Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Propozycja współpracy twórczej


Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich zainteresowanych tytułem. 

Zajmuję się amatorsko krótką formą filmową i poszukuję osób skłonnych do twórczej kooperacji (na stałe lub jednorazowo).  Oferuję, nazwijmy to ogólnikowo; filmową ilustrację twojego wiersza. 

Jak to sobie wyobrażam?

1. Piszesz wiersz (nie na zamówienie a z potrzeby serca), dopieszczasz go. Wiersz jest gotowy.

2. Poprzez e-maila wysyłasz mi go na e-maila w dwóch formach do wyboru z tym że pierwszeństwo ma opcja pierwsza.

    a) recytujesz jak autor (autorska intonacja itp) swój wiersz do mikrofonu. Zadowolona/y z nagrania wyślij mi go na e-maila w pliku mp3 oczywiście w możliwie najlepszej jakości.

    b) w formie tekstowej.

3. Poszukuję i faworyzuję tematykę szarości, codzienności, brzydoty itp.. obrazowo to stare kamienice, nieprzyjemne zaułki, opuszczone miejsca, pochmurne niebo itp. Czujesz takie klimaty? Świetnie!

4. Punkt 3 jak wspomniałem faworyzuję ale mogę spróbować zobrazować też i inną tematykę. Ale to raczej wyjątki.

5. Twój przesłany wiersz przesłucham, przeczytam, przemyślę i zaakceptuję (żeby to było jasne; lub nie) do realizacji.

6. Realizacja wiersza to zilustrowanie ścieżki dźwiękowej z twoim wierszem moimi ujęciami filmowymi w stylu wspomnianego klimatu oraz dodatkowo wspartej ścieżką muzyczną (mam dostęp do bazy utworów muzycznych niekolidujących z prawami autorskimi). Zmontowany, udźwiękowiony i dopieszczony postprocesingiem film zostanie zamieszczony na You Tube.

7. Punkt najważniejszy i chcę by był klarowny: współpraca jest w pełni bezpłatna a  przesyłając wiersz na mój adres e-mail zrzekasz się do niego prawa teraz i w przyszłości. Nie interesują mnie konflikty i usuwanie filmów już zamieszczonych. 

8. Twoje nazwisko lub pseudonim znajdzie się oczywiście w napisach filmu.

9. Osoby już gotowe na tą dobrowolną i bezinteresowną współpracę artystyczną mogą korzystać z adresu: [email protected]

10. To chyba wszystko. Czekam na odzew  i co najmniej jedną osobę zainteresowaną taką formą współpracy.

Edytowane przez Rafał Szlęzak
poprawka (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Magdalena Wiersz proszę przesłać w formie a lub b punktu 2 na podany adres w punkcie 9. proszę się też nie śpieszyć...żadnego narzucania terminów bo to chore. Zapoznam się z treścią i być może powstanie filmik...  Wraz z wierszem proszę o Imię z nazwiskiem lub jak kto woli; pseudonimem. Link do filmu zamieszczę oczywiście tutaj. Pozdrawiam.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Magdalena  Co prawda nie mam talentu ale kiedyś w ramach zmierzenia sie z tematem uczyniłem coś takiego.. temat generalnie ponury i ciężki ale jak wspomniałem; dobrze się w takich klimatach czuję. 

 

Edytowane przez Rafał Szlęzak (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Rafał Szlęzak napisał:

proszę popatrzeć na to z drugiej strony.

Moim zdaniem ten punkt jest zwyczajnie źle napisany. Rozumiem, że zabezpieczasz się przed roszczeniami w sprawie ewentualnego filmiku. Jednak jeżeli chodzi o pełne przekazanie praw do własnej twórczości to trochę przesadziłeś. Nie znam Cię, nie mogę oceniać twoich intencji. Jednak interpretuje twój regulamin dość szeroko. Mógłbyś zebrać wiersze przekazane przez ludzi i wydać w tomiku pod swoim nazwiskiem etc. W końcu po przejęciu praw autorskich nie musiałbyś się ograniczać do wykorzystania w tym jednym filmiku. 

 

Nie obraź się. Jednak ten punkt rzeczywiście jest kontrowersyjny. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Rafał Szlęzak Słowa wystarczą mi od  Sodmy i Gomory, wcześniej za dużo słów.

 

Nie przypadnę Ci do gustu ale zawsze to jakaś rozrywka.

 

"Gromada dusz"

Oddałyśmy sobie jakieś cztery godziny

Ja Tobie Ty mnie

Ja Tobie Ty mnie

Uspokoi nas stary budynek na rogu

Usiądziemy i poczekamy milcząc 

10 minut nie więcej nie mniej

 

Panowie z kasty są punktualni 

Dobrze napychają słowami szpary

pomiędzy cegłami

 

Uszy mi nie więdną od Kocheleta

Tobie też raczej nie 

napewno nie

Po wszystkim przepuścimy

się w drzwiach

Ja Ciebie Ty mnie

 

Idąc pozbieramy całe chmury

i spadnie na nas deszcz 

Na mnie i na Ciebie też

 

proszę, pozdrawiam

 

 

 

Edytowane przez Magdalena
słowami (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Gaźnik Wiem, wiem, wiem... ale czy jest jakieś mądre rozwiązanie tej wydaje się patowej sytuacji? moja deklaracja ze nigdy w przyszłości nie zamienię tego na zysk? nikt nie uwierzy, to prawda. Więc co? bez żadnych deklaracji i zostawić to jako niedomówienie, tak na domyślność? 

@Magdalena  Jak dla mnie świetna sprawa , podkreślę jeszcze raz.. ignoranta w tej dziedzinie... na przyszłość proszę jednak korzystać z poczty e-mail ;) Czy wykorzystam ten wiersz? Zależy, jeśli pojawią się inne może wybiorę coś innego. Na razie zachowam go. Co dalej czas pokaże.

Edytowane przez Rafał Szlęzak (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rafale znasz przecież znaczenie słowa "współpraca".

 

Współpraca – zdolność tworzenia więzi i współdziałania z innymi, umiejętność pracy w grupie na rzecz osiągania wspólnych celów, umiejętność zespołowego wykonywania zadań i wspólnego rozwiązywania problemów.

Zdolność tę zalicza się do kompetencji emocjonalnych; umiejętność ta stanowi jeden z wyróżników kompetencji społecznych, które warunkują jakość relacji z innymi ludźmi.

Współpraca i współdziałanie prowadzą do tworzenia wewnętrznych więzi wśród członków grupy, jak też rodzą ich poczucie tożsamości z zespołem, co zapewnia trwanie i sprawne funkcjonowanie tego zespołu na rzecz osiągania wspólnych celów jego członków. za Wikipedia. 

 

Tak więc p. :

 

2, 5, 7 - nie licują z pojęciem 'WSPÓŁPRACY". Serdecznie pozdrawiam 

Godzinę temu, Rafał Szlęzak napisał:

na przyszłość proszę jednak korzystać z poczty e-mail ;) Czy wykorzystam ten wiersz? Zależy, jeśli pojawią się inne może wybiorę coś innego.

:((

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Andrew Alexandre Owie  Tańcz teraz, kiedy jesteś jeszcze młody, chłopcze!   @Andrew Alexandre Owie Strielnikow naprawdę skomponował bardzo rosyjską operetkę, z wyjątkiem tej piosenki. Reżyser nakręcił scenę w hollywoodzkim stylu, z absurdalnymi kobiecymi sukienkami i nakryciami głowy. https://www.imdb.com/title/tt0168031/ Sytuacja wygląda jak początek orgii. (Sorry, I'm kidding!)    
    • @Andrew Alexandre Owie Węgry zawsze mnie interesowały, ale język strasznie trudny. Zarówno fonetyka, jak i gramatyka. Od zawsze rozumiałem i kochałem Europę Środkową i Wschodnią, czułem aromat i smak jej wspaniałych krajów i języków.   @Andrew Alexandre Owie Węgry mają również wspaniałe wino.
    • Rozumiem. Cieszę się.   Nieprawda. Może to ja dokonałem nadinterpretacji. Skoro piszesz teraz, że interpretacyjnie blisko ci do moich analiz pod komentarzem, to musi tak być – i wszystko jasne.   Tak. Oczywiście. Twoja wola analizy tekstu jest dla mnie zaszczytem. Nie mam zamiaru moderować twoich wrażeń, jednak skoro wykładasz punkty widzenia treści - staram się odnieść- oczywiście w danym kontekście twojego komentarza. Nie ma tu subiektywizmu – wszystkich traktuję jednakowo --> wszystkich komentujących --> mega poważnie. Tutaj wymiana punktów widzenia przebiega wzorowo w relacji: komentujący-autor; nie miej do siebie pretensji o bardziej wrażeniowe a mniej intelektualne analizy w tekstach lirycznych. W końcu liryka to szósty zmysł.   Super usłyszeć, że moje teksty oddziałują aż tak osobiście. Dla każdego autora to duma. Dziękuję.   Thx.   Twoje skojarzenia są tobie bliskie. Masz do nich prawo. Jednak śmiałe porównania mnie do klasyków krępują mnie → bo panopticum klasyków stoi w pewnej odległości od pisania współczesnego, jest jakby oddzielone granicą estetyczną, i przynajmniej względem mnie to level z wyższego wymiaru. Nieosiągalny!   Postanowiłem jednak odnaleźć ten tekst , skoro zasugerowałeś→ tutaj niżej portalowy link do wiersza poetki:    https://poezja.org/wz/Hillar_Małgorzata/2922/My_z_drugiej_połowy_XX_wieku    Poezja Hillar jest mocno subiektywna, jak jej życie, mocno zawiłe, głównie w kontekście nieszczęśliwego małżeństwa, ten jej wiersz, o którym piszesz a ja wyżej zalinkowałem, wydaje mnie się → ma właśnie bardzo osobistą perspektywę. Nie wiem kiedy powstał, ale wygląda, że odnosi się do stanów akcentujących bardziej własne przeżycia autorki. Chociaż w pierwszym wersie poetka pisze „My”, to zauważ dalsza treść jest opisem stanu jakby własnych perspektyw życiowych. Hillar pisze: „cierpimy”, „wzruszamy ramionami”, jesteśmy „silni”, „cyniczni”, lecz tak naprawdę sugeruje czytelnikowi – że tylko udajemy, autorka wyeksponowała tutaj liczbę mnogą i pierwszą osobę, ale --> to właściwie poetka pisze – ŻE TO ONA, że to całe opisane nieszczęście --> dotyczy jej samej – wskazuje na to końcowa fraza wiersza → gdzie opisuje – że „gryziemy z bólu ręce”, „umieramy z miłości” → to ewidentnie wskazuje na bardzo osobisty kontekst wiersza. Nie sadzę, żeby kobieta żyjąca w dwudziestoleciu i później --> próbowała dokonywać oceny całego społeczeństwa w kontekście przeżyć natury lekko nawet i obyczajowej? Dlaczego? Dopytasz Radosławie, a no dlatego, ponieważ --> to były inne czasy → wrcz pruderyjne i → o sferach życia osobistego zwłaszcza paniom opowiadać nie wypadało. Dziś na szczęście jest już inaczej. Nie sądzę, by Małgorzatę Hillar interesowało co Polacy statystycznie robią w swoich łóżkach, zresztą czasy dwudziestolecia i późniejsze obfitowały w znakomity przyrost demograficzny, więc taki przekaz – o rzekomym gryzieniu rąk w sypialni – chyba byłby kompletnie nietrafiony ;) Natomiast jeżeli spojrzymy na tekst we wrażeniu subiektywnym życia autorki –-> to wszystko się zgadza. Hillar po rozwodzie była wycofana i nieszczęśliwa, o czym można doczytać w jej życiorysie.   Mój tekst nie jest osobisty – ale autentycznie dotyka opisu jakości współczesnego człowieka. Opis w wierszu Hillar nie jest też – proponujący cokolwiek. Zwróć uwagę, autorka w zasadzie to nic nie proponuje czytelnikowi, opowiada o stanie jakby własnych (tu skrycie --> quasi społecznych) przywar ludzkich – to opis postaw ludzkich → cynicznych, zimnych i obłudnych → lecz bez nakreślenia autorskiej sugestii – w kwestii jak to naprawić jak zmienić.   Mój tekst jest propozycją na zmiany kompleksowe → one mają konkretny bardzo dokładny wzór zastosowania czy wręcz porady: To → „litość nad światem, zwierzęciem i kwiatem”, „niegaszenie sumień”, „pozostanie dostojną istotą”, „cenienie norm pamięci”, i nie traktowanie wszystkiego co nas otacza „regułą ZYSKU” - takie propozycje znajdziesz w moim wierszu. Mój tekst nie jest jak wiersz Hillar → zimnym dekadenckim protokołem opisu życia, w moim wierszu jest nadzieja i konkretne postulaty. To zupełnie inna merytoryczność oddziaływania. Jeżeli dokonujesz takiego szybkiego porównania tych dwóch tekstów, to wyraźnie odbieram to jako formę rozumienia mojego wiersza jako tekst kontestacyjny, dekadencki, czy nawet z normą katastrofizmu epokowego – bo tak ja czytam wiersz Małgorzaty Hillar. Chyba nie, mój tekst niesie nadzieje na powszechną tolerancje społeczną --> i w zasadzie jest zwrotem do ludzi go czytających z konkretnymi postulatami – to tekst pozytywny w konkluzji → pomimo tego, że opisuję tam przyczyny braku jakości i norm społecznych to jednak udzielam propozycji na przyszłość. Wiersz Hillar jest dramatem subiektywnym w opisie świata i obyczajowości. To są wyraźne moim zdaniem rozbieżności.   Jeszcze pozostaje kwestia porównania wierszy → co do układu, budowy i formy. I znów tu nie ma punktów stycznych.   Wiersz Hillar jest nieregularny ma dowolną liczbę sylab w poszczególnych wersach, ilość wersów w zwrotkach nie jest stała, wiersz nie ma rymów. Układ wiersza nie wykazuje nawet regularnej rytmiki.   Mój tekst jest regularny. Liczba sylab w każdym wersie to: 6-6-3, liczba zwrotek u mnie to 16, u Hillar tylko 5. U mnie liczba wersów w każdej zwrotce jest stała – to 3 wersy, mój wiersz posiada RYMY, i mój tekst jest precyzyjnie rytmiczny.   Więc jak sam widzisz nie widać żadnych wspólnych cech.   Jedyne co może tobie się kojarzyć, to ta 1 osoba liczby mnogiej → no ale tysiące jest wierszy napisanych w 1 osobie liczby mnogiej, więc w zasadzie każdy dowolny tekst można porównać do innego i dowolnego napisanego w tym układzie ze zwrotem osobowym.   A że... ludzie piszą wiersze o kondycji im współczesnych cywilizacji → no to chyba takie flow → zawsze będzie w modzie i w praktyce zastosowania lirycznego → tym bardziej → osobistego. Chociaż tak jak dowodziłem wyżej, uważam, że utwór Hillar → ma kontekst osobisty, a to jej: „My z drugiej połowy XX wieku” –> jest bardziej kamuflażem do autokreatywnego opisu własnego stanu zażenowania i niezadowolenia z życia. Mój tekst bezwzględnie odnosi się do cywilizacji i nie jest tekstem osobistym. Ja nawet nie używam zwrotu → „MY”, choć zastosowanie 1 osoby liczby mnogiej jest faktem.   Teraz zestawiam ci Radku i państwu dla porównania te dwa wiersze – utwór Małgorzaty Hillar i mój. Nie widzę punktów zbieżnych oprócz wymowy o stanie i kondycji cywilizacji – notabene odległych od siebie w czasie - stu lat. Pozdrawiam Rado! ;)   Wiersz M. Hillar: Mój tekst:   My z dru­giej po­ło­wy XX wie­ku roz­bi­ja­ją­cy ato­my zdo­byw­cy księ­ży­ca wsty­dzi­my się mięk­kich ge­stów czu­łych spoj­rzeń cie­płych uśmie­chów Kie­dy cier­pi­my wy­krzy­wia­my lek­ce­wa­żą­co war­gi Kie­dy przy­cho­dzi mi­łość wzru­sza­my po­gar­dli­wie ra­mio­na­mi Sil­ni cy­nicz­ni z iro­nicz­nie zmru­żo­ny­mi ocza­mi Do­pie­ro póź­ną nocą przy szczel­nie za­sło­nię­tych oknach gry­zie­my z bólu ręce umie­ra­my z mi­ło­ści   O górach wysokich o morzach szerokich marzymy Na szczytach pozory w dnie mórz potwory wierzymy   Że wszystko jest nasze i nic nie jest ważne prócz zysku   Znów ciała niepokój marzenia do lochów to wszystko   Zarazki – kartele tu biali tam erem za dużo   Już nie chce cię budzić kitary swej trudzić twa Muza A po co się wspinać? i grać manekina to nonsens Znów w duszy prostocie roztropnej tęsknocie was proszę   O litość nad światem zwierzęciem i kwiatem potokiem   Dziś nie gaś sumienia choć twierdzą że nie ma chciej z Bogiem Ty górę – w dolinę ocean w pustynie chcesz zmienić Wciąż pragniesz fasolko swą normę zaborczą rozplenić Pozostań uroczo dostojną istotą rozumną I pilnuj prawd – granic ceń normy i pamięć choć trudno Idź z chmurą – z kamratem myślami leć z ptakiem ceń ludzi Niech słońce z malatur i trel młodych ptaków cię budzi      
    • Promień słońca dziś jakby przymglony drzewa szepczą o złotej jesieni barwą liści aleja się mieni cyraneczki przy brzegu skulone   czują jesień przybrzeżne szuwary nenufary zgubiły swe wdzięki na wieszakach jesienne sukienki wyprzedane do końca bez miary   Pozdrawiam ps masz dobre pomysły
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności