Recommended Posts

8 godzin temu, Anastazja Sokołowska napisał:

nie pozwól mi

zapadać się w sobie

spadnę głębiej

i nic nie odpowiem

 

obco czuję

się w swoich słowach

Anastazjo, 

próbowałam zmienić drugą zwrotkę ale pogłębiam wówczas znaczenie a nie chcę zmieniać przekazu - bo jest Twój. A to granica. 

Jest zaczyn na wiersz. Pozdrawiam, bb

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Anastazja Sokołowska napisał:

nie pozwól mi

zapadać się w sobie

spadnę głębiej

i nie odpowiem

 

obco się czuję

we własnych słowach

które wychodzą

z moich ust

gdzie gdzie gdzie

 

Pierwsza zwrotka jest udana i super brzmi, natomiast druga po drugim wersie ginie i przepada wszystko, co się dobrze zaczynało. Wiadomo, że własne słowa, muszą wychodzić z moich ust- to takie oczywiste powtórzenie tego samego. 

Np. Propozycja bez sugestii

obco się czuję

we własnych słowach

więc milknę teraz

już nie odpowiem lub nic ci nie powiem

 

możesz te dwa wersy tak ukształtować, masz wiele możliwości, a to, co chciałaś powiedzić, zachowasz.

życzę powodzenia

 

Edytowano przez MaksMara

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 godziny temu, beta_b napisał:

    Anastazjo, 

    próbowałam zmienić drugą zwrotkę ale pogłębiam wówczas znaczenie a nie chcę zmieniać przekazu - bo jest Twój. A to granica. 

    Jest zaczyn na wiersz. Pozdrawiam, bb

    Dziękuję, jeszcze spróbuję nad nim popracować, bo ta druga zwrotka mogłaby być lepsza. Pozdrawiam :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, MaksMara napisał:

    Pierwsza zwrotka jest udana i super brzmi, natomiast druga po drugim wersie ginie i przepada wszystko, co się dobrze zaczynało. Wiadomo, że własne słowa, muszą wychodzić z moich ust- to takie oczywiste powtórzenie tego samego. 

    Np. Propozycja bez sugestii

    obco się czuję

    we własnych słowach

    więc milknę teraz

    już nie odpowiem lub nic ci nie powiem

     

    możesz te dwa wersy tak ukształtować, masz wiele możliwości, a to, co chciałaś powiedzić, zachowasz.

    życzę powodzenia

     

    Dziękuję za sugestie, zwrócę szczególną uwagę na te dwa wersy. Pozdrawiam serdecznie :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się

    • Ostatnio w Warsztacie

      • Napisałem , pierwszy wiersz od 15 lat. . Wiersz surrealistyczny. Jeszcze wiele pracy przede mną. Proszę o wyrozumiałość. w którym kierunku iść.

        Wiersz o miłości platonicznej.

         

        Miłość duchowa.


         


         

        Twoja dziwna wyobraźnią, nie do wyleczenia i chora psychika.

         

        Stabilna jak płynąca szybko rzeka.

         

        Inteligenta jak niebieska pszczoła w ogrodzie.

         

        Kreatywna jak zerwany kawałek gazety.

         

        Sprawiła, że zakochałeś od pierwszego do ostatniego wejrzenia .

         

        Nie ty się zakochałeś ale twój specyficzny z pojemnością dwóch giga bajtów mózg.

         

        Nie liczy się wygląd tej osoby, nie liczy się charakter, nie liczy się chemia.

         

        Jesteś zakochany , jak zaprogramowana tanio sztuczna inteligencja.

         

        Widzisz jej zjawiskowo piękny wygląd tylko twoja chorą wyobraźnia. 

         

        Słyszysz jej anielski głos tylko poprzez halucynacje.

         

        Czujesz przyjemny jej dotyk, dotykając miękka i jedwabista poduszkę.

         

        To wystarczy aby poczuć czerwone motyle a nawet ziejącego ogniem smoka w brzuchu.

         

        Jesteś zamyślony, zakochany, przecież tak w iluzji jesteście sobie oddani.

         

        Słyszysz głosy, że ona Cie tez kocha, a to tylko echo z koncertu życzeń

         

        W końcu lekko udaje Ci się wyleczyć i spada kawałek skały z marsa prosto na twoja głowę.

         

        Ona Cie nie kocha, twoja nieziemska energia się osłabia i pojawiają się w oczach żółte łzy.

         

        I nie chce Ci się już nie tylko na tej planecie ale we wszechświecie żyć.

    • Najpopularniejsze w ostatnich 7 dniach