Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wyskoczył raz Filip z konopi
- indyjska to była uprawa,
i chociaż się nie poobijał
nielekka go czeka przeprawa.

Przeprawa przez rzekę przesłuchań,
oskarżeń i insynuacji,
że Filip planował wprowadzić
na rynek, to ziele z plantacji.

Pomimo kwiecistej obrony
ponownie Filipa zamknęli
a cały szatański interes
jak zwykle niebiescy przejęli.

I tak to już w kółko Macieju
bo Filip, gdy opuści celę
ponownie założy plantację
gdyż ciągle jest zbyt na to ziele.

Opublikowano

A dzisiaj w radiu słyszałem, że gdzieś u nas, tylko nie pamiętam w jakim mieście, przed wejściem do sądu, czy też do prokuratury, nie jestem pewien, bo jednym uchem słuchałem, ale w tym przypadku, to różnica chyba niewielka, ktoś posadził sobie to ziele na rabatce i... sobie rosło. Rosło by sobie dalej, gdyby nie jakiś goniący za sensacją dziennikarz, który zawiadomił o tym policję. A swoją drogą, ciekawe skąd wiedział, że to, to to? ;-)
W każdym razie policjanci, prokuratorzy i sędziowie, którzy musieli przechodzić koło tej mini plantacji po kilka razy dziennie, przez długi czas nie zwracali na nią uwagi. W sumie, to chyba dobrze o nich świadczy, tylko tyle że teraz grożą żartownisiowi pozbawieniem wolności do lat dwuch, bodajże.
No, wymyślilibyście coś lepszego?

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @Sylwester_Lasota @Berenika97 @wiedźma @Gosława @Leszek Piotr Laskowski @.KOBIETA. @LessLove @Gosława   Dziękuje Wam.   Wiersz idzie do śmieci, zmieniłem całkowicie koncepcje, poniżej link do nowej wersji:  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

           
    • Wierzyłam Tobie, w słowa, gesty W ciszę, którą mnie karmiłeś A milcząc, byłeś najlepszy Płakałam, oczami mówiłeś   I czarowałeś spragnionym wzrokiem A ja drżałam, nie wiedząc dlaczego I spłynęła łza pod moim okiem Wyczułam coś złego   Teraz, patrząc wstecz - widzę Że, błądziłeś między myślami A ja, choć się nie wstydzę To łkam nad złamanymi zasadami   Bo obiecałeś, ja sama obiecałam Potem płacz i obłąkane oczy Dlaczego tak bardzo Cię kochałam Gdy mrok Twoim umysłem się toczył?   Ta ciemność w Tobie, i te oczy Zgasiły mnie, choć mówiłam, myślałam Teraz serce się na mnie boczy Za bardzo pragnęłam, za bardzo chciałam   Lepiej by mi było bez łez, bez Ciebie Lepsze byłyby słowa milczenia Obwiniam teraz wszystkich i siebie Lecz nie ma to znaczenia...   Mówisz: jestem niewdzięczna, bo płaczę Bo cierpię, bo użalam się nad sobą A ja wiem, że za rok, dwa zobaczę Że to nie Ty, byłeś tą osobą
    • @.KOBIETA. Niezgrabne sformułowanie z mojej strony, przepraszam.  @.KOBIETA. Żeby do czegoś dojść, przydają się schody - w dół i do góry

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To całe przedsięwzięcie wymagało ode mnie przełamania bariery psychicznej  bo łatwiej wybudować nowy dom. Zburzyłem 24 m2 dodaję 160, zostanie 140 To ważne miejsce, jedno z tych, które odegrają ważną rolę w planach osobistych. Pod koniec przyszłego roku będzie ożywione i wypełnione radością, spełnieniem, twórczością, przyjaciółmi DUCHA.
    • @violetta   zabawa z słońcem    Pozdrawiam serdecznie miłego dnia 
    • @violetta

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...