Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Bogdan Brzozka

Selekcja

Rekomendowane odpowiedzi

1 godzinę temu, Bogdan Brzozka napisał:

Witam serdecznie - sprawa dotyczy kogoś bliskiego, kto został bardzo skrzywdzony, nie jestem na razie gotowy napisać o tym - jeszcze nie dziś... Pozdrawiam gorąco, Oxyvio i dziękuję za odwiedziny oraz za serducho. 

A, w takim razie nie pytam dalej, bo sprawa delikatna i bardzo emocjonalna. Rozumiem.

Ja też Cię pozdrawiam gorąco.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio komentowane

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Komentarz zbyteczny. Doskonały wiersz. 
    • Byłem nikim więc mogłem sobie pozwolić na wszystko W. Gombrowicz   Piaseczno, 22 września godz. 14:37   rynek    stolik z widokiem przy fontannie wystawiono rzeźby  przedstawiają sylwetki zwierząt    znalazłem pracę pielegnuję róże  dość szukania demonów   zamawiam drugie  młodzież wrzuca dziewczynę do wody    ciekawe jak długo  będę robił w ogrodnictwie  kończy się sezon  szef nie ma zbyt wiele pracy  muszę być przy nim poprawny politycznie    z jednym ma rację  wyborcy powinni płacić  wielu oszołomów by nie głosowało  w rezultacie wielu oszołomów nie dostałoby się do Sejmu   tak czy siak nie ma kogo wybierać   wysłałem wiersze na Bierezina  kogo to obchodzi?    przy fontannie jest ładny chłopak  ciekawe czy się kurwi po nocach  ziomki myślą że jestem bi  przeczę bo tak wypada  szkoda ich stracić  brakuje panienek które poza furą i paznokciami  widzą coś więcej  mam zadbane paznokcie    zakładam bluzę  karetka na sygnale  zagłusza próbę fortepianową nad barem    zapisałem się do Klubu Poszukiwaczy Słowa  gdy czytam swoje wiersze wiem za czym tęsknię to te wszystkie szalone dni    teraz bym chyba przyjebał zwłaszcza w dobrym towarzystwie  tego się boję mateo   przypomina mi się autopsja  Zalesie  pies machający ogonem na powitanie    Pruszków  ostatnio byłem  zrobić sentymentalny spacer    tu kradłem tam mnie złapali  tam całowałem się pierwszy raz    pierdolony mazgaj potrzebujący przyjaźni jak narkotyk    Warszawa  bary zakrapiane krzykiem  za Lechem to wypierdalaj lub zarobisz w michę niekończący się balet od nocy do rana  czemu kurwa umarłem   to mógł być nieprzemyślany ruch   szlug można prosić następne  tak leci mi czas  może coś z Joyce'a?    "ogromne kokardy na jej smukłych brązowych bucikach ostrogi przekarmionego drobiu"    i kto tu pierdoli panie Joyce? a dupą pan ruszasz?    bycie bi oznacza bycie pedałem nikt z twardych chłopców  nie dopuści myśli że za etyczną enklawą stoi największy libertyn   zresztą czy ja wam zaglądam do łóżka?  dobrze wiem który z was to pedał i jakoś żadnego nie wydałem    dzwonię  do kumpeli rozłącza się  hrabina obrażona  esemes wart Nobla  tego oczekiwałem po damie dzwonię do innej  może przyjdzie zaczepiam jednego z gości by przypilnował mi rzeczy alko zaczyna działać nie  panuję nad literami zakładam rękę na rękę zimny wiatr znowu słyszę fortepian    twinkle, twinkle little star    śmiech    rozmowa z jednym z barmanów  scenka godna Wersalu    dobry  siemka  uścisk dłoni  żart sytuacyjny  jak się już raz pójdzie  do kibla to kaplica    coraz więcej ludzi  zaczynam widzieć niewyraźnie    ziewnąłem   niemożliwe! a jednak stało się    przede mną piwo imbirowe  niech będzie pochwalone chłopaki  jeżdżą na deskach minął mnie gość z gitarą   ziewam   trzeba się zbierać na autobus  kupię chipsy będę szedł za chipsami    jak osioł za marchewką        
    • Przydatek po słowie - to w tym kontekście naddatek, coś więcej niż tylko pisanie pustych słów, to też głębsze przeżywanie ;) Rozumiem, że treść może nie trafiać, bo to zdecydowanie luźniejszy i przyjemniejszy dla wykonawcy wiersz,ale dziękuję ;) @Wątpiciel Dziękuję serdecznie ;)  
    • No to wróciłem :))))   Tutaj potknąłem się o te wewnętrzne przecinki i musiałem nieco pokombinować, żeby sobie to zdanie poukładać. Myślę, że jakieś inne wyszczególnienie tego fragmentu byłoby lepsze.  Kursywa, "cudzysłów" albo cokolwiek, ale raczej nie przecinki :)      
    • *najbardziej niszczące w życiu są namiętności   martwiejemy Piotrze   oddaleni o jeszcze jeden wiersz wielowarstwowy rebus  może to tylko kamuflaż albo modlitwa   obrysowuje kształty  gorące ślady intensywności  są jak (nie)zrozumiały sens - pleonazm który wraz z bezczasem obraca nas w resztki siebie   co znaczy tęsknić Piotrze na powrót wrastać frazami  z jednego żebra wyłuskiwać treść   przecież już kiedyś byliśmy na obraz i podobieństwo w środku wiersza w powtarzalności słów i oddechów  dotykając tych samych fragmentów byliśmy na końcu języka   teraz  nigdzie nas nie ma   *Kilka dni lata - Małgorzata Sobieszczańska 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności