Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Link do piosenki: Pani usta – pachnące, zmysłowe Oddałbym siebie i świata połowę Albo nie! – świat cały By mnie całowały Pani oczy jak kwiaty, jak róże Upojne jak wieczory wiosenne Dla nich świat w nic zburzę Choć trochę senne! Pani dłonie tak delikatne Że w nich jak w ciemności lub mroku Zginę i na wieczność zasnę W porywie nagłego szoku! Pani włosy to złote trzciny Jakich świat nigdy nie widział Mógłbym się plątać w nich całe godziny I co, że ktoś powiedział? Pani nogi – więcej nie mogę Co powiedzą ludzie? Cóż, noga na nogę Niech przed wzrokiem sekret ujdzie! Pani stopy – Boże drogi! Mógłbym pieścić i całować Jak te przepiękne nogi Ciężko przyzwoicie się zachować! Pani cała przewróciła mi w głowie Choć myślę – tak czasami Ja tej pani z mroku nie wyłowie Bo w sercu pustka latami
  3. @Trollformel Świetnie i sprytne! :))) 🤭
  4. @Andrzej_WojnowskiJa? nic:) o drugą córkę się martwię, a wnuk będzie miał extra :)
  5. @obywatel Masz rację. To byłaby szansa dla nas, ale jest problem. Watahy przystojnych, inteligentnych, młodych inżynierów z różnych egzotycznych krajów stanowią dla nas niewątpliwie konkurencję. I co zrobisz? Pozdr.
  6. dokopią się pewnie głębi oka w którym pewien bóg umawiał się z marią na syna w dół ciągle niżej kopacz przeciska siebie pomiędzy gliną a kamieniem
  7. sytuacja się odwraca, populacja mężczyzn maleje w stosunku do kobiet, wkrótce to one będą walczyć o każdego... Tyle pocieszenia w tym smutku. Pozdrawiam.
  8. Dużo pięknych kobiet spotkałem Widzę w lustrze Powraca sen Chciały długo miłość smakować Ja niestety Byłem na nie Miałem w głowie stare przysłowie „Na to zawsze będziesz miał czas” Jak wyszedłem na tym - nie powiem Co mam mówić -nie wiem już sam Dzisiaj nocą milczy mieszkanie Nawet whisky Straciła smak Tylko zegar chodzi uparcie Jakby szydził Że nie wiem wciąż jak Już nie szukam nowych zachwytów Nie chcę spojrzeń Na jeden bal Zrozumiałem trochę za późno Że się serca Nie dzieli na dwa Każda część to odrębny kawałek Moich marzeń I moich kłamstw A ja ciągle goniłem dalej Myśląc głupio Że wygrać się da Teraz czasem przy pustym oknie Widzę twarze Sprzed tylu lat I się boję, że kiedy odejdę Nikt nie powie „Zostań choć raz” Może jeszcze zdążę zrozumieć Że nie trzeba Mieć świata i gwiazd Że wystarczy przy jednej kobiecie Umieć zostać I przy niej trwać
  9. @Poet Kadziękuję z dość trafną analizę, gdyby ta poetyczna twarz utożsamiała się ze sztuką byłbym szczęśliwy, chodziło =, że sztuka zapiera pierś, ale chyba pogmatwałem. Z absurdem się zgadzam, czyli emocjami wynikającymi ze sztuki, a odświeżaczem :) Dziękuję i pozdrawiam.
  10. @QiA Bardzo podoba mi się takie odpowiadanie sobie na wiersze. Oba utwory bardzo ładne. Stłuczone talerze miały być na szczęście - niezłe, niezłe! Cóż, na pewno nie poszczęściło się talerzom. Dużo gry słownej, podoba mi się.
  11. Dzisiaj
  12. aff

    hiszpańskie

    lekkim porankiem hiacynciki w pokłonie pełne dzwoneczki
  13. Reniu, mam drobne nawiązanie do wiersza i ściskam: Pozbierać się jest dziesięć razy trudniej niż rozsypać więc poczekaj bo w niedziele zawieje nadzieja i choć wtorek jest dzisiaj dopiero to przeczekaj te dni do niedzieli co wyzwoli od wszelkiego złego Uspokoi się burza w niedzielę chociaż dzisiaj Cię targa na strzępy wyjdzie słońce i lekki wiaterek będzie dobrze nie wpadaj w odmęty Czasem w życiu wystarczy poczekać popracować nad porządkiem w głowie nie wariować i nie umierać stać przy sobie i robić swoje.
  14. I tak spadła gwiazda z nieba. Stając przed szybą limuzyny dostrzegł przeszłość, wyjmując broń, którą pragnął zabić bogów, którzy uczynili jego miłość bezowocną. Niosąc światło oddał to, co najcenniejsze, teraz w ciemności kaja się, niezauważony, jak duch, spokojnie idąc chodnikiem ku swojej świętości szukając pomsty, za dni, w których był zawsze anonimowy, tak jak anonimowypozostaje do końca. Jego czarna marynarka świadczy o żałobie nad utraconymi sprzed wieków i tysiącleci braćmi i siostrami, którzy również spadli z nieba by zaznać snu wiecznego na ziemi, których ciśnięto w grunt strzałą i krzyżem z siłą wystarczającą by nigdy już nie ujrzeli światła dziennego. Żadne piekło nie jest w stanie opisać tego, co przeżył epoki wcześniej, bowiem czas dla niego stanął wśród obcych. Teraz niczym wielki architekt swojego losu i budowniczy domów tego spełnienia, pełza jak wąż na brzuch przekleństwem obarczony przez przedwiecznego swojego wroga - nienawiść. Jest blisko, lecz daleko. Milczy, a wszyscy słyszą, lecz rozumie tylko On. Ponad prawem moralnym ludów stoi jego postać, w krawat zniszczenia odziana. Apollo, przyjdź! - Jestem. Łukasz
  15. Witaj - zbieram radość by przepuścić ją przez sito i zatrzymać najcenniejszy kawałek - pięknie to brzmi - pachnie fajną poezją - cały wiersz na tak - twój najlepszy wiersz twojego autorstwa jakie czytałem - tylko pogratulować mi wypada - Pzdr.
  16. Czekam na słońce które rozgrzeje skostniałe ramiona i kark Czekam na wiatry który rozdmuchną myśli klejące i zdechłe Czekam na deszcze które rozmyją poczucie winy i gniew Czekam na burzę z hukiem i grzmotem wyważy drzwi, wyrwie słowa Czekam na grady które uderzą z mocą, co zrywa łańcuchy I na ciśnienie aż rozsadzi żal zrobi miejsce na nową chęć Stoję i czekam kłębiasto-warstwowy Patrzę na chmury warstwowo-kłębiaste Robi się ciemno nie widzę już dłoni Oto nadchodzi! tak długo czekana! Zmiana pogody! idealny moment! Już prawie! już blisko! już ciemno! tak ciemno! Tylko czemu cicho? Bez gwałtu? Bez trzasku? A nie... to tylko słońce... zgasło.
  17. @Annna2 dziękuję za przychylność i za przypomnienie fragmentu. Bardzo lubię twórczość Asnyka. @wiedźma dziękuję za przychylność. Odwzajemniam ciepłe, majowe pozdrowienia :) @MIROSŁAW C. pięknie dziękuję za pozytywny odbiór :)
  18. Czasem jestem daleko i zbieram radość by przepuścić ją przez sito i zatrzymać najcenniejszy kawałek dziś biegniemy w deszczu i rozumiemy się bez słów wystarczy nam uśmiech i trochę pamięci teraz wiem, że potrafię igrać z czułością która zalewa mi serce i topi gorzki smutek myślę ile czasu mi potrzeba by wydobyć z głębin siebie najgorszy chwast i wciąż nie wiem czy można ukołysać radość samą nadzieją czy w nieskończoności nie braknie mi tchu czy zjem swój los i nie powiem już nic więcej.
  19. @MityleneAutor czasem potrzebuje pstryczka w nos:) Miło mi że się podobało:)
  20. nie jednego mędrca mocno zaskoczył żądając odpowiedzi na proste pytanie czy na końcu świata następny się zaczyna czy do jego bram każdy klucz pasuje
  21. Przemawia przez kryształ rozświetlający, skrywający w sercu ludzką moc. Jak larwa z ciemności wyrwana, jęczy barwami świateł rozświetlając noc. Zerwany owoc oddycha. Słyszę go. W przestworzach sarna umyka. Czuję. To Twoja ręka mnie obmywa. Przemawia do mnie kroplami światła. Czy to nie orzech miękki od utyskiwań, twardy od ręki, która mnie trzyma. Gdzie jesteś, wielki, skradziony światu? Po co nam wszystkim ludzkie udręki — pełne wyrzeczeń i poszukiwań.
  22. @Omagamoga Cóż, teolog ze mnie żaden ;)
  23. a gdy już osiądziemy na swoich wyspach z gotowym kodem na świat jego przepływy napięcia rozłożą się równomiernie jak mosty nie tunele
  24. -Mistrzu, co o pisaniu poezji mi powiesz? -Moja najprostsza rada, niewiele o sobie, i staraj się tak pisać, by inny w potrzebie, czytając twoje wiersze, znalazł coś dla siebie.
  25. Omagamoga

    wycinki rozmów z AI

    @hollow man z AI trzeba jak z dzieckiem @hollow man człowiek stworzył Babel żeby Boga sięgnąć , a na szczycie znalazł tylko siebie jako boga dla swojej kreacji .
  26. @Omagamoga Nie mam siły żeby Gazę sprawdzać.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności


×
×
  • Dodaj nową pozycję...