Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cóżeście uczynili nędzni aktorzy?
Głos scenie odebraliście
Jej światła zgasiliście

Gdzież teraz mam grać
Gdzież podzieje się Dama Kameliowa?
Salonów dla niej nie starcza
A scena takimi nędznikami splugawiona

Odsuńcie się w mrok, gdy sztylet przeszyje
doń piersi
Jam chełpić będę się blaskiem świateł,
któreż na nowo zapłoną blaskiem pożądania
Aktor na nowo swą rolę wypowie
Gdy reszta niema pozostanie

Drewniania marionetka tchnie doń życiem
Ponoć nie ma serca, w drewnianej piersi
A w drewnie nie siedzi dusza
Lecz kłamstwo to plugawe
Bo gdy drewniana noga na scenę wzejdzie
Życie w niej tętni

Czyż jeszcze sopran donośnie zabrzmi?
Czyż caiło przeszyje dreszcz podniecenia,
a rozkosz zbierze swe żniwo?
Gdy nędzników ustanie czas,
wzejdzmy na scenę i odegrajmy życie...

Opublikowano

Gdy scena Pani światłem zajaśnieje,
Któż zdoła pogrążyć w cieniu Twe uroki,
Gdy marionetek na scenie nie stanie kto tu zaistnieje,
Ten teatr bez nich straci swe uroki.
Tak,nawet drewno przemówi gdy duszę dostanie,
Tyle że towar to deficytowy,
Dostępny jedynie na Boskim straganie,
Jak każdy Damo, materiał duchowy...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Dziękuję pięknie @piąteprzezdziesiąte

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Migrena Tłumaczenie w pełni akceptuję:⁠^⁠) bo ile ja literówek klepie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Bardzo mi miło, że moje utwory ci się spodobały Ale mała ostrzeżenie... proszę nie brać na poważnie moich wczesnych wierszy Dopiero wyrastałam z Mickiewiczów i Słowackich... (I to jest, proszę bardzo, przykład złego tłumaczenia!)    Ale już znalazłam swój język jako twórca.    Jescze raz dziękuję    
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Ach. Znalazłaś mnie :)   Dziękuję   Mam z tym problem.  Pozdrawiam serdecznie.
    • @Poet Ka   raczej nie.    surrealistyczny w duchu, z symbolicznym podbiciem znaczen.
    • Wiersz napisany ku czci Polaków, którzy zginęli podczas ostatniej wojny światowej. Wygłoszony w czasie oficjalnych uroczystości, w dniu 1.09.2025r.,                      o godz. 4.45.   Mamo … Tak mi zimno. Właśnie dla Ciebie teraz wschodzi słońce, zaświeci Ci piękny dzień, Jaki spokój, jaka cisza, nic nie słyszę...   A chciałbym teraz Ciebie usłyszeć, mamo moja, Szum Twojego morza, śpiew lasów bieszczadzkich, Twoje burze na mazurskich jeziorach.   Chciałbym zobaczyć jaskółkę Twoją, jak szybuje po wiosennym niebie, I pszczoły pracujące na polnych bławatach, Których kolor tak uwielbiałem...   Alem utulony w te chłodne trawy, Delikatnie kołyszące się w rytmy mgieł o świtaniu...   Biłem się o Ciebie mamo, broniłem Cię jak tylko umiałem, Dziś przegrałem. I zostawiam Cię samą, mamo, moja Ojczyzno...   Ale Ty zrodzisz miliony cudnych serc dziewcząt i chłopców, Którzy uniosą Cię w zaczarowany świat polskiej chwały.   Którzy uczynią Cię najpiękniejszą Ojczyzną na Ziemi... I śpiewać o Tobie będą ptaki jesienią, I machać skrzydłami o Tobie będą lipcowe motyle. A deszcz ci zamruczy pieśń ku twojej chwale...   Czerwone niebo faluje nade mną. Widzę skrzydlate, białe konie, Co białą ciągną karetę. Patrzą na mnie zapraszająco...   Mamo, moja ojczyzno! Nie zapomnij o mnie. Mamo... Mamo... Mamo... … ...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...