Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. _M_arianna_

    Piętro niżej

    Suma summarum w mur: am mus - a mus.
  3. _M_arianna_

    To krawca

    O, na drutach Ca tur dano.
  4. _M_arianna_

    Podwórze

    Marmurowe: lewo rum ram.
  5. Genealogia Stacha Ten Wokulski To wg przypuszczenia Właściciel "Fabryki Zup i Przypraw" Szlachetny Strójwąs Co nie wybuchł A syna spłodził A wnuczka z czyimś Pradziadem Gałązkę wspólnie Trzymała Na starej fotografii I prababce Iskry z oczu strzelały Który biednych Za grosik karmił Leguminą Lub zupą w proszku Tylko sam proszek? "Wo kluski*?" *„Miler przeczytał mój paszport i zrobił z niego wyciąg, nawet nie bez błędów... Woklusky...”
  6. _M_arianna_

    Ten typ tak ma

    A kozi ser, dres i z oka.
  7. Ale nie ma takiej opcji: pij C poje i kat, a me i Nela.
  8. Duilla

    Suma

    Matematyk w Wałczu Sumę liczb obliczył Nawet Sumy w stawie, te równiez policzył Na Sumie w kościele Choć ludzi tam wiele To większą ich część w Sumie też zaliczył.
  9. @Andrzej P. Zajączkowski to wprawdzie peleryna🙂 ale i tren mógł być: zabezpieczany (czyli pilnował, żeby nikt nie nadepnął) jego dalsza część mogła być unoszona (czyli że część ciągnęła się po ziemi) albo, jeśli pod trenem suknia była zabudowana, unosił calkowicie (najmniej prawdopodobne)
  10. _M_arianna_

    Gra w skojarzenia. :)

    czworaki
  11. Iluzja pękła Czarno-białe Szkło Światło objęło odłamki. Odbija barwy: czerwień szkarłatna, zieleń zapomniana, błękit nieznany, biel niezaorana. Stoję boso. Ostrożnie. Wchodzę. Krok. Kolejny. Sól w ranach. Dyszy powietrze. Oddycham. Widzę. Kolory. Chcę więcej. Nie wracam. Idę dalej.
  12. @Berenika97 w tej pięknej z pozoru? chwili, po prostu ich przytłacza FORMA FORMA zrównuje z innymi Pannami i Panami Młodymi dlatego jej nie ma jest show, który próbuje ich pokonać, odebrać im indywidualność, zbanalizować ich dlatego w niej "nikogo nie ma" tak to odczułam że wszystko skomercjalizowane i za mało cukru w cukrze przyjaciele? rodzina? oni sami? ich prywatność? ich niepowtarzalność? FORMA wszystko niknie w skomercjalizowanej papce, która jest FORMĄ @obywatel tak, uważam że to może być rozpatrywane jako reinterpretacja Wyspiańskiego i Reymonta
  13. @obywatel@Poet Ka Jak u Marianne Stokes - obraz zatytułowany - jakże odpowiednio - Królowa i paź:
  14. Ból strach Przemijanie Łzy śmiech Rozczarowanie I samotny powrót Do domu Z biletem W jedną stronę
  15. Link do piosenki: Usycham w bólu, pragnieniem nienapity A usta moje z tęsknoty – czarno-fioletowe O rozkoszy i miłości w jednej chwili – sen przeżyty Gdy Twoje serce jak pisklę – do lotu niegotowe Wulkany namiętności zioną tylko proch grobowy I nadzieja jak zieleń uwiędła – martwą złudą A ja wychylam się i w las senny, lazurowy Rzucam marzenie o miłości – ciężką grudą Zostaje ślad pereł – Twoich ust uśmiechniętych A ja jak szczur śmiercią olśniony – patrzę Na tę złudę i marzę o wargach odsłoniętych Aż chichot ich moją nadzieję w proch zatrze I wyjdę z głębi duszy jak z zaschniętego błota Pogmatwany martwą ciszą – znów wartkim potokiem I blaskiem najczystszego złota Popłyną łzy – pod zranionym Tobą okiem Pójdę wtedy na cmentarz, przed sobą klęknę W pokorze nad serca grobem – znów zapłaczę Aż to serce bezbronne – w pół pęknie Bo w Twoim więcej go nie zobaczę
  16. @obywatel - ale on nosił ten tren tam, dokąd ona zmierzała, tren się za nią ciągnął, a on go unosił, żeby królowa się nie przewróciła, pełnił funkcję urzędową, nie był pokojówką, tren był na niej i wtedy go "nosił tam", dokąd ona szła nie ciągnął go i nie zanosił nigdzie🙂
  17. przy świecach zwróconych twarzą do Boga mówili o niej donośnym szeptem recytując słowa psalmów jak wyrok rozsiewany po świecie przez ów nienawistny wiatr z zachodu że snuła się po komnatach Csejte gdzie czarne lustra z obsydianu żywią się światłem słońca i duszami twoich ofiar które grzęzną w nich zduszone nieledwie do westchnienia w ciemności że przyodziana we wstyd księżyca i pożądanie naga i upojona grzechem niczym wytrawnym winem aż po granice czystego szaleństwa co noc zatracała się w dzikim powabnym tańcu w objęciach Moreny że skąpana we krwi młodych dziewic co jak żywica wytoczona ze sosny utrwalała jej młodość i piękno na podobieństwo bursztynu czuła się boginią z czystego alabastru gotową dla samego kaprysu wynosić czy też obalać bogów nie była tą Elizabeth czarną orchideą pośród lilii o podciętych nadgarstkach nie była tą Elizabeth wyznającą noc dla rozkoszy skrytych w mroku nie była krwawą hrabiną była Erzsébet samotną wilczycą wśród sfory surowych szczytów Karpat była Erzsébet szeptuchą w jedwabiach nad przepaścią bezmiernej samotności była córką Devany umiała czytać z liści dębów jak ze spłowiałych pergaminów i wsłuchiwać się w kamienie starsze od krzyża stając się bogatsza o wiedzę ziemi której nie dotknęła zaraza ani śmierć w jej rękach dary matki natury stawały się odpowiedzią na modlitwy chorych i zatraconych w potrzebie uzdrawiała ciała tak kobiet jak i mężczyzn poskramiając febrę jak sztorm łabędzim skrzydłem i przywracała równowagę duszom nadgryzionym przez mrok rozplatając zło niczym splątane warkocze potrafiła skutecznie wypędzać chłód wgryziony w dziecięce sny aż do szpiku marzeń i wyłuskać gorzki owoc z łona dziewcząt tak by mogły spoglądać w lustro nie pękając na pół jednak sama po żaglami księżyca snuła się po ogrodzie pełnym ziół i dzikich kwiatów spoglądając w ciemność jak we własny portret łamiąc się chlebem z ciszą która była jedynym odzewem na jej samotność
  18. fajne te tłumaczenia, @Andrzej P. Zajączkowski zamieniłbym nosił tam na - zanosił
  19. Dzisiaj
  20. @Poet Ka tłumaczę oczywiście tak- ale tylko swoje wiersze pisane gwarą warmińską, przekładam na literacki, bo mam do tego prawo, jestem ich autorką, więc oddaję wiernie swoje myśli, to co "autor ma na myśli" czyli translację. Nie tłumaczę innych autorów- bo nie mam na to zgody autora lub jego spadkobierców ( tu wchodzą też prawa autorskie)
  21. @Leszek Piotr Laskowski niesamowicie malarski...no i jak zwykle...solidny warsztat!
  22. @Migrena ha! wyśmienite!
  23. @LessLove …”Nie sądzisz, że mężczyzna powinien umieć "zabić” - Chyba tak…,a pokazuje to nawet mój tok myślenia, a raczej wymyślenia wiersza. Siostra rzuciła mi słowem: napisz wiersz - męskie dłonie. I z tych dwóch słów wyszedł taki wiersz…. Czyli coś w tym jest. 😉
  24. @Berenika97 Szczerym do bólu? o moja Pani Wiedziałem i wiem poezja rani Poeta jest z innej gliny Pani nie czujesz winy? Ja jestem winny wszystkiego Bo byłem szczery do upadłego Niech sczeznę o ja nieszczęsny Co zrobić pokazać mam pięty? Uciekam najdalej jak można Wrócimy do tego z ostrożna Pomyślmy jak wytonować Aby poezji dać pofolgować
  25. @Posem Ciekawy wiersz. Brzmi jak wieczór, który każdy z nas zna - kiedy zmęczenie miesza się z tęsknotą za czymś, czego jeszcze nie umiemy nazwać. Ten ostatni wers z cytryną i ciszą - świetny! Super! :)
  26. @Leszek Piotr Laskowski Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  1. Pokaż więcej elementów aktywności


×
×
  • Dodaj nową pozycję...