5 postów w tym temacie

Napisano (edytowany)

 

                Odkąd miałam umrzeć, a jednak żyję

                świat przestał mi się wydawać z jednej formy,

                wszystko stało się płynne, nielinearne,

                i jak przez witraż przechodzi promień,

                a idąc zatłoczoną ulicą dostrzegam, że nic nie zapada w żaden moment,

                uczestnicząc w tym samym poruszeniu, co fale oceanów,

                rozświetlając się w impresji wiecznie otwartej

Edytowano przez E.K.S.
1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu

Witam ponownie  - powiem krótko - kolejny udany wiersz .

                                                                                                                   pozd.

Udostępnij ten post


Link to postu

Napisano (edytowany)

Panie Waldemarze, serdecznie dziękuje za bardzo mile słowa. Osobiście zdaje sobie sprawę ze swoich niezbyt wysokich umiejętności, a wiersze wielu autorów tutaj znacznie bardziej mi się podobają, niż moje własne.

Od razu przepraszam, ze czasem brak polskich znaków. Nie mam niestety polskiej klawiatury.

Jeszcze raz dziękuję. To zaskakujące, ze komuś się podoba, i bardzo to dla mnie przyjemne. 

Edytowano przez E.K.S.

Udostępnij ten post


Link to postu

Napisano (edytowany)

19 godzin temu, E.K.S. napisał:

                Odkad mialam umrzec, a jednak zyje

                świat przestał mi się wydawać z jednej formy,

                wszystko stało się płynne, nielinearne,

                i jak przez witraż przechodzi promień,

                a idąc zatłoczoną ulica dostrzegam, ze nic nie zapada w żaden moment,

                uczestnicząc w tym samym poruszeniu, co fale oceanow,

                rozswietlajac sie w impresji wiecznie otwartej


               

 

Odkąd miałam umrzeć, a jednak żyję

świat przestał mi się wydawać z jednej formy.

Wszystko stało się płynne, nielinearne

i promień jak przez witraż przechodzi.

Idąc zatłoczoną ulicą dostrzegam,

że nic nie zapada w żaden moment.

Uczestnicząc w tym samym poruszeniu,

co fale oceanów,

rozświetla się w impresji wiecznie otwartej.

 

Nie wygląda to jak początkujące pisanie :)

Przepraszam, że pozwoliłam sobie na poprawianie ale...

"i jak przez witraż przechodzi promień",  tak... coś tutaj powinno być dalej, chyba, że  tylko tyle miało być więc przestawienie - i promień jak przez witraż przechodzi - zakończy myśl.

Korekta w żadnym razie nie obliguje do poprawek. :)

 

Pozdrawiam ciepło :)

 

Edytowano przez czytacz

Udostępnij ten post


Link to postu

Dziękuję serdecznie Pani Czytacz :) Również pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się

  • Kto przegląda

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez Marlett
       
      nie błagaj czasu o urodę
      wyśmieje prosto w twarz
      zmarszczy czoło
      zagraj mu na nosie
      albo 
      kup zestaw 
      do zabijania czasu
       
    • Przez Dominikaa
      podążam za wskazówką po cyferblacie
      co dwadzieścia oddechów
      staję się nieobliczalna
      i (bez)względna
       
      czas jak i ty
      nie jest mi sprzymierzeńcem
       
      dlatego dla własnego bezpieczeństwa
      obracam się razem z księżycem
      pokazując zawsze tę samą stronę
      tobie
      i światu
    • Przez Justyna Adamczewska
      promienie słońca
      dały cień oku
      ocean zalał
    • Przez Justyna Adamczewska
      spokojne fale oceanu koją ból
      słyszy się piękny głos syren
      zdrajczynie to jednak - uważaj
      możesz paść się na zielonych łąkach i zbierać koralowce
      jesteś topicielem
       
      Wiedziałeś o tym? 
       
      Następny proszę....
       
       
      ___________________-
      Nad "Cudem" pierwszym i drugim muszę popracować
    • Przez E.K.S.
      Jak woda zapomnimy i woda zapomni nam
      w dół pędząc konary drzew
      i kamień obmywając skrycie,
      ten który na dnie położył w ciszy czas,
      dlatego nad brzegiem Arno przyglądam się refleksom fal,
      upatrując w nich swoich dziejów wypisanych w barwach słońca.
      Światłocień, odbicie, błysk w jednym spojrzeniu
      to wszystko co opowiada mi rzeźbiony przez nurty rzeczne świat,
      a to znaczy, że być może pozostaje z nas więcej niż się wydaje:
      blask słońca wieczny, woda przez wieki tak samo jasna i nasz gest raz uchwycony na tym obrazie,
      niesiony przez światło poprzez ogromne płótno świata jak wodnista akwarela,
      i pamięć po nas nie ginie, ale zlewa się z tym, co jeszcze trwa,
      bo przecież nic w dziele artysty nie umiera  dopóki jest oko, dopóki ktoś widzi
      na ścianie muzeum z babiego lata
       
       
  • Ostatnio komentowane

  • Wiersze znanych