Skocz do zawartości

Recommended Posts

Marlett    156
  • Autor
  • 17 minut temu, Enchant napisał:

    Niby proste, ale ma w sobie moc. Męska przyjaźń w pigułce :)

    Zgadza się :)

    PozdrawiaM.

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Podobna zawartość

      • Przez samm
        Jest bardzo wczesny ranek, lecz we śnie nie płynę.
        Małżonek się obudzi za jakąś godzinę.
        Mam czas dla siebie. Już nie jestem babką młodą,
        więc muszę popracować nad swoją urodą.
         
        Myślę o dniu dzisiejszym: byłabym szczęśliwa,
        mogąc sprawić, by trochę wolniej czas upływał;
        bym mogła zatrzymać świat choć na małą chwilę
        i stać się pięknym, lekkim, tęczowym motylem.
         
        Gdyby tak móc zapomnieć o przykrej starości.
        Cóż, nie pozwala na to wiek skóry i kości.
        Bez makeupu i pudru na dojrzałej twarzy,
        to jak dokonać cudu, by mnie zauważył.
         
        Rzadko się kłócimy, lecz zawsze, kiedy słodzi.
        Że cukier jest trucizną, to go nie obchodzi.
        Nasze dzieci dorosły, odeszły na swoje
        i tak nam się zrodziły oddzielne pokoje.
         
        Słyszę hałas. Pulsuje żywiej krew w tętnicach.
        Nie chcę wspominać, że to dziś nasza rocznica.
        Wchodzi mąż. W ręku trzyma kwiat, jest pod krawatem.
        -- Pamiętałeś... Z uśmiechem parzę dwie mokate.
        Podaję cukiernicę, którą on odsuwa.
        -- Bo opowiem wszystkim, że żona mnie... podtruwa.
      • Przez kwicher
        Gdzieś o jakiejś dnia porze
        hydrę dojrzał przez zboże
        Hydra głowy nie miała
        lecz się tym nie przejmowała
         
        "Jakżeż możliwe to wcale"
        zakrzyknął Ktoś niebywale
        Zdziwiony zjawiskiem tym strasznym
        co mózg zmroziło mu w czaszce
         
        Hydra zdziwiona hałasem
        sięgnęła do sakwy z zapasem
        głów co ze sobą taszczyła
        krzykaczy co łbów pozbawiła
      • Przez Jacek_P.
        Nim krzykniesz "Na pomoc
        ginącej miłości!"
        zważ czyś ją, złaknioną,
        dość karmił w przeszłości.
      • Przez marianna_ja
        ............................
        .................................
         
         
        Po cóż strużkami swe łzy wylewać
        pisząc na korze bądź bibulinie?
        Lepiej przysłowie znane pamiętać, 
        że też Miłość niejedno ma imię...
      • Przez KacZycia
        Rozumie najdroższy 
        Bystry i zdolny 
        Weź ty się czasem
        Mocno pierdolnij.
    • Ostatnio komentowane

    ×