Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @lena2_ To piękny, kontemplacyjny wiersz o świadomym życiu i pokorze wobec tego, co przekracza nasze rozumienie. Uchwyciłaś coś bardzo ważnego - tę równowagę między aktywnym uczestnictwem w życiu a uznaniem granic naszego poznania. Jest zgoda na tajemnicę, na niewytłumaczalne, przy jednoczesnym zaangażowaniu w "rozpoznawanie drogi w sobie".   Niezwykła poezja!  Pozdrawiam. 
    • @Kamil Olszówka   Twój wiersz to bardzo emocjonalny komentarz do pożaru zabytkowego kościoła w Amsterdamie podczas sylwestra, utrzymany w tonie publicystycznym. Poruszyłeś w nim wiele aspektów - żal po utracie pięknego i historycznego znaczenia świątyni, interpretację polityczną, niepokój o przyszłość. To bliżej jest do manifestu, w którym wyrażony jest lęk części społeczeństwa. Piękne i budujące zakończenie. Choć ogień niszczy mury, to - jak słusznie zauważasz - fundamenty dziedzictwa są w nas i pozostają niewzruszone. Oby ta „iskierka nadziei” z ostatnich strof stała się impulsem do odrodzenia dobrych wartości, które budowały nasz kontynent. Pozdrawiam. 
    • Ezra i psy woła. Mani wina mało - wyspiarze
    • @Simon Tracy Szczerze - gdybym nie wiedziała, że Ty jestem autorem, od razu bym obstawiła, że to tekst  E.A. Poe.  
    • @skasujeto  Wejdę w  jedne z tych otwartych, interpretacyjnych drzwi.    Widzę tu konflikt twórcy - między życiem a sztuką, między milczeniem a świadectwem. Dedykacja dla Kaczmarskiego i "uciekinierów"  nadaje mu konkretny historyczny ciężar, ale dylematy pozostają uniwersalne. "Żyć lub śpiewać" - jakby to były wykluczające się opcje. "Skryba" - ten, co milczy, co tylko zapisuje - oddaje hołd temu, kto wybrał śpiew, choć sam wybiera inaczej. Świetny finał - toast "za jedno życie , za jedno" - powtórzenie, które brzmi jak echo, jak pęknięcie. Jakby życie i śpiew były jednym, ale rozdzielonym. Albo jakby każdy miał tylko jedno życie i musiał wybrać, jak je przeżyć. Bardzo ciekawy! Podoba mi się. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...