Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Po co te nerwy? Nie napisałam, że nie jest to erotyk, ani że wiersz nie przedstawia dla mnie wartości. Czytam wszystkie wiersze Autorki od dobrych kilku lat i ponieważ bardzo ją cenię patrzę na tę twórczość bardziej ogólnie, a nie tylko odnosząc się do jednego tekstu. To chyba naturalne, że jestem ciekawa jak napisałaby o czymś bez malarskiego pryzmatu. Irytuje już mnie na tym forum, że osoby postronne bardziej przeżywają komentarze, niż autorzy wierszy. Takim sposobem nigdy nikt niczego by się nie nauczył.

Co do prawdziwości. Po prostu nie dowierzam temu co niesie w sobie ten tekst. Są kolory, zapachy, słowa. Ale brak mi w tym ruchu. Oczywiście może to być całkowicie subiektywne odczucie i chyba nie ma sensu o tym dyskutować.

Pozdrawiam.
a.
  • Odpowiedzi 46
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Po co te nerwy? Nie napisałam, że nie jest to erotyk, ani że wiersz nie przedstawia dla mnie wartości. Czytam wszystkie wiersze Autorki od dobrych kilku lat i ponieważ bardzo ją cenię patrzę na tę twórczość bardziej ogólnie, a nie tylko odnosząc się do jednego tekstu. To chyba naturalne, że jestem ciekawa jak napisałaby o czymś bez malarskiego pryzmatu. Irytuje już mnie na tym forum, że osoby postronne bardziej przeżywają komentarze, niż autorzy wierszy. Takim sposobem nigdy nikt niczego by się nie nauczył.

Co do prawdziwości. Po prostu nie dowierzam temu co niesie w sobie ten tekst. Są kolory, zapachy, słowa. Ale brak mi w tym ruchu. Oczywiście może to być całkowicie subiektywne odczucie i chyba nie ma sensu o tym dyskutować.

Pozdrawiam.
a.
W porządku. Gdyby Pani napisała w poprzednim komentarzu drugi akapit tej wypowiedzi, wcale bym się nie czepiał. Pozdrawiam serdecznie.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

dziękuję. jak już napisałam wcześniej, nie miałam jeszcze
okazji zwiedzać Paryża Ach, to ciesz się na zapas. Turnau śpiewał o szarych Paryżach i tak jest. Najlepiej pomieszkać tam troszkę. Jedź, Monet się ucieszy :)

dobrze wiedzieć, dzięki.
jeśli pojadę, to pewnie z jakimś Monetem :P

pozdrawiam
Karolina
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



witaj Agnes,

możesz poszukać w starszych tekstach ;P.
a tak serio, to piszę, jak czuję. po prostu
malarstwo jest mi najbliższe, ostatnio
praktycznie nim żyję, stąd takie wiersze.
oczywiście nie wykluczam innej tematyki,
pożyjemy - zobaczymy.



hmm, ewentualnie możesz tu nie zaglądać,
nie chcę irytacji ;P.
rozumiem, że przez wyszukane słowa rozumiesz
np elementy ówczesnej garderoby. stosuję je,
by podkreślić przeszłość, tamte czasy, tęsknotę
za nimi. jak już wspominałam, znam Paryż
tylko z książek, z obrazów.



dziękuję, kiedyś pewnie spróbuję. jestem teraz
w jednym z najweselszych i najspokojniejszych
okresów w moim życiu, stąd ten optymizm w tekstach.

pozdrawiam
Karolina
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Proszę mi wybaczyć, ale: jak wiersz może być nieprawdziwy? Nieprawdziwa może być sytuacja liryczna. W ogóle co to znaczy, że wiersz jest nieprawdziwy? Chodzi o to, że mało autentyczny? Pani kojarzy Paryż z Rumunami. Fakt, również ich widziałem w Paryżu. Tylko, że ten tekst to erotyk (sic!!!), a nie rzeczywisty opis miasta. To nie jest opis miasta!!! Poza tym chyba dobrze, że Autorka używa wyszukanych słów i metafor i nie ogranicza się do złamanych serc i płaczącego deszczu. To oczywiste, że skoro jest malarką, będzie się odnosić do tej dziedziny sztuki, bo jest jej ona najbliższa, przenikająca przez życie. To tak samo, jak teksty o miłości, związkach, etc. Trudno, by ktoś mocno zakochany pisał o pierdzeniu w stołek. Dalej - dedykacja również może być metaforą. Może podmiot liryczny mówi o innym Monet, takim tylko dla niej, o zupełnie innej postaci, która po części przypomina wielkiego impresjonistę. Pani chyba źle zrozumiała wiersz.

dzięki. wiele prawdy w tym, zresztą już wytłumaczyłam co i jak.
  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • WIELKA FLAMANDZKA (1968) (Zagraj w "Flamish")   Flamandki idą w tan, nie mówiąc nic Nie mówi im nic niedzielny dzwon Flamandki idą w tan, nie idąc w noc Flamandki to nie mówiący typ Idą w tan, bo mają dwadzieścia lat Wiek, gdy musisz zaręczyć się Zaręczyć, by móc wziąć ślub Ślub, byś dzieci mieć mógł Tak uczyli rodzice nas Mnich, i z eminencja sam, Co w katedrze ma dom  Dlatego tak, dlatego tańczą wciąż Idą w tan, nie idąc w dreszcz Nie idą w dreszcz w niedzielny dzwon Idą w tan, nie roniąc łez Flamandki nie ze łzawych są Idą, bo minął trzydziesty rok A to rok, gdy dobrze pokazać, że Wszystko dobrze, dzieci rodzą się Jak chmiel i żyto w krąg Że dumą rodziców są I Mnicha, i Eminencji, co Kapłanem w katedrze jest Dlatego tak, dlatego tańczą tan ten Flamandki idą w tan, nie brnąc w śmiech Nie brną w śmiech, w dzwonu broń Nie brną w śmiech, bo śmiech to grzech Flamandki nie mają zmysłu doń Tańczą wciąż, choć już sześć dych - Dostojny wiek, czas pokazać, że Dobrze jest, wnuki wyszły ci Jak chmiel i żyto w szkle Wszystkie spowite w czerń Jak Mnich, Eminencja Jej Co w klasztorze pędzi też Dziedziczą ją, jak tan ten Flamandki idą w tan, choć minęło lat sto A na sto lat musisz wykazać się Pokazać, że umiesz wychylić szkło Z chmielu i żyta, co utrzymało cię Idą w sto pas do przodków, w ten sam dzwon Co mnich, a nawet Ekscelencja, co Archiprezbitrem post mortem zrobili go I dlatego idą jeszcze raz w  ten tan, w to szkło Idą w tan, choć nie chce zgiąć się krzyż, Zdjąć się krzyż, ten wielki dzwon Wziąć ten krzyż, krzyż lżejszy niż Tan tan, tan ten po zgon Flamandki Flamandki Fla- Fla- Pa pa Pavluflon    
    • @Poezja to życie ... a my   może warto się zatrzymać i ... podziwiać  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • @andrew już jest ok , 
    • życie w biegu   wiele oferuje  nie zawsze … więc miejmy  swój mały świat  może i ... z nią    tam  mimo ... potknięć jesteśmy  blisko siebie  naszego jutra    tłum potrafi …  wyprowadzić na manowce    swój kawałek podłogi  azyl    6.2026 andrew   
    • Patrzę na brunatną ziemię, jeszcze nieprzekopaną, jeszcze niezaoraną. A tam mrówka, sierota cholerna, bezzębna, z rudymi włosami, sięgającymi pępka. Gnojona i zeszmacona dnia czwartego z rana. Dnia siódmego z rana czesze swoje czułki - robią to wszystkie mrówki, by dnia pierwszego stać się pokarmem dla mrówkojada, darmozjada.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...