zielonooka kotka Opublikowano 24 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2009 wszystko w granicach wdzięczności nigdy za wiele tak słyszano kiedy zwracał się wszem i wobec publiczność klaskała następnie szedł w zacisze okradać z marzeń dawał życie a później kazał oddawać garść po garści każdy najmniejszy okruszek nie możesz tego wybaczyć (ja muszę?)
Judyt Opublikowano 25 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 25 Sierpnia 2009 hmm...przeczytała i zdaje się, że wiersz jakoś jest rozbieżny w dzwięku że tak ujmę tzn. treściowo Autor o..przebaczeniu, o... garść po garści- to jest zdaje się odniesienie do tytułu - że podmiot lir, staje na pograniczu decyzji nie wie co uczynić- czy musi.. , niezły jest, choć trochę zawiły, bo najpierw oklaski potem wahania, (a chyba na odwrót winien...być) tak sobie rozumkowała ciut, J. płoniaście (:
zielonooka kotka Opublikowano 27 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2009 zmasakrowałaś myśl istotną tego wiersza; to czysta profanacja. utwór mój jest o wszystkim tylko nie o wybaczaniu. Zakrzywiłaś go w niewłaściwą stronę. Śmiej się z tego. Pozdramiauuu
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się