Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Palindrom (...) - 267


Rekomendowane odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @KOBIETA snicker tylko z wodą! Polecam, sprawdzone na głodzie cukrowym :)))
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      złączenie ciał w upojnej chwili swe dary już zebrała chuć  więc się rozstańmy grzecznie i miło było minęło i nie ma już :)
    • @KOBIETA no tak, pracuję zdalnie i w międzyczasie sobie robię, nikt nie widzi, nie jestem obłożona pracą:) nie pracuje w korpo, mam małe spółeczki. planuję, codziennie robię zakupy albo w Lidlu albo w Biedronce, myję od razu, wkładam do lodówki elegancko, a później tylko szybko przygotowuję:) w zeszłym miesiącu wydałam w Lidlu około tys. zł i miałam full jedzenia:) duża oszczędność jest tam na aplikacji. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        wiadomo że śmierć konkretna ale czy szczęście jest mętne gdy nie zamknięte w butelkach jest piękne ciepłe i wielkie   choć każdy je widzi inaczej każdego też inne spotyka na miarę potrzeb człowieka a ziemskie potrafi znikać :))
    • @Migrena   Ten wiersz to oniryczne studium winy, które uderza czytelnika swoją fizycznością. Mistrzowsko operuje metamorfozą ciężaru. Na początku mężczyzna jest „ciężki jak mokre mięso”, co podkreśla zwierzęcą, niemal przedmiotową niechęć narratorki. Później staje się „nienaturalnie lekki”. Ciężar przenosi się z ofiary na sprawcę.   Ciekawa jest fraza - „Z satysfakcji, że droga znów jest gładka”. To przerażająco szczery opis egoizmu. Przeszkoda (człowiek) zostaje usunięta, by przywrócić „kontrolę” i płynność ruchu. To metafora tego, jak często traktujemy innych ludzi jako błędy w systemie lub korki na naszej drodze do celu. Wina nie jest tu pojęciem abstrakcyjnym. Jest fizyczną substancją, którą trzeba wyciągnąć z wody.   Uderzający jest fragment- „Pozwalają mi zostać mordercą”. Tłum gapiów, „martwa natura z przerażenia”, pełni rolę lustra. Narratorka jako jedyna podejmuje działanie. Wiersz stawia pytanie - co jest gorsze - bierność tłumu czy brutalna skuteczność jednostki?   Koniec wiersza unieważnia przebudzenie. Choć budzik dzwoni, a prześcieradło jest suche, narratorka „wciąż stoi w środku”. Rów jest pusty, bo to, co miało zostać uratowane (człowieczeństwo narratorki), zostało pod wodą.   Świetnie opisałeś ten koszmar.      Violu - to tylko sen!  Serdecznie Cię pozdrawiam.   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...