama najbardziej lubię. A Leon dziękuje za uznanie jego zasług jako "pośrednika" - chyba faktycznie wie, co robi. :) Bardzo miło mi, że wiersz tak dobrze się czyta, dziękuję za tak piękny komentarz! Serdecznie pozdrawiam! 🐈‍⬛ :) @Wiechu J. K. Bardzo dziękuję! Dziękuję! Leon chyba ma dar zjednywania sobie sympatii już od pierwszego spotkania :) Pozdrawiam serdecznie! :) 🐈‍⬛ @viola arvensis @wiedźma Bardzo dzięuję! Serdecznie pozdrawiam. :)))
  26. przytuliliśmy się w koty bawełniane fale mruczą lazurowym morzem pod wiatr wieczór ma kolor łososia podanego na ciepło z odrobiną spragnionego wina rozdrabniamy się w każdym spojrzeniu sentymentalnych wynurzeń i zanurzeń gasnącego słońca
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...