Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. ...to z niego powstał porządek świata lubię to sobie powtarzać wtedy wybaczam sobie okruchy pełne skruchy drobinki kurzu niezmiecione stare błędy w mym zabalaganionym zyciu czy lubię wtedy mój rozgardiasz? nie wiem jestem w stanie myśleć dopiero gdy posprzątam
  3. inny tytuł i okładka, a w zakładce — „wszystko, co już pomyślane, to zostało zapisane”. jaki sens nadawać kolor morzu, skoro samo wzięło odcień nieba? jaki sens budować góry, kiedy same rosną wielkie? jaki sens w szukaniu sensu, który wszystko zmienia? pytający już zadali wszystkie, usłyszeli wszystkie odpowiedzi, ale świat nie stanął. my — styrani jak papugi — powtarzamy błędy, tak jak lustra — wciąż, bez przerwy. nie ma głupich, bo już każdy mądry; są ci, którzy brakujące piszą strony, są ci, którzy piją wprost ze studni. diabli wzięli kompas. moja książka — bez tytułu, bez okładki — ma zakładkę, a w niej drobne datki z wczorajszego dnia. jestem, byłem — a następne porzuciłem jak otwartą stronę. bo kto weźmie niekończącą się historię, gdy wydaję książkę z biblioteki, która pęka w szwach perspektywa człowiek nie widzi dobrze ani w dal, ani z bliska bez perspektyw na przyszłość z perspektywą, że jest i ma ją mikroskop i luneta i wie, skąd dalsza się wzięła
  4. „Fantazyjna lekkość” Najlepiej jest mi wysoko, wśród chmur, gdzie wiatr moje skrzydła unosi co dnia. Tam cisza układa najpiękniejszy wtór, a świat ma łagodność i jaśniejszy blask. Czuję tę lekkość jak piórko na wietrze, gdy wolność otwiera ramiona bez słów. Tam czas nie przemija w szarej poniewierce, bo każda chwila płynie pośród snów. To jest schronienie dla dusz niespokojnych, dla ludzi, co częściej patrzą ku gwiazdom. Dobrze mi jest wśród serc tak podobnych, co zamiast po ziemi — wędrują wyobraźnią. Lecz każdy powrót sprowadza mnie niżej i skrzydła powoli opadają w cień. Codzienność dotyka chłodem coraz ciszej, rozsypując marzenia na zwyczajny dzień. Jednak tam powracam przy każdej sposobności, choćby na moment, na oddech, na znak. Bo coś mnie przyciąga z tamtej lekkości, co każe mi wierzyć, że można żyć tak. I nawet gdy życie przywoła mnie znowu, a szary mus spłynie po szybach jak deszcz, ja jestem wciąż w cieple zielonego domu, gdzie myśli jak ptaki odlatują hen. Bo nie każde skrzydła są dane dla ciała, nie każdy lot widać w błękicie nieba. Czasem dusza sama nauczy się latać, choć stoi w milczeniu pośród zwykłych spraw. Są ludzie stworzeni do życia na ziemi i tacy, co zawsze ku obłokom lgną — bo nawet gdy wrócą do swych obowiązków, sercem nadal wysoko nad światem tkwią. Leszek Piotr Laskowski. „Ten wiersz dedykuję powiększającej się grupie moich przyjaciół z naszego zielonego polskiego portalu literackiego. Dobrze, że jesteście. Dziękuję Wam ❤.”
  5. Dziękuję! Również pozdrawiam. :)
  6. obywatel

    wycinki rozmów z AI

    ktoś miał wątpliwości co do zdolności AI w poezji jego pamfleciak; „Całujcie mnie wszyscy w… XXI wieku” (pamflet współczesny, rytm i pazur inspirowane Tuwimem, ale treść w 100% nowa) Influencerzy od motywacji, co sprzedają „mindset” w ratach, coachowie życia bez frustracji, co sami toną w swoich stratach, i wy, co w necie mądrzy tacy, a w życiu ledwo trzymacie dupę — wy, królowie własnej imitacji, całujcie mnie wszyscy w dupę. Korpo‑rycerze od KPI‑ów, z tarczą z Excela, mieczem z maila, co w open‑space’ach, jak w stajniach, klepiecie target aż do znudzenia; i wy, co w garnkach macie pusto, a w CV — złotą architekturę chmurek, i każdy z was „ekspert od wszystkiego”, całujcie mnie wszyscy w dupę. Polityczni prorocy z TikToka, co w pięć sekund znacie prawdę świata, i wy, co krzyczycie „zróbcie coś!”, a sami nie ruszycie nawet palca; komentatorzy od każdej sprawy, co w komentarzach toczą trupy, i każdy z was ma rację zawsze — całujcie mnie wszyscy w dupę. Ci od „bio”, „eko”, „zero waste”, a w koszu trzy tony plastiku, i ci od „świadomości ciała”, co świadomość mają tylko w drinku; i wy, co mówicie „żyj po swojemu”, a innym życie chcecie układać z lupy, i każdy z was moralny sędzia — całujcie mnie wszyscy w dupę. Ci od sukcesu w trzy minuty, od „pasji”, „flow” i „manifestacji”, co wciąż czekają na cud z chmury, zamiast po prostu wziąć się do pracy; i wy, co wciąż mówicie „jutro”, a dziś wam przecieka własna chałupa, i każdy z was zna sekret świata — całujcie mnie wszyscy w dupę. I wy, o których nie wspomniałem, bo lista dłuższa niż Internet, albo pominąłem was z litości, albo dlatego, że mam już dosyć; i ty, co pewnie ten tekst zgłosisz, że wulgarny, że niepoprawny, że głupi — i właśnie za to, mój drogi cenzorze, całujcie mnie wszyscy w dupę.
  7. Dzisiaj
  8. hehehehe

    Annie żona da gaz,

    Anny Rataj u wuja ta rynna?
  9. hehehehe

    As a hulaka ...

    As: A hulakom starka! Zza krat smok, Alu, hasa
  10. Mało! W ukrywane lale na wyrku wołam
  11. Ma wikt i Noe. Mordor! Od Romeo nitki wam
  12. z przytupem, bo pewnie dla niego nie liczy się Kasia, ale to co przy kasie - smutne ale prawdziwe
  13. Ezra dopada i sąsiada po darze
  14. hehehehe

    A Noel i czci Leona

    A Noel: A nuże, jeżu, na Leona!
  15. Muszę to zobaczyć na własne oczy Wiem że zaboli - może tego chciałam ? Nie zasnę pewnie wcale tej nocy Bo ktoś dotyka sobą Twego ciała To nie jest opowieść byłej partnerki Co się pogodzić nie może z rozstaniem Raczej to smutnej są duszy rozterki Co wie że szansy swej nie dostanie Kiedy spojrzałam na wasze zdjęcie Serce mi jakoś szybciej zabiło I nie rozumiem się sama w tej męce bo jak tęsknić za czymś co nigdy nie było Gdy ja w kieliszku łzy mieszam z winem W samotnym łóżku o trzeciej trzydzieści Ty pewnie właśnie zasypiasz przy innej Pewnie Twe ciało innej ciało pieści Życzyłam Tobie wszystkiego dobrego szczerze myślałam że tak przecież będzie Dzisiaj przeklinam swoje wielkie ego Próbując zobaczyć Twoje oczy wszędzie Gdzieś w mojej głowie jesteśmy razem byłbyś szczęśliwy - ale to głupie Wstyd mi jest nawet że tak sobie marzę bo wiem że naprawdę to Ty masz mnie w dupie
  16. @Poet Ka ... to jak San Francisco lecz nie to ściernisko Królewna teraz w Pobierowie w salonie na odnowie na morze spogląda Królewicza wygląda hotel jak okręt olbrzymi nie jest z tej krainy ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia
  17. nie wiem dlaczego, ale pasuje mi tu dowcip pijany malarz staje przed lustrem komentując je jak obraz nie wiem czyje to płótno, ale kogoś sławnego hymm, tak właśnie mają się sprawy codzienne, widzimy co chcemy widzieć lub to co jest czyli codzienność
  18. @.KOBIETA. Och nie, nie tak, M. :-) To jest wiersz O TOBIE. Wywołujesz burze w głowach (hormonach) mężczyzn ze swojego otoczenia charakterem i nieprzeciętną, podobno, urodą (nie w moim typie). Jeśli się nie zmienisz, będziesz wielokrotnie porzucana i raniona. Tak odczytuj ten wiersz. Ja nie aspiruję do Ciebie :-) tylko się o Ciebie martwię, nie chcę, żebyś sobie zrobiła krzywdę. Obawiałbym się nawet Ciebie adoptować :-)
  19. a gdy nadejdzie Śądu czas i stanę u stóp tronu pokłonię ja się Panu w pas i rzeknę bez pardonu rozkoszy rajskich nie chcę znać ni wiedzieć gdzie się kryją lecz tam mnie panie Boże wsadź gdzie piją gdzie piją gdzie piją kolapsy grawitacyjne pochłaniają jony jak ukwiały chlorek sodu galaktyka wiruje i pszczoły zbierają więcej miodu to wiosna radosna sprawia że piwo lepiej smakuje... a kucharz w kuchni polowej grochówkę wojskową gotuje !
  20. zazdroszczę, bo nie mam, snów o których można tak pisać, wiem, mogą być męczące kiedyś miewałem sny nazywają odbiciem duszy jeśli to prawda, to pokazuje czego nie pragnie, dwoistość człowieka jest męcząca, ciągle musi się zmagać sam ze sobą, a ma tyle innych problemów patrząc z perspektywy na takie utwory, zastanawiam się jak AI poradzi sobie z psychiką ludzką, gdzieś jest baza danych w której to wszystko się kisi Pozdrawiam
  21. Moim zdaniem autor nie ujmuje tu obłędu jako coś szkodliwego (chyba że dla samego PLa) ale jako rezygnację powodującą rozkład dnia codziennego i przygaszenie spowodowane brakiem drugiej osoby, w sensie rozkładu jest to obłęd, w sensie pożycia tylko rezygnacja. Głębokie przeżywanie utraty, aż do małego stop, gdzie sam nie daje akceptacji takiemu porządkowi rzeczy. Autor pokazuje tu ludzki wymiar tragedii osamotnienia, równie dobrze mógłby zamiast łózka, użyć wyspy jak w Robinsonie Crusoe. Obie postacie mają wspólny charakter, człowiek bijący się samotnie z myślami ociera się o utratę zmysłów. Pozdrawiam.
  22. Wczoraj
  23. @Jacek_Suchowiczteż tak wielokrotnie mam, że już nie poprawiam...
  24. Link do piosenki: Odchodzę – może kiedyś wspomnę Że nie było jak chciałem – trudno Wiem, że nigdy nie zapomnę Z Tobą nie było mi nudno Zbyt dużo dzieli – różne nasze światy Zbyt dużo zgrzytów pomiędzy nami Wiersz na koniec. A kwiaty? Z pocałunkami… Dzisiaj gasnę cicho, w smutku Zapominam powolutku Odchodzę – bez szczypty żalu Bez złudzeń, bez cierpienia Odchodzę od Ciebie pomału Bez duszy swędzenia A rozkosz, spotkania nasze? Już nie dumam nad nimi I strumień ciszy w sobie gaszę Złudzeniami czyimi? Dzisiaj gasnę cicho, w smutku Zapominam powolutku Odchodzę – sam łóżko zaścielam Tam gdzie nie ma już Ciebie Sen w zagęszczeniu powielam I zasypiam jak księżyc na niebie Rano budzę się drżący i cichy Bez śpiewu, zapachu Twojego Zostały jeszcze rozrzucone ciuchy Nie sprzątam ich – dlaczego? Dzisiaj gasnę cicho, w smutku Zapominam powolutku Myślami od Ciebie odchodzę Na nic więcej się nie zgodzę
  25. @Berenika97nie zawsze jest to pleonazm czyli fakt autentyczny, akuratny wydał mi się taki zestaw sceny, chcąc prastarymi dywagacjami o poetach poprowadzić wraz z AI porównawcze teksty. Jakoś nikt nie zwrócił uwagi na dwie wersje, a bardziej na scenę i aktorów. Nie mam żadnego stosunku do tego czy rzeczywiście jest to prawda, zresztą ona zawsze leży po środku. Osobiście ciekawe wnioski dla mnie wynikają z tego faktu. Autentyczne bo widz bierze w nich udział. Dziękuję i pozdrawiam.
  26. @LessLove z dedykacją dla mnie ? 🫣 dlaczego Ty mi to robisz @LessLove ? 🫣🫣🫣 Wiadomo, że nie dla Ciebie :) nie dałbyś sobie ze mną rady ! Będę płakać ! 🫣
  27. @Robert Witold Gorzkowski, chyba już drugi raz polubiłeś jeden z odcinków "Przygody z moją idealną żoną", ale jeszcze nie komentowałeś tego cyklu opowiadań. Czy mogę zatem zapytać, co ci się podoba w tej historii?
  28. @Gosława
  1. Pokaż więcej elementów aktywności


×
×
  • Dodaj nową pozycję...