Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
bronmus45

uroki jabola - tutaj teksty o "nie wylewających za kołnierz"

Rekomendowane odpowiedzi

Proponuję taką oto zabawę - w kolejnych komentarzach zamieszczamy teksty jedynie o "nie stroniących od ..", czyli w pełnej krasie "uroki jabola" . Teksty te mają być jak najbardziej "limerykopodobne", a nie jedynie tworzone w oparciu o metrum.

 

~

Panna Jadzia - dziś mieszka w Szczecinie

- chcąc odmłodnieć, moczyła się .. w winie.

Wino z gatunku "jabola"

- bo biedna była jej dola.

"Spjaniała" i zaczęła .. linieć.

~~~

P.S - linieć: tu łysieć - no, ale tak pasowało do rymu ..

.

Edytowane przez bronmus45
dodano P.S, oraz propozycja zabawy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, bronmus45 napisał:

Panna Jadzia - dziś mieszka w Szczecinie

- chcąc odmłodnieć, moczyła się .. w winie.

Wino z gatunku "jabola"

- bo biedna była jej dola.

"Spjaniała" i zaczęła .. linieć.

 

 

Pan Bolek (mówią, że ze Śląska), ze Szczecina,
gdy czuje się winny (a często), to wspomina:
Ja, bo lepiej było działać.
Teraz? Jadzi opowiadać.
Gadka nie po to, by bolało, by nawijać.

Edytowane przez Pi_
II wersja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 godziny temu, Pi_ napisał:

     

     

    Pan Bolek (mówią, że ze Śląska), ze Szczecina,
    gdy czuje się winny (a często), to wspomina:
    Ja, bo lepiej było działać.
    Teraz? Jadzi opowiadać.
    Gadka nie po to, by bolało, by nawijać.

    ~~

    Hanys to chłop śląski (a nie ze Szczecina)

    kiedyś fest zawinił, co dzisiaj wspomina:

    ja .. bom działał a nie gadał,

    więc sprałem po gębie dziada.

    Bo to była moja, nie jego dziewczyna ...

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    15 minut temu, bronmus45 napisał:

    Hanys to chłop śląski (a nie ze Szczecina)

    kiedyś fest zawinił, co dzisiaj wspomina:

    ja .. bom działał a nie gadał,

    więc sprałem po gębie dziada.

    Bo to była moja, nie jego dziewczyna ...

     

     

    Bolek, ten fest Hanys, co był ze Szczecina,
    (mówiłam to przecież, tak szybko nie zmienia
    się adresu) komu w gębę,
    że nie gryfno, czasu zębem
    zaorana – broda? Nie, raczej szczecina.

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 46 minut temu, Pi_ napisał:

     

     

    Bolek, ten fest Hanys, co był ze Szczecina,
    (mówiłam to przecież, tak szybko nie zmienia
    się adresu) komu w gębę,
    że nie gryfno, czasu zębem
    zaorana – broda? Nie, raczej szczecina.

     

    ~~

    Hanys porzucił Śląsk i mieszka w Szczecinie

    - swoją szczeciną czyści sadze w kominie.

    Bo taki ma zarost własnie, 

    że żadna przy nim nie zaśnie.

    Etat kominiarza przyznano chłopinie.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Godzinę temu, bronmus45 napisał:

    Hanys porzucił Śląsk i mieszka w Szczecinie

    - swoją szczeciną czyści sadze w kominie.

    Bo taki ma zarost własnie, 

    że żadna przy nim nie zaśnie.

    Etat kominiarza przyznano chłopinie

     

    Bolek, co ze Śląska, tam skąd węgiel, sadzał
    jabłonie dla Jadzi, lecz czasem z nią chadzał

    do cukierni,
    no, a wcześniej
    długo czyścił dłonie. Kaj se siende, sadza.

    Edytowane przez Pi_
    no /4 sylaba, 1:3/

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 10 minut temu, Pi_ napisał:

     

    Bolek, co ze Śląska, tam skąd węgiel, sadzał
    jabłonie dla Jadzi, a czasem z nią chadzał
    do cukierni.
    A wcześniej
    długo czyścił dłonie. Kaj se siende, sadza.

    -  nie pasuje mi do "klasyka" - brak miejscowości na końcu pierwszego wersu, a i brak rymu pomiędzy 3 i 4 wersem.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    26 minut temu, bronmus45 napisał:

    nie pasuje mi do "klasyka" - brak miejscowości na końcu pierwszego wersu, a i brak rymu pomiędzy 3 i 4 wersem

    Śląsk. Musi być wyłącznie miejscowość? Można by - co z Bytomia, tylko nie wiem, czy to konieczne?

    Cukierni - a wcześniej - moim zdaniem to rym niedokładny. Brak 1 sylaby - dopiszę.

    Już muszę się" odłączyć" . Pozdrawiam.

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 minuty temu, Pi_ napisał:

    Śląsk. Musi być wyłącznie miejscowość? Można by - co z Bytomia, tylko nie wiem, czy to konieczne?

    Cukierni - a wcześniej - moim zdaniem to rym niedokładny. Brak 1 sylaby - dopiszę.

    Już muszę się" odłączyć" . Pozdrawiam.

     

     

    Niekoniecznie miejscowość, może być nazwa regionu, czy też geograficzna, lecz na końcu wersu - utrudnia to bowiem dostosowanie przez autora rymu.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • ~~

    Felek zgubił drogę w trzcinie pod Szczecinem
    - był "nieco" pijany, miał niepewną minę.
    Jak zobaczył kaczki,
    to aż dostał sraczki.
    Pomylił je bowiem wprost z dinozaurynem.

    ~~

    P.S - w limerykach dopuszczalne jest stosowanie "udziwnionych" przez autora wyrazów, które potrzebne są do utworzenia rymu, lecz muszą być zrozumiałe w swoim znaczeniu.

    .

    Edytowane przez bronmus45
    dodano P.S

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Godzinę temu, bronmus45 napisał:

    lecz na końcu wersu - utrudnia to bowiem dostosowanie przez autora rymu.

    Skoro mi nie utrudniło, to znaczy, że chyba też może być ;)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 minuty temu, Pi_ napisał:

    Skoro mi nie utrudniło, to znaczy, że chyba też może być ;)

    w klasyce - nie!!!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    1 minutę temu, bronmus45 napisał:

    w klasyce - nie!!!

    OK. No to impas. Na razie, miłego dnia ;)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 8 minut temu, Pi_ napisał:

    OK. No to impas. Na razie, miłego dnia ;)

    SIEMA!!!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • ~

    Właściciel knajpki tuż pod Szczecinem

    miał zawsze kaca. Poprawiał "klinem"

    - a miał dostęp do wielu.

    Nie żałował też "chmielu".

    Spadał z krzesła, gdy już kończył winem ..

    ~~~

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Pewien choleryk co mieszka w Szczecinku

    chcąc się odmłodzić - kapał się w winku

    z gatunku jabola

    biedna jego dola

    bo zaczął pisać wierszy bez liku 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 20 minut temu, Annie_M napisał:

    Pewien choleryk co mieszka w Szczecinku

    chcąc się odmłodzić - kapał się w winku

    z gatunku jabola

    biedna jego dola

    bo zaczął pisać wierszy bez liku 

    pierwszy wers - 11 sylab (2 i 5 po 10)

    rymy winku / liku - jakoś nie za bardzo

    w skali pięciostopniowej =3 (trzy na szynach)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • ~

    Motorowodniak z miasta Szczecinka

    kochał szybkości. Jego "maszynka"

    znana była w powiecie.

    On sam, po .. "głębszej secie"

    walnął w pomost. Frunął jak ptaszynka.

    ~~~

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • ~

    Sprytnemu Felusiowi z miasteczka Kcynia
    wyrosła w ogrodzie bardzo duża dynia.
    Wino więc sobie z niej zrobił
    - sfermentował, przysposobił.
    Wypił sporo tego. Niedługo wyliniał.
    ~~~

    P.S - wylinieć tutaj wyłysieć
     

    4e52a377c830f389gen.jpg

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • ~

    Jędrek zamieszkać zechciał w Szczecinku

    - wykupił chatę tuż obok rynku,

    dużą - pokoje cztery.

    Kuchnia - a w niej "bajery"

    - z bimbrownią skrytą sprytnie w kominku ..

    ~~~

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

      Zarejestruj się. To bardzo proste!

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Jestem wędrowcem, samotnym wśród wielu,  którzy swe szlaki i pośrednie cele  znaczą tym zwykle, co to w sercu noszą,  z duszą żebrzącą, by jej granie głosić ..    Zwiedziłem wiele przybytków mi bliskich,  szukając miejsca, by dłużej zabawić  - jedynie w kilku mogłem się odnaleźć  pośród podobnie przeżywanych zjawisk.    Tam, gdzie nie czuję miłej atmosfery,  jeno prywatę i wyrachowanie,  bywam też szorstkim, miast udawać przyjaźń  - i tak na zawsze pewno już zostanie ..
      • Skręt   Mózg krętacza, śrubokrętowi nigdy nie wybacza.   J. A. 
      • Nie róbcie tego Wackowi z Maczek, ażeby złapał znienacka znaczek na szyi, za uchem albo i pod ... puchem. Mógłby pozostać jakiś niesmaczek. ;)
      • Wiesz, ja właśnie chyba dlatego piszę od roku w internecie, bo zwykle wszystko - albo nie kończyłam, albo nawet wyrzucałam.   Staram się nie kasować, jak już coś wkleję, tego się trzymam (chociaż zdarzyło mi się też nieodwracalnie skasować). Ale opinie w internecie także nie są obiektywne, w ogóle nie wiem, czy jest coś takiego jak obiektywizm w poezji - może za sto lat wobec tych, którzy gdzieś przetrwają, ale jakie to ma znaczenie na teraz? To strasznie fajne, jak się czasem coś spodoba. Pozdrawiam raz jeszcze.
      • Moje zdecydowanie lepiej nie.   Czarku Płataku, ostro pracujesz,  żeby znaleźć się w tej "encyklopedyi". A widzisz, ja mam całkiem na odwrót, martwię się, że mogę się TAM z kimś nie spotkać, o ile mnie ZNOWU będą chcieli.  Liczą się tylko te ślady, które zostawia się teraz w sercach, myślach. Czym jest sam wiersz bez autora? To taki jakiś duch, który się zabłąkał, może czasem coś zaszepcze do ucha i czymś natchnie, zainspiruje, ale sam jest już dawno martwy. Nie powinno być z dużej litery? Takie dość klasyczne dylematy twórcy. Większość ludzi czuje taką potrzebę wyrażaną w różny sposób - a to sadzą drzewa, a to rodzą dzieci, a to wszczynają wojny lub giną samobójczo z bombą, różnie. Zaistnieć w świadomości innych.   Dziś coś mało tych Twoich różnych dziwnych słów, trochę mało czarkowo, naprawdę - smutno. Wszystkiego dobrego :)
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...