Recommended Posts

będąc dzieckiem w kolebce

Hydrze łba nie urwał

bo lichego zdrowia

był i intelektu

 

szkół też nie ukończył

bowiem kradł do pudła

trafił "do lat siedmiu”

gdzie czaj z treścią sączył

licznych git dialektów

 

w uszach wciąż dzwoniła

wiedza którą nabył

i już dyplom kończyć

miał gdy nagle pech

 

klawisz go wywołał

i na wolność trafił

z mostu skoczyć poszedł

na łeb

           leciał

                        ech

 

życie tak przez głowę

przeleciało migiem

dzieciństwo nałogi

z rodzicami los

i już kark miał łamać

gdy rasowym wślizgiem

wylądował miękko pośród traw

gdzieś w Oz

 

jakieś dziwolągi

w linii widnokręgu

dostrzegł i przyspieszył

choć spieszno nie było

a jednak czuł ostrzej

będąc w ich zasięgu

już nie zmierzał w niebyt

przyglądał się

                   ryłom

 

z czterech pup cud wybrał

tę blaszaną całą

wyklepał wymuskał

naoliwił cięgła

po nocy poślubnej

wszystko zardzewiało

w dziewiątym miesiącu puszka

się wylęgła

 

wyrzucił z szuflady

tępe otwieracze

bo o swoją blaszkę

dbał i duszę całą

oddał by córeczce

nic nie zaśniedziało

wosk kładł polerował

(wcześniej myjąc w Ace)

 

upływały lata

dzieci rosły złote

panie i panowie

jak złom na polanie

świat stawał na głowie

Oz poznano potem

by człowiek miał Imbryk

i praleczkę Franię

 

i żeby nie było

że tu wasz czas trwonię

nie to nie jest finał

 

to odcinka koniec

;p

 

Edytowano przez jan_komułzykant

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Booosze,

jak przyjemnie czytać fajne teksty... układ rozumiem zamierzony i farfocle sylabowe. „Z czterech pup cud wybrał” itd. - pomysł genialny.

Jedynie ciężar wiersza (jak dla mnie) nierówny. Ostatnia zwrotka jest: za krótka, albo za prosta, albo to, że bez puenty. Tak czy inaczej poszedłeś na skróty bo w całokształcie odbiega od jakości wersów wcześniej.

Szacun i ukłony Mistrzu. :D bb

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 8 godzin temu, beta_b napisał:

    Jedynie ciężar wiersza (jak dla mnie) nierówny. Ostatnia zwrotka jest: za krótka, albo za prosta, albo to, że bez puenty. Tak czy inaczej poszedłeś na skróty bo w całokształcie odbiega od jakości wersów wcześniej. 

    zgadzam się w 100% ;)

    masz niezłe oko, po prostu nie miałem pomysłu na zakończenie - przyznaję. :)

    Mam jednak nadzieję, że kiedyś Wena będzie łaskawsza.

    Tymczasem podrzucam, tak na szybko, trochę zmienioną wersję

    i pięknie Ci dziękuję beto za tak ładny, rzetelny i miejscami ciut niezasłużony komentarz.

    ;)

    Serdecznie pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Czytałam już wcześniej ten Twój Storytelling, ale troszkę zgłupiała nie wiedziałam co napisać. Dziś napiszę, że zgrabny, pomysłowy, czarujący, (niepytamskądwena;P ), ale zgłupiała jestem nadal.

    Bo nie jestem pewna. Bohaterowi jakoś się ułożyło, ta puszeczka-córeczka wychuchana i zadbana, czyli szansa, że wszystko pójdzie w progress? Czy blacha blachą zostanie...? ;) Potem ta frania.. Ogólnie, jak to ja, doszukiwałam się dosłowności, ale tu chyba jest nastawienie na moc fantazji, więc trzeba brać to surrealistycznie, a nie dosłownie. ? No i gdzie kolejny odcinek?:P

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 8 godzin temu, Luule napisał:

    Czytałam już wcześniej ten Twój Storytelling, ale troszkę zgłupiała nie wiedziałam co napisać. Dziś napiszę, że zgrabny, pomysłowy, czarujący, (niepytamskądwena;P ), ale zgłupiała jestem nadal.

    Bo nie jestem pewna. Bohaterowi jakoś się ułożyło, ta puszeczka-córeczka wychuchana i zadbana, czyli szansa, że wszystko pójdzie w progress? Czy blacha blachą zostanie...? ;) Potem ta frania.. Ogólnie, jak to ja, doszukiwałam się dosłowności, ale tu chyba jest nastawienie na moc fantazji, więc trzeba brać to surrealistycznie, a nie dosłownie. ? No i gdzie kolejny odcinek?:P

     

    Storytelling? Miło mi, to prawdziwy komplement :)

    Tym bardziej, że zakopało się toto już dość głęboko, a Ty wydobyłaś. O wenę pytaj, bez krępacji. To nie to o czym pomyślałaś ;) ale i żadna tajemnica. Każdy z nas ma przecież różnych znajomych, ja mam również. Nie każdy też wychował się na tych "dobrych podwórkach", jak P.Z. Jarosław. Wcale nie narzekam, takie podwórko, to twarda szkoła życia i przydatne doświadczenie, które niejednokrotnie uratowało mi tyły ;)) Poza tym zawsze lubiłem gwary, więc i z grypserą nie miałem kłopotu. ;p

    Wracając do lektury - to jedynie wyobraźnia, zlepek postaci, jakieś mgliste wyobrażenie kogoś młodego, niedoświadczonego i na tyle głupiego, że "zawinęło" go to życie na skraj śmietnika, jak rzecz. Czy wyszedł "na ludzi", trudno powiedzieć. Przynajmniej się starał, nie wrócił z powrotem, osiadł, zmienił skalę wartości. Surrealizm to pewnie nie tylko mój konik, ale to nieodłączny w niektórych przypadkach pierwiastek lub spora część naszego życia.

    Dzięki Luule, lubię czytać Twoje komentarze, bo są konkretne i nie owijasz :)

    Serdecznie pozdrawiam.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 8 godzin temu, Alicja_Wysocka napisał:

    No co ja zrobię, że Cię lubię, czytać też :)

    Alu, Czarodziejko - ja Ciebie również, jak nie wiem co!

    A dziś jeszcze bardziej, za poczucie humoru. :D

    Dziękuję

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 27.10.2018 o 17:56, jan_komułzykant napisał:

    Storytelling? Miło mi, to prawdziwy komplement :)

    Tym bardziej, że zakopało się toto już dość głęboko, a Ty wydobyłaś. O wenę pytaj, bez krępacji. To nie to o czym pomyślałaś ;) ale i żadna tajemnica. Każdy z nas ma przecież różnych znajomych, ja mam również. Nie każdy też wychował się na tych "dobrych podwórkach", jak P.Z. Jarosław. Wcale nie narzekam, takie podwórko, to twarda szkoła życia i przydatne doświadczenie, które niejednokrotnie uratowało mi tyły ;)) Poza tym zawsze lubiłem gwary, więc i z grypserą nie miałem kłopotu. ;p

    Wracając do lektury - to jedynie wyobraźnia, zlepek postaci, jakieś mgliste wyobrażenie kogoś młodego, niedoświadczonego i na tyle głupiego, że "zawinęło" go to życie na skraj śmietnika, jak rzecz. Czy wyszedł "na ludzi", trudno powiedzieć. Przynajmniej się starał, nie wrócił z powrotem, osiadł, zmienił skalę wartości. Surrealizm to pewnie nie tylko mój konik, ale to nieodłączny w niektórych przypadkach pierwiastek lub spora część naszego życia.

    Dzięki Luule, lubię czytać Twoje komentarze, bo są konkretne i nie owijasz :)

    Serdecznie pozdrawiam.

    Sorry za mój brak odp na Twoją odp. Czyli ten Oz to po prostu śmietnik i kloszardyzm?

    Ano widzisz, ja choć lubię z reguły te Twoje zagadkowe wiersze, albo ich momenty (:P), to mimo gimnastyki jaką muszę urządzić w głowie, to z reguły jest w nich nadal dla mnie sporo nieuchwytności. Choćbym przeżuła 30razy;) może słabo łapię..

    Heh z tą weną- wybacz, ale jak wiersz jest 'pojechany' w jakiś sposób, to od razu nasuwa mi się myśl, jaką głową pisał autor?:D no ale nie wypada pytać :D  A wracając - takiego nieuchwytnego Ciebie pamiętam od pierwszego tu przeczytanego wiersza, nad którym siedziałam łącznie chyba z godzinę;) pozdro Janko

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 minuty temu, Luule napisał:

    Sorry za mój brak odp na Twoją odp. Czyli ten Oz to po prostu śmietnik i kloszardyzm?

    Ano widzisz, ja choć lubię z reguły te Twoje zagadkowe wiersze, albo ich momenty (:P), to mimo gimnastyki jaką muszę urządzić w głowie, to z reguły jest w nich nadal dla mnie sporo nieuchwytności. Choćbym przeżuła 30razy;) może słabo łapię..

    Heh z tą weną- wybacz, ale jak wiersz jest 'pojechany' w jakiś sposób, to od razu nasuwa mi się myśl, jaką głową pisał autor?:D no ale nie wypada pytać :D  A wracając - takiego nieuchwytnego Ciebie pamiętam od pierwszego tu przeczytanego wiersza, nad którym siedziałam łącznie chyba z godzinę;) pozdro Janko

    wszystko ok, to ze mną raczej jest coś nie tak, bo czasem roją mi się, poza główną ściezką jakieś marginesy marginesów, a bywało, że jeszcze ich wnuki ;)) Staram się, naprawdę, ale pewnie czasem nie wychodzi. Miło Cię widzieć ponownie. Dzięki. :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    8 godzin temu, jan_komułzykant napisał:

    marginesy marginesów, a bywało, że jeszcze ich wnuki ;)) Staram się, naprawdę, ale pewnie czasem nie wychodzi. 

    Heh to ja tak mam, z tymi wnukami, jak coś opowiadam;) ostatnio nawet udało mi się dokończyć pierwszą myśl! Hehe Ja osobiście lubię te gimnastyki, szczególnie gdy rozwiązanie jest intrygujące. :) To nie jest zarzut:) 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    3 minuty temu, Luule napisał:

    Heh to ja tak mam, z tymi wnukami, jak coś opowiadam;) ostatnio nawet udało mi się dokończyć pierwszą myśl! Hehe Ja osobiście lubię te gimnastyki, szczególnie gdy rozwiązanie jest intrygujące. :) To nie jest zarzut:) 

    A ja lubię jak piszecie o sobie, bo prócz wyobraźni i wrażliwości, którą można wyczytać z wierszy - poznaję jeszcze szkice psychologiczne autorów. Ich schematy. To ułatwia zrozumienie, komunikację. Zbliża. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    15 godzin temu, beta_b napisał:

    A ja lubię jak piszecie o sobie, bo prócz wyobraźni i wrażliwości, którą można wyczytać z wierszy - poznaję jeszcze szkice psychologiczne autorów. Ich schematy. To ułatwia zrozumienie, komunikację. Zbliża. 

    A więc ciekawam tego szkicu💃:)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Dobrze, że się tak rozciągnęła w czasie ta rozmowa pod wierszem, bo dzięki temu przeczytałam ( i nie żałuję!) sam wiersz :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Dnia 8.11.2018 o 07:47, Luule napisał:

    ostatnio nawet udało mi się dokończyć pierwszą myśl! Hehe

    a widzisz, jesteś nie do pokonania, ja o pierwszej już nie pamiętam ;)))

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Dnia 8.11.2018 o 07:54, beta_b napisał:

    A ja lubię jak piszecie o sobie, bo prócz wyobraźni i wrażliwości, którą można wyczytać z wierszy - poznaję jeszcze szkice psychologiczne autorów. Ich schematy. To ułatwia zrozumienie, komunikację. Zbliża. 

    Rozumiem i witam zbliżeniowo Panią psycholog, przyjdzie się chyba ograniczać z gadulstwem ;))

    :x

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 10 godzin temu, iwonaroma napisał:

    Dobrze, że się tak rozciągnęła w czasie ta rozmowa pod wierszem, bo dzięki temu przeczytałam ( i nie żałuję!) sam wiersz :)

    o jak miło, bo chociaż raz przypadek sprawił, że w końcu miałem fart, ale i komuś się udało :)

    Dziękuję.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    30 minut temu, jan_komułzykant napisał:

    Rozumiem i witam zbliżeniowo Panią psycholog, przyjdzie się chyba ograniczać z gadulstwem ;))

    :x

    Mistrzu, 

    ja nie jestem zagrożeniem, nie proponuję żadnych usług, za kasę ani bez. Ja nic nie chcę. A zamiast plastra na ustach wolałabym buziaka. :) Ale dziś ciężko o ludzkie zaufanie, że nie ma nic pod spodem, prócz życzliwej sympatii. bb

    Edytowano przez beta_b

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Nietypowo jestem tu na laptopie i dopiero teraz widzę, notki pod nickami. Janko, rozwaliłeś tym palindromem;) 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się