Recommended Posts

Jest

 

Jest Księżyc, jest dobrze, 

nie ma Księżyca, też dobrze.

 

Jest Słońce, jest dobrze,

nie ma Słońca, też dobrze. 

 

A kiedy jest źle?

 

Gdy nie ma cię. 

 

 

Justyna Adamczewska

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

to jest wiersz który mówi o odczuciach, o bliskości ludzi, która może byc najważniejszą rzeczą na świecie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, le_mal napisał:

    to jest wiersz który mówi o odczuciach, o bliskości ludzi, która może byc najważniejszą rzeczą na świecie :)

    To prosty wiersz, ale prawdziwa miłość tez jest prosta. 

     

    Bez wahań i trzęsień Ziemi,

    bez zagubionych i trwałych nadziei. 

     

    Dziekuję le_mal

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, Alexandra O. napisał:

    Tak, to prawda jest. Ale najlepiej gdy wszystko  jest . Czemu nie?  Burżuazja inteligencji może sięgnąć po wszystko. A.

    Oj!. 

     

     

    4 minuty temu, Alexandra O. napisał:

    Burżuazja inteligencji może sięgnąć po wszystko

     

     

    Po wszystko sięgać?

    Po dusze też?

    Czy to jest prawda?

    Czy też nie?

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    W miłości jest zaklęta moc, która posiadła wszystko. Słońce, księżyc... brak mi słów jak kocham je. 

    Edytowano przez Alexandra O.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 godziny temu, Alexandra O. napisał:

    Jesteś dla mnie wszystkim

    A więc jestem niczym

    "Cień" - Andersen. Oto fragment:

     

    — Drżysz? — zapytała go królewna. — Co się stało? Nie rozchorujże się dzisiaj, w dzień naszego ślubu!

    109

    — Straszną chwilę przeżyłem — odparł cień siadając — nic dziwnego, że nie mogę zapanować jeszcze nad wzruszeniem. Wyobraź sobie tylko: biedny mój cień zwariował! Co za przykrość! Zdaje mu się, że się stał człowiekiem i nie dość na tym — że ja jestem jego cieniem!  

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Tak naprawdę nie wiadomo Justyno jak to jest. Podoba mi się to. Ale w głębi duszy przyznaję Ci rację co do wiersza.. Ni srebro ni złoto, to nic,  chodzi o to....by razem być. Pozdrawiam milutko. Stęskniłam się za Tobą. A.

    Edytowano przez Alexandra O.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 minuty temu, Alexandra O. napisał:

    Tak naprawdę nie wiadomo Justyno jak to jest.

    "Cień" Andersen fr.:

     

    — Biedny! — powtórzyła ze współczuciem królewna. — Co za nieszczęście! Dobrodziejstwem byłoby dla niego, gdyby mu teraz odebrano życie. I z drugiej strony… dla spokoju państwa… kto wie… ludzie nieraz tak łatwo się łudzą. Tak, zdaje mi się, że jest naszym obowiązkiem skazać go na śmierć dla spokoju państwa i jego własnego dobra.

    113

    — Smutna konieczność! Wierny sługa od lat tylu — wzdychał cień, niby głęboko zmartwiony.

    114

    — Jesteś szlachetny! — rzekła wzruszona królewna.

    115

    Wieczorem miasto było iluminowane, działa grzmiały na wiwat, wojsko stało pod bronią, wesele było, co się zowie! Nowy król z piękną żoną ukazali się na balkonie, by dziękować ludowi za radosne okrzyki.

    116

    Nieszczęśliwy uczony ich nie słyszał. Więzienie było puste… Nie wiadomo, gdzie go pochowano.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Może pochowano go we własnym cieniu?

    5 minut temu, Justyna Adamczewska napisał:

    "Cień" Andersen fr.:

     

    — Biedny! — powtórzyła ze współczuciem królewna. — Co za nieszczęście! Dobrodziejstwem byłoby dla niego, gdyby mu teraz odebrano życie. I z drugiej strony… dla spokoju państwa… kto wie… ludzie nieraz tak łatwo się łudzą. Tak, zdaje mi się, że jest naszym obowiązkiem skazać go na śmierć dla spokoju państwa i jego własnego dobra.

    113

    — Smutna konieczność! Wierny sługa od lat tylu — wzdychał cień, niby głęboko zmartwiony.

    114

    — Jesteś szlachetny! — rzekła wzruszona królewna.

    115

    Wieczorem miasto było iluminowane, działa grzmiały na wiwat, wojsko stało pod bronią, wesele było, co się zowie! Nowy król z piękną żoną ukazali się na balkonie, by dziękować ludowi za radosne okrzyki.

    116

    Nieszczęśliwy uczony ich nie słyszał. Więzienie było puste… Nie wiadomo, gdzie go pochowano.

    Może we własnym cieniu. A to checa. Zrobiłby w konia nawet Andersena...

    Edytowano przez Alexandra O.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 minut temu, Alexandra O. napisał:

    Pozdrawiam milutko

    To miłe. Dziękuję za pozdrowienia. 

    Mam pytanie, dlaczego usunęłaś Swoje słowa, na których oparłam mój wierszyk? A sa to słowa: burżuazja inteligencji

     

    Mam nadzieję, że "Cień" zainteresował Cię, Alexandro. Andersen był geniuszem. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    1 minutę temu, Justyna Adamczewska napisał:

    To miłe. Dziękuję za pozdrowienia. 

    Mam pytanie, dlaczego usunęłaś Swoje słowa, na których oparłam mój wierszyk? A sa to słowa: burżuazja inteligencji

     

    Mam nadzieję, że "Cień" zainteresował Cię, Alexandro. Andersen był geniuszem. 

    Używam tego słowa :burżuazja inteligencji" dla określenia mojej wizji przyszłości.  Myślałam, że Ci się nie spodoba.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 16 minut temu, Alexandra O. napisał:

    Używam tego słowa :burżuazja inteligencji" dla określenia mojej wizji przyszłości.

    To dlaczego usunęłaś to określenie z wcześniej Swojej wypowiedzi? 

     

    Ciekawie rozprawiasz, Alexandro. ;))

    pobrane (1).jpg

    Edytowano przez Justyna Adamczewska

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    4 minuty temu, Justyna Adamczewska napisał:

    To dlaczego usunęłaś to określenie z wcześniej Swojej wypowiedzi? 

     

    Ciekawie rozprawiasz, Alexandro. ;))

    pobrane (1).jpg

    Nie rozumiem pytania. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 7 minut temu, Alexandra O. napisał:

    Przykro mi. Nie wiem o czym piszesz. I ten Sabaton. Przykro mi... A.

    To tylko piosenka, dlaczego Ci przykro?

     

    Głowa do góry

    popatrz w chmury, 

    poczuj promienie słońca,

    które, choć gorące,

    nie poparzą,

    bo zachwycą się

    twoją twarzą.          Justyna. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 13 minut temu, Alexandra O. napisał:

    Przykro mi. Nie wiem o czym piszesz. I ten Sabaton. Przykro mi... A.

    Ale jeśli Ci przykrość sprawiłam, to usuwam, łatwo usunąć. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się

    • Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

      Zarejestruj się. To bardzo proste!

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • szukasz prawdy
        o początku
        coś kruchego jak woda
        jak bezmiar czasu
        spełnionego oczekiwania
        dosłowności
        wpisanej w drzew pozory
        zagubionej w korytarzach ulic
        czujesz smak pierwszego przed drugim
        jeszcze nie dotarłeś
        przed rozgoryczenie
        ani światło hipotez
        prowokujesz umysł błądzisz
        to znowu jesteś na prostej

        a według Boga na początku
        były tylko ziemia i niebo
      • "Wtedy Jakub rzekł do ojca swego: Jestem Ezawem, twój pierworodny" Czyli wtedy Jakub rzekł: słowo, dźwięk, wibracja - nośnik mowy słów Jakuba do ojca swego: Jestem Ezaw, bo w Jakubie wykonała swoją wolę Rebeka, matka braci bliźniaków, twój pierworodny, bo Ezaw sprzedał pierworodztwo swoje Jakubowi, za potrawę z soczewicy, którą przyrządził Jakub (Rdz.25,29-34) "Uczyniłem, jak mi kazałeś; wstań, proszę, siądź i jedz z łowów moich, aby błogosławiła mi dusza twoja" Czyli uczynił Jakub, jak mu kazała Rebeka, matka braci bliźniaków, wstań, proszę, usiądź i jedz z dwóch koźląt z jednej trzody, smaczną potrawę, którą przygotowała Rebeka, matka braci bliźniaków. Aby była wykonana w Jakubie wola pragnień, uczuć i myśli - nośników informacji Izaaka, zamieszczonych w obrazie holograficznym Izaaka oraz w całym uniwersum holograficznym (Zgodnie ze współczesną fizyką, człowiek oprócz powłoki cielesnej, fizycznej - posiada także określone"spowijające" go pole informacyjno - energetyczne. Jednym z elementów tego pola jest specyficzna struktura holograficzna wyznaczająca w czasoprzestrzeni to, co nazywamy obrazem ciała i ducha ludzkiego) "A Izaak rzekł do syna swego: Jakże prędko uwinąłeś się z tym, synu mój ? " Czyli a Izaak rzekł: słowo, dźwięk, wibracja - nośnik mowy słów do syna swego: Jakże prędko uwinęła się Rebeka, matka braci bliźniaków, z przygotowaniem smacznej potrawy, którą lubi Izaak, aby wykonać swoją wolę w Jakubie, synu swoim, bracie bliźniaku, i oszukać Izaaka, ojca braci bliźniaków "On zaś odpowiedział: Pan, Bóg twój, sprawił, że mi się powiodło" Czyli Jakub natomiast odpowiedział mową słów: Wszechmogący, Bóg Izaaka, syna Abrahama, w których wypełniał swoją wolę, nie sprawił, że oszustwo Rebeki się powiodło. To człowiek - Rebeka, matka braci bliźniaków sprawiła, że oszustwo Izaaka, ojca braci bliźniaków się powiodło "Na to rzekł Izaak do Jakuba: Zbliż się, proszę, aby się ciebie dotknął, synu mój, czy to ty jesteś moim synem Ezawem czy nie" Czyli na to rzekł : słowo, dźwięk, wibracja -nośnik mowy słów Izaaka do Jakuba : Zbliż się proszę, abym się ciebie dotknął, synu mój,czy to ty jesteś moim synem Ezawem, w którym chce wykonać swoja wolę, czy nie ty jesteś moim synem Ezawem, w którym chcę wykonać swoją wolę (Rdz 27,19-21)
      • Witaj na orgu - już dziś zwróciłem komuś uwagę czy nie było mniejszej czcionki - żel mi się czyta wzrok już nie ten. A wiersz zalicz do udanego - ma to coś jak ja mówię - jest zrozumiały i zostawia ślad -  Tak trzymaj...                                                                                                                                                                     Pozd.
    • Najczęściej komentowane