Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

X Symfonia

Dziesięć Symfonii Beethovena.
Ostatniej nigdy nikt nie słyszał -
Symfonia to wielokopytna
od zmysłów istot, których nie ma.

Dziesięć Symfonii Beethovena.
Dziewięciu z nich nie słyszą w świecie,
gdzie licho nigdy się nie zdrzemnie -
czyta Adofa to Dehnela.

Lecz z wiekiem szepnie ci ab ovo
gdy się zamyka - trumny wieko,
że czas - uwierzyć! - w magię Słowa

Dziesiątą, zwaną Pośmiertelną
w dziesięć Symfonii Beethovena,
bo tej ostatniej Tam też - nie ma.

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Alicjo, nie rozumiem tej strofy:

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Licho czyta Adofa? Co to znaczy: "Adofa to Dehnela"?
No i dlaczego dziewięciu Symfonii Beethovena "nie słyszą w świecie, gdzie licho nigdy się nie zdrzemnie"? Czy to licho - to jakaś ogólna niewrażliwość na wielką muzykę? I na wielką poezję? Tak to odbieram, mimo że przekaż dla mnie bardzo niejasny. W tej strofie.
Bo pozostała część sonetu bardzo dobrze napisana. Szczególnie pierwsza strofa strasznie mi się podoba. Przepięknie wyrażona metafizyczność muzyki i talentu artystycznego. Cudeńko.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nie mam czasu na miłość z tobą violetto , nie obraź się , wiem że przedwiośnie to niecierpliwy stan ale struny nie zbuduję
    • @Berenika97   Bereniko. rozłożyłaś mój wiersz na warstwy ontologiczne, psychologiczne i metafizyczne. To co zrobilaś  jest nie tylko „ładne”, to jest myślące !!! dziękuję Ci za tę niezwykle przenikliwą i wielowarstwową lekturę . czytając Twój komentarz, miałem wrażenie, że moj wiersz został rozpisany na dodatkowy wymiar . jakbyś zobaczyła w nim trajektorie, których ja sam nie nazywałem wprost. rzeczywiście,  interesowało mnie napięcie między absolutem bliskosci a kruchością materii. to, czy świat rzeczy jest w stanie uniesć spotkanie, które przekracza jego miary. nie wiem, czy nazwałbym tę relację wrogiem fizyczności  ale z pewnością jest ona próbą jej granic. może nie tyle świat nie wytrzymuje tej bliskosci, ile człowiek    nie wytrzymuje jej konsekwencji. bardzo poruszyło mnie Twoje zdanie o 'estetyzacji cierpienia” to super trafne ostrzeżenie. myślę sobie , że wiersz balansuje właśnie na tej granicy  gdzieś między zachwytem nad możliwoscią a świadomoscią jej destrukcyjnego ciężaru. jeśli coś jest tu ostrzeżeniem, to może nie przed milością, lecz przed idealizacją, która zamienia żywe relacje w niedosiężne absoluty . dziękuję za tę interpretację bo ona naprawdę coś dopowiada  i  jednoczesnie zostawia przestrzeń. wiesz dobrze Nika jak bardzo brakowalo mi Twoich analiz. czasami czytajac je dawniej widziałem w nich fundament do  mojego tekstu który bez Twojej analizy chybotal się na poetyckich falach, aż Ty dawałaś mu stabilizację. dziękuję Nika. piękna moc dla Ciebie:)       @bazyl_prost   dla jednych jest żywsze a dla innych bardziej umarłe niż facet leżący w trumnie.   i nie ma tutaj wspólnych mianowników.   bywa tak, jak to pięknie powiedział znany filozof, że uśmiech życia........." ta czaszka już nigdy się nie uśmiechnie".   to tyle.      
    • Ok, ten Urbana, brunetko   Ok, Urbana na bruk, o!
    • @bazyl_prost miłość roztapia pocałunkami:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...