Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Patryk Robacha

Najkrótszy wiersz

Rekomendowane odpowiedzi



  • Autor
  • 1 minutę temu, Marlett napisał:

    Myślę , że wiersz można skrócić jeszcze bardziej :))

     

    Do nieistnienia czy do:

     

    nad polem rzepaku 

    gwiazdy spadają 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    2 minuty temu, Patryk Robacha napisał:

     

     

     

    nad polem rzepaku 

    gwiazdy spadają 

      wiersz musi istnieć  :))

    Przecież sam tytuł mówi by wiersz zawierał mało słów.

    Są obrazy ktore można tu łączyć :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 14 minut temu, Marlett napisał:

      wiersz musi istnieć  :))

    Przecież sam tytuł mówi by wiersz zawierał mało słów.

    Są obrazy ktore można tu łączyć :)

     

    Masz jakas propozycje?

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    proponuję;

     

    gwiazdy spadają 

    kwitnący rzepak

     

    Propozycja Eviccy też jest ciekawa i zabawna zarazem :))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 5 minut temu, Marlett napisał:

    proponuję;

     

    gwiazdy spadają 

    kwitnący rzepak

     

    Propozycja Eviccy też jest ciekawa i zabawna zarazem :))

     

     

    @Marlett @evicca

     

    nie mogę się z Wami zgodzić.

    Ten wiersz ma w sobie coś więcej niż gwiazdy i rzepak, a mianowicie: 

     

    kto widział spadające gwiazdy w biały dzień? 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    1 minutę temu, Patryk Robacha napisał:

     

     

    @Marlett @evicca

     

    nie mogę się z Wami zgodzić.

    Ten wiersz ma w sobie coś więcej niż gwiazdy i rzepak, a mianowicie: 

     

    kto widział spadające gwiazdy w biały dzień? 

    Chyba nikt, ale czy to znaczy,  że ich nie ma?😊😋

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    W dzień gwiazdy również spadają ale ich nie widzimy.

    Tzn. że czytelnik powinien doszukiwać się drugiego dna?

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 minuty temu, Marlett napisał:

    W dzień gwiazdy również spadają ale ich nie widzimy.

    Tzn. że czytelnik powinien doszukiwać się drugiego dna?

     

    Dokładnie tak, jak w każdym wierszu. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    37 minut temu, Marlett napisał:

    proponuję;

     

    gwiazdy spadają 

    kwitnący rzepak

     

    Propozycja Eviccy też jest ciekawa i zabawna zarazem :))

    Dzięki @Marlett ;)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    30 minut temu, Patryk Robacha napisał:

    kto widział spadające gwiazdy w biały dzień?

    kto widział spadające gwiazdy ?:)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 minuty temu, 8fun napisał:

    kto widział spadające gwiazdy ?:)

     

    @8fun w kontekście logiki języka w punkt. Brawo, ale tu jest poezja, a nie pragmalingwistyka 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    2 godziny temu, Patryk Robacha napisał:

    nad

    Podejrzewam, że tu jest klucz 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    2 godziny temu, Patryk Robacha napisał:

    białe 

    gwiazdy

     to śnieg

    Nie widzę rzepaku. Szkoda, lubię jak kwitnie.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Łoskot czynią pni cienie padając na jezdnię, Słońce dzierży siekierę, ma epizod boski, Powietrze jest z puszystych poskładane westchnień, Mózgi mają wakacje, i nie znają troski.   Cały lazur się zebrał nad jodeł zaciszem, Byle dalej od żaru, taki tego powód: Blasku król mąci nieba spokojnego ciszę; Słońce to dziś przemocy szalony korbowód.   Trawy kredką wyrosłe z flamastra ambicyj Wspominają tę pierwszą, krótką w życiu zieleń; Drzemią kurzem pokryte, wiatr ich już nie liczy; Zieleni się w nich jeszcze radość przyszłych wcieleń.   Wąż szosy rozjechany ciężarówką lata Prowadzi nasze kroki wzdłuż nadziei lasu. Wyruszamy na obchód naszej części świata, Niosąc słowa ochłody, uzdrowienie czasu.   Las drżący pod gorąca ciosami bez przerwy Wita z ulgą nasz pochód, o zdrowie pytamy. Drzewom przepisujemy ptaków śpiew na nerwy, Słońce na obserwację ścisłą wysyłamy...   I tak codzień aż lato zamieni się w jesień, Słońce wpadnie w depresję dla odmiany szali; Jedni z nas wyjdą, inni zastaną tu wrzesień... Niejeden pozazdrości tym, którzy zostali!  
      • Panie drogi - posłuchaj Pan tu w dobieganiu problem leży i w piersi mej już nie za młodej twórczym szałem przydymionej po tysiąckroć zdyszany przepraszać strudzone płuca zmuszony byłem aż śmierć nagła wołała na pokuszenie więc jakże ja niby mogłem - jako Polak o rzeczach tak przyziemnych myśleć powinności pasażerskie wypełniać Panie drogi - zrozum Pan bo jak tak można przy samej kawie? przecież to całkowity nonsens a całkowite zaprzestanie zwiastuje tylko człowieka koniec rychły, szach i mat wyjścia zatem są jedynie dwa trzeba zaakceptować owo dyszenie jako swoistą symbiozę efektów niewinnego palenia i oszczędności czasu twórczego poprzez dobieg lub nieefektywnie wcześniej wychodzić i smog uliczny wdychać pełną piersią żeby tylko nie biec, czas marnotrawić żeby tylko powolutku doczłapać... cóż ja wobec takiego wyboru dyszę  patriotycznie - dla dobra ojczyzny w trosce o życie - w śmierci obawie jako obywatel w słusznej sprawie Panie drogi - zrób Pan tak mandaty to dawaj takim co nie dyszą bo matka dyszeć za naród nie nauczyła zbirom co celowe niedyszenie uprawiają takich to w trakcie jazdy na żwir, na twarz ale nie mnie Panie - mnie nie ja dyszę duszą - Panie drogi za wszystkich, całym swym jestestwem to jest dyszenie totalne, wolne od opłat można powiedzieć - dyszenie boskie A Boga Pan o bilet nie pytasz... ale Bóg Panu wybacza ten nietakt jak i ja Panu wybaczam bo czas wysiadać Panie drogi czas wysiadać.  
      • @Sylwester_Lasota to teraz już wiem o czym pisałeś ;)  
      • Szanowna Kurio. Wasz system nie jest jeszcze doskonały. A gdzie są testy DNA dla tych pracownic, które tworzą ze swoimi mężami "rodziny katolickie", których nie zwolniono, potwierdzający, że ojcami ich dzieci są mężowie? Niewybaczalna luka w systemie.    
      • Dziękuję Waldemarze, pozdrawiam 🙂 
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności