Artur_Bielawa Opublikowano 22 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Września 2009 Jesteś poranną bryzą orzeźwiasz ciało i duszę nikczemny muszę odejść a jednak iść nigdzie nie muszę Dopadły nas jedynie rzewne sentymenty ukryte w futerałach jak dęte instrumenty Ty budzisz się na wiosnę i na wiosnę rozkwitasz oczy masz radosne i o nic nie pytasz Twoje pogańskie wierzenia nocą rytualne obrzędy wciąż nosisz talizmany o zapachu mięty i lawendy Tak dojrzewasz na wiosnę a jesienią przekwitasz usta masz zazdrosne gdy deszcz zaklinasz Marzenia przez palce już przejść Ci nie muszą zaprawione w walce niebo i ziemie poruszą
Fly Elika Opublikowano 22 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2009 Piekny wiersz zainspirował :), w sedno moje. Nad ostatnim wersem pochyło mnie, zazgrzytało moze czyjehś ciepło i łagodność mnie wyprostuje . Pozdrawiam
Judyt Opublikowano 25 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2009 fajno się czytało, J. (: płoniaście
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się