Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. @Natuskaa pozdrawiam również!
  3. @LessLove może lepiej nie? Nie wiem czy ksiądz spisał testament! 😉 skłaniam się bardziej ku Dom Pérignon Rosé Vintage …może…1959 😉🤭? 🤭 dobrze! Myślę, że mój Słodziaczek nie pozwoliłby mi samotnie podróżować! 🙂 szczególnie do Ciebie! 😉 Mam pytanie: pozwolisz nam spać w jednym łóżku? 😉 Nie będę musiała z Tobą? 😉🤭🙃 🤭🤭🤭 nie przejmuj się! Nie musisz mnie w nim uwzględniać! 😉 ja sobie radzę! 🤭🙃 @.KOBIETA. dobranoc 🌙 nie chcę się sfilcować 😉 przez Ciebie 😉🙃
  4. @Grahamoza …i proszę przestać atakować żony-:) są dziś passe jak pokazują statystyki -:) chyba że czegoś nie zrozumiałam -:) bo z żonami to różnie przecież..
  5. Uwielbiam tę nutkę:)
  6. Te słowa nie mają szyldu nad wejściem, na dzielnicy nie afiszują się ze swoim istnieniem, ot wynajęły sobie lokum w pięknej okolicy, zewsząd zerkają do środka dorodne kasztanowce, a latem pachnie koszona trawa. Tam właśnie rozwijają się słowa, w ciszy, w troskliwym otoczeniu i szacunku. Ktoś zapytał dlaczego? Dlaczego w ten sposób? Dlaczego i dlaczego… bo ot… świat jest łaciaty. Raz przyjdzie do ciebie jakiś pracownik lasów państwowych, pachnący, skromnie ale z gustem ubrany, włosy ułożone, uśmiech szczery, żart zaraźliwy. Swój człowiek, no jakby na niego nie spojrzeć, gęba się uśmiecha i ten szyld by się przydał, bo cud sprawił, że jednak dotarł, że w tych kasztanowcach wypatrzył. W ręku będzie miał wzory do powtórzenia. W nowym wdzianku by je chciał zobaczyć, bo jednak stanęły w miejscu, a trzeba nadgonić szatą, materiałem do przodu iść odważnie, w końcu minęło już tyle lat, dokument to dokument, ale rozklekotana do niego obudowa, która sama się rozsypuje w dłoni, nie zapewni dokumentowi długiego życia na półce, ledwie marny los podeptanego, który upadł na limolueum dobrane w odcieniach szarości, a w najlepszym wypadku na dywanik lub wykładzinę… no wiadomo upadł… dokument, słowo znaczy się, jakieś ważne słowo pisane, które wymaga obudowy. Innym razem przyjdzie jegomość w czerwonych butach, szczurko - sportowych, i białej koszulce z głupawym napisem… zarośnięty, z poflancowanym i przetłuszczonym włosem na głowie. W przejściu staksuje szczelinę w drzwiach, jaką postanowił zdobyć z ciekawości, niemal siłą, namolnym jakimś oczekiwaniem, nieskładną uprzejmością, pytaniem, które zapomniało mieć treść, urwało się w połowie i czekało, aż słowo je dokończy na swoją modłę, za niego... a takiego wała! Jego rozbiegane oczy wdzierające się, bo może uda się coś wypatrzyć przez tę dziurę między światami.. - na czym można by położyć łapę? Niechby potem więcej było w butelce, grubsze szkło, więcej szkła, kapsle, korki, zakrętki… małpki, puszki… hałas… hałas na ławce, hałas niecenzurowany… więdnące kasztany, trawa po pas, myśl nieistotna… słowo nie miało by czym wypełnić przestrzeni. I co po takim? Nieszczepiony, pokąsany przez życie, co w zaraźliwości ma jad z kołyski, podwórka… jad niewiadomego pochodzenia... nad tym czego z braku zapału nie umie wypracować… A skoro nie ma, chciałby sobie zabrać, komuś zabrać, bo tak… zniszczyć mu słowo, zatruć, zdewaluować, zdewastować, skurczyć. Więc po wizycie takiego, słowo się cieszy, że jednak nie ma szyldu… słowo się grzeje myślą, że takiemu trudniej trafić do niego. Kiedy po tych wszystkich wizytach, słowo na nowo się mości w swoim lokum, zatapia w rozważaniu, porządkowaniu… zamaskowane, mleczne szyby niemal jak mgła, stoją przy słowie jak przyjaciel, i szepczą „cii”, „cii”, już zostaw, już nad tym nie myśl… już zapomnij… zapomnij teraz o wszystkich tych petentach. Pracuj sobie, ja będę cię strzec… słowo.
  7. Niedośniony sen, a może niespamiętany. Jednak jest klimat, jest przestrzeń dla wyobraźni. Pozdrawiam :)
  8. @Berenika97 bardzo dziękuję. Odczytałaś świetnie to, co miałam na myśli. Pisząc, nigdy nie jestem pewna.....
  9. @Bożena De-Tre Ponowna mi hańba...w sposób niewyjaśniony, mój rytualny pejczyk gdzieś się zapodział, tak więc z biczowania nici...aczkolwiek w ramach substytutu sięgnąłem po lodowaty prysznic...😰...mam nadzieję, że wystarczająca kara za brak znajomości Twoje twórczości, chociaż prawdę mówiąc ekstremalnie rzadko sięgam po poezje w księgarni...aczkolwiek, po "starej portalowej znajomości" chętnie zajrzę do Twoich tomików 👍 Co do kopaczy...na szczęście Odyn obdarzył mnie podzielną uwagą, tak więc kopacze kopią sobie gdzieś w tle, w międzyczasie czytam książkę, odpowiadam na maile, posiorbuję ziołową herbatkę oraz bawię sie słowem z Panią Bo-De-Tre...a wszystko to przy akompaniamencie melodyjnych ballad o miłości w wykonaniu kapeli Sepultura😁
  10. @Benjamin Artur Rozumiem, i były telegramy.:) Ale winyle wróciły do łask. :) A na nich muzuka i głosy prawdziwych ludzi , nie AI. I to dobrze. :)
  11. @Mel666 Znakomity tekst, który niezwykle mocno działa na wyobraźnię - to zderzenie dwóch światów- lirycznej, mrocznej natury z brutalnym realizmem odchodzenia. Zaskoczyło mnie przełamanie klasycznego archetypu kruka - zazwyczaj zwiastuna śmierci, który tutaj, w swojej pełnej rozpaczy, niemal ludzkiej bezradności, desperacko próbuje ratować życie. Wprowadzenie precyzyjnych ram czasowych (3:16, 6:35) dodatkowo potęguje wrażenie bezlitosnego odliczania do momentu, w którym tytułowa "iskra zgasła". Bardzo przejmujący utwór.
  12. Na tę chwilę wiersz jest skończony. Miło, że się spodobał. Pozdrawiam :)
  13. Dzisiaj
  14. Ości - ma w sobie miłość i kościół, hmm.
  15. @.KOBIETA. Coś w tym "wyroku" jest, choć ani Ty, ani ja nie wiemy "z jakiego deliktu". Ale komuna stosowała zasadę "dajcie nam człowieka, a wina się znajdzie". Na wszelki wypadek idźmy... do spowiedzi⛪ jeśli i Ty uznajesz siłę tego sakramentu/rytuału... A może kieliszek godziwego (Ty) 🍸Dom Pérignon i lampka (ja)🍷 Cabernet Sauvignon wystarczą naszym duszom? 🛕 Tylko pamiętaj, że spotkanie z Tobą tylko w towarzystwie oficjalnego..., bo nie napisałem testamentu☺️
  16. @Mel666 Bardzo dziękuję! Dziękuję za tak miłe słowa, są dla mnie bardzo ważne. Serdecznie pozdrawiam. @Juliusz Pietrócha @Adam Zębala Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam.
  17. @CharismafilosA Por Tnalif by wyszedł :) Dziękuję i pozdrawiam:) I tak trzymaj, szczególnie jeśli zaraźliwe :) Dziękuję i pozdrawiam:)
  18. @Grahamoza -:) spokojnie to spadło na mnie za karę mój mąż mówi ” nie żeniłem się z poetką🤯🤯 czasami widać tak bywa-:) chciałeś prawdy masz-:) ale „ kopacze” ważniejsi od zabawy słowem …rozumiem😃
  19. Świetny wiersz. Czytając go czuję emocje przez każde słowo, podskórnie. Pozdrawiam
  20. @Bożena De-Tre Nie miałem przyjemności czytać...hańba mi! 🥺 (pójdę się dyskretnie wybatożyć...w przerwie meczu rzecz jasna😁)
  21. patrzę na sine niebo niby upał jak okiem siegnąć przyblakła zieleń ciężkie powietrze wdziera się do gardła wczoraj słyszałam że nie ma much jaskółki jakoś ociężale latają tylko te malwy podpierające dom dumnie łypią różowym ślepiem w opłotki w sadzie zawył wiatr strącając robaczywe papierówki karłowate drzewo niczym rosochata baba rozcapierzyło gałęzie kalecząc przy tym zwitek powoju mówisz dobrze że jesteś chowając dłonie za plecami raz dwa trzy jestem przed tobą
  22. @Grahamoza Denys-Trela internet poprowadzi-:) @Bożena De-Tre Różnirodność dzisiaj w modzie-:) zobacz na mojej pierwszej książki instagramie poeci nie kłamią nooo może czasami🥱
  23. @Poezja to życie Z pisaniem o miłości- związane jest ryzyko znane...
  24. @Posem Bardzo dziękuję! Dziękuję za te słowa - cieszę się, że akurat ten wers wybrałeś - to dla mnie najważniejsze zdanie w całym wierszu. I bardzo podoba mi się Twoja myśl na końcu - że każdy w jakimś stopniu zasługuje na pamięć. To prawda! Serdecznie pozdrawiam.
  25. @Bożena De-Tre ...ładnie powiedziane....👀 Skąd Grahamoza...? A jakaś tam forma ksywki z czasów zaprzeszłych, która przylgnęła, jak z resztą kilka innych. Chyba do przelewania myśli na papier w miejscach publicznych nadaje się w sam raz...bo to i Graham... (Masterton, Greene, Swift) i proza...i groza...i mimoza...a nawet koza 😁 Do koloru, do wyboru! Raz jeszcze dziękuję👍 Pozdrawiam, G. P.S. De-Tre...? Skrót od podwójnego nazwiska czy nawiązanie do norweskiego/duńskiego??? 🤔
  26. @hollow man ja lubię odcienie niebieskiego:)
  27. Brzozy zapłakały dzisiaj w nocy. O 3:16 obudziło mnie łkanie. Igła wbita w korzeń. Transfuzja mojej krwi. Cmentarne drzwi. Sowy zahukały. Mech objął szyję. Otula do snu. 6:35 Krzyki ambulansu. Kruk zadzwonił. Wybrał numer alarmowy. Próbował reanimować. Nie wiedział jak. Zapłakał. Iskra zgasła.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...