Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Powiedziała raz stonoga; tak mnie boli setna noga.
Co ja teraz biedna zrobię? do lekarz pójdę sobie.
Tak jak rzekła i zrobiła, do lekarza popędziła.
Proszę ja pana doktorze, niech no pan mi dopomoże.
Strasznie mnie ta noga boli, niech pan ulży mojej doli.
Doktor, poprosił stonogę, proszę mi pokazać nogę.
O jej! Jakie straszne bóle, trzeba będzie nosić kule -
Rzekł pan doktor do stonogi. Mój panie doktorze drogi,
Nie da się już nic wymyślić? Nie dopuszczam takich myśli,
Ażeby chodzić o kuli, to już wolę znosić bóle.
Czas już tą dyskusję skończyć, a nogę z chodzenia wyłączyć!
Przecież tyle nóg zostało, one niech dźwigają ciało!

* * *

Stonoga medytowała, swoje nogi zliczyć chciała.
Okropnie trapiło ją to: czy naprawdę ma nóg sto?
Stonoga się tak zawzięła, że zabrała się do dzieła.
Każde dziesięć odliczała, na ścianie zapisywała.
To wprost w głowie się nie mieści, naliczyła ich trzydzieści.
Gdy już przy czterdziestej była, pech chciał, że się pomyliła.
Wreszcie tego dosyć miała, z liczenia zrezygnowała.
Bo kto to, mój Boże drogi, będzie jej przeliczał nogi?
Gdyby chciał ktoś wszystkie zliczyć, nie ma cudów, nie policzy.
Choć by wielką miał gorliwość, to i tak straci cierpliwość.
A niech to, na miły Bóg, po co tyle mi tych nóg?
Czasem, gdy mi się poplączą, ile męki, nim rozplącze?
A przecież, starczyłoby sześć! Po licha mi tyle? – Cześć!

R

Opublikowano

Siedzę sobie na podłodze,
czytam wierszyk o stonodze,
tak mnie baśń ta rozbawiła,
żem się na podłogę obaliła,
i ze śmechu trzęsę bokiem,
syn się pyta dziwnym wzrokiem,
coś ty mamo tam czytała?
żeś się biedna tak spłakała??

Świetny i bardzo śmieszny!
pozdrawiam i życzę miłego wieczoru:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Rosną stokrotki i czterolistne koniczyny, krążą motyle.   Słońce kołem…
    • "Grzeszenie to Boga tworzenie"   Boga nosimy w sobie od pierwszego tchnienia, nie mieszka w zimnych murach, lecz w głębi naszych dusz, z naszych myśli i czynów, z bólu i sumienia, powstaje jego obraz, wierny nam już.   Modlitwy zmawiamy, choć często bez słowa, w codziennych decyzjach, pośród zwykłych spraw, każdy własną ścieżkę pragnie zbudować, i sam sobie wyznacza granice swoich praw.   Własne przykazania układamy po cichu, z doświadczeń i porażek, z nadziei oraz łez, czas uczy nas pokory, odsiewa pychę z pyłu, odsłaniając powoli, kimś naprawdę jest.   Więcej cierpliwości i więcej zrozumienia, mniej pochopnych osądów i zadawanych ran, spokojniejsze spojrzenie rodzi czyste sumienia, a dobro wróci zawsze, jak do ucha dzban.    Z biegiem lat łagodniej mierzymy ludzkie błędy, choć bywa, że uporem znaczymy własny los, lepiej widzimy prawdę pośród codziennej biedy, bo przemawia doświadczeń coraz dojrzalszy głos.   Stworzyliśmy Boga, by łatwiej unieść winy, by z pokutą powracać, gdy sumienie drży, lecz żadne rozgrzeszenie nie cofnie złej godziny, jeśli człowiek sobą nie odmieni swoich dni.   Bo łatwo rzec: „wybaczono” i uciszyć trwogę, łatwo zrzucić z serca ciężar dawnych win, lecz najtrudniej nie zawrócić na tę samą drogę, w którą wczoraj prowadził — własny grzech i czyn.   Leszek Piotr Laskowski
    • @Łukasz Jurczyk wspaniały wiersz

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @piąteprzezdziesiąte dziękuję  
    • Niedobra ciocia, ta ze wsi Wujek, codziennie męża swego strofuje. Wujek kupił stopery, by uniknąć afery i degustuje też piwo Wujek. __ 3 Lipca obchodzimy Dzień Cioci i Wujka

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Wujek – część wsi Zawadówka w woj. lubelskim Wujek – seria piw rzemieślniczych     
    • @Nata_Kruk W 2021 obejrzałam reportaż o pielęgniarce, która opowiadała o tamtych wydarzeniach, a także o matce Romka, kobiecie przepełnionej bólem, która całą noc trzymała dłoń martwego synka i nie mogła, nie potrafiła odejść...   Dziękuję serdecznie za przeczytanie, pozdrawiam🪻  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...